Mistrzostwa Europy mężczyzn, grupa B: Dwa zwycięstwa za 3 punkty

Pierwsze mecze w Antwerpii nie obyły się bez niespodzianek. Faworyci na początku spotkań poczuli się niepewnie, ale ostatecznie wygrali swoje mecze za 3 punkty.

Szybkie zwycięstwo rezerwowym składem

Poniedziałkowe zmagania w grupie B rozpoczął mecz Austrii z Niemcami. Wicemistrzowie Europy z ostatnich mistrzostw byli zdecydowanymi faworytami spotkania. W pierwszym secie nie było tego jednak widać. Austriacy grali pewnie i już na początku seta wypracowali sobie dwupunktową przewagę, którą potem powiększali. Prowadzili 10:8, potem 17:15. Niemcom udało się doprowadzić do remisu po 19 i od tego momentu gra była wyrównana. Ostatecznie to podopieczni Andrei Gianiego wygrali pierwszego seta 25:23.

Drugi set rozpoczął się od dwupunktowej przewagi Niemców, która z biegiem seta tylko się powiększała. Austriacy pomimo ambitnej gry nie potrafili postawić się Niemcom, których dobrą grę zapoczątkował Ruben Schott. Jego zagrywka okazała się na tyle trudna, że reprezentacja Austrii nie potrafiła wyprowadzić dobrej akcji. Ta sześciopunktowa przewaga była na tyle wysoka, że Niemcy pewnie wygrali seta do 15.

Na początku trzeciego seta mogliśmy oglądać wyrównaną grę. Dopiero przy stanie 7:7 Niemcy zaczęli wypracowywać przewagę. Ich dobra gra w bloku pozwoliła wyjść na dziewięciopunktowe  prowadzenie, którego nie oddali do końca seta. Ostatecznie reprezentacja Niemiec wygrała trzeciego seta 25:16 i całe spotkanie 3:0.

Austria – Niemcy 0:3 (23:25, 15:25, 16:25)

Austria: Kroiss, Landfahrer, Wohlfahrtstätter, Kronthaler, Tröthann, Menner, Tusch, Zass, Berger, Thaller, Ringseis, Grabmüller, Jurkovics, Ibrahimovic

Niemcy: Kampa, Fromm, Krick, Schott, Reichert, Kaliberda,  Boehme, Grozer,  Zenger, Brehme, Hirsch,  Karlitzek, Baxpohler, Zimmermann

Zwycięstwo nie bez problemów

W drugim meczu w Antwerpii Serbia podejmowała reprezentację Hiszpanii. Faworyt meczu mógł być tylko jeden, ale nie obeszło się bez niespodzianek. Hiszpanie dobrze weszli w mecz i postawili się podopiecznym Slobodana Kovaca. Od początku wypracowali przewagę, którą potem tylko powiększali. W drugiej fazie seta wynosiła nawet siedem punktów. Pod koniec partii Serbowie zaczęli gonić wynik, ale nie udało im się go dogonić. Hiszpanie wygrali pierwszego seta 25:21.

Początek drugiego seta był wyrównany. Dopiero od stanu 10:10 Serbowie pokazali, że to oni są lepszą drużyną i zaczęli wypracowywać przewagę. Prowadzili 10:13, 13:18, a ostatecznie wygrali 25:19.

Trzeci set wyglądał podobnie do drugiego. Początkowa równowaga przerodziła się w prowadzenie Serbów, którego nie oddali do końca partii i wygrali 25:19.

Ostatnia partia rozpoczęła się od prowadzenie Hiszpanów. Trwało to jednak tylko do połowy seta. Potem role się odwróciły i to Serbowie wyrobili dwupunktową przewagę, którą potem tylko powiększali. Hiszpanie po raz kolejny musieli uznać wyższość rywali i przegrali również tego seta do 20 i całe spotkanie 3:1.

Hiszpania- Serbia 1:3 (25:21, 19:25, 19:25, 20:25)

Hiszpania: Colito, De Haro, Rodriguz Perez, Ferragut, Vigil, Fernandez Valcarcel, De Amo Fernandez –Echevarria, Villena, Fornes, Guiscafre, Gonzalez, Gamiz, Fernandez Moles, Ferrera

Serbia: Petric, Okilic, Kovacevic, Cirovic, Pekovic, Krsmanovic, Ivovic, Jovovic, Atanasijevic, Luburic, Majstorovic, Podrascanin, Lisinac, Todorovic

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*