PlusLiga: Pierwsze punkty Gdańska

Mecz w Gdańsku nie był pozbawiony emocji. Obie drużyny przegrały w swoich pierwszych meczach i obie chciały dziś cieszyć się z pierwszego zwycięstwa. Ostatecznie mogli to robić siatkarze z Gdańska, którzy zapisali na swoim koncie pierwsze punkty.

Początek meczu należał do gospodarzy. Pierwszy punkt w meczu zdobył Paweł Halaba i to m.in. on przyczynił się do wypracowania przewagi już w pierwszej fazie partii. Gdańszczanie utrzymywali dwu lub trzypunktową przewagę (5:3, 8:5). Nie obyło się bez błędów w polu serwisowym (błąd Halaby 5:3) oraz w ataku (Butryn 7:5). Skuteczne gra zawodników z Gdańska pozwoliła im zwiększyć prowadzenie. Jedna z niewielu długich akcji w tej partii została skończona przez Filipiaka (9:5). Nie zabrakło również bloku, który zatrzymał Butryna (12:7). Gdy podopieczni Michała Winiarskiego osiągnęli siedmiopunktowe prowadzenie (17:10) trener Prygiel poprosił o czas. Nie pomogło to jego drużynie, która traciła kolejne punkty, a w końcówce przegrywała nawet 21:13. Piłkę setową swojej drużynie dał Filipiak , który zaserwował asa serwisowego. Set zakończył Schott, który wykonał skuteczny atak na potrójnym bloku.

Drugi set rozpoczął się odwrotnie niż poprzedni. Trzy błędy gdańszczan pozwoliły Czarnym wyjść na prowadzenie (1:3). Skuteczne ataki Butryna i Grzechnika (2:6) spowodowały, że trener gdańskich lwów musiał poprosić o czas. Po nim, przewaga zawodników z Radomia zmniejszyła się do dwóch punktów (7:9).  Gdańszczanie nie potrafili jednak jej zniwelować m.in. przez błąd na zagrywce Schotta oraz skuteczne ataki Włodarczyka oraz Butryna (11:16). Przy stanie 12:18 dla gości, gdańszczanie potrafili się zmobilizować. As serwisowy Janusza, błąd Włodarczyka oraz skuteczna gra Halaby sprawiły, że Gdańsk wrócił do gry (17:20). Ta dobra seria została jednak przerwana m.in. dzięki skutecznej grze Pajenka, który dał pierwszą piłkę setową dla Czarnych Radom. Set zakończył jednak Butryn wykonując skuteczną kiwkę i doprowadzając do remisu w całym meczu.

Kolejny set rozpoczął się od gry punkt za punkt. Jedyne dwupunktowe prowadzenie Radomia było spowodowane dwoma błędami Schotta (9:11) jednak szybko doszło do wyrównania po 14. Seria złych zagrań gości doprowadziła do prowadzenia gospodarzy 19:16. To prowadzenie potem tylko się powiększało dzięki dobrej grze w ataku oraz bloku. Po udanym ataku Halaby, gdańszczanie zapewnili sobie pierwszą piłkę setową, którą wykorzystali wygrywając 25:19.

Czwarty set rozpoczął się od asa serwisowego Schotta. Okazał się on być początkiem dobrej gry gospodarzy. Skuteczna gra w ataku oraz na zagrywce Filipiaka doprowadziła do przewagi 6:3. Po chwili prowadzenie Gdańska wzrosło aż do pięciu punktów (11:6) jednak skuteczna gra Radomia oraz błąd ustawienie gospodarzy spowodowały, że przewaga zmalała do trzech „oczek”. Nie trwało to jednak długo, ponieważ podopieczni trenera Winiarskiego wrócili do kontroli nad setem wychodząc na sześciopunktowe prowadzenie (16:10). Po kiwce Grzechnika oraz asie serwisowym Butryna ich strata zmalała jednak do czterech punktów (14:18). Ta przewaga utrzymała się do końca, a mecz zakończył się błędem na zagrywce Czarnych, którzy ostatecznie przegrali 25:21 i całe spotkanie 1:3.MVP spotkanie został wybrany Bartosz Filipiak.

Trefl Gdańsk – Cerrad Enea Czarni Radom 3:1 (25:13, 21:25, 25:19, 25:21)

Trefl Gdańsk: Filipiak, Crer, Grzyb, Janusz, Schott, Halaba, Majcherski (l)

Cerrad Enea Czarni Radom: Butryn, Pajenk, Grzechnik, Vincic, Protopsaltis, Włodarczyk, Ruciak (l)

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: FlashScore.pl, PlusLiga.pl

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*