Mistrzostwa Europy mężczyzn, grupa D: Polacy w 1/8 finału, Estonia bez szans na wyjście z grupy

Za nami kolejny dzień zmagań w ramach obecnie trwających Mistrzostw Europy. Grupa D ze swoimi zmaganiami przeniosła się do Amsterdamu, gdzie Polacy, przy ogromnym wsparciu polskich kibiców, przypieczętowali awans do 1/8 finału, a Holendrzy wybili Estończykom z głowy marzenia o wyjściu z grupy. 

Polacy wciąż na fali

Polacy po raz kolejny, w kapitalnym stylu zwyciężyli spotkanie. Tym razem całkowicie rozbili reprezentację Czarnogóry, która momentami bała się być na boisku. Nasi reprezentanci bawili się grą, testowali nowe warianty gry i siedemdziesiąt dwie minuty wygrali całe spotkanie. Więcej o meczu TUTAJ.

Czarnogóra – Polska 0:3 (10:25, 17:25, 19:25)

Polska: Komenda, Konarski, Leon, Śliwka, Bieniek, Kłos, Wojtaszek (libero) oraz Kochanowski, Szalpuk

Czarnogóra: Cuk, Strugar, Bojić, Vukasinović, Jecmenica, Culafić, Cacić (libero) oraz Cuk

Estonia z kolejną porażką

Pierwszy set rozpoczął się od dużo lepszej gry reprezentacji Estonii. Przez moment prowadziła ona nawet ośmioma punktami. Holendrzy grali bardzo prymitywną siatkówkę, po raz kolejny nastawioną na grę tylko jednym zawodnikiem. Jednak trener Roberto Piazza nie zmieniał nic w grze swojej ekipy. W drugiej partii podopieczni Piazzy szybko zaczęli dobrze brać i można było odnieść wrażenie, że zapomnieli już o porażce w pierwszym secie. Atakujący Holendrów w dalszym ciągu nie grzeszył skutecznością, jednak jego koledzy znacząco podnieśli morale gry gospodarzy. W efekcie doprowadziło to do wygranej seta przez holenderski zespół. W trzeciej partii to także Holendrzy triumfowali, jednak Estończycy jeszcze walczyli, niesieni dopingiem swoich kibiców. Pod koniec seta coraz lepiej zaczął grać dotychczasowy lider holenderskiej reprezentacji. Estończycy próbowali ratować sytuację, odrabiać punkt za punktem, jednak ostatecznie na nic się to zdało. Czwarta partia okazała się tylko formalnością. Holendrzy szybko udowodnili, że ich potknięcie w pierwszym secie było tylko chwilowe. Estończycy całkowicie wypadli z gry i nawet ich kibice nie byli w stanie już im pomóc.

Estonia – Holandia 1:3 (25:22, 19:25, 19:25, 20:25)
Estonia: Kreek, Toobal, Teppan, Taht, Kollo, Tammemaa, Rikberg (libero) oraz Maar (libero);

Holandia: Jorna, Plak, Abdel-Aziz, Ter Horst, Parkinson, van Solkema, Andringa (libero) oraz Drnkers (libero), Keeminik, Hoogendoorn, Ter Maat

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna
Foto: cev.eu

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*