PlusLiga: Nerwowy mecz w Radomiu wygrany przez bełchatowian

Spotkanie w Radomiu okazało się niezwykle zaciętym i nerwowym widowiskiem. Rozstrzygnęło się w czterech setach i trzy punkty trafiły do ekipy gości. 

Mecz, od nieudanego ataku, rozpoczął Butryn. Szalpuk nie zmieścił się ze swoją piłką w boisku. Kochanowski szalał w polu serwisowym 5:9. Siatkarze z Radomia próbowali jeszcze ratować swoją sytuację, jednak bełchatowianie byli dużo mocniejsi. Szalpuk zepsuł swoją zagrywkę, ale przewaga gości i tak wynosiła już cztery punkty. Szybko urosła do sześciu, a bełchatowianie nie musieli się nawet zbytnio męczyć, by zdobywać kolejne punkty. Butryn próbował jeszcze ratować sytuację mocnym serwisem, jednak bezskutecznie, piłka nie wylądowała w boisku 12:18. Bełchatowianie pewnie zmierzali po zwycięstwo w tym secie. Łomacz mógł spokojnie nawet kiwać. Ebadipour dołożył jeszcze asa serwisowego 18:24. Tę partię zakończył Butryn, swoją zepsutą zagrywką. 

Butryn, już na początku próbował zrehabilitować się za słabszą dyspozycję w poprzednim secie. Włodarczyk zepsuł jedną z zagrywek. Ebadipour został zatrzymany przez gospodarzy. Bełchatowianie zaczęli popełniać coraz więcej błędów, co pozwoliło radomianom wyjść na trzypunktowe prowadzenie. Szybko jednak przewaga urosła do pięciu punktów. Kibice mogli mieć wrażenie, że obie drużyny zamieniły się ze sobą miejscami. Grzechnik zagrał na środku siatki. Droszyński popełnił jeszcze błąd podwójnego odbicia 24:17. Ostatni punkt dla gospodarzy zdobył Filip. 

Włodarczyk zdobył pierwszy punkt w trzeciej partii. PGE Skra dzięki kapitalnym zagrywkom Kochanowskiego, już na początku partii, wyszła na trzypunktowe prowadzenie. Chwilę później, przy zagrywce Butryna, cztery punkty z rzędu zdobyli gospodarze. Sędziowie odgwizdali radomianom piłkę rzuconą. Pajenk ustrzelił zagrywką Ebadipoura 12:12. Siatkarze z Bełchatowa zepsuli swoją zagrywkę. Ebadipour chwilę później odwdzięczył się gospodarzom za ostatnią, bardzo mocną zagrywkę. Tym razem ustrzelił on Ruciaka. Chwilę później dołożył jeszcze jednego asa serwisowego. Butryn popisał się autowym zagraniem 22:24. PGE Skra popełniła błąd dotknięcia siatki, Petković przestrzelił, a Ebadipour dostał czerwoną kartkę. Protopsaltis posłał asa serwisowego. Morderczy set został zakończony przez Szalpuka. 

W czwartym secie Kochanowski grał czujnie na siatce. Dzięki Szalpukowi Skra wyszła na trzypunktowe prowadzenie 3:6. Petković obił dłonie Butryna. Chwilę później przewaga bełchatowian wynosiła już pięć punktów 3:8. Grzechnik ustawił szczelny blok i doszło do remisu. Na środku przestrzelił Kochanowski. Firszt popełnił błąd dotknięcia siatki. Butryn został zablokowany 14:16. Łomacz posłał punktową zagrywkę. Protopsaltis posłał kolejnego asa. Filip, od razu po wejściu na boisko, wpadł w blok. Mecz zakończył się asem serwisowym wykonanym przez Petkovicia.

Cerrad Enea Czarni Radom – PGE Skra Bełchatów 1:3 (19:25, 25:18, 31:33, 22:25)

Cerrad Enea Czarni Radom: Vincić, Protopsaltis, Włodarczyk, Grzechnik, Pajenk, Butryn, Ruciak (libero), Masłowski (libero) oraz Kędzierski, Firszt, Filip

PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Ebadipour, Szalpuk, Huber, Kochanowski, Petković, Piechocki (libero) oraz Droszyński, Katić, Kłos

MVP: Norbert Huber 

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna 

 

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*