Cykle – Volley Flash http://volleyflash.pl portal o siatkówce Wed, 21 Nov 2018 21:37:13 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 http://volleyflash.pl/wp-content/uploads/2015/03/cropped-VolleyFlash-logo-1-32x32.png Cykle – Volley Flash http://volleyflash.pl 32 32 KONKURS: Wygraj koszulkę z autografem Pawła Zagumnego! http://volleyflash.pl/konkurs-wygraj-koszulke-autografem-pawla-zagumnego/ http://volleyflash.pl/konkurs-wygraj-koszulke-autografem-pawla-zagumnego/#respond Wed, 21 Jun 2017 15:08:56 +0000 http://volleyflash.pl/?p=33382 Zachęcamy do wzięcia udziału w konkursie, w którym do wygrania jest koszulka z autografem Pawła […]

Post KONKURS: Wygraj koszulkę z autografem Pawła Zagumnego! pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Zachęcamy do wzięcia udziału w konkursie, w którym do wygrania jest koszulka z autografem Pawła Zagumnego!

Nagroda: koszulka z autografem Pawła Zagumnego
Zasady:
Aby wziąć udział w konkursie należy:
odpowiedzieć na pytania:
1. Ile meczów w reprezentacji Polski seniorów rozegrał Paweł Zagumny?
2. W ilu zagranicznych klubach występował Paweł Zagumny?
oraz
3. Wytypować dokładny wynik meczu Mistrzostw Świata U-21 Polska-Kanada wraz z wynikiem poszczególnych setów (Polska-Kanada -:- (-:-, -:-, -:-)
Wygra osoba, która jako pierwsza odpowie poprawnie na zadane pytania oraz poprawnie lub jak najbliżej faktycznego wyniku wytupuje końcowy wynik meczu Polska-Kanada.
Czas trwania: Do 25.06.2017 r. godz. 12:00 (Odpowiedzi po tym terminie nie będą brane pod uwagę!)
Ogłoszenie wyników: 27.06.2017 r. odpowiemy w komentarzu osobie, która wygrała. 
 
Odpowiedzi należy udzielać pod TYM postem na naszym profilu na Facebook’u. Zachęcamy do obserwowania, gdyż wkrótce jeszcze więcej konkursów!
 

Post KONKURS: Wygraj koszulkę z autografem Pawła Zagumnego! pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/konkurs-wygraj-koszulke-autografem-pawla-zagumnego/feed/ 0
KONKURS!!! http://volleyflash.pl/konkurs/ http://volleyflash.pl/konkurs/#respond Wed, 19 Oct 2016 14:51:41 +0000 http://volleyflash.pl/?p=25327 Do wygrania kubki, torba oraz kody rabatowe do sklepu z siatkarską odzieżą i gadżetami Twenty […]

Post KONKURS!!! pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Do wygrania kubki, torba oraz kody rabatowe do sklepu z siatkarską odzieżą i gadżetami Twenty Five!

Nagrody:

1. miejsce – Kubek, torba i kod rabatowy -15% do sklepu Twenty Five
2. miejsce – Kubek i kod rabatowy -15% do sklepu Twenty Five
3. miejsce – Kubek

*Pierwszeństwo w wyborze wyglądu kubka ma zwycięzca, potem kolejno zdobywca drugiego i trzeciego miejsca.

img_20161019_130908

Co należy zrobić?

Wybrać jedno zdjęcie z naszej GALERII i przerobić je. Możecie dodać tekst, emotki, inne obrazki pasujące do sytuacji… Wszystko zależy od Waszej kreatywności!

Przy wyborze zdjęcia macie pełną dowolność. Może to być z sezonu reprezentacyjnego, ligowego, siatkówki plażowej, kobiet, mężczyzn… każde zdjęcie, które znajduje się w naszej galerii i posiada logo VolleyFlash jest do Waszej dyspozycji. Jest tylko jeden warunek: prosimy nie usuwać naszego loga i podpisów fotografów ze zdjęć.

Przeróbki prosimy wysyłać na adres: [email protected] wraz z imieniem i nazwiskiem. Wysyłając zgłoszenie wyrażacie zgodę na umieszczenie Waszego imienia i nazwiska na naszym Facebooku.

Uwaga: jedna osoba może wysłać jedno zdjęcie.

Czas trwania konkursu: od momentu ogłoszenia do niedzieli 6 listopada do godziny 23:59.

W jaki sposób wybrane będą najlepsze przeróbki?

Wybrane zostaną trzy zdjęcia wyłonione drogą głosowania w naszej redakcji.

Wyniki konkursu: Zamieścimy w komentarzu pod postem konkursowym w środę (9 listopada) o godzinie 20:00.

Zastrzegamy sobie prawo do zmiany zasad konkursu.

Czekamy na Wasze pomysłowe wersje naszych zdjęć! 🙂 Powodzenia!

Redakcja volleyflash.pl

Post KONKURS!!! pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/konkurs/feed/ 0
Poznajmy się – uczestnicy IO (Argentyna, Brazylia, Kanada) http://volleyflash.pl/poznajmy-sie-uczestnicy-igrzysk-olimpijskich/ http://volleyflash.pl/poznajmy-sie-uczestnicy-igrzysk-olimpijskich/#respond Tue, 02 Aug 2016 18:19:10 +0000 http://volleyflash.pl/?p=22487 Turniej siatkarski mężczyzn w Rio de Janeiro na pewno bardziej interesuje polskich kibiców, gdyż kadra […]

Post Poznajmy się – uczestnicy IO (Argentyna, Brazylia, Kanada) pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Turniej siatkarski mężczyzn w Rio de Janeiro na pewno bardziej interesuje polskich kibiców, gdyż kadra Polski pod wodzą Stephana Antigi pojechała do Brazylii po medal Igrzysk Olimpijskich. Warto jednak przyjrzeć się wszystkim reprezentacjom biorącym udział w turnieju, bowiem, jeżeli nasi siatkarze dojdą do fazy medalowej i nie spotkają się dwa razy z tym samym przeciwnikiem, to rozegrają z różnymi rywalami osiem spotkań.

Reprezentacja Argentyny:

Trener: Julio Velasco (od 2014r.)

Najlepszy wynik na IO: brązowy medal (Seul, 1988r.)

Ostatnie IO: piąte miejsce

Oczekiwania: awans do ćwierćfinału. Argentyńczycy nie trafili to zbyt wymagającej grupy, zmierzą się bowiem z reprezentacjami Polski, Rosji, Iranu, Egiptu i Kuby. Awans do 1/4 jest zatem obowiązkiem dla podopiecznych Julio Velasco. W samym meczu o półfinał nie muszą być przecież na straconej pozycji. W takich turniejach jak Igrzyska Olimpijskie dyspozycja jednego dnia może zaważyć na ewentualnej szansie gry o medale.

Gwiazda zespołu: Facundo Conte – dla znanego z występów w PGE Skrze Bełchatów zawodnika będą to drugie Igrzyska w karierze. Ważne dla reprezentacji Argentyny jest to, żeby od przyszłego sezonu zawodnik zespołu Fudan University of Shanghai, grał na swoim najwyższym poziomie. Zapewne do niego będzie adresowana większość piłek od Luciano de Cecco, a otwartą kwestią pozostaje to, czy Conte zagra klasycznie, na przyjęciu, czy też jako atakujący, a więc na pozycji, na której jego trener reprezentacyjny już go sprawdzał.

Możliwy wyjściowy skład: Luciano de Cecco, Facundo Conte, Ezequiel Palacios, Cristian Poglajen, Pablo Crer, Sebastian Sole, Alexis Gonzalez (libero)

Terminarz spotkań reprezentacji Argentyny:

7 sierpnia – Iran (godz. 3:35 czasu polskiego)
9 sierpnia – Rosja (godz. 14:30)
11 sierpnia – Polska (godz. 20:00)
13 sierpnia – Kuba (godz. 16:35)
15 sierpnia – Egipt (godz. 14:30)

Reprezentacja Brazylii:

Trener: Bernardo Rezende (od 2001r.)

Najlepszy wynik na IO: złoty medal (Barcelona, 1992r. i Ateny 2004r.)

Ostatnie IO: srebrny medal

Oczekiwania: tylko i wyłącznie złoto. Wiele czołowych reprezentacji jedzie do Rio, żeby zdobyć medal, oczywiście najlepiej złoty, ale nie pogardziliby medalem srebrnym czy brązowym. Sytuacji „Canarinhos” wygląda zupełnie inaczej. To oni są gospodarzami tego turnieju i brak złotego medalu będzie można uznać za klęskę.

Gwiazda zespołu: Wallace de Souza – dla atakującego reprezentacji Brazylii będą to drugie Igrzyska w karierze. Jego stabilna i równa forma ma być kluczem do osiągnięcia przez gospodarzy Igrzysk dobrego wyniku. Bardzo skoczny zawodnik zespołu Funvic Taubate (od nowego sezonu) musi być jednak w dobrej formie od początku turnieju, bowiem Brazylijczycy trafili na turnieju w Rio do grupy śmierci i żeby uniknąć trudnego rywala w ćwierćfinale muszą zająć wysokie miejsce w fazie grupowej. Dobra współpraca ich atakującego z rozgrywającym Bruno Rezende jest tutaj bardzo potrzebna.

Możliwy wyjściowy skład: Bruno Rezende, Ricardo Lucarelli, Mauricio Borges, Wallace de Souza, Mauricio Souza, Lucas Saatkamp, Sergio Dutra Santos (libero)

Terminarz reprezentacji Brazylii:

7 sierpnia – Meksyk (godz. 16:35 czasu polskiego)
9 sierpnia – Kanada (godz. 3:35)
11 sierpnia – Stany Zjednoczone (godz. 3:35)
13 sierpnia – Włochy (godz. 3:35)
15 sierpnia – Francja (godz. 3:35)

Reprezentacja Kanady:

Trener: Glenn Hoag (od 2006r.)

Najlepszy wynik na IO: czwarte miejsce (Los Angeles, 1984r.)

Ostatnie IO: nie brali udziału

Oczekiwania: walka o awans do ćwierćfinału. Kanadyjczycy, którzy na Igrzyska wracają po 24 latach przerwy trafili do bardzo silnej grupy, gdzie przyjdzie im się zmierzyć z Brazylią, Stanami Zjednoczonymi, Włochami czy Francją. O wyjście z grupy będzie zatem dla podopiecznych Glenna Hoaga bardzo ciężko. Należy jednak pamiętać, że jego podopieczni są w tym sezonie w dobrej formie, wywalczyli m.in. awans do pierwszej dywizji Ligi Światowej, więc nie będą chcieli zagrać w Rio tylko pięciu spotkań fazy grupowej.

Gwiazda zespołu: Gavin Schmitt – nowy zawodnik Asseco Resovii Rzeszów to klucz do dobrego wyniku na Igrzyskach Olimpijskich. Każda reprezentacja, która chce osiągnąć dobry wynik, musi posiadać klasowego atakującego. Takim na pewno jest Schmitt. Nie ulega wątpliwości, że rozgrywający reprezentacji Kanady będą ze swojego kolegi korzystać bardzo często. Jego selekcjoner ma do niego tak duże zaufanie, że nie wziął na turniej w Rio drugiego atakującego.

Możliwy wyjściowy skład: TJ Sanders, John-Gordon Perrin, Frederic Winters, Gavin Schmitt, Justin Duff, Graham Vigrass, Blair Bann (libero)

Terminarz reprezentacji Kanady:

7 sierpnia – Stany Zjednoczone (godz. 22:05 czasu polskiego)
9 sierpnia – Brazylia (godz. 3:35)
11 sierpnia – Francja (godz. 22:05)
13 sierpnia – Meksyk (godz. 1:30)
15 sierpnia – Włochy (godz. 1:30)

Autor: Sebastian Zykowski
Źrodło: fivb.com / opracowanie własne

Post Poznajmy się – uczestnicy IO (Argentyna, Brazylia, Kanada) pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/poznajmy-sie-uczestnicy-igrzysk-olimpijskich/feed/ 0
Siatkówka za oceanem: Azja http://volleyflash.pl/siatkowka-za-oceanem-azja/ http://volleyflash.pl/siatkowka-za-oceanem-azja/#respond Fri, 01 Apr 2016 14:41:24 +0000 http://volleyflash.pl/?p=20357 W Japonii, Chinach i Korei istnieją zawodowe ligi siatkarskie, w których bardzo często decydują się […]

Post Siatkówka za oceanem: Azja pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
W Japonii, Chinach i Korei istnieją zawodowe ligi siatkarskie, w których bardzo często decydują się grać światowej klasy zawodnicy. Nie trzeba szukać daleko – w obecnym sezonie w Chinach występowali chociażby Zbigniew Bartman czy Cristian Savani. Ligi azjatyckie należą do grupy bogatszych lig, które kuszą zawodników atrakcyjnymi kontraktami.

Początki naszego ulubionego sportu w Azji sięgają roku 1905, kiedy to w Chinach po raz pierwszy rozegrano szkolny mecz siatkówki. Trzy lata później sport ten pojawił się w Japonii, a następnie na Filipinach. W 1917 r. system, w jakim dotychczas rozgrywano sety (do 21 punktów) skrócono do 15 punktów. Na przestrzeni lat rozgrywki przeszły kilka modyfikacji, a obecnie wyglądają jak w większości lig na świecie, z tą różnicą, że sezon jest krótszy.

W maju 1952 r. powstała Azjatycka Konfederacja Piłki Siatkowej (Asian Volleyball Confederation – AVC), której pierwszym pomysłodawcą i założycielem był Mr. Nishikawa z Japonii. Na początku istnienia AVC w rozgrywkach wzięło udział 12 drużyn z całej Azji. Głównym zadaniem Konfederacji było stworzenie turnieju narodowych rozgrywek siatkarskich, co udało się osiągnąć w 1958 r. i od tej pory turniej mężczyzn rozgrywany jest co 4 lata w Tokio, a turniej kobiet – w Jakarcie (Indonezja).

AVC została podzielona na 5 stref – są to:

  • Azja Centralna (łącznie z Azją Południową i Iranem)
  • Azja Wschodnia
  • Azja Zachodnia
  • Azja Południowowschodnia
  • Oceania.

bez tytułu

Liga chińska

W Chinach zawodowa liga siatkarska powstała w 1996 roku. Składa się z 16 drużyn męskich i 16 żeńskich. Wszystkie drużyny podzielone są na dwie grupyA i B.

Obecnym mistrzem wśród mężczyzn jest drużyna z Szanghaju. W tym sezonie w lidze chińskiej 4. miejsce zajęła drużyna Sichuan Chengdu, w której występowali Zbigniew Bartman i Michał Łasko. Brązowy medal zdobyli siatkarze Shandong, a srebrny należy do ekipy z Pekinu (Beijing), w której z kolei występował Tom Edgar.

Liga japońska

Za rok jej powstania uważa się 1994, a więc dwa lata wcześniej niż miało to miejsce w Chinach. Znajduje się w niej 8 drużyn męskich i 8 żeńskich.

Przez kolejne sezony profesjonalna liga w Japonii przeszła małą ewolucję. Początkowo, w latach 1967–1994 istniała tzw. Japan Volleyball League, której jednak nie uznano za zawodową ligę. Dopiero w 1994 r. powstała V. League, która w 2006 roku zmieniła nazwę na V. Premier League.

Tegoroczny tytuł mistrzowski powędrował do Toyody Gosei, która w meczu finałowym pokonała w pięciu setach Panasonic Panthers – najbardziej utytułowaną japońską drużynę wśród mężczyzn. Złotym medalistą ligi japońskiej w tym roku został m.in. Igor Omrcen, który w znacznym stopniu przyczynił się do zdobycia mistrzostwa przez swoją drużynę (zdobył 37 pkt w meczu finałowym). Po przeciwnej stronie siatki, w drużynie Panthers grał z kolei Brazylijczyk Dante, lecz starania jego i klubowych kolegów nie przyniosły skutku i musieli zadowolić się srebrnym kruszcem.

W rozgrywkach żeńskich mistrzostwo zdobyły siatkarki NEC Red Rockets z Kawasaki.

Liga koreańska

System kwalifikacji w lidze koreańskiej wygląda następująco: najlepszy z siedmiu zespołów po fazie zasadniczej automatycznie kwalifikuje się do finału sezonu. Drugi trafia do półfinału, a trzecia i czwarta drużyna rywalizują ze sobą o możliwość dołączenia do walki w półfinale. Zwycięzca meczu półfinałowego walczy o złoto z pierwszym finalistą, który w komfortowych warunkach czeka spokojnie na rywala od zakończenia fazy zasadniczej 🙂

W Korei Południowej swoich sił próbowało już wielu znanych siatkarzy, m.in. Liberman Agamez, Kevin LeRoux, Gavin Schmitt, György Grozer. Mistrzostwo w tym sezonie powędrowało w ręce Rush&Cash, którzy pokonali w finale Hyundai Skywalkers w trzech meczach (na cztery rozegrane). W półfinale obecni mistrzowie pozbawili szans na walkę o złoty krążek drużynę Daejeon Samsung Blue Fangs, w której grał w tym sezonie György Grozer.

Daejeon_Samsung_Fire_Bluefangs.svg

Kanadyjski atakujący, Gavin Schmitt, występował w Korei przez 3 sezony (2009–2012 w Samsung Blue Fangs w Daejeon). Twierdził on wówczas, że liga koreańska jest niedoceniana, gdyż niewiele osób się nią interesuje. Zwrócił też uwagę na miłą atmosferę na meczach – rozgrywki transmitowane są w telewizji, a w hali gdy drużyna zdobywa punkt przy własnej publiczności, kibice bardzo entuzjastycznie reagują, śpiewają, cieszą się i dają mnóstwo pozytywnej energii zawodnikom. Ligę koreańską chwalił również Grozer. Mój klub to spełnienie marzeń każdego zawodnika, bowiem dla nas robi się tu wszystko, o co poprosimy. Ludzie kochają tu siatkówkę – powiedział niemiecki atakujący.

Autor: Katarzyna Mac
Źródło: opracowanie własne na podstawie jva.or.jp, wikipedia.org oraz stron drużyn ligi chińskiej, japońskiej i koreańskiej

Post Siatkówka za oceanem: Azja pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/siatkowka-za-oceanem-azja/feed/ 0
Filmy o siatkówce i z siatkówką w tle http://volleyflash.pl/20309-2/ http://volleyflash.pl/20309-2/#respond Mon, 21 Mar 2016 17:02:01 +0000 http://volleyflash.pl/?p=20309 Siatkówka z pewnością nie jest zbyt popularnym tematem w kinematografii. Wręcz przeciwnie, filmy o tematyce […]

Post Filmy o siatkówce i z siatkówką w tle pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Siatkówka z pewnością nie jest zbyt popularnym tematem w kinematografii. Wręcz przeciwnie, filmy o tematyce sportowej lub zawierające sportowy wątek, rzadko są powiązane z piłką siatkową. Bez względu na to, czy jest to film fabularny, czy dokumentalny, najpopularniejszymi dyscyplinami są – piłka nożna w Europie, czy baseball i koszykówka w kinie Hollywoodu. Siatkarski fan musi się natomiast porządnie naszukać, by znaleźć coś w jego upodobaniach.

Zacznijmy od naszego rodzimego kina. Wśród polskich produkcji znaleźliśmy zaledwie trzy. Są to dwa filmy dokumentalne i jeden biograficzny. O ile dość podobne do siebie filmy Kat i Drużyna, są dość dobrze zrealizowanymi obrazami, po których obejrzeniu nikt nie będzie żałował straconego czasu (choć nie zapewniamy, że będzie się dobrze bawił), to film Nad życie, mający opowiadać dramatyczną historię Agaty Mróz, możliwe iż jest nawet produkcją niepotrzebną.

 

Kat – Polska, 1976

Dokument, którego główną postacią jest wielka postać polskiej siatkówki, czyli Hubert Wagner, jest obrazem wartym obejrzenia. Film jest w pewnym sensie biografią wielkiego trenera polskiej reprezentacji, o jego drodze na to stanowisko, a zarazem jego przepisem na mistrzowską drużynę. Sam film jest dość subiektywny i stronniczy, polska reprezentacja jest przedstawiona tylko i wyłącznie z punktu widzenia Huberta Wagnera, jednak koniec końców wiemy, że jego drastyczne decyzje personalne w drużynie oraz rygorystyczne techniki treningu były właściwymi, gdyż przyniosły wymarzone złoto olimpijskie.

Film jest odpowiedni również dla dzisiejszego kibica, jest to spojrzenie w przeszłość pokazujące jak wiele zmieniło się w tej dyscyplinie sportu, zwłaszcza od strony medialnej, czy w związku z technikami przygotowań, ale wiemy, że jedno pozostało niezmienne ­­– tylko ciężka praca przynieść może wymarzone sukcesy.

Mimo iż minęło wiele czasu od powstania filmu, realia znacznie się zmieniły, a sam Hubert Wagner nie jest już wśród nas, dokument zawsze wniesie coś nowego i dla każdego prawdziwego kibica jest to bardzo ciekawa pozycja filmowa.

Nasza ocena: 8/10

 

Drużyna – Polska, 2014

Jest to film, który, jak dobrze pamiętamy, był ogromnie promowany w naszym kraju, zwłaszcza dlatego, iż w tym czasie zbliżały się Mistrzostwa Świata w Polsce. Chociaż nie jest to dzieło perfekcyjne, należałoby na nie poświęcić czas, jeśli jesteśmy fanami naszej kadry.

Warto porównać ten dokument z jego poprzednikiem, Katem. Podczas gdy Kat na główny plan wysuwa postać trenera i jego techniki przygotowań, to Drużyna opowiada faktycznie o całej drużynie poczynając od sztabu trenerskiego po samych zawodników. Kat jednak prezentuje polską reprezentację, w momencie jej największych sukcesów, czyli po zdobyciu Mistrzostwa Świata i na miesiąc przed Mistrzostwem Olimpijskim, natomiast Drużyna przedstawia jakby życie codzienne kadry, aktualny jej stan, zmagania z presją mediów oraz zawiera ciekawe wypowiedzi wielu zawodników, członków sztabu, zatem nie mamy tutaj jednostronnej opowieści. Nie jest to jednak film o faktycznych bohaterach, Polacy są tu akurat ukazani w momencie kryzysu, wielkie sukcesy ukazane są z perspektywy czasu, a więc wielkim pozytywem jest brak wybielania na siłę naszych reprezentantów. Kolejnym plusem filmu są świetne zdjęcia, wręcz miłe dla oka, nie ma się wrażenia, że wszystko mogłoby być sztucznie odgrywane, co istotne jest nie tylko w filmach fabularnych, ale i w dokumentach.

Mimo wszystko, po seansie pozostaje lekki niedosyt, przed obejrzeniem spodziewalibyśmy się więcej siatkówki „od kuchni” i w tej kwestii nie dowiedzieliśmy się prawie nic nowego. Głównym tematem filmu był raczej wpływ mediów i społeczeństwa na reprezentację i podobnie w drugą stronę. Podczas gdy w Kacie mieliśmy faktyczny wgląd w działanie drużyny, o tym jak każdy jej element jest istotny, tutaj ten temat został potraktowany dość delikatnie. Mamy wiele ładnie brzmiących ideologicznie wypowiedzi, za którymi nic wielkiego nie stoi, a szkoda, ponieważ zważając na to, jak świetnie film został zrobiony od strony technicznej, dałoby się więcej w nim zdziałać od strony merytorycznej.

Nasza ocena: 7/10

 

Nad życie – Polska, 2012

Film opowiadający tragiczną historię Agaty Mróz, powinien być pozycją obowiązkową dla każdego kibica polskiej siatkówki. Z pewnością historia siatkarki porusza, niezależnie od tego, czy jej wybór o urodzeniu dziecka, mimo zaawansowanej choroby, był słuszny czy nie, godna podziwu jest jej wielka odwaga.

Niestety, my jednak nie oceniamy historii Agaty Mróz, a jedynie sam film, który wypadł wręcz miernie. Jest to produkcja na miarę polskich seriali i to niestety tych niskich lotów. Poza samą historią siatkarki, trudno jest szukać w filmie pozytywów. Jest on pozbawiony emocji i mimo czołówki polskich aktorów, jest dość przeciętnie zagrany. Sprawia wręcz wrażenie, że robiony był „na szybko”. Widz niezainteresowany tematem porządnie się na filmie wynudzi, o ile nie zdecyduje się go wyłączyć  nie obejrzawszy go do końca. Przed seansem słyszeliśmy niejedną opinię, że Nad życie niezmiernie porusza i człowiek nie pozostaje po nim obojętnym. My co prawda nie uroniliśmy ani jednej łzy, ale obojętni też nie pozostaliśmy. Nie jest to jednak argument na plus, gdyż film zmusił nas do refleksji nad traktowaniem polskiego widza (polskiego, gdyż wątpimy, iż ktoś z zagranicy sięgnie po ten film). Czujemy wręcz złość, że filmowcom nie zależy na stworzeniu dobrego obrazu, większość widzów zwabiona była świeżą jeszcze historią Agaty Mróz, gdyż wiele aktualnych kibiców pamięta ją jeszcze z siatkarskich parkietów i być może końcowe łzy na filmie wywołane są przez smutne wspomnienia o siatkarce, a nie przez sam film.

Sam film niczego nie wnosi, po seansie zostaliśmy z tym samym stanem wiedzy o życiu siatkarki, jak i przed. Według nas każdy choć trochę wprawiony widz filmowy i kibic jednocześnie, będzie zawiedziony. Oczywiście film obejrzeć można, ale należałoby się wyzbyć jakichkolwiek oczekiwań przed seansem.

Nasza ocena: 4/10

 

Podobnie jak polskie, również i zagraniczne filmy bardzo rzadko zawierają siatkarski wątek. Niestety, jak można się domyślić, nie tylko w Polsce takie produkcje mają się słabo.

 

Żelazne damy (Satree lek) – Tajlandia, 2000

Film komediowy, o którym mówić można wiele, ale z największą przyjemnością można go też przemilczeć. Owa tajlandzka produkcja, z pewnością zaskakuje, przede wszystkim tym, że wręcz trudno uwierzyć, iż jest oparta na faktach, a jednak tak właśnie było.

Jest to historia pewnej grupy przyjaciół, wśród których wszyscy są gejami, bądź transwestytami. Chociaż tak naprawdę trudno stwierdzić, czy to nie wszyscy mają transwestyckie upodobania. Tak, ten film jest naprawdę o tym. Jak zatem może być to powiązane z siatkówką? Otóż jeden z głównych bohaterów, Mon, nie dostaje się do drużyny siatkarskiej ze względu na swoją orientację. Kiedy w lokalnej drużynie zmienia się trener i Mon tym razem zostaje wybrany, wszyscy inni odmawiają gry z nim. To właśnie wtedy bohater rusza na poszukiwanie swoich starych przyjaciół, z których kompletuje drużynę siatkarską. Mimo przeciwności losu, negatywnych reakcji społeczeństwa, drużyna nie poddaje się, wszyscy ciężko pracują i są tego efekty – na sam koniec wygrywają mistrzostwa Tajlandii.

Dla tych, którzy poszukują nowych doświadczeń, z całego serca polecamy Żelazne damy. Trzeba jednak przyznać – z pewnością jest to film dla odważnych. Jednak za tych, którzy zdecydują się na to szaleństwo, trzymamy kciuki by wytrwali do końca. Co prawda jest to komedia, jednak europejski widz uśmiechnie się zaledwie kilka razy. Pod żadnym pozorem nie razi nas to, jacy są bohaterowie, nie powątpiewamy, że faktycznie mogła istnieć taka drużyna złożona z gejów, rażące jest to w jak przerysowany sposób zostali oni przedstawieni, gdyż momentami ukazani byli jak banda głupków.

Niesamowity jest jeszcze fakt, że nakręcona została również druga część filmu, jednak nasza redakcja nie odważyła się już na więcej.

Nasza ocena: 3/10

 

All you’ve got – USA, 2006

Według nas jest to najgorszy film w zestawieniu i z głębi serca wam radzimy, omijajcie go szerokim łukiem. Pierwszym już faktem, zdecydowanie przemawiającym na niekorzyść tej produkcji, jest to, iż został on zrealizowany przez MTV, a to już z pewnością bardzo zniechęca przed seansem. My jednak byliśmy bardzo zdeterminowani i zabraliśmy się za oglądanie, mając nadzieję, że jednak się mylimy.

Trudno dokładnie streścić fabułę filmu, jest to historia żeńskiej drużyny z pewnego kalifornijskiego college’u, do którego, po pewnej tragedii (która wcale nas nie chwyta za serca), dołącza trójka nowych dziewczyn, ze znienawidzonego kiedyś zespołu. Zawodniczki na początku się nie lubią, ale później oczywiście, po wielu sporach i przeszkodach, zostają najlepszymi przyjaciółkami i jakżeby inaczej – na koniec zostają mistrzyniami stanu. Przez całe trwanie filmu czekaliśmy na jakiś zwrot akcji, moment, w którym coś faktycznie zacznie się dziać, jednak na marne. Jest to film zupełnie o niczym, film pusty i sztuczny, nie jest ani poruszającym dramatem, ani wciągającym filmem akcji, czy też zabawną komedią. Zabawne jest natomiast to, że mimo iż reżyserem i scenarzystą są kobiety, to mamy liczne ujęcia krągłości bohaterek. Scenariusz tego filmu zdecydowanie sięga dna, w trakcie seansu z niecierpliwością wyczekiwaliśmy, kiedy nasze męki w końcu dobiegną końca, ale cóż, być może po prostu nie potrafiliśmy się wczuć w postać amerykańskiego nastolatka. Być może też nie potrafiliśmy się dostatecznie skupić na filmie (a uwierzcie, próbowaliśmy) i możliwe, że dlatego cała historia nie wydawała się logiczna i nie zauważyliśmy jej przesłania, chociaż najprawdopodobniej go po prostu nie było.

Zatem według nas nie warto marnować czasu na All you’ve got. Ten film zawodzi na wszystkich płaszczyznach. Zamiast tego poświęćcie te półtorej godziny na spacer lub cokolwiek innego, bardziej pożytecznego.
Nasza ocena: 1/10

 

Farfalle – Włochy, 1997

Akcja filmu Farfalle podobnie jak w przypadku All you’ve got toczy się w kręgach młodzieży i mimo iż bardzo widocznym jest fakt, że jest to film o znacznie mniejszym budżecie, to jest on całkiem znośny.

Jest to historia pewnej włoskiej nastolatki, Sandry, bardzo pochłoniętej siatkówką i swoim chłopakiem, że nawet nie myśli ona o nauce. Właśnie z tego powodu jej rodzice posyłają ją do szkoły katolickiej, gdzie nie ma możliwości gry w siatkówkę, a jej chłopak jest nią coraz mniej zainteresowany. W szkole poznaje niepełnosprawnego Marco, który, jak się potem okazuje, był kiedyś reprezentantem Włoch i prosi go, by został trenerem nowo powstałej szkolnej drużyny siatkarskiej, którą Sandra nazywa Farfalle (Motyle). Historia jest dość prosta, nie jest żadnym dziełem filmowym, jednak zdecydowanie przewyższa All you’ve got, które, jakby nie patrzeć jest o podobnej tematyce. Jest to bardzo lekki film, może nawet i dość przewidywalny, jednak nie razi po oczach, jest sensowny i logiczny. Dorosłej osoby z pewnością nie zachwyci, ale młodzież, stawiająca swoje pierwsze siatkarskie kroki, może przy nim się trochę odprężyć.

Nasza ocena: 5/10

 

Spike Team – Włochy, 2010

Jest to jedyna w naszym zestawieniu kreskówka i serial jednocześnie. Z pewnością najbardziej zachęcający jest tu fakt, że jest autorem serii jest dawna gwiazda włoskiej siatkówki Andrea Lucchetta, co więcej, pojawia się on nawet w oryginalnej wersji dubbingowej. Jest też dobra informacja dla polskich widzów, serial był emitowany w polskiej telewizji, zatem jest on dostępny również w polskiej wersji dubbingowej.

Kreskówka opowiada o grupie dziewczyn z College’u Spikersfield, które stanąć muszą przed wielkim wyzwaniem. Aby ocalić swoją uczelnię przed buldożerami zachłannej Madame Amali muszą wygrać turniej siatkarski. Zadanie jest ogromnie trudne, gdyż dziewczyny nigdy profesjonalnie nie grały w siatkówkę, a Madame Amali wykupiła już do swojej drużyny najlepsze zawodniczki w kraju. College’owi z pomocą przychodzi Lucky (postać wzorowana na samym Lucchetcie), były światowej klasy siatkarz, który zostaje trenerem dziewczyn.

Historia wygląda dość prosto i faktycznie tak jest w rzeczywistości. Serial, poza siatkówką w tle, nie ma w sobie nic nadzwyczaj oryginalnego. Dość słabe wydają się też dialogi, niezbyt powalająca jest też grafika. Oceniając serial, staramy się jednak pamiętać, że jest on poświęcony przede wszystkim dla dzieci, tak więc nie chcemy go zbyt ostro atakować. Mali widzowie z pewnością będą się przy nim dobrze bawić i możliwe, że może być to dla nich pewnego rodzaju zachęta do uprawiania siatkówki. Niemniej jednak twórcy serialu mogli się bardziej przyłożyć, zwłaszcza w dialogach, które momentami są odrobinę męczące (jednak możliwe, iż w oryginalnej wersji są one lepsze).

Nasza ocena: 6/10

 

Jak możecie sami zauważyć, siatkówka nie jest popularnym tematem dla twórców filmowych na całym świecie. Nie dość, że znalezienie choćby kilku tytułów jest ogromnym kłopotem, to owe produkcje nie zadowalają swoim poziomem. Z pewnością najlepiej wypadają tu filmy dokumentalne i być może w tę stronę powinna iść „siatkarska filmografia”. Wiele całkiem dobrych filmów powstało już o innych dyscyplinach, więc my jako siatkarscy kibice miejmy nadzieję, że kiedyś powstanie również produkcja, która również nas zadowoli.

 

A wy, które z tych filmów widzieliście? Czy macie o nich inne opinie? A może dodalibyście od siebie jeszcze jakiś inny tytuł? Podzielcie się z nami!

 

Autor: Anna Biernacka
Źródło: inf. własna/zdjęcia: filmweb.pl, dasolo.org

Post Filmy o siatkówce i z siatkówką w tle pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/20309-2/feed/ 0
Siatkówka za oceanem: Australia http://volleyflash.pl/siatkowka-oceanem-australia/ http://volleyflash.pl/siatkowka-oceanem-australia/#respond Fri, 18 Mar 2016 16:20:01 +0000 http://volleyflash.pl/?p=20295 W kolejnym artykule z naszego cyklu wędrujemy dosłownie za oceany: Indyjski i Spokojny. W Australii […]

Post Siatkówka za oceanem: Australia pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
W kolejnym artykule z naszego cyklu wędrujemy dosłownie za oceany: Indyjski i Spokojny. W Australii siatkówka doczekała się zawodowej ligi, choć nie jest ona tak znana jak europejskie. W ciągu ostatnich lat australijska liga siatkarska rozwinęła się, ale minie jeszcze sporo czasu, zanim będzie mogła równać się z ligami naszego kontynentu.

W 1998 roku Australian Volleyball League (AVL) została ponownie włączona do kalendarza rozgrywek po kilku wcześniejszych próbach prowadzenia ligi zawodowej. Na początku, w pierwszym roku istnienia była to tylko liga mężczyzn. Liga australijska miała swój początek w kwietniu w Melbourne Sports and Aquatic Centre i liczyła cztery krótkie rundy. W pierwszym sezonie istnienia Australian Institute of Sport pokonał Sydney Cedars w meczu o mistrzostwo ligi. Rozgrywki odbywały się co tydzień i były transmitowane w telewizji.

Rok później wprowadzono ligę żeńską. Władze zaczęły dostrzegać, że inwestycja w siatkówkę mogłaby być opłacalna, gdyż była to jedna z najchętniej oglądanych dyscyplin sportowych. Dłuższy sezon cotygodniowych lub codwutygodniowych gier u siebie i na wyjeździe zaowocował lepszymi możliwościami marketingowymi i medialnymi dla sportu niż tradycyjne rozgrywki narodowe. Wtedy zadecydowano, że w 1999 roku Australian Open Championships zastąpione zostaną przez ligę AVL jako jedyne międzystanowe rozgrywki siatkarskie.

Przez pierwsze kilka sezonów ligi rozgrywki odbywały się w pierwszej połowie roku, zazwyczaj od marca do maja. W jednym sezonie finały odbyły się w lipcu, ponieważ połączono je z mistrzostwami juniorów. W 2003 roku została wprowadzona zmiana – rozgrywki ligowe przesunięto na dalszą część roku, na okres od września do grudnia.

Liga australijska przybierała różne formy przez lata – drużyny dzielono na konferencje wschodnią i zachodnią, serie meczów u siebie i wyjazdowych, pojedyncze i podwójne mecze ze wszystkimi przeciwnikami czy też system gry grand prix. Liczba klubów również ulegała zmianie na przestrzeni lat – powstało kilka nowych drużyn zarówno męskich, jak i żeńskich, lecz niektóre nie przetrwały i musiały pożegnać się z profesjonalną ligą.

Obie ligi, żeńska i męska, liczą po 8 drużyn. Obecnym mistrzem wśród mężczyzn jest drużyna Canberra Heat, a wśród kobiet University Blues. W finałowym meczu ligi męskiej mistrz pokonał zespół Queensland Pirates 3:0. W poprzednim sezonie finał był pomiędzy tymi samymi drużynami, ale zakończył się odwrotnie – tytułem dla QLD Pirates. U kobiet z kolei mistrzostwo obroniły siatkarki z Melbourne.

Drużyny w lidze australijskiej:

AVL

Autor: Katarzyna Mac
Źródło: opracowanie własne na podstawie avl.org.au

Post Siatkówka za oceanem: Australia pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/siatkowka-oceanem-australia/feed/ 0
Siatkówka za oceanem: Kanada http://volleyflash.pl/siatkowka-za-oceanem-kanada/ http://volleyflash.pl/siatkowka-za-oceanem-kanada/#respond Fri, 04 Mar 2016 15:30:27 +0000 http://volleyflash.pl/?p=20187 Ze Stanów Zjednoczonych przenosimy się na północ – do Kanady! Tym razem bierzemy pod lupę […]

Post Siatkówka za oceanem: Kanada pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Ze Stanów Zjednoczonych przenosimy się na północ – do Kanady! Tym razem bierzemy pod lupę siatkówkę w Kraju Klonowego Liścia, skąd również pochodzi wielu utalentowanych zawodników na arenie światowej. Kanadyjczycy, podobnie jak ich południowi sąsiedzi nie doczekali się stworzenia profesjonalnej ligi siatkarskiej w swoim kraju.

Pierwsza wzmianka o siatkówce w Kraju Klonowego Liścia pojawiła się w 1900 roku. W Kanadzie nie ma profesjonalnej ligi siatkarskiej. W czasie, gdy reprezentacyjni zawodnicy przebywają w swoich klubach w sezonie ligowym jedyny kontakt z tym wspaniałym sportem mają młodzi zawodnicy i zawodniczki, którzy grają w drużynach w college’ach i na uniwersytetach.

Uniwersyteckie rozgrywki siatkarskie zazwyczaj rozpoczynają się we wrześniu/październiku. Studenci i studentki grają na swoich uczelniach w klubach, które podlegają pod odpowiednie związki, stowarzyszenia lub organizacje sportowe w różnych częściach kraju. Główną organizacją jest Canadian Interuniversity Sport (CIS), która dzieli się na 4 konferencje. Drużyny podlegają odpowiednio pod swoje konferencje.

  • Canada West Universities Athletic Association (CWUAA)

– w tej konferencji walczy ze sobą 13 drużyn siatkarskich, zarówno męskich, jak i żeńskich. Obecnie na 1. miejscu znajdują się drużyny Golden Bears z Uniwersytetu Alberty (mężczyźni) i zespół Heat z Kampusu Okangan Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej (kobiety). Siedem najlepszych ekip kwalifikuje się do fazy play-off, która gra o medale.

W jednej z drużyn z tej konferencji w czasie studiów grał Gavin Schmitt (sezon 2006/07). Była to akademicka drużyna siatkarska na Uniwersytecie w Saskatchewan. Po roku spędzonym na uczelni kanadyjski atakujący przeniósł się do ligi greckiej.

W drużynie UBC Thunderbirds na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej grał Blair Bann, libero reprezentacji Kanady. Przez 3 lata zdobywał tytuł najlepszego gracza na swojej pozycji według rankingu CIS.

Kolejnymi zawodnikami, którzy grali w uniwersyteckich drużynach w tej konferencji są Justin Duff i Jason DeRocco. Swoją klubową karierę Justin rozpoczął w drużynie The Winnipeg Wesmen, a Jason – w Manitoba Bisons.

64-06-campus-player-profile_627_836_80
Justin Duff

  • Ontario University Athletics (OUA)

– w skład tej konferencji wchodzi 11 drużyn siatkarskich męskich i 14 żeńskich. Obecnie na 1. miejscu w rozgrywkach wśród mężczyzn znajduje się zespół z Uniwersytetu McMaster w Hamilton, w prowincji Ontario. Wśród kobiet drużyny z tej konferencji zostały podzielone na dwie dywizje: wschodnią i zachodnią. Na wschodzie póki co najlepsze są siatkarki z Uniwersytetu w Toronto, a na zachodzie – podobnie jak ich koledzy z Uniwersytetu w McMaster.

  • Réseau du sport étudiant du Québec (RSEQ)

– liga siatkówki we francuskojęzycznej prowincji Québec została stworzona w 1970 roku. Sezon siatkarski trwa od października do lutego. Do tej konferencji należą tylko 3 drużyny, dlatego też corocznie zespoły z RSEQ rozgrywają dodatkowe spotkania z drużynami z konferencji atlantyckiej (AUS). Siatkarze i siatkarski z prowincji Québec grają na jednym z trzech uniwersytetów: Laval, Montréal, Sherbrooke.

  • Atlantic University Sport (AUS)

– do konferencji atlantyckiej również należą tylko trzy drużyny, które grają z ekipami z RSEQ. Są to: Uniwersytet Nowego Brunszwiku we Fredericton (drużyna UNB Varsity Reds), Uniwersytet w Newfoundland (drużyna Memorial Sea-Hawks) oraz Uniwersytet Dalhousie w Halifax (drużyna Dalhousie Tigers).

Uczelnie i szkoły z każdej konferencji co roku rywalizują pomiędzy sobą w sezonie ligowym. Dotyczy to nie tylko siatkówki, ale również innych dyscyplin sportowych.

Autor: Katarzyna Mac
Źródło: opracowanie własne na podstawie: cis-sic.ca, ccaa.ca, canadawest.org, oua.ca, rseq.ca, atlanticuniversitysport.com i stron internetowych uniwersytetów

Post Siatkówka za oceanem: Kanada pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/siatkowka-za-oceanem-kanada/feed/ 0
Siatkówka za oceanem: Stany Zjednoczone http://volleyflash.pl/siatkowka-za-oceanem-stany-zjednoczone/ http://volleyflash.pl/siatkowka-za-oceanem-stany-zjednoczone/#respond Fri, 26 Feb 2016 12:40:07 +0000 http://volleyflash.pl/?p=20088 Siatkówka na Nowym Kontynencie nie jest tak popularna jak w Europie, aczkolwiek nie można zaprzeczyć, […]

Post Siatkówka za oceanem: Stany Zjednoczone pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Siatkówka na Nowym Kontynencie nie jest tak popularna jak w Europie, aczkolwiek nie można zaprzeczyć, że brakuje tam zdolnych zawodników i zawodniczek. Dużo bardziej sport ten przypadł do gustu żeńskiej części społeczności, szczególnie młodszym siatkarkom. Zapraszamy do przeczytania artykułu na temat naszego ulubionego sportu w USA!

Nadzieja umiera ostatnia?

Jako zawodowy sport siatkówka w Stanach Zjednoczonych osiągnęła ograniczony sukces. Dokonano licznych prób, aby stworzyć profesjonalną ligę siatkarską, szczególnie żeńską. Niestety na chwilę obecną nie udało się tego zrobić. Komentarze kibiców na różnych forach siatkarskich mówią, że nie zapowiada się na stworzenie takiej ligi w USA, gdyż brakuje środków pieniężnych na samo sfinalizowanie tego pomysłu, a co dopiero na utrzymanie profesjonalnej ligi. Nie ma co się łudzić, że w przypadku powstania ligi siatkarskiej osiągnie ona w Stanach taki sukces i zainteresowanie jak NBA czy NFL. Jednak kibiców siatkówki ciągle przybywa i jej popularność rośnie. Kibicom tego pięknego sportu na Zachodzie pozostaje więc mieć nadzieję, że w przyszłości doczekają się profesjonalnej ligi, która przetrwa dłużej niż sezon lub dwa.

W 2012 roku Amerykańska Federacja Siatkówki podpisała porozumienie z firmą Grand Prix Sport na stworzenie profesjonalnej męskiej ligi siatkówki do końca 2018 roku, gdyż ówcześnie od roku istniał jej żeński odpowiednik – Women’s National Volleyball League. Jednakże jak zawsze kończyło się to w USA, po kilkunastu miesiącach ligę rozwiązano.

Już jutro zapraszamy na wywiad z libero reprezentacji Stanów Zjednoczonych – Dustinem Wattenem, który opowie nam więcej o siatkówce w USA!

Premier Volleyball League

Namiastką ligi jest w USA obecnie Premier Volleyball League (PVL), którą powołano w 2012 roku. Składa się z drużyn spośród czterdziestu regionalnych stowarzyszeń siatkówki w Ameryce Północnej.

2331969_orig
Źródło: usapvl.com

Jest to turniej usankcjonowany przez USA Volleyball. Drużyny mają możliwość uczestnictwa w nim w każdym sezonie. Obecnym mistrzem wśród mężczyzn jest drużyna Team Pineapple, a wśród kobiet góruje North Texas. Prezesem PVL jest Steve Bishop, który jest również menadżerem jednej z drużyn (Florida Wave). Pomagają mu dyrektorzy poszczególnych regionów.

Ciekawostka: W drużynie Team Pineapple właścicielem, kierownikiem i trenerem jest Lloy Ball – złoty medalista Igrzysk Olimpijskich 2008, wielokrotny i utytułowany reprezentant kraju. W mistrzostwach PVL w 2013 roku w drużynie Team Lights Out występował Dustin Watten, który zdobył ze swoim zespołem 2. miejsce.

Siatkówka w college’ach, czyli NCAA

Dość duże i ciągle rosnące zainteresowanie tym sportem mają studenci, którzy grają w klubach na swoich uczelniach. Drużyny zostały podzielone na 3 dywizje, choć sytuacja w żeńskiej i męskiej lidze nieco się różni. W przypadku drużyn męskich, do 2012 roku nie mieli oni podziału na dywizje, a obecnie struktura jest jeszcze bardziej skomplikowana. Otóż, dywizja III postanowiła urządzić sobie własne mistrzostwa, nie rywalizując z dwoma pozostałymi dywizjami (I i II), które połączono. Dlatego też uczelnie z dywizji III nie kwalifikują się od tamtej pory na mistrzostwa National Collegiate Championship. Inna sytuacja występuje w lidze żeńskiej, gdzie również są 3 dywizje, ale mistrzostwa rozgrywane są w każdej z nich osobno. Dzieje się tak ze względu na dużo więcej drużyn żeńskich niż męskich, co bardzo utrudniłoby system rozgrywek gdyby mistrzostwa miały odbywać się łącznie dla wszystkich trzech dywizji.

Obecnie mistrzem NCC jest Loyola Chicago, które przez dwa ostatnie lata triumfowali w finałach. Ubiegłoroczne mistrzostwo pomógł im wywalczyć Thomas Jaeschke, który występował w tej drużynie przez rok. Najlepszą drużyną dywizji III jest natomiast Stevens Institute. W żeńskich rozgrywkach obecne mistrzynie kolejnych dywizji to: Nebraska, Wheeling Jesuit i Cal Lutheran.

Młodsi siatkarze i siatkarski grają również w licealnych drużynach w swoich szkołach. Ciekawostka: na każdego chłopca grającego w siatkówkę w liceum przypada ponad osiem siatkarek w tym samym wieku.

Podsumowanie

Nie ulega wątpliwości, że siatkówka w Stanach Zjednoczonych nigdy nie będzie cieszyć się taką popularnością, jak w Europie. Amerykanie mają inne sporty, które kochają bardziej – futbol, baseball czy koszykówka. Kibicom siatkówki przyjdzie jeszcze zapewne poczekać na powstanie profesjonalnej ligi, w której mogliby występować obiecujący siatkarze z tego kraju. Tymczasem muszą zadowolić się sezonem reprezentacyjnym oraz oglądaniem meczów europejskich lig na ekranie. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w USA siatkarskich talentów nie brakuje, czego dowodem są zawodnicy grający w reprezentacji, która jest jedną z najlepszych drużyn na świecie.

Autor: Katarzyna Mac
Źródło: opracowanie własne na podstawie usapvl.com i ncaa.com

__________________________________________

Już za tydzień zapraszamy na kolejny artykuł o siatkówce na świecie – tym razem przeniesiemy się odrobinę na północ, ale pozostaniemy w Ameryce 🙂 Kolejne siatkarskie nowinki prosto z Kanady!

Post Siatkówka za oceanem: Stany Zjednoczone pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/siatkowka-za-oceanem-stany-zjednoczone/feed/ 0
Wokół parkietu – Nowy system rozgrywek Plusligi http://volleyflash.pl/wokol-parkietu-nowy-system-rozgrywek-plusligi/ http://volleyflash.pl/wokol-parkietu-nowy-system-rozgrywek-plusligi/#respond Wed, 29 Jul 2015 17:00:53 +0000 http://volleyflash.pl/?p=14207 W sezonie 2015/16 system rozgrywek ulegnie zmianie. Władze polskiej siatkówki postanowiły wprowadzić tę zmianę w […]

Post Wokół parkietu – Nowy system rozgrywek Plusligi pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
W sezonie 2015/16 system rozgrywek ulegnie zmianie. Władze polskiej siatkówki postanowiły wprowadzić tę zmianę w porozumieniu z klubami Plusligi. Przyczyną zmiany są Igrzyska Olimpijskie i ew. turnieje kwalifikacyjne. Wszystkim zależy na jak najlepszym wyniku na tej imprezie, więc postanowiono skrócić sezon ligowy, aby pomóc reprezentacji.

Nowy system, tak jak poprzedni, składa się dwóch z faz: zasadniczej i play-off. Ta pierwsza w ogóle się nie zmieni, więc każdy zespół PlusLigi rozegra w niej 26 spotkań. Natomiast postanowiono zmniejszyć ilość spotkań w decydującej części sezonu. W najbliższym sezonie nie będzie spotkań ćwierćfinałowych i półfinałowych. Od razu po zakończeniu fazy zasadniczej zespoły powalczą o pozycje w klasyfikacji końcowej. 1. i 2. drużyna zagrają o mistrzostwo, a 3. i 4. o brązowy medal. Ta rywalizacja będzie toczyć się do 3 zwycięstw. Reszta miejsc zostanie wyłoniona w ten sam sposób, jednak te zespoły będą rywalizowały do 2 wygranych meczów.

Pomysł zwiększa znaczenie fazy zasadniczej, czyli będzie promował zespoły grające równo przez cały sezon. Uważam, że to jest dobry pomysł i w tym właśnie kierunku powinna zmierzać siatkówka. Jeżeli spojrzymy na tegoroczną tabelę i założymy, że poziom PlusLigi w przyszłym sezonie będzie podobny, to aby zagrać o mistrzostwo kraju, trzeba będzie wygrać 22 z 26 spotkań.

Następnym krokiem mogłoby być usunięcie fazy play-off. Ten pomysł ma na pewno wielu przeciwników, jednak liga właśnie na tym polega, że gra się każdy z każdym i najlepszy zostaje mistrzem. System, w którym przegrany żegna się z turniejem to tak zwany „puchar”. PlusLiga w ciągu 4 lat mogłaby liczyć nawet 18 zespołów i jej poziom wcale by nie spadł. Wtedy zakończenie mistrzostw kraju po fazie zasadniczej byłoby dobrym pomysłem. Na pewno nie zabrakłoby emocji, spójrzcie jak niewiele dzieliło w poprzednim sezonie Skrę i Resovię.

Z drugiej strony, wiem, że wielu z Was ten pomysł się nie spodoba, bo play-off są zdecydowanie bardziej emocjonujące. W nich oglądamy najlepsze zespoły rywalizujące ze sobą w bezpośrednich meczach. Kolejnym argumentem, trudnym do pokonania jest atrakcyjność dla sponsorów. W dzisiejszym świecie niemal wszystkim rządzą pieniądze i jeżeli sponsorzy będą chcieli oglądać fazę play-off to nikt nie będzie w stanie tego zmienić. Ciekawostką jest jednak fakt, że sponsorzy dużo więcej niż na siatkówkę płacą na piłkę nożną, a w niej nie ma systemu pucharowego ukrytego pod nazwą ligi (wyjątkiem jest Liga Mistrzów, ale to nie jest rywalizacja o mistrzostwo kraju). W związku z tym to może nie okazać się problemem.

Kolejnym argumentem za usunięciem fazy play-off byłaby możliwość zwiększenia zespołów rywalizujących w PlusLidze, bo terminarz nie byłby tak napięty. W 1. lidze występują zespoły, które z powodzeniem rywalizowałyby z PlusLigowymi drużynami. Przykładami na to są drużyny, które już dołączyły do najwyższej klasy rozgrywkowej po zamknięciu ligi, czyli Czarni Radom i Cuprum Lubin.

Zmiana systemu rozgrywek w przyszłym sezonie jest krokiem w stronę zlikwidowania fazy play-off. Wątpliwe jest, aby władze polskiej ligi postanowiły ją usunąć, jednak czy nie byłby to dobry pomysł? Chcielibyście, aby faza play-off decydowała o mistrzostwie i drużyna, która zajmie odległe miejsce po sezonie zasadniczym, bo celowo grała drugim składem została mistrzem? A może wolicie, żeby drużyna przykładająca się do każdego spotkania i walcząca na całego w każdym spotkaniu nim została?

Autor: Marcin Krutczenko
Źródło: Opracowanie własne

Post Wokół parkietu – Nowy system rozgrywek Plusligi pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/wokol-parkietu-nowy-system-rozgrywek-plusligi/feed/ 0
Wokół parkietu – Leon w kadrze? http://volleyflash.pl/wokol-parkietu-leon-w-kadrze/ http://volleyflash.pl/wokol-parkietu-leon-w-kadrze/#respond Wed, 22 Jul 2015 17:00:01 +0000 http://volleyflash.pl/?p=14087 Nadszedł czas, aby w naszym cyklu poruszyć gorący temat ostatnich dni, tygodni, a nawet miesięcy. […]

Post Wokół parkietu – Leon w kadrze? pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Nadszedł czas, aby w naszym cyklu poruszyć gorący temat ostatnich dni, tygodni, a nawet miesięcy. Gra Wilfredo Leona w biało-czerwonych barwach naszego kraju. Dyskusja dotycząca byłego reprezentanta Kuby prawdopodobnie będzie trwała bardzo długo. My porozmawiamy o tym dzisiaj, zastanówmy się razem czy chcemy, aby Leon grał dla nas i naszego narodu.

Sytuacja Wilfredo Leona dzieli i będzie dzieliła polskich kibiców. Ile osób tyle opinii. W ostatnich dniach były reprezentant Kuby otrzymał polskie obywatelstwo. Według przepisów za dwa lata będzie mógł reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej. Można oczywiście tę procedurę przyspieszyć i to próbuje zrobić jego menadżer, tak aby Leon mógł zagrać na przyszłorocznych Igrzyskach Olimpijskich jako Polak.

Aspekt sportowy
Nikogo nie trzeba chyba przekonywać o umiejętnościach niespełna 22-letniego siatkarza. Zawodnik aktualnie występuje w Zenicie Kazań, był kluczową postacią tego zespołu w Final Four Ligi Mistrzów 2015. Można nawet rzec, że wygrał to trofeum w pojedynkę. Leon to jeden z najlepszych przyjmujących świata. Jest bardzo ofensywnie przysposobionym graczem, dysponującym bardzo dobrym atakiem i zagrywką. Jednocześnie dobrze prezentuje się w grze defensywnej: przyjęciu i obronie.

Po Final Six Ligi Światowej 2015 moim zdaniem w Polsce nie mamy tak dobrego i kompletnego zawodnika. Brakuje naszej kadrze siły na skrzydłach, sam Bartek Kurek, to za mało. Wilfredo Leon jest siatkarzem, którego potrzebuje nasze reprezentacja, mówię o walorach sportowych. Mając go w kadrze weszlibyśmy na wyższy poziom. Aktualną siłą naszej kadry jest zespołowość, jeżeli uzupełnilibyśmy ją odpowiednim wkomponowaniem wielkiego talentu Leona, moglibyśmy rządzić światową siatkówką przez lata, ponieważ dysponujemy młodym składem i mnóstwem uzdolnionej młodzieży.

Aspekt pozasportowy
Naturalizowanie zagranicznych graczy to w naszym kraju temat wywołujący spore emocje. Przypomnijmy sobie sytuację przed Euro 2012, gdy w biało-czerwonych barwach zadebiutowali mający polskie korzenie piłkarze, m.in. Sebastian Boenisch, Damien Perquis czy Ludovic Obraniak. U nich wszystkich w żyłach płynęła jednak w mniejszym lub większym stopniu krew Polaków. Mimo to niektórzy nazywali ich „farbowanymi lisami”. Przykładami czarnoskórych, naturalizowanych zawodników są: Emmanuel Olisadebe, Roger Guerreiro, Thomas Kelati i David Logan. Wszyscy Ci gracze (piłkarze i koszykarze) za długo jednak naszych barw nie reprezentowali.

Wielu Polaków chce, aby ich kraj na arenie międzynarodowej reprezentowali zawodnicy urodzeni w Polsce, którzy za swoją reprezentację oddaliby wszystko. Czasami jednak może okazać się, że zawodnikowi naturalizowanemu, który stracił możliwość gry dla swojego kraju i bardzo dużo zawdzięcza swojej „nowej” ojczyźnie, bardziej zależy na kraju, który wyciągnął do niego rękę niż temu, który spędził w nim całe swoje życie.

Słuchając Wilfredo Leona ma się wrażenie, że chłopakowi naprawdę Polska jest bardzo bliska, zrezygnował z propozycji reprezentowania innych krajów za pieniądze, bo jak twierdzi czuje się przywiązany do naszego kraju i nie zależy mu na pieniądzach, jak wiemy ma podpisany lukratywny kontrakt z rosyjskim gigantem. Po ucieczce z Kuby mieszkał w naszym kraju 2 lata, więc poznał w jakimś stopniu naszą kulturę, ma dziewczynę Polkę (podobnie jak Olisadebe). Zarzucamy mu, że nie zna Polaków, moim zdaniem jest to nieprawda. Chcecie, żeby grał w polskim klubie, ale podobno nikt nie złożył mu propozycji gry po zakończeniu jego karencji.

Osobiście jestem za powołaniem Wilfredo Leona, bo czy czuliście się gorzej, nie okazywaliście radości, gdy Olisadebe strzelał dla nas bramki? Ja czułem się tak samo. Taki gracz jak były reprezentant Kuby to zawodnik z najwyższej światowej pułki, aktualnie w naszym kraju siatkarzy tej klasy można policzyć na palcach jednej ręki. Myślę, że po zdobyciu Mistrzostwa Świata wszyscy popadliśmy w samo zachwyt, myślimy, że jesteśmy światową potęgą. Uważam, że tak nie jest, dużym atutem naszej drużyny podczas zeszłorocznej imprezy była zespołowość (przy tak długim i wyczerpującym turnieju to bardzo ważne) oraz własna publiczność. Jakby taką imprezę zorganizować w Iranie, podopieczni Slobodana Kovaca prawdopodobnie zdobyliby medal, może też złoty. Uważacie, że ten kraj jest najlepszy na świecie, że jest wśród najlepszych 5-8 reprezentacji świata?

Jeżeli jednak Leon miałby zagrać z biało-czerwoną flagą na piersi to chciałbym, aby potrafił zaśpiewać i rozumiał nasz hymn, a także żeby mówił po polsku. To jest dla mnie osobiście bardzo ważne i myślę, że dla wielu z Was także.

Autor: Marcin Krutczenko
Źródło: Opracowanie własne

Post Wokół parkietu – Leon w kadrze? pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/wokol-parkietu-leon-w-kadrze/feed/ 0