Wystartował trzeci tydzień rozgrywek tegorocznej edycji Ligi Narodów. Rozstrzygnięcia zapadły w obu spotkaniach, rozgrywanych w ramach turnieju w bułgarskiej Warnie. Faworyci nie zawiedli, nie oznacza to jednak, że mecze nie dostarczyły kibicom wielu emocji.
Włochy z dobrym otwarciem weekendu

Pierwszym spotkaniem rozegranym dziś w Warnie było starcie Włochy-Japonia. Włosi przystępowali do bułgarskiego turnieju z dobrymi wynikami, odnosząc 4 zwycięstwa w 6 rozegranych dotąd meczach. Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego liczyli dziś na zdobycie kompletu punktów, co pozwoliłoby na utrzymanie się w gronie ekip liczących się w walce o udział w turnieju finałowym. Lepiej spotkanie rozpoczęli jednak Azjaci, wygrywając wyrównaną pierwszą partię spotkania. Włochom udał się zachować zimną krew i odnieśli zwycięstwa w trzech kolejnych patiach, wygrywając całe spotkanie 3:1. Z dobrej strony pokazał się Gabriele Nelli, który swoimi 24 punktami pomógł Italii w zgarnięciu kompletu punktów. W drużynie japońskiej jak zwykle prym wiódł Yuki Nishikawa. Kolejny raz mankamentem w grze Samurajów była gra blokiem. Japońscy siatkarze w dzisiejszym spotkaniu byli blokowanie 16 razy, sami w tym elemencie zdobywając zaledwie 4 punkty. Mimo porażki podopieczni Yuichiego Nakagaichiego pokazali się z dobej strony, kolejny raz udowadniając że spotkania przeciwko nim nie należą do najłatwiejszych,
Japonia – Wlochy 1:3 (25:23, 15:25, 27:29, 21:25)
Japonia: Fuji, Nishida, Nishikawa, Yanagida, Ri, Yamauchi, Yamamoto (L) oraz Otake, Onodera, Fukuzawa, Dekita, Koga, Sekita
Włochy: Giannelli, Nelli, Cavuto, Antonov, Anzani, Russo, Balaso (L) oraz Lavia, Sbertoli, Candellaro
Bułgarzy górą w pięciosetowym pojedynku

Drugim rozegranym dziś w Warnie spotkaniem było starcie gospodarzy turnieju – Bułgarów z Australią. Gospodarze jak dotąd prezentują dość nierówną formę. Podopieczni Silvano Prandiego potrafili odnieść sensacyjne zwycięstwo nad Francją, z drugiej strony przydarzyła im się wpadka z niżej notowaną Portugalią. Bułgarzy w dzisiejszym starciu z Australią byli w sporych tarapatach, przegrywając po 3 setach 1:2. Niesieni dopingiem swoich kibiców gospodarze potrafili jednak odrobić straty i wygrać całe spotkanie po tie-breaku. Duże powody do rozczarowania po dzisiejszym spotkaniu będą mieli Australijczycy. Mimo tego, że dwukrotnie udawało im się wychodzić na prowadzenie, nie potrafili odnieść dziś końcowego zwycięstwa i dopisują na swoje konto zaledwie 1 punkt. W zespole bułgarskim na uznanie zasługuje postawa Todora Skrimova, który w całym spotkaniu zdobył 22. punkty i był najlepiej punktującym zawodnikiem swojej drużyny.
Bułgaria – Australia 3:2 (20:25, 29:27, 22:25, 25:21, 15:13)
Bułgaria: Seganov, Sokolov, Skrimov, Atanasov, Grozdanov, Gotsev, Karakashev (L) oraz R. Penchev, Todorov, Bratoev, Ivanov, N.Penchev
Australia: Dosanjh, Williams, Smith, Walker, O’Dea, Graham, Perry (L) oraz Stockton, Staples, Richards, Viles
Autor: Arkadiusz Salomon
Źródło: www.fivb.com

