28-02-2016, 20:26
W dziewiętnastej rundzie rozgrywek obyło się bez niespodzianek. Faworyci pewnie wygrywali swoje spotkania. Nawet najciekawiej zapowiadający się mecz między Poitiers a Paryżem był zaskakująco jednostronny – na korzyść tych pierwszych. Najbardziej wyrównane spotkanie miało miejsce w Tuluzie, gdzie gospodarze w pięciu setach pokonali Nantes Reze.
Stade Poitievin Volley – Paris Volley 3:0 (25:22, 25:18, 25:22)
Siatkarze z Poitiers od kilku tygodni zmagają się ze sporym kryzysem, co wobec dobrej formy paryżan, stawiało ich przed mecze w trudnej sytuacji. Kolejny raz okazało się jednak, że los bywa przewrotny. Gospodarze od pierwszych akcji pokazali, że do meczu przystąpili z dobrą energią. Z biegiem wydarzeń przejmowali nawet nad nimi coraz większą kontrolę i pewnie zmierzali po zwycięstwo. Paryżanie nie potrafili odwrócić losów meczu i, po trzech partiach, gospodarze cieszyli się z niezwykle cennego kompletu punktów. W każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła pokazali swoją wyższość. Skuteczniej atakowali, częściej zdobywali także punkty zagrywką czy blokiem. Siatkarze Poitiers prezentowali zespołową siatkówkę, najwięcej punktów jednak (15) zapisał na koncie atakujący Raydel Poey Romero.
Tours – Ajaccio 3:1 ( 19:25, 25:18, 25:18, 25:17)
W Tours spotkały się zespoły, które prezentują ostatnio dobrą formę. Mimo wszystko, to gospodarze i wiceliderzy tabeli byli stawiani w roli faworytów. W pierwszym secie zawodnikom Ajaccio udało się zaskoczyć swoich rywali i pierwszy set powędrował na ich konto. Na więcej jednak nie było ich stać. Od drugiej partii całkowitą kontrolę nad wydarzeniami przejęli już gospodarze, którzy nie pozwolili na wiele przyjezdnym, a Ci nie potrafili podjąć walki. Kolejne trzy partie powędrowały na konto gospodarze, którzy tym samym całe spotkanie za trzy punkty. Gospodarze ograniczyli liczbę własnych błędów i to pozwoliło im cieszyć się z wygranej. Oddali gościom tylko 22 punkty, a sami dostali ich 33. Siatkarze aktualnego mistrza kraju zeprezentowali bardzo zespołową grę, w której prym wiodło dwóch siatkarzy. Środkowy David Smith i atakujący David Konecny zdobyli po 15 punktów.
Chaumont – Nancy 3:0 (25:20, 25:15, 25:19)
Do Chaumont przyjechał zespół, który do tej pory wygrał zaledwie dwa spotkania. Nie dziwi więc fakt, że to gospodarze byli zdecydowanymi faworytami tego spotkania, ale po bardzo nerwowym początku to goście uzyskali kilka punktów przewagi. Strata okazała się jednak do odrobienia, a gdy gospodarze weszli na swój poziom, siatkarze Nancy nie potrafili już wiele zdziałać i mieli kłopoty z nawiązaniem wyrównanej walki. Zgodnie z oczekiwaniami, spotkanie zakończyło się w trzech setach, zasilając tym samym konto trzeciej w drużynie tabeli. Kluczowymi elementami gry w tym meczu były atak i blok. Gospodarze zanotowali ponad 50% skuteczności ataku i 12 punktowych bloków, podczas gdy Nancy odpowiednio 37% i 4 bloki. Wiodąca postacią zespołu Chaumont był kameruński przyjmujący Wounembaina, który zdobył 19 punktów.
Toulouse – Nantes Reze 3:2 (25:22, 25:21, 16:25, 19:25, 15:11)
Zespół z Tuluzy w tabeli plasuje się w okolicach podium i jest jednym z większych zaskoczeń obecnego sezonu. Zgodnie z oczekiwaniami pierwsza faza meczu należała do nich, choć gra była bardzo wyrównana a o wynikach dwóch pierwszych partii decydowały pojedyncze akcje w końcówkach. Potem, ku zaskoczeniu wszystkich, kontrolę nad biegiem wydarzeń przejęli przyjezdni, którzy narzucili Tuluzie swój styl gry, a Ci nie potrafili sobie z nimi poradzić. Trzecia i czwarta patia bardzo pewnie powędrowały no konto gości, więc o końcowym wyniku spotkania decydować miał tie-break. Mimo dobrego startu, siatkarze Nantes Reze nie wytrzymali napięcia i ostatecznie zwycięstwo odniosła Tuluza, który mogła cieszyć sie z bardzo ciężko wywalczonych kolejnych dwóch punktów dopisanych do ligowej tabeli. Siatkarze gospodarza wygrali mecz, pomimo większej liczby własnych błędów. Zaprezentowali się natomiast lepiej w ataku i kończyli te najważniejsze dla siebie akcje. Kolejny już raz prym na parkiecie wiódł przyjmujący Tuluzy Trevor Clevenot, który zdobył 25 punktów, notując aż 73% skuteczności ataku.
Narbonne – Arago de Sete 1:3 (25:19, 20:25, 22:25, 16:25)
Do Narbonne, które w obecnym sezonie wygrało tylko jedno spotkania, przyjechała drużyna, która wygrała prawie wszystkie mecze i już od kilku kolejek dzierży fotel lidera rozgrywek. Pomimo przepaści dzielącej oba zespoły, przebieg pierwszej partii wcale nie potwierdził przewagi gości. Od początku przewagę zyskali gospodarze i zapisali oni premierową odsłonę po swojej stronie. To wszystko na co było ich stać w tym spotkaniu. Liderzy odnaleźli swój rytm gry, który nie pozwalał na wiele ich rywalom. Z każdą chwilą ich przewaga na boisku była coraz wyraźniejsza i gospodarze nie mieli wiele argumentów, aby nawiązać jeszcze walkę. Tym samym spotkanie nie zakończyło się niespodzianką i padło łupem gości, którzy zaprezentowali się lepiej w prawie każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Jedynie w bloku nieznaczną przewagę osiągnęli gospodarze. Najlepiej punktującym graczem spotkania został atakujący gości Marien Moreau, który zanotował 24 oczka.
AS Cannes – Beauvais 3:0 (25:19, 25:22, 25:23)
Postawa siatkarzy z Cannes jest jednym z największych rozczarowań obecnego sezonu. W tabeli zajmują oni miejsce tuż nad strefą spadkową, a wobec tego, że goście są tuż za nimi, spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie. Jednak już od pierwszych chwil widoczna była przewaga gospodarzy, którzy prowadzlii grę pod swoje dyktando. Od drugiej partii gra nieco się wyrównała i goście nawiązali większą walkę, jednak nie odmieniło to losów meczu. Zarówno druga, jak i trzecia partia powędrowały na konto gospodarzy, którzy mogli cieszyć z cennego zwycięstwa. W prawie każdym elemencie gry nie była widoczna przewaga jakiejkolwiek drużyny. Statystyki były bardzo wyrównana, a o końcowym wyniku meczu w dużej mierze decydowała liczba własnych błędów. Tych gospodarze popełnili zaledwie 14, podczas gdy goście 23. Najwięcej punktów (21) zdobył atakujący AS Cannes – Thimotee Carle.
Lyon – Montpellier 3:1 (21:25, 37:35, 37:35, 25:20)
Spotkanie zapowiadało się na bardzo wyrównane, gdyż trudno było wskazać jego faworyta. W pierwszym secie to goście pokazali swoje aspiracje do zwycięstwa. Przebieg drugiej partii był zgoła odmienny. Tym razem gospodarze zyskali przewagę i stracili ją już w samej końcówce. Po niezwykle wyrównanej i niespotykanej walce, ostatecznie gospodarze doprowadzili do wyrównania. W trzecim secie znów gości wyszli na prowadzenie, które również okazało się niewystarczające do wygrania partii. Znów w samej końcówce doszło do wyrównania wyniku i o rozstrzygnięciu partii kolejny raz zadecydowała niezwykła wojna nerwów. Po 42 minutach walki w secie, znów gospodarze rozstrzygnęli go na swoją korzyść i wyszli na prowadzenie w meczu. W czwartej partii obyło się już bez takich emocji. Gospodarze zyskali przewagę, ale tym razem nie oddali jej już od końca i zakończyli spotkanie. Lyon zaprezentował się lepiej w zagrywce i bloku, atak natomiast był po stronie siatkarzy Montpellier. Dodatkowo Lyon popełnił mniej własnych błędów i to przesądziło o ich zwycięstwie. Pojedynek w dużej mierze był rozgrywką pomiędzy Diachkovem z Lyonu a Schneiderem z Montpellier. Pierwszy zanotował 30 punktów, drugi – 31.
Autor: Mateusz Stryjewski
Źródło: opracowanie własne na podstawie lnv.fr
| Mecz | Data | Godzina | Wynik | Status |
| Łuczniczka Bydgoszcz-Cuprum Lubin | 24.03.2016 | 20:30 | 0:3 | Pokaż |
| LOTOS Trefl Gdańsk-Indykpol AZS Olsztyn | 30.03.2016 | 20:30 | 3:1 | Pokaż |
| Asseco Resovia Rzeszów-MKS Będzin | 31.03.2016 | 18:00 | 3:1 | Pokaż |
| AZS Częstochowa-ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 31.03.2016 | 18:00 | 0:3 | Pokaż |
| BBTS Bielsko-Biała-Effector Kielce | 01.04.2016 | 20:00 | 0:0 | Pokaż |
| Mecz | Data | Godzina | Wynik | Typ rozgrywki |
| Jastrzębski Węgiel-AZS Politechnika Warszawska | 02.04.2016 | 17:00 | 0:0 | PlusLiga |
| PGE Skra Bełchatów-Cerrad Czarni Radom | 02.04.2016 | 18:00 | 0:0 | PlusLiga |
| Cuprum Lubin-ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 05.04.2016 | 20:30 | 0:0 | PlusLiga |
| BBTS Bielsko-Biała-AZS Częstochowa | 06.04.2016 | 18:00 | 0:0 | PlusLiga |
| Indykpol AZS Olsztyn-PGE Skra Bełchatów | 06.04.2016 | 18:00 | 0:0 | PlusLiga |
| Cerrad Czarni Radom-Jastrzębski Węgiel | 06.04.2016 | 18:00 | 0:0 | PlusLiga |