PlusLiga: Zwycięstwo Asseco Resovii Rzeszów

W 10. kolejce Asseco Resovia Rzeszów podejmowała Aluron Virtu CMC Zawiercie. Goście, po ostatnich czterech przegranych spotkaniach w lidze, liczyli na przełamanie. Resovia jednak zrobiła wszystko, żeby to oni mogli cieszyć się z kolejnego wygranego spotkania.

Początek meczu był wyrównany (2:2, 4:4, 6:6, 8:8, 10:10), ale pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli rzeszowianie (11:9, 13:11,15:13). Taka gra punkt za punkt toczyła się przez znaczną część seta. Dobra zagrywka Hoaga pozwoliła jednak Resovii powiększyć przewagę do trzech punktów (20:17). To spowodowało, że trener Lebedew musiał poprosić o czas. Po nim, dzięki skutecznemu blokowi Krulickiego, strata Aluronu wynosiła już cztery punkty (22:18). Trener Zawiercia poprosił więc o drugi czas, po którym Zbigniew Bartman zaserwował asa serwisowego (23:18). Zagrywka w siatkę Malinowskiego zakończyła seta, którego Asseco Resovia wygrała 25:20.

Drugi set rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenia zawodników z Zawiercia (1:3, 2:4), ale szybko doszło do wyrównania po 4. Skuteczny blok Buszka pozwolił Resovii wyjść na prowadzenie (5:4). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt (6:6, 8:8, 10:10, 12:12). W połowie seta Zawiercianom udało się wyjść na trzypunktowe prowadzenie (13:16), a to zmusiło trenera Gruszkę do wzięcia czasu. Po długiej i ciekawej akcji strata Resovii wzrosła do pięciu punktów (14:19), a trener gospodarzy zastosował podwójną zmianę. Nie zatrzymało to dobrej gry Zawiercia, którzy prowadzili nawet siedmioma punktami (15:22). W końcówce rzeszowianie odrobili trzy punkty (20:24), ale skuteczny atak Boćka zakończył seta i doprowadził do remisu w całym meczu.

Początek trzeciego seta również był wyrównany. Po początkowym prowadzeniu Aluronu (1:3), Resovia doprowadziła do remisu (3:3) i gry punkt za punkt (6:6, 9:9, 11:11). Gdy gospodarze wyszli na prowadzenie (12:11), trener Lebedew poprosił o czas. Po nim Resovia powiększyła przewagę do dwóch (14:12, 16:14, 18:16, 20:18), a potem trzech punktów (21:18). Set zakończył się blokiem na Marcinie Walińskim.

Już na początku czwartego seta, Resovia wypracowała sobie czteropunktowe prowadzenie (6:2). Zmusiło to trenera Lebedewa do wzięcia czasu, po którym jednak przewaga gospodarzy dalej się utrzymywała (8:4). Zawodnikom z Zawiercia udało się zmniejszyć swoją stratę do dwóch punktów (10:8, 13:11), a nawet całkowicie ją zniwelować (14:14). Gdy wyszli na prowadzenie (15:14), trener Gruszka wziął czas. Po nim, przez chwilę, utrzymywało się prowadzenie gości (17:19), ale rzeszowianom udało się doprowadzić do remisu po 20. Blok Rafała Buszka pozwolił gospodarzom wyjść na prowadzenie 22:21. Gra do końca była wyrównana i o zwycięstwie w tym secie decydowała gra na przewagi. Ostatecznie, po błędzie w ataku Boćka, Resovia mogła cieszyć się ze zwycięstwa 27:25 i w całym spotkaniu 3:1.

Asseco Resovia Rzeszów – Aluron Virtu CMC Zawiercie 3:1 (25:20, 20:25, 25:19, 27:25)

Asseco Resovia Rzeszów: Krulicki, Lemański, Shoji, Bartman, Buszek, Marechal, Perry (l) oraz Hoag, Komenda, Shulz, Kosok  

Aluron Virtu CMC Zawiercie: Waliński,Ferreira, Gawryszewski, Bociek, Verhees, Masny, Koga (l) oraz Dosanjh, Malinowski, Penchev

MVP: Zbigniew Bartman

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: informacja własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*