PlusLiga: Szybkie zwycięstwo Aluronu Virtu CMC Zawiercie

W pierwszym meczu 7. kolejki mierzyły się drużyny ze środka tabeli. Mogło to oznaczać interesujące oraz wyrównane spotkanie. Chociaż był to krótki mecz, nie zabrakło w nim ciekawych akcji oraz emocji w końcówce.

Mecz rozpoczął się od skutecznego ataku Ferreiry. Pozwoliło to Aluronowi wyjść na trzypunktowe prowadzenie (4:1). Po bloku Sieka doszło jednak do wyrównania (5:5), a potem to drużyna z Suwałk wyszła na prowadzenie (7:10). Zmusiło to trenera Lebedewa do wzięcia czasu, po którym jego drużyna doprowadziło to remisu po 10, a następnie wyszła na prowadzenie (11:10). Ta sytuacja spowodowała, że tym razem to trener Kowal poprosił o czas. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt (14:14, 16:16). Gdy drużyna z Zawiercia wróciła na dwupunktowe prowadzenie(19:17), trener gości wziął drugi czas. W końcówce Suwałki, po raz kolejny, doprowadziły do remisu (20:20), ale gospodarzom udało się wrócić na dwupunktową przewagę (23:21). Set zakończył się skutecznym atakiem Aluronu.

Początek drugiego seta był wyrównany (2:2, 4:4, 6:6), a pierwsi na prowadzenie, po asie serwisowym Walińskiego, wyszli gospodarze (9:7). Wtedy to trener Kowal poprosił o czas, po którym wciąż utrzymywała się dwupunktowa przewaga Aluronu (13:11, 15:13, 17:15). As serwisowy Klinkenberga doprowadził do remisu po 17, a potem prowadzenia 17:18. Aby przerwać dobrą serię belga, trener Lebedew poprosił o czas, po którym gra toczyła się punkt za punkt (18:18, 20:20). W końcówce gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie (22:20), a trener Kowal był zmuszony wziąć czas. As serwisowy Walińskiego dał Zawierciu pierwszą piłkę setową (24:21), a ostatnią akcję w secie wykorzystał Ferreira.

W czwartym secie gospodarze już na początku wyszli na prowadzenie (5:2, 7:4, 9:5). Gdy ich przewaga  osiągnęła pięć punktów (11:6) trener Kowal poprosił o czas. Po nim drużyna z Zawiercia powiększyła swoje prowadzenie do siedmiu punktów (13:6). Skuteczna gra gości pozwoliła im jednak je zmniejszyć do czterech (13:9), a potem do trzech punktów (14:11). Zmusiło to trenera Lebedewa do wzięcia czasu, który skutecznie zmotywował jego drużynę, która wyszła na sześciopunktowe prowadzenie (17:11). Po tym, to trener przyjezdnych poprosił o czas. Nie wytrącił on jednak gospodarzy z dobrej gry, którzy dalej utrzymywali wysokie prowadzenie (19:15). W końcówce, przewaga Aluronu zmalała do dwóch punktów (23:21), ale błąd na zagrywce Klinkenberga dał pierwszą piłkę meczową drużynie z Zawiercia (24:21). Gdy przewaga skurczyła się do jednego punktu (24:23) trener gospodarzy poprosił o czas. Piłkę meczową dla Zawiercia wykorzystał Ferreira.

Aluron Virtu CMC Zawiercie – Ślepsk Malow Suwałki 3:0 (25:22, 25:22, 25:23)

Aluron Virtu CMC Zawiercie: Waliński, Ferreira, Gawryszewski, Kania, Masny, Koga (l) oraz Bociek, Czarnowski

Ślepsk Malow Suwałki: Siek, Klinkenberg, Szerszeń, Bołądź, Takvam, Gonciarz, Filipowicz (l) oraz Stańczak (l), Rohnka, Sapiński, Szwaradzki, Tuaniga, Rudzewicz

MVP: Alexandre Ferreira

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*