PlusLiga: Pierwsze zwycięstwo MKS-u Będzin

W 9. kolejce, szósta drużyna tabeli podejmowała ekipę MKS-u Będzin, która nie wygrała jeszcze żadnego meczu w tym sezonie. To spotkanie okazało się jednak dla nich przełomowe, ponieważ wywieźli z Olsztyna dwa punkty.

Mecz rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenia gospodarzy (4:2, 5:3), ale szybko doszło do wyrównania po 5. Gdy, po dwóch blokach, AZS wyszedł na trzypunktowe prowadzenie, trener MKS-u poprosił o czas. Po nim, po raz kolejny doszło do remisu (12:12). Od tego momentu zawodnicy z Olsztyna utrzymywali jedno lub dwupunktowe prowadzenie (14:13, 16:14). Gdy strata Będzina osiągnęła trzy punkty (18:15), trener Bednaruk poprosił o czas, a po nim zastosował podwójną zmianę. Nie pomogło to jednak jego drużynie, która w końcówce powiększyła stratę do czterech punktów (22:18). Po dobrych zagrywkach Dryji, udało im się jednak odrobić dwa punkty (22:20), a za chwilę as serwisowy Faryny pozwolił zbliżyć się na jeden punkt (23:22). Set zakończył Wojciech Żaliński skutecznym atakiem ze środka z drugiej linii.

Po wyrównanym początku seta (2:2, 4:4), drużyna z Będzina wyszła na prowadzenie (4:6, 5:8). Gdy strata Olsztyna wyniosła cztery punkty (9:9) trener Montagnani poprosił o czas. Po nim, MKS powiększył prowadzenie do pięciu punktów (7:12). Po serii nieudanych zagrań zawodników z Będzina, ich przewaga zmalała do dwóch punktów (11:13), jednak udało im się wrócić na wysokie prowadzenie (12:17, 13:19). Aby ratować tego seta, trener gospodarzy zastosował podwójną zmianę, która pozwoliła im odrobić trzy punkty (16:19). Gdy przewaga gości po raz kolejny zmalała do dwóch punktów (18:20), trener Bednaruk poprosił o czas. W końcówce zawodnikom z Olsztyna udało się zniwelować swoją stratę do jednego punktu (21:22), a trener gości wziął drugą przerwę. Jednak to skuteczny atak Fayaziego zakończył drugą partię i pozwolił cieszyć się gościom z wygranego seta.

Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia Olsztyna 4:1. Gdy przewaga gospodarzy wzrosła do czterech punktów (8:4), trener Bednaruk poprosił o czas. Z biegiem seta, AZS stopniowo powiększał swoją przewagę (11:6, 13:7). Gdy pięciopunktowa przewaga wciąż się utrzymywała (16:11), trener gości po raz kolejny wziął czas dla swojej drużyny.  Nie przyniosło to jednak oczekiwanego efektu, ponieważ w końcówce Indykpol prowadził siedmioma punktami (22:15), a trzy asy serwisowe Andringi zakończyły trzecią partię.

Na początku czwartego seta utrzymywała się dwupunktowa przewaga zawodników z Będzina (0:2, 3:5, 7:9, 9:11). Gdy przewaga MKS-u wyniosła trzy punkty (9:12), trener gospodarzy poprosił o przerwę. Dobra postawa Kapicy na zagrywce, pozwoliła zbliżyć się gospodarzom na jeden punkt (12:13). Zawodnicy z Będzina szybko jednak wrócili na trzypunktowe prowadzenie (13:16), a potem powiększyli je do czterech punktów (14:18), a to zmusiło trenera gości do wzięcia czasu. Po nim, do końca seta utrzymywała się wysoka przewaga gości (19:21, 19:23, 21:24), a partię zakończył udany atak Dawida Guni. 

Piąty set rozpoczął się od wyrównanej gry (3:3, 5:5). Podczas zmiany stron, drużyna MKS-u Będzin prowadziła dwoma punktami (6:8), a trener gospodarzy wziął czas. Dobra zagrywka Hadravy zniwelowała dwupunktowe prowadzenie i doprowadziła do remisu po 10. Gdy Indykpol wyszedł na prowadzenie (11:10), trener Bednaruk poprosił o przerwę. Przy stanie 12:14 zawodnicy z Będzina mieli pierwszą piłkę meczową, ale przed nią trener Montagnani wziął czas. Po błędzie na zagrywce Pawła Pietraszko, MKS mógł cieszyć się z pierwszego wygranego meczu w tym sezonie.

Indykpol AZS Olsztyn – MKS Będzin 2:3 (25:23, 22:25, 25:15, 21:25, 13:15)

Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Andringa, Pietraszko, Woicki, Żaliński, Mohammad Mousavi, Żurek (l) oraz Poręba, Kowalski. Mika, Kapica

MKS Będzin: Gunia,  Buczek, Dryja, Fayazi, Sobański, Superlak, Potera (l) oraz Pająk, Faryna, Sossenheimer, Ratajczak, Fornal

MVP: Rafał Sobański

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*