PlusLiga: Trefl Gdańsk wygrał za trzy punkty w Bełchatowie

W Hali Energia w Bełchatowie rozegrano kolejny mecz PlusLigi. Zagrały zespoły PGE Skry Bełchatów oraz Trefla Gdańsk. Oczywiście wszyscy byli ciekawi, jak poradzi sobie Mariusz Wlazły, który po wielu latach gry dla bełchatowskiej drużyny, przeniósł się do Gdańska. Lepsi w tym spotkaniu okazali się podopieczni Michała Winiarskiego, którzy wygrali mecz w czterech setach.

Mecz rozpoczął się od symbolicznego wzniesienia proporca upamiętniającego wszystkie sukcesy Mariusza Wlazłego w barwach PGE Skry Bełchatów. Jego numer „2” został przez klub zastrzeżony. Zawodnik grał w klubie w latach 2003-2020.

Już na początku partii punktowym blokiem popisał się Lipiński (0:2). Dalej efektownie Hubera zablokował Mordyl (2:5). Bieniek zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (8:9). Reichert zatrzymał Petkovicia, a Lipiński dołożył oczko serwisem (9:13). Po obronie Wlazłego Reichert wykorzystał kontratak (10:15). Olenderek nie utrzymał piłki w grze po trudnej zagrywce Petkovicia (16:19). Sander i Filipiak pomylili się w ataku (17:23). Partię zakończył skuteczny atak Reicherta (18:25). Gdańszczanie zagrali na niebotycznym poziomie w ataku, uzyskali skuteczność na poziomie 88%.

Początek seta drugiego zwiastował zaciętą walkę między zespołami, jednak zakończył się jednostronnym wynikiem (4:4). Goście uzyskali przewagę dwóch punktów po bloku Lipińskiego na Petkoviciu (8:10). Gospodarze wyrównali po niecelnym ataku Lipińskiego (10:10). Petković zdobył punkt z zagrywki (12:11). Kłos zablokował Wlazłego, a Ebadipour popisał się punktowym serwisem (15:12). Crer pomylił się w ataku ze środka (19:14). Ebadipour wykorzystał kontrę (22:16). Seta zakończył błąd Reicherta (25:18).

Trzecia partia lepiej zaczęła się dla gości, Wlazły zablokował Petkovicia (0:2). Gospodarze szybko wyszli jednak na prowadzenie po kontrze Ebadipoura i bloku Kłosa (4:3). Błąd w ataku popełnił Wlazły (6:4). Sander został zablokowany przez Crera, a potem popełnił błąd w ataku (7:8). Crer zdobył punkt zagrywką (9:12). Lipiński pomylił się w ataku, Ebadipour ponownie skutecznie zaatakował w kontrataku (12:12). Wlazły uderzył w aut (14:13). Sander skutecznie zaatakował z prawego skrzydła (18:16). W końcówce Petković zdobył asa serwisowego i wydawało się, że losy seta są już rozstrzygnięte (23:20). Jednak goście walczyli i doprowadzili do gry na przewagi. Najpierw Reichert wykorzystał piłkę przechodzącą, a potem świetnie zagrał w kontrze (23:23). Dalej znowu Reichert dobrze zaatakował w kontrataku i goście mieli piłkę setową (24:25). Sander zatrzymał Wlazłego (26:25). Wlazły huknął z zagrywki (28:29), a seta zakończył jego skuteczny atak (29:31).

Kolejny set rozpoczął się dobrze dla siatkarzy z Bełchatowa. Po kontrze Ebadipoura oraz zagrywce punktowej Sandera prowadzili 3:0. Lipiński zdobył punkt blokiem (4:3). Potem również Sander popisał się na siatce blokiem (8:5), a potem również Kłos (12:8). Zza linii dziewiątego metra popisał się Wlazły (12:10). Dwoma asami popisał się Lipiński, a oczko blokiem dorzucił Mordyl (13:14). Łomacz zdobył punkt blokiem (16:15). Kolejne punkty z zagrywki dorzucili goście, tym razem Reichert (17:20). Kłos uderzył w aut, a Wlazły dorzucił punktową zagrywkę (19:24). Blok Kłosa już nic nie dał, Petković popsuł zagrywkę i Trefl Gdańsk wygrał 21:25. 

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 1:3 (18:25, 25:18, 29:31, 21:25)

PGE Skra Bełchatów: Sander, Ebadipour, Petković, Łomacz, Bieniek, Huber, Piechocki oraz  Filipiak, Mitić, Kłos.

Trefl Gdańsk: Lipiński, Wlazły, Janusz, Reichert, Mordyl, Crer, Olenderek oraz Kozub, Sasak, Majcherski.

Autor: Kacper Wojciechowski
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*