Jakub Bednaruk: „Guma” jest numerem jeden

Paweł Zagumny w niedzielę oficjalnie zakończy reprezentacyjną karierę. Najlepszy rozgrywający na świecie rozegrał 427 meczów w koszulce z orzełkiem na piersi. O tym jak wygląda m.in. współpraca w klubie z zawodnikiem opowiedział trener ONICO AZS Politechniki Warszawskiej, Jakub Bednaruk.

Gdybyśmy wymyślili jakie cechy powinni mieć rozgrywający, to Paweł je wszystkie posiada – powiedział Jakub Bednaruk. W niedzielę, podczas drugiego Meczu Gwiazd w Katowickim Spodku, Paweł Zagumny oficjalnie zakończy reprezentacyjną karierę.

Spytany o najlepszego rozgrywającego, który reprezentował Polskę trener warszawskiego klubu odpowiedział: Mieliśmy kiedyś już całkiem niezłych rozgrywających: Grześka Wagnera, Sławka Gerymskiego, Mariusza Szyszko czy Andrzeja Skorupę. Młodzi ludzie nawet nie wiedzą, że takie osoby istniały, a byli to naprawdę dobrzy gracze na tej pozycji, tylko występujący w innych czasach. Myślę jednak, że na dzisiaj „Guma” jest numerem jeden.

Trener ONICO AZS Politechniki Warszawskiej stwierdził, że Zagumny ma charakter lidera oraz gdybyśmy chcieli wymyślić cechy jakie powinien mieć „rozgrywacz”, to Paweł miał by je wszystkie. Według Bednaruka rozgrywający dużo myśli na boisku, posiada analityczny umysł oraz dba o swoje zdrowie. Szkoleniowiec podkreślił także, że decyzja o zakończeniu kariery reprezentacyjnej należała tylko do Zagumnego i nikt nie powinien naciskać na jego osobę z tego powodu.

Jakub Bednaruk jest rok starszy od Pawła Zagumnego. Trener Politechniki twierdzi, że wiek nie ma żadnego znaczenia w stosunkach trener-zawodnik. Najlepszym przykładem jest Marcin Nowak, który jest straszy od szkoleniowca warszawskiego klubu, a mimo to Bednaruk prowadził go przez trzy lata. Trener stołecznej drużyny powiedział, że Zagumny nie przychodzi na wszystkie sesje treningowe, szczególnie na te ranne. Jeśli trenuje to daje z siebie wszystko.

Trener Politechniki zapytany, w jakiej roli widzi Zagumnego po zakończeniu kariery, odpowiedział: Paweł po zakończeniu kariery na pewno będzie robił to, co mu się podoba. To facet, który dla sportu zrobił już tyle, że wszystkie jego decyzje trzeba uszanować. Ja osobiście widzę go w dużym fotelu, za dużym biurkiem, na funkcji jakiegoś prezesa. „Guma” z zawodu jest prezesem… 

Szkoleniowiec warszawskiego klubu stwierdził, że nie ma lepszego sposobu na rozstanie się Pawła z kadrą Polski, niż Mecz Gwiazd, które przyjechały wspólnie pożegnać takiego gracza. To bardzo sympatyczna impreza, dlatego jesteśmy dziś w Gdyni. Mieliśmy tam nie jechać, tylko od razu zameldować się w Elblągu (Turnieju Czterech Trenerów – przyp. red.), ale przyjechaliśmy do Trójmiasta specjalnie, żeby wesprzeć „Gumę”.

Autor: Anna Błażejewska
Źródło:
plusliga.pl

Share Button