Memoriał Arkadiusza Gołasia: Zespół Bartka Kurka w finale

Do finału Memoriału Arkadiusza Gołasia awansowała też japońska Hiroszima. Ekipa Bartosza Kurka również w pięciu setach pokonała Łuczniczkę Bydgoszcz.

JT Thunders Hiroszima – Łuczniczka Bydgoszcz 3:2 (25:20, 22:25, 23:25, 25:18, 15:10)

Hiroszima: Yasunaga, Machino, Fukatsu, Kurek, Koshikawa, Yasui, Karakawa (libero), Kaneko, Yako, Nakajima, Yamamoto

Łuczniczka: Nowakowski, Katić, Yudin, Szczurek, Gromadowski, Sacharewicz, Czunkiewicz (libero), Filipiak, Jurkiewicz, Bobrowski, Rohnka

Drugie spotkanie w ramach XII Memoriału Arkadiusza Gołasia lepiej zaczęli goście z Japonii. Yasui skutecznie uderzył na kontrze i Hiroszima prowadziła 4:1, a później 6:2. Udany atak Bartosza Kurka, dał Japończykom trzynasty punkt (13:8). Siatkarze Hiroszimy z każdą minutą powiększali swoją przewagę i po kolejnym ataku Yasui mieli już ośmiopunktową przewagę (17:9). Cios Koshikawy z lewego skrzydła i Japończycy byli blisko zwycięstwa w premierowej partii (20:13). Patryk Szczurek pocelował zagrywką rywalki i Łuczniczka nieco odrobiła straty (17:22). Bydgoszczanie seta zakończyli atakując w aut.

Znacznie lepiej w drugiego seta weszła Łuczniczka. Szczurek zapisał na swoim koncie kolejnego asa i jego drużyna prowadziła 3:0. Atak Bartosza Filipiaka dał Łuczniczce prowadzenie 5:1. Japończycy odrobili część strat i toczyła się walka punkt za punkt. Na drugą przerwę techniczną Łuczniczka zeszła prowadząc 16:14. Kurek nie trafił w boisko i na trzy oczka odskoczyła bydgoska ekipa (20:17). Milan Katic atakiem z lewego skrzydła dał Bydgoszczy piłkę setową, a seta zakończył udany blok na Kurku.

Początek trzeciej partii należał do Japończyków, którzy po udanym ataku Koshikawy odskoczyli na 5:2, a później prowadzili 8:5. Za sprawą udanych ataków Mateusza Sacharewicza polska drużyna wyrównała na 8:8, a atak w antenkę Kurka dał im prowadzenie 9:8. Piłka po ataku polskiego atakującego ugrzęzła w siatce i to Łuczniczka odskoczyła na cztery punkty (13:9). Blok na Kurku i tablica wyników wskazywała 19:15 na korzyść bydgoszczan. Dwie ostatnie piłki należały do Igora Yudina, który mocnym atakiem z lewego skrzydła zakończył trzecią odsłonę (25:23).

Czwarty set zaczął się od gry punkt za punkt, ale o jedno oczko z przodu byli bydgoszczanie (5:4). Po błędzie Sacharewicza było jednak 9:7 dla Japończyków. Przez całą partię przewaga Hiroszimy się utrzymywała (16:13), a do tie-breaka doprowadził Kurek, atakując z prawego skrzydła (25:18).

Decydującą partię lepiej zaczęli Japończycy, którzy po udanej zagrywce prowadzili 4:0. Bydgoszczanie walczyli o każdą piłkę, próbując zniwelować straty i częściowo im się to udało. Skuteczny atak Filipiaka dał im trzecie oczko (3:5).  Punktowy blok Yudina i Łuczniczka traciła już tylko jedno oczko do Hiroszimy. Po zmianie stron ponownie na kilka punktów oskoczyli gracze z Kraju Kwitnącej Wiśni (10:7). Atak Machino dał Japończykom piłkę meczową, a dzieła dokończył udany atak Koshikawy (15:10).

Jutrzejszy mecz o trzecie miejsce pomiędzy AZS Częstochowa, a Łuczniczką Bydgoszcz rozpocznie się o godz 13, a finał z udziałem Hiroszimy z Lotosu Trefl Gdańsk trzy godziny później.

Autor: Marta Kicińska
Źródło: Inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*