PlusLiga: PGE Skra Bełchatów ogrywa u siebie VERVĘ Warszawa Orlen Paliwa

PGE Skra Bełchatów wygrywa na swoim terenie z VERVĄ Warszawa Orlen Paliwa za 3 punkty, pomimo nieobecności na boisku Taylora Sandera z powodu kontuzji kolana. Gospodarze dali wygrać rywalom tylko pierwszego seta. Dzięki zwycięstwu awansowali na szóste miejsce w tabeli i mają tyle samo punktów co ich dzisiejsi rywale.

Początek meczu należał zdecydowanie do przyjezdnych. Po zablokowaniu kiwki Milana Katicia przez Michała Superlaka i jego kolejnych atakach warszawianie mieli już 4 punkty przewagi (2:6). Warszawianie zaczęli popełniać kolejne błędy własne. Dotknięcie siatki przez Bartosza Kwolka i Piotra Nowakowskiego nie spowodowały jednak straty przewagi, gdyż jednocześnie zdobywali punkty przy własnej zagrywce (7:10). Kolejne skuteczne ataki Superlaka przy błędach własnych Dusana Petkovicia czy zablokowanym ataku Milada Ebadipoura pozwoliły warszawianom utrzymać bezpieczną przewagę nad rywalami (13:17). Czas, o który poprosił Michał Mieszko Gogol nie pomógł jego podopiecznym, ponieważ po przerwie Nowakowski złapał blokiem na środku siatki Mateusza Bieńka (14:21). Końcówka również należała do gości. Bełchatowianom nie pomagały błędy własne na zagrywce Ebadipoura czy Mikołaja Sawickiego. Po ataku Igora Grobelnego i bloku Andrzeja Wrony na Norbercie Huberze siatkarze ze stolicy osiągnęli do tej pory największą przewagę (16:23). Blok Wrony zakończył pierwszego seta (17:25).

Drugi set rozpoczął się od wyrównanej walki (5:5). W drużynie PGE Skry najpierw Bieniek a potem Petkovic dotykali siatki w bloku jednak warszawianie nie potrafili tego wykorzystać i odskoczyć na kilka punktów (8:8). Różnicę zrobił jednak na zagrywce Bieniek. Dwa asy Mateusza Bieńka oraz blok Katicia na Superlaku dały bełchatowianom prowadzenie w secie (12:8). Kolejne dwa punkty bezpośrednio z zagrywki Bieńka oraz punkt Petkovicia, który zatrzymał atak Grobelnego pozwoliły utrzymać dobry rytm gry PGE Skry, który został przerwany dopiero krótką ze środka Nowakowskiego (15:9). Warszawianie nie spuścili głów i zaczęli odrabiać straty. Ataki Wrony i Superlaka, który ciągnął ofensywę gości dały im szansę na nawiązanie walki w końcówce (18:14). Warszawianie grali z wykorzystaniem Kwolka i Nowakowskiego, którzy spełniali swoje zadanie w ofensywie (20:18). Kolejne mocne zagrywki Bieńka dały nadzieję bełchatowianom. Kolejny punkt zza 9 metra Bieńka i blok Katicia przybliżyły gospodarzy do zwycięstwa (23:18). Ostatecznie po autowej zagrywce Superlaka set zakończył się zwycięstwem PGE Skry Bełchatów (25:20).

Początek trzeciego seta lepiej zagrali bełchatowianie przy odrzucającej zagrywce Petkovicia. Autowy atak Superlaka i dobra gra na lewym ataku Katicia pozwoliły zbudować gospodarzom przewagę (5:2). Już po chwili na zagrywkę w zespole z VERVY Warszawa Orlen Paliwa wszedł Superlak, który dwa razy ustrzelił siatkarzy PGE Skry z pola zagrywki i z ataku, niwelując tym samym stratę swojej drużyny (6:6). Kolejne akcje przyniosły niewielką przewagę VERVY Warszawa Orlen Paliwa po atakach Kwolka i Superlaka oraz punktowi z zagrywki Trinidada de Haro (8:11). Bełchatowianie nie byli w stanie zbliżyć się do swoich rywali, którzy wykazywali się dużą skutecznością w obronie i na kontrach. Duży udział w ofensywie miało lewe skrzydło czyli Kwolek i Grobelny (12:16). Dzięki skutecznej grze Petkovicia na prawym skrzydle i Bieńka na środku, PGE Skra była w stanie odrobić prawie wszystkie straty (18:19). Niedługo potem po punktowym bloku Ebadipoura na Superlaku gospodarze zremisowali z rywalami (21:21). W decydującej fazie trzeciego seta siłę ofensywną VERVY Warszawa Orlen Paliwa stanowił Kwolek, który doprowadził do gry na przewagi (24:25). Ostatecznie atak z krótkiej Hubera i atak z lewego skrzydła Katicia dały zwycięstwo PGE Skrze Bełchatów (29:27).

Od początku czwartego seta niewielką przewagę utrzymywali goście (3:5). Bełchatowianie dzięki zepsutej zagrywce Trinidada i atakowi Petkovicia doprowadzili do wyrównania (6:6). Obie drużyny toczyły wyrównaną grę punkt za punkt (11:11). Bełchatowianie zdobyli przewagę po ataku i bloku Ebadipoura (15:12), ale goście nie pozwolili uciec przeciwnikom za daleko i już po chwili po ataku i bloku Superlaka na Irańczyku przewaga PGE Skry była niewielka (15:14). Po stronie gospodarzy do gry włączył się Ebadipour, który wspierał w ofensywie Petkovicia i środkowych. Kolejny atak Petkovicia i asy serwisowe Ebadipoura i Bieńka pozwoliły PGE Skrze osiągnąć 20-sty punkt (20:16). Siatkarze z Bełchatowa utrzymali przewagę do końca seta. Kropkę nad „i” postawił Dusan Petkovic atakiem na czystej siatce (25:19).

PGE Skra Bełchatów – VERVA Warszawa Orlen Paliwa 3:1 (17:25, 25:20, 29:25, 25:19)

PGE Skra Bełchatów: Kłos, Adamczyk, Katić, Ebadipour, Petkovic, Łomacz, Bieniek, Mitić, Sawicki, Huber, Piechocki (L), Milczarek (L)

VERVA Warszawa Orlen Paliwa: Kowalczyk, Kwolek, Król, Trynidad de Haro, Wrona, Nowakowski, Grobelny, Superlak, M. Kozłowski, Szalpuk, Fornal, M. Kozłowski, Wojtaszek (L)

MVP: Dusan Petkovic

Autor: Dawid Kozioł
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*