PlusLiga: VERVA Warszawa ORLEN Paliwa górą w hicie kolejki

Mecz 13. kolejki pomiędzy mistrzami i wicemistrzami Polski zapowiadał się niezwykle ciekawie. Obie drużyny nie zawiodły, a mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Zwycięsko z tego pojedynku wyszli zawodnicy VERVY Warszawa ORLEN Paliwa.

Mecz udanym atakiem z drugiej linii otworzył Simone Parodi, a następnie Toniutti zaserwował asa serwisowego. To dwupunktowe prowadzenie towarzyszyło zawodnikom ZAKSY przez początek seta (4:2, 6:4, 7:5). Co jakiś czas zawodnicy z Warszawy wyrównywali stan seta (4:4, 7:7), ale nie trwało to długo, ponieważ gospodarze skutecznie wykorzystywali kontrataki. Zawodnikom z Kędzierzyna- Koźla udało się jednak wypracować większą przewagę. Ich trzypunktową serię (13:10), czasem przerwał trener Anastasi. Nie przyniosło to jednak oczekiwanego efektu, ponieważ mistrzowie Polski podwyższyli prowadzenie (16:10). Sprawiło to, że trener gości po raz kolejny musiał wziąć czas. Przerwało to serię ZAKSY, ale ich prowadzenie dalej wynosiło cztery lub pięć punktów (18:14, 20:16). Gdy ich przewaga zmalała do trzech punktów (21:18) trener Grbić poprosił o czas. Po wejściu na boisku Igora Grobelnego i dobrej zagrywce Kwolka, VERVA dogoniła gospodarzy (22:21), a serbski trener po raz kolejny wziął czas. Była to dobra decyzja dla jego drużyny, ponieważ udało im się wykorzystać drugą piłkę setową i zakończyć pierwszego seta do 22.

Początek drugiego seta był wyrównany i obfitował w kilka długich i ciekawych akcji (2:2, 3:3, 5:5). ZAKSA jednak szybko wyszła na trzypunktowe prowadzenie (9:6). Nie trwało to jednak długo, ponieważ udany blok VERVY doprowadził do wyrównania 12:12. Od tego momentu gra znowu była wyrównana (15:14, 16:16, 18:18). Gdy na prowadzenie wyszła drużyna z Warszawy (20:19), trener gospodarzy poprosił o czas. Nie pomogło to jednak jego drużynie, ponieważ Śliwka nie zdołał przyjąć zagrywki Nowakowskiego. Błędy w końcówce zawodników ZAKSY pozwoliły wyjść ich przeciwnikom na trzypunktowe prowadzenie (23:20). Zmusiło to trenera Grbića do wzięcia kolejnej przerwy. Efektem tego było odrobienie jednego punktu (24:21), co skutkowało czasem dla drużyny VERVY Warszawa. Set zakończył się zagrywką w siatkę Smitha.

Od początku trzeciego seta gospodarze prowadzili dwoma punktami (2:0, 4:2, 7:5), ale od czasu do czasu dochodziło do wyrównania (2:2, 5:5). Od stanu 9:5 ZAKSA zaczęła wychodzić na wyższe prowadzenie. Przy stanie 11:7 trener Anastasi poprosił o czas. Nie pomogło to jednak jego drużynie, ponieważ VERVA straciła kolejne pięć punktów (16:8), a włoski trener po raz kolejny był zmuszony wziąć czas. Gościom nie udało się jednak zniwelować sześciopunktowej różnicy punkowej (17:11, 20:14). Gdy goście zdobyli dwa punkty z rzędu (16:21) trener Grbić poprosił o czas. Po nim przewaga gospodarzy dalej była wysoka, ale gdy zmalała do czterech punktów (24:20) trener mistrza Polski poprosił o kolejny czas. Po nim, udanym atakiem, seta zakończył Kaczmarek.

Po wyrównanym początku (3:3, 4:4), VERVA wyszła na dwupunktowe prowadzenie (4:6, 6:8, 8:10). Po błędzie w ataku Wrony doszło do wyrównania po 11. Warszawa jednak po raz kolejny wyszła na prowadzenie (12:15), co skutkowało czasem dla ZAKSY. Po nim na zagrywce pojawił się Bartosz Kwolek, który wykonał kilka zagrywek punktowych oraz takich, które skutecznie utrudniły wyprowadzenie pierwszej akcji ZAKSIE (12:18). Sześciopunktowe prowadzenie VERVY utrzymało się do końca seta (24:18), a po błędzie gospodarzy na tablicy wyników pojawił się wynik 2:2.

Na początku piątego seta drużyna z Warszawy wyszła na dwupunktowe prowadzenie (1:3), które potem powiększyło się do trzech punktów (2:5, 3:6). Gdy prowadzenie gości wzrosło do czterech „oczek”  (3:7) trener Grbić poprosił o czas. Podczas zmiany stron VERVA prowadziła 4:8. Gdy przewaga drużyny z Warszawy nie zmniejszyła się w końcówce seta (6:10), trener gospodarzy po raz kolejny wziął czas. Blok na Śliwce dał wicemistrzom Polski pierwszą piłkę meczową (10:14), a udany atak Kevina Tillie zakończył spotkanie (10:15).

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn – Koźle – VERVA Warszawa ORLEN Paliwa 2:3 (25:22, 22:25, 25:20, 18:25,10:15)

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn – Koźle: Kaczmarek, Parodi, Toniutti, Wiśniewski, Śliwka, Smith, Zatorski (l) oraz Baroti, Semeniuk, Stępień

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa: Kwolek, Król, Brizard, Wrona, Nowakowski, Tillie, Wojtaszek (l) oraz Grobelny, Niemiec, Kowalczyk

MVP: Bartosz Kwolek

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*