Najświeższe newsy


Ligue A: Poitiers przegrane, ale wciąż jest liderem

Logo_LNV 22-12-2015, 0:09

W ostatniej tegorocznej kolejce ligi francuskiej doszło do kilku niespodzianek. Przegrali liderzy z Poitiers, jednak ich główni rywale w walce o pierwsze miejsce – zespół z Chaumont – odnotowali trzecią z rzędu porażkę. Wydaje się, że z dołka wyszli mistrzowie z Tours, którzy odnieśli trzecie zwycięstwo po kolei i na dobre opuścili strefę spadkową.

W związku z nieprawidłowościami w przedstawionych sprawozdaniach finansowych, drużyny Arago de Sète oraz AS Cannes zostały ukarane stratą punktów – odpowiednio – 4 punkty dla Sète i 3 punkty dla Cannes.

Beauvais Oise Université Club – Arago de Sète 0:3 (22:25, 17:25, 17:25)

Goście walczyli o fotel lidera rozgrywek. Nałożona kara nieco skomplikowała ich plany, ale i tak to oni byli zdecydowanymi faworytami w tym meczu. Początek jednak był bardzo wyrównany i trwała walka punkt za punkt. Z biegiem czasu przyjezdnym grało się coraz łatwiej i powoli przejmowali kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Pierwsza partia po dobrej końcówce padła ich łupem, kolejne dwie rozpoczynały się już od ich zdecydowanego prowadzenia od początku. Gospodarze mieli trudności z nawiązaniem walki a goście pewnie zmierzali po triumf. Spotkanie, bez większych emocji, trafiło na konto drużyny Arago de Sète. Gościom w zwycięstwie pomogła bardzo dobra gra w ataku. W tym elemencie zanotowali oni bowiem 58% skuteczności, przy 43% rywala. Kluczową postacią w zespole gości był przyjmujący Thibault Rossard, który zdobył 18 punktów.

 

GFC Ajaccio Volley-Ball – Narbonne Volley 3:0 (25:7, 25:14, 25:19)

Goście do tej pory wygrali zaledwie jedno spotkanie, więc w starciu z bardzo przyzwoitym zespołem Ajaccio byli skazywani na porażkę. Nic nie wskazywało jednak na to, że spotkanie będzie takim pogromem, bo tylko tak można nazwać fakt, że goście ani razu nie przekroczyli bariery 20 punktów w secie, a premierową odsłonę przegrali z 7 punktami na koncie. Od pierwszych piłek przewaga gospodarzy była aż nadto widoczna i taki stan rzeczy utrzymał się do samego końca. Statystyki ze spotkania są miażdżące. Gospodarze zanotowali aż 62% skuteczności ataku, przy 36% gości. Dodatkowo zanotowali 14 punktowych bloków i 9 zagrywek, przy odpowiednio 2 i 1 takich akcji po stronie Narbonne. Czołową postacią Ajaccio, kolejny już raz, był Jovica Simovski – zdobywca 19 oczek.

 

Tours Volley Ball – ASUL Lyon Volley 3:1 (25:22, 27:29, 26:24, 25:23)

Po dużych problemach na początku sezonu, mistrz kraju z Tours zdaje się wracać na właściwe tory. Po zwycięstwach w dwóch poprzednich kolejkach, nastroje w ekipie z Tours zdecydowanie się poprawiły. Miało to swoje przełożenie na mecz z niełatwym i dobrze dysponowanym rywalem, jakim jest Lyon. Początek meczu należał do gospodarzy. Pewnie uzyskali oni prowadzenie, które utrzymali do samego końca seta. Druga partia to zgoła odmienny obraz gry. Tym razem goście uciekli rywalom a przewagę utrzymywali bardzo długo. Gospodarzom udało się ich ostatecznie dogonić, jednak losów seta nie odmienili i na tablicy widniał już remis. Trzecia partia to znów lepszy początek Lyonu i mozolne odrabianie strat przez Tours. Tym razem efekt dla gospodarzy był dużo lepszy i udało im się rozstrzygnąć wyrównaną końcówkę na swoją korzyść. W czwartej partii gospodarze nie stracili szansy na trzypunktowe zwycięstwo. Dobrze rozpoczęli i pewnie zmierzali po końcową wygraną. W końcówce przydarzyło się jednak trochę nerwowości, ale ostatecznie to Tours, trzeci raz z rzędu, okazało się zwycięskie. Kluczem do wygranej była dobra gra w obronie, stworzenie sobie sytuacji do wyprowadzenia kontr, i, co ważne, ich wykorzystanie. Wiodącą postacią na parkiecie był kapitan i atakujący Tours – David Konecny, który zanotował 20 punktów.

 

Chaumont Volley-Ball 52 – Spacer’s Toulouse 1:3 (19:25, 25:20, 24:26, 16:25)

Zespół z Chaumont, który w poprzedniej kolejce stracił fotel lidera, teraz chciał przerwać serię dwóch porażek. Jednak początek był dla nich bardzo trudny. Goście zaskoczyli ich pewną i skuteczną grą, co pozwoliło im objąć prowadzenie w meczu. Drugi set to także ich lepszy start, ale tym razem gospodarze nie pozwolili już sobie na porażkę, a straty odrobili z nawiązką i doprowadzili do remisu. Wiceliderzy tabeli dobrze rozpoczęli także trzecią partię, jednak długo nie utrzymali się na prowadzeniu. Rozgorzała walka punkt za punkt, z której ostatecznie zwycięsko wyszli goście. W czwartej partii nie wypuścili swojej szansy z rąk. Od razu uciekli rywalom i dystans utrzymali do końca, odnosząc tym samym cenne zwycięstwo. Tuluza zagrała lepiej w bloku – 12-5 – i zagrywce – 8-5, dodatkowo popełnili o 5 błędów własnych mniej. Bardziej wyrównana gra oraz świetna postawa Yacine’a Louatiego, który zdobył 21 punktów, pomogły drużynie gości odnieść niespodziewane zwycięstwo.

 

Nantes Rezé Métropole Volley – AS Cannes Volley-Ball 3:1 (25:22, 20:25, 25:22, 25:17)

Spotkanie w Nantes było jednym z bardziej emocjonująco zapowiadających się w tej kolejce. Początek jednak nie był wyrównany. Dość niespodziewanie gospodarze narzucili swój styl gry i pewnie pokusili się o zwycięstwo w premierowej odsłonie. Drugi set to zgoła odmienny obraz gry. Gospodarze nie potrafili odnaleźć swojego rytmu, za to na dobry poziom weszli goście i doprowadzili do wyrównania. Nantes nie pozwoliło jednak na przejęcie kontroli przez Cannes. Szybko objęli prowadzenie w trzeciej partii i dowieźli je do końca. Czwarty set to całkowite załamanie gry przyjezdnych, co wobec dobrej postawy gospodarzy, nie mogło skończyć się inaczej, jak ich zwycięstwem. Siatkarze Nantes zagrali skuteczniej w ataku (52% do 45%) i lepiej zaprezentowali się w bloku (11 do 7). Te elementy i bardzo wyrównana gra poprowadziły ich do zwycięstwa w tym trudnym meczu. Najlepiej punktującym siatkarzem spotkania był Floris van Rekom. Przyjmujący Nantes zanotował 19 oczek.

 

Paris Volley – Grand Nancy Volley-Ball 3:0 (28:26, 25:18, 25:18)

Mimo że paryżanie nie grają w tym sezonie, tak jak przyzwyczaili do tego swoich kibiców, to wobec faktu, że Nancy wciąż czeka na pierwsze w sezonie zwycięstwo, gospodarze byli zdecydowanym faworytem w tym spotkaniu. Pierwszy set przyniósł jednak niespodziewanie dużo emocji. Mimo że gospodarzom udawało się uzyskiwać przewagę, to goście skutecznie ją odrabiali i ostatecznie doprowadzili do wyrównanej końcówki, jednak to gospodarze rozstrzygnęli tę partię na swoją korzyść. Wraz z kolejnymi akcjami emocji było coraz mniej. Paryżanie całkowicie przejęli kontrolę nad przebiegiem wydarzeń na parkiecie i stan ten nie uległ zmianie już do samego końca meczu. Gospodarze fantastycznie zagrali zagrywką i zdobyli nią aż 11 punktów, przy tylko 3 rywala. Dodatkowo częściej blokowali i wyraźnie skuteczniej atakowali. Prym na boisku wiódł Mitja Gasparini. Słoweński atakujący w barwach paryżan zdobył 21 punktów.

 

Stade Poitevin Volley Beach – Montpellier Agglomération Volley U.C. 1:3 (26:24, 17:25, 15:25, 21:25)

Jedenastą kolejkę zmagań kończyło spotkanie aktualnego lidera tabeli – Poitiers – z trochę niedocenianym zespołem Montpellier. Poitiers rozpoczęło trochę nerwowo, ale opanowało sytuację i premierowa odsłona po emocjonującej końcówce padła ich łupem. Chyba nikt nie spodziewał się, że wszystko co dobre dla gospodarzy w tym meczu, właśnie się skończyło. Drużyna z Montpellier całkowicie przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, a gospodarze mieli olbrzymie trudności z nawiązaniem walki. Mecz toczył się już „do jednej bramki”. Końcowy wynik jest sporym zaskoczeniem, choć goście wygrali w pełni zasłużenie. 16 razy punktowo zatrzymali rywala blokiem, a sami dali się złapać 11 razy. Popełnili również tylko 21 błędów, a od Poitiers w prezencie otrzymali aż 36 punktów. To zadecydowało o końcowym wyniku. Dzięki zwycięstwu, goście awansowali na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Na wyróżnienie w tym meczu zasługuje dwóch siatkarzy – Raydel Poey Romero z Poitiers i Philip Schneider z Montpellier. Zdobyli oni odpowiednio 24 i 23 punkty.

Autor: Mateusz Stryjewski
Źródło: opracowanie własne na podstawie lnv.fr

Share Button

Komentarze


MeczDataGodzinaWynikStatus
Lotos Trefl Gdańsk-DHL Modena 21.01.2016 18:00 0:0 Pokaż
Budvanska Rivijera Budva-Zenit Kazań 21.01.2016 18:00 0:3 Pokaż
ACH Volley Ljubljana-Vojvodina NS Seme Novi Sad 21.01.2016 18:00 3:1 Pokaż
Hypo Tirol Innsbruck-Halbank Ankara 21.01.2016 20:25 1:3 Pokaż
Volley Asse-Lennik-#Dragons Lugano 21.01.2016 20:30 3:0 Pokaż

MeczDataGodzinaWynikTyp rozgrywki
Diatec Trentino-Sir Safety Conad Perugia 23.01.2016 20:30 0:0 Serie A
CMC Romagna-Gi Group Monza 24.01.2016 17:00 0:0 Serie A
Calzedonia Verona-Exprivia Molfetta 24.01.2016 18:00 0:0 Serie A
Revivre Milano-DHL Modena 24.01.2016 18:00 0:0 Serie A
Ninfa Latina-Cucine Lube Banca Marche Civitanova 24.01.2016 18:00 0:0 Serie A
Tonazzo Padova-LPR Piacenza 25.01.2016 20:30 0:0 Serie A

Volley Flash na Facebooku

Sponsorzy i partnerzy