Drugi dzień Pucharu Świata przyniósł zwycięstwa prawie wszystkich faworytów. Polska wygrała z gospodarzami turnieju, reprezentacja USA pokonała Włochów i dalej jest w grze o złoto, Iran niespodziewanie uległ Egiptowi, a Brazylia bez zmian na czele tabeli.
Zaskakujące zwycięstwo Egiptu

W pierwszym meczu drugiego dnia turnieju niespodziewanej porażki doznała drużyna z Iranu. Mecz z Egiptem był od początku wyrównany, ale Persom udało się wygrać tylko jednego seta. Po przegranym pierwszym meczu z Rosją, reprezentacja Iranu prawdopodobnie może zapomnieć o wygraniu całego turnieju.
Egipt – Iran 3:1 (22:25, 26:24, 25:18, 26:24)
Egipt: Abdelhay, Masoud, Shafik, Omar, Seliman, Bekhid, Mojhamed, Seoudy, Ewais, Abdalla, Hassan
Iran: Ebadipour, Ghaemi, Ghafour, Shafiei, Mojarad, Marouf, Mohammadreza, Gholami, Esfandiar, Yali, Fayazi, Karimisouchelmaei
Kolejna przegrana Tunezji

W drugim meczu lepsi okazali się faworyci, czyli drużyna z Argentyny. Po długim meczu z USA dzień wcześniej, Argentyńczycy szybko się zregenerowali i pokonali reprezentację Tunezji. Tylko w trzecim secie zawodnicy z Afryki potrafili się przeciwstawić. Tej siły starczyło jednak tylko na tego seta, ponieważ czwartego przegrali do 14.
Tunezja – Argentyna 1:3 ( 19:25, 18:25, 25:23, 14:25)
Tunezja: Hamza Nagga, Mohamed Ali Ben Othmen Miladi, Ismail Moalla, Chokri Jouini, Mohamed Ayech, Selim Mbareki, Khaled Ben Slimene, Saddem Hmissi, Nabil Miladi
Argentyna: Ramos, Loser, Franchi, Lima, Palacios, Sanchez, Danani, Palonsky, Giraudo, Johansen
Zwycięstwo faworyta

Po wczorajszym przegranym meczu z Brazylią, Kanada znowu trafiła na silną drużynę. Tym razem na jej drodze stanęła reprezentacja Rosji. Zawodnicy z kraju klonowego liścia ustawili poprzeczkę wysoko, a mecz trwał pięć setów. Dwa pierwsze sety Kanada grała dobrze, a Rosja nie mogła im się przeciwstawić. Jednak kolejne trzy wyglądały odwrotnie. Rosja wróciła do swojej dobrej gry i udowodniła, że to oni są lepszą drużyną.
Kanada – Rosja 2:3 (25:23, 25:16, 17:25, 23:25, 10:15)
Kanada: Barnes, Marshall, Van Berkel, Vernon-Evans, Vandoorn, Scheerhoorn, Keturakis, Maar, Walsh, Hoag,
Rosja: Voronkov, Podlesnykh, Iakovlev, Kruglov, Zemchenok, Grankin, Philippov, Vlasov, Kovalev, Semyshev
USA z pierwszym zwycięstwem

Po przegranym meczu z Argentyną, zawodnicy z USA, aby myśleć o wygraniu całego turnieju musieli wygrać to spotkanie. Włosi, którzy też przegrali pierwsze spotkanie również chcieli dziś wygrać. To właśnie oni lepiej weszli w to spotkanie i wygrali pierwszego seta. W trzech kolejnych Amerykanie wrócili do swojej dobrej gry i nie pozwoli Włochom wyjść z dwudziestu punktów.
Włochy – USA 1:3 (25:19, 19:25, 14:25, 19:25)
Włochy: Nelli, Anzani, Kooy, Lavia, Russo, Cavuto, Sbertoli, Antonov, Candellaro, Balaso, Pinali
USA: Anderson, Russell, Holt, Muagututia, Smith, Christenson, Saeta, Shoji
Pewna wygrana Brazylii

Brazylia po raz kolejny pokazała klasę i w dobrym stylu pokonała Australię. Zawodnicy z Ameryki Południowej dominowali we wszystkich elementach i nie pozwolili sobie na stratę seta. Tym samym umocnili się na czele tabeli i są jedyną drużyną, która do tej pory nie straciła ani jednego seta.
Australia – Brazylia 0:3 (15:25, 20:25, 17:25)
Australia: Williams, Smith, O’dea, Weir, Sanderson, Richards, Dosanjh, Staples, Perry
Brazylia: Souza, Leal, Lucarelli, Lucas, M. De Souza, Bruno, D. De Souza, Felipe, Fernando, Flavio, Mauricio, Thales
Zwycięstwo z gospodarzami

Japonia po wczorajszym wygranym meczu z Włochami, dziś musiała uznać wyższość reprezentacji Polski. Nie obeszło się jednak bez problemów Polaków. Więcej o meczu TUTAJ.
Polska – Japonia 3:1 (25:23, 25:17, 19:25, 25:17)
Polska: Kurek, Huber, Kwolek, Szymura, Lemański, Szalpuk, Kochanowski, Łukasik, Łomacz, Kaczmarek, Janusz, Fornal, Popiwczak
Japonia: Nishida, Ishikawa, Fukuzawa, Onodera, Ri, Yamauchi, Shimizu, Yanagida, Sekita, Fujii, Takano, Yamamoto
Aktualna tabela po drugim dniu zmagań:

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: FIVB
Foto: FIVB

