Post TPP: Jastrzębski Węgiel kontrolowaną grą, melduje się finale pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Pierwszy set należał do jastrzębian. Od samego początku, budowali pewną przewagę. Trefl Gdańsk w końcówce seta próbował nadgonić wynik, ale to nie wystarczyło, by zdobyć tego seta. Mocną zagrywką popisał się Gladyr i Al Hachdadi zaatakował z pierwszej piłki. Wlazły został zatrzymany, przez Gladyra na podwójnym bloku (3:1). Lipiński i atakujący jastrzębian popsuli swoje zagrywki (4:3). Wiśniewski zaatakował bokiem do siatki i zablokował Reicherta na potrójnym bloku (6:3). Al Hachdadi blok-aut (8:4). Wiśniewski posłał piłkę na serwisie, w aut. Dotknął siatki Kampa (8:6). Al Hachdadi zyskał dwa dobre ataki (10:6). Louati zyskał asa serwisowego (11:7). Urbanowicz zagrał środkiem. Wlazły posłał punktową zagrywkę (12:9). Reichert zaserwował w siatkę. Lipiński został zatrzymany na podwójnym bloku (19:13). Urbanowicz nieźle środkiem. Wiśniewski nieudanie kiwnął w aut (22:18). Sasak pochwalił się asem serwisowym. Louati zablokowany na podwójnym bloku przez Wlazłego i obrona Jastrzębskiego Węgla się pogubiła (23:21). Al Hachdadi kończy seta, atakując mocno w Olenderka (25:22).
Drugi set już był pod pełną kontrolą jastrzębian i nie dali rywalom dojść do głosu. Wiśniewski i Al Hachdadi zdobyli punktowe ataki (3:1). Wlazły został zatrzymany na potrójnym bloku, przez Wiśniewskiego (10:7). Podwójne odbicie Olenderka, powiększyło przewagę Jastrzębskiego Węgla (14:10). Kolejny błąd gdańszczan, w siatkę wpadł Sasak (18:13). Reichert przyjął skrót i za chwilę zaatakował z lewego skrzydła. Louati zablokowany na podwójnym bloku, przez Crera (18:15). Gladyr pokazał dobrą grę w ataku i bloku, do tego Szymura blok-aut (23:17). Kończy Wiśniewski, blokując Mordyla (25:18).

W trzecim secie gra Trefla Gdańsk, troszkę się poprawiła, ale to nie wystarczyło by pokonać Jastrzębski Węgiel. Wlazły został zablokowany na podwójnym bloku, przez Wiśniewskiego, a zaraz po tym przeszedł linię trzeciego metra (3:1). Delikatny atak Reicherta dał punkt. Louati zablokowany podwójny blokiem, przez Crera (4:4). Dotknięcie siatki Pablo. Al Hachdadi, blok-aut (6:4). Atakujący jastrzębian zaatakował po skosie. Szymura świetnie po prostej (10:5). Loauti popsuł zagrywkę. Reichert zdobył asa serwisowego (10:7). Al Hachdadi zaserwował w siatkę. Wiśniewski posłał piłkę, w ataku, w aut (12:10). Środkowy Jastrzębskiego Węgla, poprawił się i ustrzelił Janusza. Sasak zaatakował w taśmę (14:10). Szymura przekroczył drugą linię. Al Hachdadi zaatakował w aut (15:14). Kozub zaserwował w aut. Wlazły kiwnął niestety, ale w aut (18:15). Wlazły zaserwował w siatkę. Louati świetnie po prostej (23:18). Skończył mecz Gladyr, świetnie ze środka (25:18).
Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk 3:0 (25:22, 25:18, 25:19)
Jastrzębski Węgiel: Louati, Wiśniewski, Kampa, Al Hachdadi, Gladyr, Szymura, Popiwczak(L), Kosok, Bucki
Trefl Gdańsk: Lipiński, Wlazły, Janusz, Reichert, Crer, Urbanowicz, Olenderek(L), Kozub, Sasak, Mordyl
MVP: Mohammed Al Hachdadi
Autor: Bartłomiej Niewczas
Źródło: informacja własna
Post TPP: Jastrzębski Węgiel kontrolowaną grą, melduje się finale pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post TPP: Dobre widowisko mocnych zagrywek dla Trefla Gdańsk pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Wynik pierwszego seta otworzył efektywny as serwisowy Sandera (1:0). Chwilę później Trefl wyszedł na prowadzenie po skutecznym serwisie Wlazłego (2:3). Ponownie kolejny as, tym razem w wykonaniu Petkovicia (5:3). Dobra gra blokiem pozwoliła powiększyć przewagę nad gośćmi (9:4). Dzięki atakom Reicherta i Wlazłego „gdańskie lwy” nadrabiają wynik (9:6). Świetny atak Ebadipoura (14:9). Wlazły dołożył asa serwisowego (15:13). Dobra gra Urbanowicza i kolejny kosmiczny serwis Lipińskiego (16:15). Dwa asy w meczu wpadają na konto Ebadipoura i gra blokiem pozwaliła odskoczyć Skrze (20:15). Do końca seta Bełchatów już kontrolował grę, a skończył Petković dobrym atakiem (25:19).
Drugi set był rozpoczęła dobrze zaczęła Skra od efektywnego bloku (2:0). Sander dał mocno o sobie znać gościom (7:4). Drobne błędy gry gdańszczan, Janusz nie sięgnął piłki i Taylor to wykorzystuje (10:6). Dobre ataki Trefla pozwoliły nadgonić wynik (14:12). As serwisowy Reicherta i wynik już na korzyść gdańszczan (16:17). Lipiński jest nie do zatrzymania, dwa punktowe ataki (17:19). Dobra seria trwa, zafunkcjonował nieźle blok i Wlazły dołożył punkt (18:23). Petković kończy seta zepsutą zagrywką (20:25).
W trzecim secie do stanu (3:3) gra była równa. Lipiński dał popis asem serwisowym i znów dobra gra bloku gości (3:5). Janusz dokłada punkt z serwisu (5:8). Lipiński pomylił się i przekracza linię trzeciego metra (7:8). Znów as serwisowy, tym razem Bieniek (10:10). Do stanu (20:20) można było widzieć równą grę punkt za punkt dwóch świetnie grających drużyn. Oczywiście nie obeszło się bez dobrego serwisu. Po asie w tym momencie gry zaliczyli Wlazły i Sasak, gdzie ten drugi wszedł tylko na zmianę zadaniową. Gdańsk przejął inicjatywę, dobra gra blokiem i ponownie punkt z zagrywki zaliczył Lipiński (20:23). Skra już nie miała nic do powiedzenie, Wlazły kończy świetnym atakiem (22:25).
Czwarty set wyglądał jakby Trefl kontrolował wynik do końca. Początek podobny do poprzedniej partii (4:4). Świetnie atakujący Reichert i ponownie blok, daje prowadzenie gościom (4:7). Sander zaatakował i blok-aut (6:7). Wlazły atakuje przez skos, a Bieniek zostaje zablokowany (7:10). Dobra gra gdańszczan gubi Skrę. Wlazły to wykorzystał dobrym atakiem z pierwszej piłki (12:16). Dłuższa wymiana miała miejsce na boisku i Lipiński punktuje (13:18). Ponownie pokazuje się Sander w ataku (15:18). Zaleszczyk wszedł na podwyższenie bloku i zatrzymał Kłosa, do tego Wlazły zapunktował i Trefl powiększa przewagę (17:23). Kolejny w tym meczu as serwisowy, popisał się Petković, do tego ściana Skry (20:23). To jednak nie wybiło z rytmu gości i kończą grę blokiem (20:25).
PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 1:3 (19:25, 20:25, 22:25, 20:25)
PGE Skra Bełchatów: Sander, Kłos, Bieniek, Petković, Ebadipour, Łomacz, Piechocki(L), Filipiak
Trefl Gdańsk: Lipiński, Wlazły, Janusz, Reichert, Crer, Urbanowicz, Olenderek(L), Sasak, Zaleszczyk
MVP: Bartłomiej Lipiński
Autor: Bartłomiej Niewczas
Źródło: informacja własna
Post TPP: Dobre widowisko mocnych zagrywek dla Trefla Gdańsk pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post TPP: Zawiercianie nie dali szans Bielsku-Białej pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
W pierwszym secie goście pokazali totalną dominację jeśli chodzi o umiejętności siatkarskie. Klasa rozgrywek jaka ich dzieliła była tu nadzwyczaj widoczna. W początkowej fazie meczu początkowo drużyny trzymały się wspólnego wyniku (3:3). Warta odskoczyła bielszczanom na dwa punkty po zepsutej zagrywce Vincentina i dobrym bloku Muagututiego (3:5). Zawiercianie odskakują na kolejne punkty, asem serwisowym popisał się środkowy Patryk Niemiec (6:11). Drużyna Aluronu, ani przez chwilę nie myśli by spuścić z tonu, atak Flavio podwyższa wynik (8:15). Bielsko-Biała nadrabia dwa punkty dzięki ataku Makowskiego i błędzie Malinowskiego (11:16). BBTS jednak długo nie czekał na to by zawiercianie ponownie odskoczyli z wynikiem po dobrych atakach (11:19). Po dwóch błędach gospodarzy, goście zapewnili sobie solidną przewagę (12:22). I dowożą ją do końca, seta kończy atakiem Halaba (15:25).
Drugi set był bardziej emocjonujący, gdyż gospodarze przez chwilę pokazali, że potrafią być groźni. Do stanu (5:5), obie drużyny walczyły jak równy z równym. Niespodziewanie gospodarze przejęli inicjatywę i wyszli na prowadzenie dzięki asie serwisowym Cedzyńskiego i dobrym bloku Makowskiego (8:5). Zawiercie szybko jednak się ocknęło i zdobywając serię punktów wyszło na prowadzenie (10:13). Malinowski świetnie zaatakował i podwyższa wynik (12:16). Goście robią dwa ważne błędy (14:16). Szybko nadrabiają dobrym atakiem i blokiem (14:18). Blokiem popisuje się Niemiec (16:21). Gra w końcówce szła pod dyktando zawiercian i ostatnie słowa należały do Malinowskiego i Flavio (19:25).
Początek trzeciego seta ponownie był wyrównany. Do stanu (4:4). Aluron przejął inicjatywę, gdy Muagututi popisał się atakami (4:6). Kolejny skuteczny atak tego zawodnika, który jest nie do zatrzymania w tym meczu (5:8). Tym razem goście tracą punkty po błędach własnych (8:9). W bloku pojawia się Bociek i poprawia całą sytuację (8:11). BBTS ponownie niweluje straty, w ataku dobrze pokazał się Cedzyński (12:12). Zawiercianie wracają na dobre tory swej gry Miuagututii zaznacza po raz kolejny swoją obecność (13:16). Blok Flavio umacnia gości w budowaniu przewagi (16:20). Nie ma litości Muagututi i zatrzymuje tym razem blokiem bielszczan (18:24). Spotkanie skończył Bociek atakiem (19:25). Dzięki czemu Aluron melduje się jako pierwszy półfinalista.
BBTS Bielsko-Biała – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (15:25, 19:25, 19:25)
BBTS Bielsko-Biała: Makowski, Siek, Krikun, Vicentin, Cedzyński, Macionczyk, Jaglarczyk(L), Marek(L), Gryc, Kapelus, Hunek, Piotrkowski
Aluron CMC Warta Zawiercie: Maugututia, Niemiec, Malinowski, Halaba, Flavio, Cavanna, Żurek(L), Bociek
MVP: Garrett Maugututia
Autor: Bartłomiej Niewczas
Źródło: inromacja własna
Post TPP: Zawiercianie nie dali szans Bielsku-Białej pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post TPP: Mecz bezpiecznie kontrolowany przez Jastrzębski Węgiel pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Początek pierwszego seta jastrzębianie zaczęli od dwupunktowej przewagi po ataku Fornala i bloku Wiśniewskiego (0:2). Przewaga ta się powiększyła, gdy Galabov zaatakował w aut (2:5). Gospodarze pogubili się w swej grze (4:8). Po ataku Karpińskiego przewaga jastrzębian stopniała (7:9). Dobra gra Galabova, który obił blok i zaliczył asa serwisowego sprawiła, że wynik doprowadził do remisu (12:12). Krótko trwała wyrównana walka blok Al Hachdadiego dał prowadzenie drużynie (14:16). Kiwka Kampy i dwa popisowe asy Mohammeda budują mocną przewagę (16:21). Świetnym serwisem pochwalić się mógł też Marcyniak (18:21). Mocny atak Szymury i pomyłka gospodarzy (19:24). Bydgoszczanie w końcówce powalczyli dobrą grą, ale to nie wystarczyło by dogonić gości i Al Hachdadi kończy tego seta (21:25).
Drugi set był istną demolką. Jastrzębski Węgiel nie dał szans Viśle i już od początku kontrolowali tego seta. Po dobrych atakach Fornala i Al Hachdadiego wyszli na prowadzenie (0:2). Dobra gra przez środek pozwoliła bardziej odskoczyć faworyzowanej drużynie (2:6). O przerwę poprosił trener Marcin Ogonowski i BKS wydawał się przez chwilę pokazywać dobrą grę (4:6). Długo nie trwało nim drużyna gości ponownie odskoczyła. Popisał się blok i punktował Al Hachdadi (4:9). Znów świetnie zagrał blok jastrzębian (6:11). Nie trzeba było długo czekać, by zobaczyć jak Jastrzębski Węgiel ucieka rywalom. Dwa ataki Fornala i ściana nie do przebicia (7:14). As serwisowy, atak Szymury (8:17). Po zepsutych serwisach w siatkę gospodarzy i asie serwisowym Szymury przewaga już tylko rosła (11:22). Gutkowski popsuł zagrywkę i skończył seta (13:25).
Trzeci set rozpoczął się po myśli jastrzębian, dobra gra bloku i mocne ataki Al Hachdadiego dały wysokie prowadzenie (1:5). Kampa dołożył swój as serwisowy (3:9). Al Hachdadi i Fornal nie zwalniali ręki przy atakach (4:11). Bydgoszcz odzywa się w bloku i Łaba dodaje atak (6:11). Al Hachdadi punktuje zagrywką, a Lukas Kampa jest czujny na siatce co powiększa przewagę (7:15). Moment dobrej gry bydgoszczan, dobre ataki Kosiby i as Karpińskiego (11:16). Zepsute zagrywki poszły w ruch z obu stron. Al Hachdadi gra świetne spotkanie i ponownie punktuje (13:20). Visła zdobywa serię punktów dzięki dobrej grze w bloku i asie Masnego (16:20). Czas wziął Andrea Gardini, by uspokoić zespół. Po przerwie Gladyr dał punkt ze środka (16:21). Al Hachdadi i Wiśniewski powiększają przewagę atakiem (17:23). I mecz kończy Karpińskii posyłając piłkę na zagrywce w siatkę (19:25).
BKS Visła Bydgoszcz – Jastrzębski Węgiel 0:3 (21:25, 13:25, 19:25)
BKS Visła Bydgoszcz: Galabov, Karpiński, Marcyniak, Masny, Łaba, Bonisławski(L), Gałązka, Kowalski, Kosiba, Gutkowski
Jastrzębski Węgiel: Wiśniewski, Fornal, Al Hachdadi, Szymura, Popiwczak, Gladyr, Kampa, Kosok
MVP: Mohammed Al Hachdadi
Autor: Bartłomiej Niewczas
Źródło: informacja własna
Post TPP: Mecz bezpiecznie kontrolowany przez Jastrzębski Węgiel pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post TPP: Które drużyny mają największe szanse na półfinał? pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
To starcie zdecydowanie można nazwać jako ćwierćfinałowy hit. ZAKSA, która jest zdecydowanym liderem PlusLigi już się przekonała, że rzeszowianie potrafią ich pokonać. Asseco, której forma powoli wraca tej sprzed ich najlepszych lat, była pierwszą drużyną, która w tym sezonie pokonała kędzierzynian (2:3). Nie można zapomnieć, że w rewanżowym meczu na terenie Resovii, to właśnie ZAKSA zmobilizowała się i rozbiła rzeszowian (0:3). Wygląda na to, że podopieczni Nikoli Grbicia mają większe szanse na zdobycie przepustki do półfinału. Czy może niesamowicie grający w tym sezonie Karol Butryn i jego ekipa są w stanie pokonać Kędzierzyn-Koźle, który pokazuje mocną i równą grę?
W tym meczu wydaje się, że zawiercianie mają ułatwione zadanie, gdyż grają z ekipą z niższej ligi. Bielsko-Biała obecnie zajmuje drugie miejsce w TAURON 1.Lidze. BBTS na pewno będzie się starał zagrać odważnie z racji tego, że nie mają nic do stracenia i będą mieli chęć pokazania, że nie są chłopcami do bicia. Ale i tak o półfinał będzie im trudno, jak tylko Warta zacznie kontrolować ten mecz pod swoje skrzypce, prawdopodobnie nie wypuści zwycięstwa z rąk. Czy BBTS Bielsko-Biała stać na sprawienie niespodzianki?
Dwie niespodzianki sezonu. Jedna zachwyca, druga rozczarowuje. Tu walka o półfinał będzie na pewno ciekawa i będzie to hit nr 2 ćwierćfinałowych zmagań. Skra w tym sezonie gra bardzo w kratkę i ich bilans w lidze to 11 wygranych i 10 przegranych. Co daje dopiero 7 miejsce w lidze. Gdzie przed sezonem można było mówić, że będą dużo wyżej. Ekipa, która śmiało można powiedzieć ma najmocniejszy środek w lidze, niestety zawodzi. Za to drużyna, która była na początku sezonu stawiana w środku tabeli zajmuje 3 miejsce. Mowa tu o Treflu, trener Winiarski zdecydowanie wie jak prowadzić ekipę z Gdańska. Chociaż na początku tego roku pokazali mały kryzys, szybko z niego wyszli i wydaję się, że wracają na dobre tory. Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie dla obu ekip. Delikatnym faworytem wydaję się być Gdańsk. Czy PGE Skra Bełchatów jest w stanie złapać odpowiednią formę na puchar?

Bydgoszcz spadkowicz z poprzedniego sezonu PlusLigi ma niesamowicie trudne zadanie przed sobą. Jastrzębie ma wysoką formę w tym sezonie, chociaż zmagał się już nie raz w tym sezonie z problemami spowodowanymi przez koronawirusa. Musieli się wycofać z rozgrywek Ligi Mistrzów, a w Plus Lidze mimo braków kadrowych pokazali, że też umieją wygrywać. Przed bydgoszczanami bardzo trudne zadanie by powstrzymać swoich rywali muszą zagrać na 200 % swoich możliwości. Visła zajmuje trzecie miejsce w TAURON 1.Lidze. W finale pucharu swojej ligi przegrali właśnie z BBTS Bielsko-Białą. Można powiedzieć, że widzi się spacerek Jastrzębskiego Węgla do półfinału. Czy BKS Visła Bydgoszcz da radę zdobyć choćby jednego seta?
Autor: Bartłomiej Niewczas
Źródło: Opracowanie własne na podstawie (plusliga.pl)
Post TPP: Które drużyny mają największe szanse na półfinał? pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Zespół Bartosza Bednorza zwycięzcą Superpucharu Rosji pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Zenit Kazań po raz ósmy sięgnął po Superpuchar Rosji. Rywalem zespołu Bartosza Bednorza był Lokomotiw Nowosybirsk – mistrz poprzedniego sezonu Superligi. Pierwszą partię lepiej rozpoczął Lokomotiw, jednak drużynie z Kazania udało się dogonić rywali i wygrać premierową odsłonę (25:18). Do tego sukcesu przyczynił się Polak, który posłał w stronę rywali sześć asów serwisowych. Dwa kolejne sety były bardzo wyrównane. Druga partia padła łupem drużyny z Nowosybirska, a kolejnego seta wygrali zawodnicy z Kazania. W czwartej odsłonie ze zwycięstwa ponownie mógł cieszyć się Lokomotiw, tym samym o zwycięstwie decydował tie-break. Finałową partię efektownym asem serwisowym zakończyła drużyna z Kazania.

Bartosz Bednorz rozegrał czołową rolę w zespole z Kazania. Do sześciu asów serwisowych w pierwszej partii dołożył jeszcze dwa. Oprócz świetnej postawy na zagrywce Polak zaprezentował się bardzo dobrze w ataku (14 punktów – 54% skuteczności) oraz w bloku (5 punktów).
Lokomotiw Nowosybirsk – Zenit Kazań 2:3 (18:25, 25:22, 23:25, 25:23, 9:15)
Autor: Alicja Rejowska
Źródło: zenit-kazan.com
Post Zespół Bartosza Bednorza zwycięzcą Superpucharu Rosji pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Liga Mistrzów: Jastrzębski Węgiel zwyciężył. Koronawirus popsuł szyki drużynom z Chorwacji pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Pierwszy mecz w tegorocznych kwalifikacjach drużyna z Chorwacji miała rozegrać z albańskim Erzeni Shijak. Do spotkania jednak nie doszło. Przeprowadzone testy na obecność koronawirusa dały pozytywny wynik dwóm zawodnikom jednego z czołowych chorwackich klubów. Drużyna wraz ze sztabem spędzi czternaście dni w izolatce, rezygnując tym samym z udziału w tegorocznych rozgrywkach. Mecze pozostałych zespołów w grupie A zostaną rozegrane zgodnie z harmonogramem, o awans powalczą zespoły z Węgier (Fino Kaposvar VC) oraz Albanii (Erzeni Shijak).

Drużyny z Chorwacji z pewnością nie zaliczą tegorocznych kwalifikacji do udanych. W rozgrywanym w Rumunii turnieju zawodnicy OK Ribola Kastela mieli zmierzyć się z gospodarzami (C.S. Arcada Galati). W wyniku błędu wyniki testów na obecność koronawirusa wśród zawodników chorwackiego zespołu nie zostały dostarczone na czas. Rozważano rozegranie dwóch meczu w środę, jednak ostatecznie gospodarze nie będą w stanie rano zmierzyć się z chorwacką drużyną. Jeśli jutro wyniki zostaną dostarczone punktualnie, to OK Ribola Kastela zmierzy się zgodnie z harmonogramem z fińskim Ford Levoranta SASTAMALIA.
C.S. Arcada Galati) – OK Ribola Kastela 3-0 (25:0, 25:0, 25:0)
W pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego rozgrywanego w Jastrzębiu-Zdroju gospodarze zmierzyli się z zespołem Stroteil Mińsk. W dwóch pierwszych partiach drużyna Białorusi sprawiła jastrzębianom sporo kłopotów, jednak w finałowej partii gospodarze zagrali zdecydowanie lepiej od rywali. W początkowej fazie premierowej odsłony zdecydowaną przewagę punktową mieli goście. Jastrzębianie zdołali jednak odrobić straty i ostatecznie wygrali pierwszego seta po grze na przewagi 27:25. Druga partia przebiegała podobnie. Początkowo prowadzenie objęli goście, jednak gospodarzom udało się odrobić straty i zwyciężyć 26:24. Trzeci set rozegrany był pod dyktando polskiego zespołu, który zdecydowanie pokonał rywali 25:14.

Jastrzębski Węgiel – Stroitel Mińsk 3-0 (27:25, 26:24, 25:14)
Jastrzębski Węgiel: Lukas Kampa, Mohamed Al Hachdadi, Łukasz Wiśniewski, Tomasz Fornal, Jurij Gladyr, Yacine Louati – Jakub Popiwczak (libero), Eemi Tervaportti, Jakub Bucki, Michał Szalacha, Patryk Cichosz–Dzyga.
Stroitiel Mińsk: Kanstantin Ciuszkiewicz, Paweł Audoczanka, Siarhiej Antanowicz, Siarhej Akulicz, Aliksiej Komar, Kanstatin Panasienko – Maksym Budziuchin, Ilia Lapato, Raman Pasawec, Anton Sinhajeuski, Petr Miniankou, Wadzim Pranko
MVP: Mohamed Al Hachdadi
Autor: Alicja Rejowska
Źródło: cev.eu
Post Liga Mistrzów: Jastrzębski Węgiel zwyciężył. Koronawirus popsuł szyki drużynom z Chorwacji pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Puchar Polski: Zwycięstwo Trefla Gdańsk po pięciosetowym boju pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>

Mecz zaczął się od asa serwisowego Lukasa Kampy. Po bloku Christiana Fromma, jastrzębianie prowadzili 4:2. Bezpośrednio zza dziewiątego metra punkt zdobył Ruben Schott (7:7). Po ataku w siatkę Pawła Halaby i punkcie z zagrywki Michała Szalachy, gospodarze wyszli na prowadzenie trzema punktami (12:9). Straty zostały odrobione po kolejnym świetnym serwisie Pawła Halaby (12:11), jednak jastrzębianie popisali się serią pięciu punktów zdobytych z rzędu. Było to możliwe dzięki błędom gości: atak autowy Bartosza Filipiaka oraz uderzenie w siatkę Marcina Janusza (17:11). Dalej siatkarze Jastrzębskiego utrzymywali przewagę (18:13, 21:16). Seta zakończył Jurij Gladyr punktowym blokiem (25:18).
Początek drugiego seta był dosyć wyrównaną grą od samego początku (2:2, 4:4). Po dwóch atakach autowych Bartosza Filipiaka, Jastrzębski prowadził 8:5. Dalej obie drużyny toczyły walkę punkt za punkt (14:11, 18:15). Gdy wydawało się, iż gospodarze mają mecz pod kontrolą, gdańszczanie popisali się świetnymi zagrywkami:, a dokładniej Kewin Sasak oraz Wojciech Grzyb (22:22). Po bloku Bartłomieja Mordyla, Trefl wyszedł na prowadzenie 23:24. Gracze z Gdańska nie wykorzystali jednak piłki setowej. Za to jastrzębianie skończyli kontrę, a partię zakończyli asem serwisowym Dawida Konarskiego (26:24).
Kolejny set był ponownie zacięty (5:5, 9:9). Goście odskoczyli na cztery punkty po atakach autowych Dawida Konarskiego oraz Michała Szalachy (11:15). Ta zaliczka wystarczyła podopiecznym Michała Winiarskiego na spokojną grę. Bardzo dobrze serwowali Bartosz Filipiak oraz Wojciech Grzyb. Set pewnie wygrany 25:20 przez Trefl.

Czwarta partia rozpoczęła się od nokautu. Gracze z Gdańska zdobyli siedem punktów z rzędu. Znaczenie miały tutaj świetne zagrywki Rubena Schotta, zdobył dwa punkty bezpośrednio z zagrywki. Ta seria ustawiła całkowicie tego seta. Podopieczni Slobodana Kovaca nie byli w stanie podnieść się po tym, nie podjęli nawet walki, by powalczyć o partię. W końcówce nieco roztrwonili przewagę siatkarze Trefla, głównie po błędach własnych (odbicie w antenkę Marcina Janusza i atak w aut Pawła Halaby). 25:20 wygrali seta goście.
Początek tie-breaka był bardzo wyrównany i nerwowy w wykonaniu obu zespołów (5:5). Gospodarze wyszli na prowadzenie po wykorzystanych kontrach Dawida Konarskiego (8:6). Po kolejnej skończonej kontrze i bloku Dawida Konarskiego było już 12:8. Już wydawało się, że mecz zakończy się pomyślnie dla gospodarzy, jednak w pole serwisowe wszedł Bartosz Filipiak. Jego zagrywki odrzuciły jastrzębian od siatki i nie kończyli oni swojej pierwszej akcji (13:11). W końcówce Michał Winiarski ściągnął rozgrywającego, by podwyższyć blok i tą zmianą wywalczył sobie wygraną w meczu. Dzięki wyblokowanej piłce przez Kewina Sasaka oraz jego punktowemu blokowi, Trefl zdobył kolejne cztery punkty i wygrał partię 15:13 i cały mecz 3:2.
Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk 3:2 (25:18, 26:24, 20:25, 20:25, 13:15)
Jastrzębski Węgiel: Popiwczak, Kampa, Fromm, Konarski, Lyneel, Gladyr, Szalacha, Fornal, Bucki, Vigrass, Depowski.
Trefl Gdańsk: Janusz, Mordyl, Filipiak, Sasak, Halaba, Schott, Jakubiszak, Grzyb, Janikowski, Urbanowicz, Olenderek,
MVP: Bartosz Filipak
Autor: Kacper Wojciechowski
Źródło: opracowanie własne
Post Puchar Polski: Zwycięstwo Trefla Gdańsk po pięciosetowym boju pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Grupa Azoty ZAKSA pokonała Projekt w Superpucharze Polski pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>

Pierwszy set zaczął się od wyrównanej gry obu zespołów. Oba kluby powoli wchodziły w mecz, ewidentnie widać było brak ogrania w wielu elementach. Do stanu 10:8 dla Grupy Azoty ZAKSY toczyła się zacięta walka. Następnie to zawodnicy mistrza Polski zaczęli stopniowo osiągać coraz większą przewagę, kolejno 15:11 i 20:15. Przyczyniły się ku temu punkty zdobyte z bloku przez Aleksandra Śliwkę, Simone Parodiego oraz Arpada Barotiego. W całym secie zdobyli aż pięć oczek przez punktowe bloki, przy zerze u drużyny warszawskiej. Świetnie kontry kończyli Śliwka i Parodi. Zespół z Kędzierzyna-Koźle był agresywniejszy w grze od drużyny z Warszawy. Pierwszy set pewnie wygrali kędzierzynianie 25:17.
Początek kolejnej partii ponownie był wyrównany. Przy stanie 6:6, błędy warszawskiej drużyny (ataki w aut Andrzeja Wrony, Bartosza Kwolka i Jakuba Kowalczyka) oraz świetne bloki Śliwki i Kaczmarka doprowadziły do zwiększenia przewagi kędzierzynian. Wtedy w drużynie Projektu zszedł atakujący – Jakub Kowalczyk i wszedł przyjmujący – Igor Grobelny, więc trener Andrea Anastasi postanowił zagrać na trzech przyjmujących. Po tej zmianie obraz meczu nie zmienił się (11:6). Utrzymywała się ciągle przewaga trzech – czterech punktów na korzyść Grupy Azoty ZAKSY. Gdy wydawało się, że set zmierza do końca przy stanie 24:21, zaczęli mylić się zawodnicy ZAKSY. Przez ataki autowe Łukasza Kaczmarka, Davida Smitha oraz Łukasza Wiśniewskiego, gracze Projektu doprowadzili do setboli – wszystkich niewykorzystanych. Walka na przewagi zakończyła się po błędach Bartosza Kwolka i Antoine’a Brizarda, set 34:32 dla mistrza Polski. Aż 16 punktów oddała drużyna warszawska rywalom po własnych błędach.

W trzeci set nieco lepiej weszli zawodnicy Nikoli Grbicia, jednak podopieczni Anastasiego odrobili dość szybko straty. Po poprawieniu skuteczności w ataku, drużyna Projektu odskoczyła na cztery punkty (10:14). Świetnie do gry weszli rezerwowi warszawskiej drużyny – Piotr Nowakowski oraz Igor Grobelny dali jakość w ataku. W końcówce fantastycznie w polu serwisowym spisał się Brizard, zdobywając 2 punkty z zagrywki. Kolejny set 25:18 dla Projektu. Niestety, mecz skończył się dla Davida Smitha, który zszedł z boiska z kontuzją.
Początek seta czwartego ułożył się lepiej dla drużyny Grupy Azoty ZAKSY. Po błędach rywali odskoczyli do stanu 5:2, następnie 9:5. W dalszej części partii przewaga ta utrzymywała się na poziomie około trzech punktów. Niestety, spadła skuteczność pierwszej akcji obu klubów. W końcówce po udanych kontrach, zespół Projektu doprowadził do stanu 21:22. Potem gracze z Warszawy bronili meczboli, jednak po błędzie serwisowym Piotra Nowakowskiego, drużyna z Kędzierzyna-Koźle wygrała cały mecz 3:1.
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Kożle – Projekt Warszawa 3:1 (25:17, 34:32, 19:25, 25:23)
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Zatorski, Kaczmarek, Parodi, Stępień, Toniutti, Łukasik, Wiśniewski, Śliwka, Warda, Semeniuk, Baroti, Smith, Rejno, Banach.
Projekt Warszawa: Kowalczyk, Kwolek, Brizard, Król, Wrona, Niemiec, Nowakowski, Grobelny, Jaglarski, Wojtaszek, Tillie, Kozłowski.
Autor: Kacper Wojciechowski
Źródło: opracowanie własne
Foto: zaksa.pl
Post Grupa Azoty ZAKSA pokonała Projekt w Superpucharze Polski pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Znamy pełny skład Pucharu Świata 2019 pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
W dniach 1-15 października rozgrywany będzie Puchar Świata mężczyzn. Uczestnicy tego turnieju to: Japonia, Polska, Argentyna, Brazylia, USA, Kanada, Rosja, Włochy, Iran, Australia, Egipt i Tunezja.
Natomiast Puchar Świata kobiet odbędzie się 14-29 września. Do startujących żeńskich drużyn zaliczają się: Japonia, Serbia, Argentyna, Brazylia, USA, Dominikana, Chiny, Korea Południowa, Kamerun, Kenia, Rosja i Holandia.
W bieżącej edycji turnieju nie będzie można wywalczyć bezpośredniego udziału w igrzyskach olimpijskich. Ostatnią szansą dla drużyn będą interkontynentalne turnieje kwalifikacyjne, które odbędą się w styczniu 2020 roku.
Autor: Katarzyna Dybińska
Źródło: http://feva.org.ar
Post Znamy pełny skład Pucharu Świata 2019 pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>