Maciej Muzaj: Okaże się, kto się lepiej przygotował, pokombinował, kto ma lepszych zawodników

Maciej Muzaj grał wczoraj na boisku na zmianę z drugim atakującym Dawidem Konarskim. Choć nie rozegrał na boisku całego spotkania, to niewątpliwie dołożył do wygranej cenną cegiełkę, a po meczu podzielił się z nami swoimi przemyśleniami. Wspomniał o mobilizacji zawodników, stosunkowo dobrej grze Tunezji oraz sile Słoweńców. 

Plan został zrealizowany

Maciej Muzaj rozpoczął od zaznaczenia, iż ich plan na to spotkanie został zrealizowany. Zauważył jednak to, z jaką determinacją przeciwnicy grali na boisku. – Wszystko przebiegło zgodnie z planem, wygraliśmy 3:0 bez większych kłopotów. Oczywiście trzeba było się postarać w tym meczu. Te sety też tak wyglądały, że do pewnego momentu szliśmy na równi i dopiero później, gdzieś pod koniec, w połowie seta odskakiwaliśmy. To myślę zawdzięczamy naszej konsekwencji i temu, że byliśmy dobrze przygotowani. – powiedział Muzaj. Dodatkowo wspomniał, że ich wczorajsza gra, to nie było sto procent ich możliwości. – Absolutnie nie graliśmy oszczędnie, ale na pewno nie było to nasze sto procent możliwości. – dodał atakujący. 

To już jest prawdziwa gra 

Muzaj dodaje, że cała drużyna doskonale zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji oraz tego jak ważny jest ten turniej dla wszystkich. Wspomina o tym, dlatego że nie ma tutaj już miejsca na żadne pomyłki, a jedynie na poważne granie. – Nie jest trudno się zmobilizować. Wiemy, po co tu jesteśmy i to byłaby głupota – przygotowując się tyle do tego turnieju, najważniejszego w te wakacje, w to lato – gdzieś tutaj się potknąć przez jakieś lekceważenie. Dlatego mobilizacja na pewno była pełna, a dobór energii był odpowiedni. – zaznacza atakujący. Z pełną świadomością mówi, że wczorajszy mecz z Tunezją nie był żadnym meczem treningowym ani szansą na sprawdzenie, a pełnowymiarowym spotkaniem o stawkę. – Wszystkie mecze takie towarzyskie i poligony mamy już za sobą. To był mecz o stawkę. Ten mecz jest dla nas bardzo ważny, żeby go wygrać. Musimy tutaj wygrać z każdym. To było ważne zwycięstwo. To nie jest tak, że to jest coś, co możemy „potestować”. Tu już graliśmy na sto procent. – powiedział zawodnik.

Jesteśmy gotowi na Francję, ale nie boimy się także Słowenii

Atakujący zapytany o to, czy zespół jest gotowy na jutrzejszą batalię z Francją, odpowiedział twierdząco. Wie jednak, że jutrzejsze spotkanie na pewno będzie dużo trudniejsze niż to dzisiaj rozgrywane. Nie lekceważy także Słowenii, która potrafi być nieprzewidywalna, a Polska nie ma aż tak dużego obycia w grze z tą reprezentacją. – To jest sport, wszystko może się wydarzyć. Na pewno spodziewamy się dużo cięższego meczu. Francuzi to jednak jest marka w siatkówce, ale będziemy dobrze przygotowani na ten mecz. – wspomniał Muzaj. – Słowenia może być bardziej nieprzewidywalna. Francuzi? Nie będziemy z nimi grali pierwszy raz. Wiemy, jaki mniej więcej poziom prezentują i według mnie to jest najcięższy przeciwnik w tym turnieju. – dodał jeszcze Muzaj.

Siatkówka to szachy dla trenera

Reprezentant Polski trafnie zauważył, że to, co się dzieje na boisku jest dla trenera prawie jaki gra w szachy. Tutaj także szkoleniowiec, wraz ze sztabem, musi analizować sytuację z boiska na bieżąco, ale także próbować przewidywać kolejne ruchy rywali. – To już tutaj są takie szachy trenerów. Ja nie chcę nawet wchodzić myślami. To jest wszystko skomplikowane i w dobrym znaczeniu kombinowane. To się okaże, kto się lepiej przygotował, pokombinował. Kto ma lepszych zawodników. – wspomniał Muzaj. Zawodnik wspomniał także, że bardzo dobrze się stało, iż każdy miał szansę pokazania się na boisku. To na pewno bardzo pomogło i będzie wielkim plusem w kolejnych spotkaniach. Muzaj dodał jeszcze, że zarówno dzisiejsze, jak i jutrzejsze mecze będą dużo trudniejsze. – To był chyba taki zamysł. Co dokładnie dzieje się w głowie trenera to nikt nie wie, ale wydaję mi się, że taki był pomysł, żeby każdy poczuł trochę parkiet i się przetarł przed tymi dwoma, nie oszukujmy się, na pewno cięższymi meczami. – dodał atakujący.

Tłumaczenie nic nie pomoże

Francuzi nie do końca byli zadowoleni ze swoich godzin meczów, a także z rozkładu przeciwników. Zarzucali nawet Polsce, że na tym turnieju rozpisała wszystko pod siebie i ma zdecydowanie łatwiej. Muzaj jednak zaznacza, że oni jako reprezentacja również mieli sytuacje, gdy nie wszystko im odpowiadało, ale takie tłumaczenie się jeszcze przed spotkaniem, nie jest do końca fair. – Coś tam słyszałem, ale są różne turnieje. Za każdym razem jest coś na co można narzekać. Tutaj przyjechaliśmy grać w siatkówkę, a nie narzekać na okoliczności. Też nie raz jako reprezentacja mieliśmy cięższe warunki niż inni i wygrywaliśmy turnieje. Jeżeli ktoś już się tłumaczy przed meczem… – stwierdził atakujący. 

Tunezja jednak nie taka łatwa

Choć Tunezja to teoretycznie najsłabszy przeciwnik podczas tego turnieju, to mile zaskoczyli wszystkich zgromadzonych w Ergo Arenie, także samych siatkarzy. Tunezja potrafi grać w siatkówkę, jednak wczoraj nie wytrzymali oni tak długo jak Polacy i zaczęli popełniać błędy. – Tak, zaskoczyli nas na pewno w pierwszym secie. Był taki moment, że wszystko im wychodziło. Wszystkie ataki, wszystko im wchodziło w boisko. Jakieś niesamowite obrony. Niewątpliwie potrafią grać w siatkówkę. Tylko na tym poziomie, każdy zawodnik potrafi bardzo dobrze grać w siatkówkę. Pytanie tylko, jak długo. Czy pół seta, całego seta, czy dwa sety. Nam się dzisiaj udało grać lepiej w siatkówkę przez trzy sety. – zakończył atakujący.

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*