Podsumowania – Volley Flash http://volleyflash.pl portal o siatkówce Thu, 22 Nov 2018 12:15:48 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 http://volleyflash.pl/wp-content/uploads/2015/03/cropped-VolleyFlash-logo-1-32x32.png Podsumowania – Volley Flash http://volleyflash.pl 32 32 LM: Wygrane zespołów Bołądzia i Leona http://volleyflash.pl/lm-wygrane-zespolow-boladzia-leona/ http://volleyflash.pl/lm-wygrane-zespolow-boladzia-leona/#respond Wed, 21 Nov 2018 21:37:13 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70522 W dzisiejszym dniu zmagań w Lidze Mistrzów zwycięstwa odniosły drużyny Tours VB, Zenitu Kazań, ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, VfB […]

Post LM: Wygrane zespołów Bołądzia i Leona pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
W dzisiejszym dniu zmagań w Lidze Mistrzów zwycięstwa odniosły drużyny Tours VB, Zenitu Kazań, ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, VfB Friedrichshafen oraz Sir Safety Perugia. W zespole niemieckim i włoskim z wygranych cieszyć się mogli nasi rodacy Bartosz Bołądź oraz Wilfredo Leon.

Trzy punkty na koncie Tours VB 

Zespół Arkasu Izmir przyjął dziś 38% zagrywek pozytywnie, a 19% – perfekcyjnie. Najwięcej punktów – 13 zdobył Taht.


Tours VB może pochwalić się 55% pozytywnym przyjęciem oraz 18% perfekcyjnym. 20 punktów dla zespołu zdobył Egleskalns.

Arkas Izmir – Tours VB 0:3 (20:25, 23:25, 19:25)

Arkas Izmir: Bravo, Cengiz, Cevik, Ergul, Gulmezoglu, Kaya, Koc, Lagumdzija A., Lagundumdzija M., Matič, Mert, Radke, Sikar, Taht

Tours VB: Capet, Egleskalns, Henno, Husaj, Chinenyeze, Nevot, Nicole, Stahl, Terjomenko, Trinidad, van Rekom, Wounembaina

Szybkie zwycięstwo Zenitu Kazań

W drużynie Zenitu Kazań najwięcej punktów zdobył Surmachevskiy, który na swoim koncie zapisał 12 oczek. Cały zespół zdobył 11 punktów blokiem, miał 54% pozytywnego przyjęcia, a 28% perfekcyjnego.

Zespół United Volleys Frankfurt miał 36% pozytywnego przyjęcia, a 15% perfekcyjnego. Drużyna zdobyła 2 punkty blokiem, a najlepiej punktującym zawodnikiem okazał się Karlitzek, który na swoim koncie zapisał 10 oczek.

Zenit Kazań – United Volleys Frankfurt 3:0 (25:18, 25:17, 25:13)

Zenit Kazań: Alekno, Butko, Anderson, Surmachevskiy, N’Gapeth, Spiridonov, Volvić, Lichośerstov, Kononov, Samojlenko, Alexejev, Michajlov, Krotkov, Verbov

United Volleys Frankfurt: Maris, Kocian, L. Karlitzek, M. Karlitzek, Schwarz, Kostopoulos, Henning, Escher, Van Berkel, Syftestad, Mrdak, Zenger

Pewna wygrana ZAKSY

Najlepiej punktującymi w zespole ZAKSY Kędzierzyn-Koźle okazali się Kaczmarek i Deroo, zawodnicy zdobyli po 16 oczek w dzisiejszym spotkaniu. Drużyna może pochwalić się 44% pozytywnym przyjęciem oraz 21% perfekcyjnym odbiorem zagrywki i 11 punktami zdobytymi blokiem. Siatkarze ZAKSY zapisali na swoim koncie 4 asy serwisowe.

Zmrhal okazał się liderem zespołu VK ČEZ Karlovarsko, siatkarz ten zdobył 10 punktów w dzisiejszym spotkaniu. Drużyna z Czech miała aż 45% pozytywnego przyjęcia, a 21% perfekcyjnego.

Więcej o tym spotkaniu możecie przeczytać tutaj.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – VK ČEZ Karlovarsko 3:0 (25:16, 25:16, 25:17)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Deroo, Sacharewicz, Kaczmarek, Śliwka, Wiśniewski, Zatorski, Koppers, Kalembka

VK ČEZ Karlovarsko: O’dea, Hudecek, Patocka, Van Harlem, Rejlek, Zmrhal, Pfeffer, Dzavonorok, Penrose, Vasina, Beer

Zwycięstwo zespołu Bołądzia

Protopsaltis zdobył 15 punktów dla VfB Friedrichshafen i tym samym był najlepiej punktującym zawodnikiem zespołu. Bołądź w dzisiejszym meczu na swoim koncie zapisał 12 oczek. Drużyna z Niemiec może pochwalić się 50% pozytywnym przyjęciem i 4 asami serwisowymi.


Najlepiej punktującym zawodnikiem w zespole ACH Volley Lublana okazał się Polujan, który zdobył 16 punktów. Drużyna 39% zagrywek przyjęła pozytywnie, a 18% perfekcyjnie.

VfB Friedrichshafen – ACH Volley Lublana 3:0 (36:34, 25:19, 25:15)

VfB Friedrichshafen: Bołądź,   Collin, Gunthor, Janouch, Kruger, Malescha, Petráš, Protopsaltis, Sossenheimer, Spath-Westerholt, Steuerwald, Takvam

ACH Volley Lublana: Brulec, Dirlič, Kovačič, Mantha, Okroglič, Pavlovič, Plesko, Pokersnik, Polujan, Pruič, Satler, Videčnik, Vilmanovič

Zwycięstwo Perugii z Leonem na czele

Leon i Atanasijević zdobyli po 18 punków w zespole Sir Safety Perugia i to oni okazali się najlepiej punktującymi zawodnikami. Drużyna może pochwalić się 44% pozytywnym przyjęciem i 3 asami serwisowymi.


19 oczek dla drużyny Dynomo Moskwa zdobył Kooy. Zespół w dzisiejszym spotkaniu miał 32% pozytywnego przyjęcia i 15% perfekcyjnego.

Sir Safety Perugia – Dynamo Moskwa 3:0 (25:23, 27:25, 25:21)

Sir Safety Perugia: Piccinelli, Ricci, Hoogendoorn, Della Lunga, Seif, Leon, Lanza, Galassi, Atanasijević, De Cecco, Podrasčanin – Colaci

Dynamo Moskwa: Vlasov, Ostapenko, Grankin, Kovaljov, Běrežko, Markin, Kooy, Ščerbinin, Kruglov, Bezrukov, Čančikov, Jeremin

Autor: Angelika Golubek
Źródło: cev.lu

Post LM: Wygrane zespołów Bołądzia i Leona pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/lm-wygrane-zespolow-boladzia-leona/feed/ 0
LM: Pierwsze zwycięstwo ZAKSY http://volleyflash.pl/lm-pierwsze-zwyciestwo-zaksy/ http://volleyflash.pl/lm-pierwsze-zwyciestwo-zaksy/#respond Wed, 21 Nov 2018 19:23:03 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70502 Dzisiaj swoje zmagania w Lidze Mistrzów rozpoczęła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Polski klub pokonał mistrzów Czech, drużynę […]

Post LM: Pierwsze zwycięstwo ZAKSY pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Dzisiaj swoje zmagania w Lidze Mistrzów rozpoczęła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Polski klub pokonał mistrzów Czech, drużynę VK ČEZ Karlovarsko w trzech setach, a całe spotkanie trwało tylko trochę ponad godzinę. 

Spotkanie od dobrego ataku z lewego skrzydła rozpoczęli zawodnicy z Czech 0:1Zmrhal zdobył punkt  bezpośrednio z zagrywki, a tym samym drużyna VK ČEZ Karlovarsko prowadziła 1:3. Kędzierzynianie zdobyli punkt blokiem doprowadzając do remisu 3:3.  Po asie serwisowym Deroo na tablicy widniał wynik 7:5. Śliwka popisał się efektownym atakiem z lewego skrzydła 10:8. Zawodnicy ZAKSY skutecznie zablokowali rywali wypracowując czteropunktową przewagę 14:10. Deroo zdobył kolejny punkt bezpośrednio z zagrywki 16:11. Po kolejnym znakomitym ataku Śliwki kędzierzynianie prowadzili 19:14Rejlek pomylił się w polu serwisowym, a tym samym jego zespół tracił do rywali sześć oczek 21:15. Wiśniewski zaatakował ze środka kończąc pierwszą partię 25:16.

Drugi set rozpoczął się atakiem w aut Wiśniewskiego 0:1. Po asie serwisowym Kaczmarka kędzierzynianie prowadzili już 5:2. Deroo popisał się świetnym atakiem z lewego skrzydła, a na tablicy widniał wynik 8:4. Zawodnicy polskiego zespołu zablokowali Rejlka utrzymując czteropunktowe prowadzenie 10:6. Po kolejnym dobrym ataku Kaczmarka ZAKSA prowadziła 12:7Sacharewicz świetnie zaatakował ze środka 13:8. Zawodnicy z Czech zdobyli punkt blokiem, ale wciąż tracili do rywali sześć oczek 16:10. Śliwka zapisał kolejny punkt na swoim koncie, tym razem zaatakował z szóstej strefy 19:11. Po skutecznym ataku Deroo było 22:12. Seta swoim atakiem zakończył Kaczmarek 25:16.

W trzeciej odsłonie gospodarze wypracowali szybko dwupunktową przewagę 4:2. Po ataku Deroo kędzierzynianie prowadzili 5:3. Zawodnikom z Czech udało się jednak doprowadzić do remisu 6:6 po zablokowaniu Kaczmarka. Świetnym atakiem popisał się Śliwka 9:8. Siatkarze ZAKSY zdobyli punkt blokiem, a na tablicy widniał wynik 10:8Penrose skutecznie zaatakował ze skrzydła, ale jego zespół tracił do rywali już trzy punkty 14:11Deroo zapisał kolejny punkt na swoim koncie 17:13Wiśniewski zaatakował z przesuniętej krótkiej 18:14. Po ataku Sacharewicza było już 21:16. Wiśniewski zaatakował ze środka, a kędzierzynianie wygrali tego seta 25:17 i całe spotkanie 3:0

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – VK ČEZ Karlovarsko 3:0 (25:16, 25:16, 25:17)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Deroo, Sacharewicz, Kaczmarek, Śliwka, Wiśniewski, Zatorski, Koppers, Kalembka

VK ČEZ Karlovarsko: O’dea, Hudecek, Patocka, Van Harlem, Rejlek, Zmrhal, Pfeffer, Dzavonorok, Penrose, Vasina, Beer

Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf. własna

Post LM: Pierwsze zwycięstwo ZAKSY pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/lm-pierwsze-zwyciestwo-zaksy/feed/ 0
LM: W starciu polskich ekip lepsi bełchatowianie http://volleyflash.pl/lm-w-starciu-polskich-ekip-lepsi-belchatowianie/ http://volleyflash.pl/lm-w-starciu-polskich-ekip-lepsi-belchatowianie/#respond Tue, 20 Nov 2018 19:23:25 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70495 Dzisiejszy pojedynek w Lidze Mistrzów dla polskich kibiców siatkówki był ucztą. Swoje siły mierzyli ze […]

Post LM: W starciu polskich ekip lepsi bełchatowianie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Dzisiejszy pojedynek w Lidze Mistrzów dla polskich kibiców siatkówki był ucztą. Swoje siły mierzyli ze sobą zawodnicy PGE Skry Bełchatów oraz Trefla Gdańsk. Najwięcej emocji wzbudziła druga partia, która choć pełna błędów zakończyła się dopiero po długiej walce na przewagi.

Spotkanie rozpoczęło się od dużej ilości zepsutych zagrywek, a po pomyłce w tym elemencie Milada Ebadipoura było 4:5. W dalszej grze obie ekipy skutecznie spisywały się w ataku, toczyła się wyrównana walka. Mocna kontra w wykonaniu Karola Kłosa wyrównała wynik seta (8:8). Żadna z ekip nie potrafiła wyjść na choćby dwupunktowe prowadzenie. Dopiero kolejna zepsuta zagrywka po stronie bełchatowian i błąd w ataku Mariusza Wlazłego dały gdańszczanom zapas punktowy (14:18). Roberto Piazza nie czekał na dalszy rozwój wydarzeń i wezwał swoich zawodników na rozmowę. Nie wybiło to z rytmu graczy z Pomorza, który spokojnie zbliżali się do zwycięstwa w tej partii. Kontra ze środka Piotra Nowakowskiego wysunęła ich na pięciopunktową przewagę (15:20). Od kiedy Artur Szalpuk znalazł dziurę w bloku rywala, jego drużynie udało się zniwelować straty (18:21). Dobra dyspozycja tego zawodnika dawała bełchatowianom nadzieję na odwrócenie losów seta, jednak czujność gdańszczan im na to nie pozwoliła. Ostatnia akcja w partii należała do Patryka Niemca, który zaskoczył przeciwnika efektownym atakiem (21:25).

W kolejnej odsłonie goście szybko uzyskali trzy punkty na plusie (7:10). Czas, o który poprosił szkoleniowiec PGE Skry Bełchatów przyniósł oczekiwany skutek i mistrzowie Polski zbliżyli się do przeciwnika, a podwójny blok wyrównał wynik (10:10). Od tej pory gra toczyła się niemalże punkt za punkt. Skuteczne zagranie Grzegorza Łomacza, które zakończyło się atakiem ze środka Davida Fiela dało kolejny remis (14:14). Znów żadna z ekip nie mogła wypracować znaczącej przewagi. Dopiero po błędzie w ofensywie Macieja Muzaja, który sprytnie wykorzystał kapitan bełchatowian, ekipa gospodarzy zanotowała na swoim koncie dwa „oczka” więcej od rywala (18:16). Po chwili przerwy w zawodników z Pomorza weszły nowe siły. Zaczęli posyłać w pole przeciwnika jeszcze mocniejsze piłki, co wkrótce poskutkowało odrobieniem strat (20:20). Sprawcą tego stanu rzeczy był Piotr Nowakowski, który zapunktował na środku. Wszystko wskazywało na to, że walka w decydującej fazie partii będzie emocjonująca. Siatkarzom zarówno jednej, jak i drugiej drużyny udzielał się stres, skutkiem czego mogliśmy obserwować zepsute zagrywki. Wkrótce zaczęły się też pomyłki w atakach. Autowa kontra Karola Kłosa spowodowała, że na tablicy pojawił się wynik 26:27. Błędy po obu stronach siatki nie miały końca. Drużyny nawzajem wymieniały się zepsutymi piłkami, zakończenie partii było trudne. Ostatecznie, po bardzo długim pojedynku zwyciężyli bełchatowianie, po zerwanym ataku Rubena Schotta (35:33).

Od wymiany punkt za punkt rozpoczęła się kolejna partia (1:1). W szybkim tempie gospodarze wypracowali trzy „oczka” przewagi, dzięki dobrej grze w ofensywie Karola Kłosa (5:2). Szkoleniowiec Trefla Gdańsk starał się wpłynąć na swoich zawodników, co chwilę później pozwoliło im cieszyć się z wyrównania stanu seta (6:6). Bełchatowianie poprawili się w ataku, dodatkowo asem serwisowym popisał się Mariusz Wlazły (14:11). Coraz więcej błędów gdańszczanie popełniali w ofensywie. Mocne zagrywki kapitana Skry nie pomagały w odrobieniu strat. Mistrzowie Polski nie mieli zamiaru zwalniać tempa. Wciąż popisywali się skutecznymi akcjami na siatce, a ich przewaga rosła (17:13). Goście nie potrafili odczytać gry przeciwnika. Kłopoty w ofensywie, których nadal nie mogli się ustrzec, w łatwy sposób pozwalały bełchatowianom zapisywać kolejne punkty na własnym koncie. Atak bez bloku w aut w wykonaniu Szymona Jakubiszaka dał już sporą przewagę gospodarzom (21:16). Ostatnia piłka w secie należała do Rubbena Schotta, który posłał zagrywkę w siatkę (25:19).

Czwarta odsłona rozpoczęła się od potrójnego bloku gdańszczan (0:1). Trudne zagrywki Mariusza Wlazłego były nie do przyjęcia dla ekipy gości (4:2). Coraz więcej pojawiających się błędów w przyjęciu po stronie gdańszczan zdeterminowały ich szkoleniowca do poproszenia o czas przy stanie 8:4. Po wznowieniu gry goście starali się zbliżyć do przeciwnika, ale rozpędzeni siatkarze z Bełchatowa skutecznie im to utrudniali. Świetny atak z szóstej strefy Artura Szalpuka zaskoczył przeciwnika do tego stopnia, że ten nie zdążył ustawić bloku (10:6). Chwilę później gdańszczanie poprawili nieco swoją dyspozycję w ofensywie, dzięki czemu straty zostały niemal całkowicie zniwelowane. Kiwka Marcina Janusza zmniejszyła prowadzenie mistrza Polski do jednego „oczka” (11:10), a potrójny blok ustawiony na Arturze Szalpuku doprowadził do remisu (12:12). Zdawać się mogło, że od tej pory gra będzie wyrównana, jednak bełchatowianie szybko wypracowali sobie kolejne „oczka” przewagi. Efektowne zagrywki Karola Kłosa ustanowiły stan seta na 19:14. Goście postanowili nie zrażać się i wziąć się do pracy. Udało im się zatrzymać na siatce kapitana rywali, chwilę później ich blok powstrzymał innego zawodnika PGE Skry (19:18). Seria gdańszczan zaniepokoiła szkoleniowca gospodarzy. Przerwa nie wybiła jednak z rytmu ekipy przeciwnej, która poczuła, że może odnieść zwycięstwo w partii. Po skutecznym ataku Macieja Muzaja na tablicy pojawił się wynik 19:20. W końcowej fazie seta toczyła się wyrównana gra. Zwyciężyli w niej podopieczni Roberto Piazzy (26:24).

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 3:1 (21:25, 35:33, 25:19, 26:24)

PGE Skra Bełchatów: Grzegorz Łomacz, Mariusz Wlazły, Karol Kłos, David Fiel, Milad Ebadipour, Artur Szalpuk, Kacper Piechocki (libero) oraz Robert Milczarek (libero), Renee Teppan, Kamil Droszyński, Piotr Orczyk

Trefl Gdańsk: Piotr Nowakowski, Marcin Janusz, Patryk Niemiec, Nikola Mijailović, Maciej Muzaj, Ruben Schott, Maciej Olenderek (libero) oraz Szymon Jakubiszak, Miłosz Hebda

MVP: Karol Kłos

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: informacja własna

Post LM: W starciu polskich ekip lepsi bełchatowianie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/lm-w-starciu-polskich-ekip-lepsi-belchatowianie/feed/ 0
PL: W Sosnowcu nie zabrakło napięcia http://volleyflash.pl/pl-w-sosnowcu-nie-zabraklo-napiecia/ http://volleyflash.pl/pl-w-sosnowcu-nie-zabraklo-napiecia/#respond Mon, 19 Nov 2018 20:00:48 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70461 Mimo, że między MKS-em Będzin, a Aluronem Virtu Wartą Zawiercie w tabeli jest spora przepaść […]

Post PL: W Sosnowcu nie zabrakło napięcia pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Mimo, że między MKS-em Będzin, a Aluronem Virtu Wartą Zawiercie w tabeli jest spora przepaść punktowa, dzisiejsze spotkanie było niezwykle wyrównane. Zwycięzcę wyłonił dopiero piąty set, który zadecydował o wygranej Aluronu i podziale „oczek” między dwie drużyny.

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki (3:3), ale po pomyłkach Grzegorza Boćka i Kamila Semeniuka będzinianie zaczęli odskakiwać (10:7). Bardzo dobrze spisywali się gospodarze na siatce, co wyraźnie wybiło z rytmu gości (13:10), którzy popełniali coraz więcej błędów własnych. Zawodnicy MKS-u Będzin wykorzystywali sytuację i zapisywali na swoim koncie kolejne efektowne akcje. Po punktowym ataku Lincolna Williamsa na tablicy pojawił się wynik 17:12. Po stronie przyjezdnych skuteczny był Marcin Waliński, a w decydującej fazie seta Grzegorz Bociek rozbił będziński blok (20:16). Było to jednak za mało na powstrzymanie rozpędzonych gospodarzy. Po zepsutej zagrywce zawodnika Zawiercia, ekipa trenera Gido Vermeulena zwyciężyła w premierowej odsłonie (25:20).

W drugiej partii to przyjezdni szybko uzyskali prowadzenie. As serwisowy Michała Masnego dał im trzy „oczka” na plusie (6:9). Bardzo dobra dyspozycja zawiercian w ofensywie zaniepokoiła Gido Vermeulena, który wezwał swoich podopiecznych na krótką rozmowę przy stanie 9:12. Po powrocie na boisko gospodarze wzięli sprawy w swoje ręce i prawie całkowicie zniwelowali straty. Pojedynczy blok Adriana Buchowskiego zbliżył będzinian do rywala (15:16). Przyjezdni nie mieli zamiaru łatwo oddać przewagi, którą wypracowali na początku partii. Nadal nie zwalniali ręki przy ataku, skutkiem czego po kontrze Marcina Walińskiego znów odskoczyli na trzy punkty (16:19). Gospodarze nie potrafili odczytać gry rywala, mieli problemy z odbiorem trudnych piłek. W ostatniej fazie seta asem serwisowym popisał się Kamil Semeniuk, a chwilęźniej znów w ataku triumfował Marcin Waliński (18:22). Ostatnia akcja w partii należała do Grzegorza Boćka (21:25).

W trzeciej odsłonie gra była od początku wyrównana (4:4), a żadna z ekip nie mogła utrzymać choćby dwupunktowego prowadzenia. Po stronie gospodarzy dobrze funkcjonowała zagrywka, która niejednokrotnie zaskakiwała przeciwnika. Po punktowym serwisie Łukasza Kozuba na tablicy pojawił się wynik 11:9. Przewaga będzinian nie trwała długo. Skuteczne akcje w ataku Bartosza Gawryszewskiego, a chwilęźniej Grzegorza Boćka wyrównały stan seta (15:15). Seria pomyłek po stronie gospodarzy zmusiła ich szkoleniowca do wzięcia czasu. Chwila przerwy przyniosła oczekiwany rezultat. Po punktowej kontrze Adriana Buchowskiego stan partii ponownie się wyrównał (17:17). Przyjezdni coraz częściej popisywali się skutecznością w bloku, a dodatkowo seria udanych akcji w ataku i w polu serwisowym Kamila Semeniuka pozwoliła im ponownie wyjść przed szereg (19:22). Gospodarze nie zdołali już dogonić przeciwnika i musieli pogodzić się z przegraną w kolejnym secie. Zakończył go błąd w zagrywce popełniony przez Tomasza Kowalskiego (21:25).

Czwarty set rozpoczął się od kilkupunktowej przewagi gospodarzy (4:1). Głównymi sprawcami tego stanu rzeczy byli Lincon Williams oraz Jake Langlois. Po serii udanych akcji w ofensywie ze strony będzinian, przyszła pora na błędy w zagrywce zarówno w ich ekipie, jak i u przeciwnika (8:5). Kiedy dwa asy serwisowe wylądowały w polu przyjezdnych, Mark Lebedew postanowił interweniować i wprowadzić zmianę w składzie (13:10). Mimo starań gości zbliżenie się do przeciwnika nie było łatwym zadaniem. Mocne ataki sprawiały zawiercianom sporo kłopotów,a blok dołożony przez Jakuba Peszko komplikował sytuację drużyny przyjezdnej (18:13). Rozmowy, które przeprowadzał z zawodnikami trener i skończone piłki w wykonaniu Grzegorza Boćka nie wystarczały, aby zbliżyć się do rywala (19:15). Gospodarze spokojnie zbliżali się do zwycięstwa. Końcówka partii była nerwowa, a zawodnicy dawali się ponieść emocjom i dyskutowali z sędziami. Ostatni punkt w czwartym secie dla swojej drużyny zdobył Lincoln Williams (25:20).

Od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęli tie-break przyjezdni (1:3). Gospodarze nie mogli poradzić sobie na siatce i przy zmianie stron był wynik 6:9. Zawodnicy czuli na sobie wagę tej partii, starali się nawzajem wyprowadzić siebie z równowagi biorąc challenge. Niedługo później obie ekipy zmarnowały swoje zagrywki, jednak nadal prowadzili zawiercianie (8:11). Mogliśmy obserwować mocne piłki zarówno po jednej, jak i drugiej stronie boiska, jednak nadal w korzystniejszej sytuacji pozostawali goście. Po skutecznym ataku Grzegorza Boćka ekipa z Zawiercia ugrała piłkę setową (12:14). Jeszcze przed zakończeniem spotkania atakujący gości starł się pod siatką z Langloisem. Po tym, jak Michał Masny włączył się do rozmowy sędzia ukarał zarówno jego, jak i Amerykanina żółtymi kartkami. Zdenerwowany całą sytuacją Grzegorz Bociek posłał w pole rywala mocną piłkę, której gospodarze w żaden sposób nie byli w stanie wybronić (12:15).

MKS Będzin – Aluron Virtu Warta Zawiercie 2:3 (25:20, 21:25, 21:25, 25:20, 12:15)

MKS Będzin: Jakub Peszko, Lincoln Williams, Artur Ratajczak, Mateusz Kowalski, Łukasz Kozub, Adrian Buchowski, Michał Potera (libero), Rafał Faryna, Jan Fornal, Tomasz Kowalski, Jake Langlois, Szymon Gregorowicz

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Grzegorz Bociek, Krzysztof Rejno, Marcin Waliński, Kamil Semeniuk, Bartosz Gawryszewski, Michał Masny, Taichiro Koga (libero) oraz Mateusz Malinowski, Arshdeep Dosanjh, Michał Żuk, Marcin Kania

MVP: Bartosz Gawryszewski

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: informacja własna

Post PL: W Sosnowcu nie zabrakło napięcia pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/pl-w-sosnowcu-nie-zabraklo-napiecia/feed/ 0
Zwycięstwo Lokomotiwu Nowosybirsk Fabiana Drzyzgi http://volleyflash.pl/zwyciestwo-lokomotiwu-nowosybirsk-fabiana-drzyzgi/ http://volleyflash.pl/zwyciestwo-lokomotiwu-nowosybirsk-fabiana-drzyzgi/#respond Sun, 18 Nov 2018 20:42:14 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70324 W meczu 5. kolejki Superligi Lokomotiw Nowosybirsk z Fabianem Drzyzgą w składzie zmierzył się z […]

Post Zwycięstwo Lokomotiwu Nowosybirsk Fabiana Drzyzgi pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
W meczu 5. kolejki Superligi Lokomotiw Nowosybirsk z Fabianem Drzyzgą w składzie zmierzył się z zespołem Ural Ufa. Zespół z Nowosybirska pokonał gospodarzy 3:1.

Początek meczu był wyrównany. Do stanu 13:13 żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi. Pierwsze dwupunktowe prowadzenie uzyskał Ural (15:13). Po ataku Fieoktistowa ich przewaga wzrosłą do trzech punktów (17:14). Lokomotiw zbliżył się do rywala (16:17), jednak po dobrych akcjach Miskiewicza na trzypunktowe prowadzenie wrócił Ural Ufa (19:16). Do końca seta nie oddali oni inicjatywy i zwyciężyli pewnie 25:21 obejmując prowadzenie w meczu.

Drugi set również rozpoczął się wyrównaną grą obu drużyn, przede wszystkim w ataku oraz obranie. Pierwsze prowadzenie zdobyli gospodarze (11:10). Dzięki dobrej grze w bloku Ural powiększył prowadzenie (17:14). Gościom udało się wyrównać (17:17). Końcówka seta toczyła się punkt za punkt. Po grze na przewagi szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść siatkarze z Nowosybirska (27:25).

Trzecią partię lepiej rozpoczął Ural Ufa. Po dwóch asach serwisowych Kowaliowa prowadził on 7:5. Gospodarze zwiększyli przewagę do czterech punków (13:9), co spowodowało, że Płamen Konstantinow poprosił o czas. Przerwa korzystnie wpłynęła na zespół Lokomotiwu, bowiem dzięki skutecznym atakom Bakuna udało im się wyrównać (14:14). Asy serwisowe Kurkajewa pozwoliły wyjść na prowadzenie siatkarzom z Nowosybirska (16:14). Goście utrzymali bezpieczną przewagę i pewnie zwyciężyli 25:19 obejmując prowadzenie w meczu.

W czwartej odsłonie, podobnie jak w początkowych partiach, gra toczył się punkt za punkt. Pierwsze dwupunktowe prowadzenie uzyskali po asie serwisowym Rodicziewa goście (17:15). Ural Ufa zdołał wyrównać, a następnie wyjść na prowadzenie po dobrej akcji Antonowa (19:18). Końcówka seta była wyrównana. Po grze na przewagi zwyciężył Lokomotiw (31:29).

Njalepiej punktującym siatkarzem w drużynie Lokomotiwu był Konstantin Bakun, który zdobył 28 punktów. 15 oczek zanotował Siergiej Swin, 13 – Ilias Kurkajew, 10 – Aleksiej Rodicziew, 8 – Artiem Smoliar.

W kolejnej rundzie rozgrywek Lokomotiw podejmie Dynamo Moskwa. Mecz odbędzie się 25 listopada w Nowosybirsku.

Ural Ufa – Lokomotiw Nowosybirsk 1:3 (25:21, 25:27, 19:25, 29:31)

Ural Ufa: Kowaliew, Czieriejskij, Titicz, Abrosimow, Fioktistow, Miskiewicz, Bragin (L);
Lokomotiw Nowosybirsk: Drzyzga, Smoliar, Bakun, Rodicziew, Kurkajew, Ermakow (L).

Autor: Klaudia Zowczak
Źródło: opracowanie własne na podstawie lokovolley.com

Post Zwycięstwo Lokomotiwu Nowosybirsk Fabiana Drzyzgi pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/zwyciestwo-lokomotiwu-nowosybirsk-fabiana-drzyzgi/feed/ 0
PL: Zwycięstwo Stoczni Szczecin http://volleyflash.pl/zwyciestwo-stoczni-szczecin/ http://volleyflash.pl/zwyciestwo-stoczni-szczecin/#respond Sun, 18 Nov 2018 18:48:50 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70321 Stocznia Szczecin pokonała dzisiaj u siebie Cerrad Czarnych Radom w czterech partiach. Najlepszym zawodnikiem spotkania […]

Post PL: Zwycięstwo Stoczni Szczecin pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Stocznia Szczecin pokonała dzisiaj u siebie Cerrad Czarnych Radom w czterech partiach. Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany Bartosz Kurek.

Spotkanie rozpoczęło się od błędnego ataku Fornala 1:0. Z krótkiej zaatakował Gałązka i na tablicy widniał wynik 2:1. Szczecinianie popisali się skutecznym blokiem i prowadzili już 4:1. Po ataku Kurka było już 6:3. Skutecznie ze środka atakuje Gałązka, a gospodarze mieli sześć oczek przewagi 11:6. Vincić skutecznie kiwnął, ale radomianie tracili do rywali pięć punktów 13:8Pajenk idealnie atakuje ze środka 19:12. Fornal pomylił się w polu serwisowym 20:12. Z lewego skrzydła świetnym atakiem popisał się Kurek 21:13. Set zakończył się wynikiem wygraną gospodarzy 25:16.

Hoag swoim atakiem rozpoczął drugą odsłonę 1:0. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Zhigalov 1:2. Po asie serwisowym Hoaga było już 6:4. Po ataku Kwasowskiego radomianie nadal tracili od rywali dwa oczka 8:6. Przyjezdni doprowadzili do remisu po ataku Zhigalova 9:9. Huber zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki i zawodnicy z Radomia prowadzili 11:13. Świetnym atakiem popisał się Kurek 14:13. Z lewego skrzydła skutecznie zaatakował Fornal 15:15. Technicznie zagrał Kaziyski 19:19. Gospodarze dotknęli siatki 22:21Hoag zakończył tego seta 25:23.

Trzecią partię od dobrego rozpoczął Filip 0:1. Po ataku Kwasowskiego na tablicy widniał wynik 2:2. Kurek pomylił się w polu serwisowym 3:3. Van De Voorde zaatakował ze środka i szczecinianie prowadzili trzema punktami 7:4. Z lewego skrzydła skutecznie zaatakował Kaziyski 9:5. Po kolejnym świetnym ataku Kurka było już 11:6. Fornal zaserwował w aut 13:8. Radomianie zdobyli punkt blokiem 14:12. Filip zdobył kolejny punkt swoim atakiem, ale jego drużyna przegrywała 16:14. Fornal swoim atakiem doprowadził do remisu 17:17Van De Voorde atakuje ze środka 21:20. Z szóstej strefy skutecznie zaatakował Fornal 21:23. Przyjezdni wygrali tego seta 22:25.

Czwartą odsłonę swoim atakiem rozpoczął Kurek 1:0. Skutecznym atakiem popisał się Fornal 4:3. Radomianie zatrzymali blokiem Kaziyskiego 6:6. Ze środka świetnie zaatakował Pajenk 7:8. Kurek zaserwował w siatkę 10:10. Gałązka zaatakował ze środka i na tablicy widniał wynik 13:12. Kwasowski zaatakował w aut i gospodarze tym samym prowadzili dwoma punktami 15:13. Radomianom udało się jednak doprowadzić do remisu 15:15. Filip zdobył punkt z prawego skrzydła 17:17Zhigalov zapisał na swoim koncie kolejny punkt, a na tablicy było 20:20. Tego seta swoim atakiem zakończył Kurek 25:23, całe spotkanie szczecinianie wygrali 3:1.

Stocznia Szczecin – Cerrad Czarni Radom 3:1 (25:16, 25:23, 22:25, 25:23)
MVP: Bartosz Kurek

Stocznia Szczecin: Żygadło, Kaziyski, Hoag, Gałązka, Van De Voorde, Kurek, Rossard, Wika, Penchev

Cerrad Czarni Radom: Vincić, Żaliński, Fornal, Pajenk, Huber, Żigałow, Ruciak,  Giger, Kwasowski, Filip, Wasilewski

Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf. własna

Post PL: Zwycięstwo Stoczni Szczecin pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/zwyciestwo-stoczni-szczecin/feed/ 0
Pewne zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla w Olsztynie http://volleyflash.pl/pewne-zwyciestwo-jastrzebskiego-wegla-w-olsztynie/ http://volleyflash.pl/pewne-zwyciestwo-jastrzebskiego-wegla-w-olsztynie/#respond Sun, 18 Nov 2018 16:38:37 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70316 W meczu 8. kolejki PlusLigi w hali Urania w Olsztynie gospodarze zmierzyli się z Jastrzębskim […]

Post Pewne zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla w Olsztynie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
W meczu 8. kolejki PlusLigi w hali Urania w Olsztynie gospodarze zmierzyli się z Jastrzębskim Węglem. Po czterosetowym pojedynku lepsi okazali się goście. Olsztynianie ponieśli piątą porażkę w tym sezonie.

Mecz lepiej rozpoczęli Jastrzębianie. Bo bloku Kosoka na Wardzie prowadzili oni 3:1. Dzięki atakowi Andringi po bloku wyrównali gospodarze (6:6). W dalszej części seta gra toczyła się punkt za punkt. Po asie serwisowym Lyneela, z którym nie poradził sobie Andringa, był remis 12:12. Dwie świetne zagrywki Kosoka dały prowadzenie gościom (15:13). Blok Pietraszkina Konarskim pozwolił Olsztynianom zbliżyć się do rywali (16:17). Dzięki błędom w zagrywce Hadravy, a później Pietraszki trzypunktową przewagę zdobyli Jastrzębianie (22:19). Seta zakończył skutecznym atakiem Fromm (25:22).

Druga partia lepiej zaczęła się dla gospodarzy. Po dobrej akcji Pietraszki prowadzili oni 3:1. Atak Andringi w aut, a następnie błąd Zniszczoła pozwoliły wyrównać Jastrzębianom (7:7). Dobra gra gości zagrywką oraz blokiem dała im czteropunktową przewagę (11:7). Autowa zagrywka Buckiego pozwoliła gospodarzom zbliżyć się do rywali (17:18). Po skutecznym ataku Fromma z szóstej strefy był remis 22:22. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. Po grze na przewagi seta zakończył potrójny blok Jastrzębian (27:25).

Początek trzeciej odsłony był wyrównany. Po skutecznym ataku Hadravy na potrójnym bloku było 4:4. Atak Andringi po skosie dał trzypunktowe prowadzenie Olsztynianom (8:5). Po serii błędów Jastrzębian w zagrywce oraz ataku gospodarze zwiększyli przewagę do pięciu punktów (12:7). Skuteczne ataki Fromma pozwoliły wyrównać gościom (13:13). Po dobrych atakach Luxa na prowadzenie wrócili podopieczni Roberto Santilliego (15:13). Po błędzie w rozegraniu Woickiego znów był remis (16:16). Skuteczny atak Zniszczoła pozwolił zdobyć trzypunktową przewagę gospodarzom (21:18). Olsztynianie do końca nie oddali inicjatywy i zakończyli seta asem serwisowym Pietraszki (25:18).

Czwarty set również rozpoczął się od wyrównanej gry obu drużyn. Po zepsutej zagrywce Luxa był remis 4:4. Błąd Hadravy w zagrywce pozwolił wyjść na trzypunktowe prowadzenie Jastrzębianom (9:6). Goście powiększali przewagę. Po asie serwisowym Lyneela a następnie jego skutecznym ataku Jastrzębski Węgiel prowadził 16:9. Podopieczni Ferdinando de Giorgiego do końca utrzymali koncentrację, co pozwoliło im pewnie zwyciężyć 25:14.

Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Juliena Lyneela. Najwięcej punktów dla Jastrzębian zdobył jednak Christian Fromm (19), natomiast dla Olsztynian – Paweł Pietraszko (16).

Jastrzębski Węgiel – Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (25:22, 27:25, 18:25, 25:24)

Indykpol AZS Olsztyn: Robbert Andringa, Jan Hadrava, Serhiy Kapelus, Paweł Pietraszko, Sebastian Warda, Paweł Woicki – Michał Żurek (libero) oraz Radosław Gil, Mateusz Kańczok, Marcel Lux, Jakub Urbanowicz, Miłosz Zniszczoł.
Jastrzębski Węgiel: Christian Fromm, Piotr Hain, Lukas Kampa, Dawid Konarski, Grzegorz Kosok, Julien Lyneel – Jakub Popiwczak (libero) oraz Jakub Bucki, Patryk Czyrniański, Dawid Gunia, Nikodem Wolański.

Autor: Klaudia Zowczak
Źródło: informacja własna

Post Pewne zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla w Olsztynie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/pewne-zwyciestwo-jastrzebskiego-wegla-w-olsztynie/feed/ 0
Superpuchar Rosji dla Zenitu Kazań! http://volleyflash.pl/superpuchar-rosji-dla-zenitu-kazan/ http://volleyflash.pl/superpuchar-rosji-dla-zenitu-kazan/#respond Sun, 18 Nov 2018 13:06:46 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70302 17 listopada w Kazaniu w meczu o XI Superpuchar Rosji zmierzyły się miejscowy Zenit oraz […]

Post Superpuchar Rosji dla Zenitu Kazań! pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
17 listopada w Kazaniu w meczu o XI Superpuchar Rosji zmierzyły się miejscowy Zenit oraz Zenit Sankt Petersburg. Po czterosetowym pojedynku lepsi okazali się gospodarze.

Mecz odbył się w ramach piątej rundy wstępnego etapu mistrzostw narodowych wśród męskich drużyn Superligi. Walkę o trofeum stoczyli mistrz kraju i zwycięzca Pucharu Rosji – Zenit Kazań oraz srebrny medalista Superligi sezonu 2017/18 – Zenit Sankt Petersburg. Zwycięsko z tego pojedynku wyszli siatkarze z Kazania.

W pierwszym secie gospodarze nie dali szans rywalom i wygrali pewnie 25:16. W drugiej partii do gry wrócili goście, którzy zwyciężyli 25:21 i wyrównali stan meczu. Trzecia odsłona to popis gry siatkarzy z Kaznia. Zakończyli oni seta z dziesięciopunktową przewagą (25:15) i wyszli na prowadzenie w meczu. W czwartej partii podopieczni Vladimira Alekny nie oddali inicjatywy. Pewnie zwyciężyli 25:20 i po raz kolejny zdobyli trofeum.

Zenit Kazań zdobył rosyjski Superpuchar po raz czwarty z rzędy i po raz siódmy w historii. W obecnych mistrzostwach kraju zespół z Kazania zanotował szóste zwycięstwo, a goście z Petersburga ponieśli drugą porażkę.

Zenit Kazań- Zenit St. Petersburg – 3: 1 (25:16, 21:25, 25:15, 25:20).

Autor: Klaudia Zowczak
Źródło: opracowanie własne na podstawie championat.com

Post Superpuchar Rosji dla Zenitu Kazań! pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/superpuchar-rosji-dla-zenitu-kazan/feed/ 0
PL: Trzy punkt na koncie ekipy z Bydgoszczy http://volleyflash.pl/pl-trzy-punkt-na-koncie-ekipy-z-bydgoszczy/ http://volleyflash.pl/pl-trzy-punkt-na-koncie-ekipy-z-bydgoszczy/#respond Sat, 17 Nov 2018 19:02:03 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70281 Drugie spotkanie dzisiejszego dnia odbyło się w Bydgoszczy, gdzie Chemik podjął GKS Katowice. Zacięta walka […]

Post PL: Trzy punkt na koncie ekipy z Bydgoszczy pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Drugie spotkanie dzisiejszego dnia odbyło się w Bydgoszczy, gdzie Chemik podjął GKS Katowice. Zacięta walka zakończona początkowo remisem 1:1, szybko zmieniła się w prowadzenie podopiecznych trenera Bednaruka, którzy zwycięstwem dopisali do swojego konta cenne trzy punkty.

Spotkanie rozpoczęło się od zepsutej zagrywki Kovacevicia, po czym autowa zagrywka Komendy doprowadziła do remisu 2:2. Chwilowe prowadzenie ekipy z Bydgoszczy (4:3), dzięki atakowi Krulickiego zmieniło się w jednopunktową stratę (4:5). Szybko prowadzenie wzrosło do trzech punktów, bo piłkę przechodzącą dobrze wykorzystał Komenda (5:8). Błąd Filipiaka w zagrywce dopisał do konta rywali dziesiąty punkt (6:10), a as Sobańskiego zmienił wynik na 6:13. Atak Filipiaka (8:14) i atak Lipińskiego (9:16) pomogły Chemikowi odrobić kilka punktów, ale Gieksa nadal miała sporą przewagę. Autowa zagrywka Rousseaux zmniejszyła prowadzenie do pięciu punktów (12:17). O kolejny punkt różnicę zmniejszył Filipiak, dobrym atakiem po bloku (15:19). Kolejny as Sobańskiego zbliżył jego ekipę do wygrania tej partii (16:22). Blok Margarido na Rousseaux zakończył się wynikiem 18:23, ale ostatecznie katowicki zawodnik zaserwował gospodarzom kiwkę z prawego skrzydła i zakończył tę partię (19:25).

Drugi set rozpoczął się od mocnego uderzenia Butryna (0:1), co zapoczątkowało walkę punkt za punkt. Na 3:3 wyrównała autowa zagrywka Kurlickiego, a 5:5 pojawiło się po tym samym błędzie w wykonaniu Komendy. Atak po bloku Lipińskiego doprowadził do dwupunktowego prowadzenia (8:6), ale Rousseaux atakiem z drugiej linii zmienił wynik na 9:9. Blok Lipińskiego na Butrynie zapewnił podopiecznym trenera Bednaruka cztery punkty przewagi (14:10), a siedemnasty punkt swojej drużynie dopisał do konta Szalacha. Do zwycięstwa swoją ekipę zbliżył dobrym atakiem Lipiński (20:16), a potężny atak Filipiaka po katowickim bloku dał Chemikowi piłkę setową (24:20). 25:21 pojawiło się na tablicach po autowym serwisie Krzyśka.

Zdecydowanie lepiej trzeciego seta rozpoczęła Gieksa. Na sam początek dobry atak wykonał Rousseaux, a autowe ataki Lipińskiego dały im cztery punkty prowadzenia (0:4). Potrójny blok na Butrynie zniwelował jednak różnicę do dwóch punktów (3:5), a na 6:8 wynik ze środka zmienił Marozau. Zagranie Krulickiego w siatkę zakończyło się zaledwie jednym punktem różnicy (9:10). Kontra w wykonaniu Rousseaux odwróciła sytuację i zapewniła dwa punkty prowadzenia Katowiczanom (10:12). Szybko jednak do remisu doprowadził Lipiński, a w kolejnej akcji chaos po stronie GKS-u dopisał punkt do konta gospodarzy (13:12). Ponownie do punktu różnicę zmniejszył autową zagrywką Lipiński (16:15), a ten sam błąd po stronie Katowic wykonał Butryn (18:16). Dwudziesty punkt Chemikowi dopisał atakiem po skosie Filipiak (20:18), a punkty atak Lipińskiego zbliżył ich do wygrania kolejnej partii (22:20). Ostatecznie seta zakończył atakiem Filipiak (25:21).

Atak Filipiaka, a następnie blok na Sobańskim i Chemik miał dwa punkty prowadzenia (2:0). Pierwszy punkt dla Gieksy zdobył Sobański i jak się okazało, przez chwilę był to ich jedyny punkt (5:1), a sytuację polepszył dopiero zepsuty serwis Lipińskiego (5:2). Błędna zagrywka Szalachy zmniejszyła różnicę do dwóch punktów (7:5), a atak Rousseaux do zaledwie punktu (8:7). Do czterech punktów prowadzenie swojej ekipy powiększył Marozau, który zagrywkę posłał w końcową linię boiska (12:8). 15:11 pojawiło się na tablicach po zagrywce Butryna, która wylądowała w siatce. Udana kiwka Kovacevicia zbliżyła ekipę z Bydgoszczy do wygrania seta (19:13), a kolejny krok w tym kierunku wykonał Lipiński (23:13). Spotkanie zakończyła kiwka Lipińskiego (25:15).

Chemik Bydgoszcz – GKS Katowice (19:25, 25:21, 25:21

MVP: Vinhedo Margarido

Chemik Bydgoszcz: Margarido, Lipiński, Szalacha, Filipiak, Kovacević, Marozau, Kowalski (L), Gryc, Sieńko

GKS Katowice: Komenda, Sobański, Krulicki, Butryn, Rousseaux, Kohut, Mariański (L), Woch, Krzysiek, Fijałek, Sobala, Depowski

Autor: Magdalena Żywicka
Źródło: opracowanie własne

Post PL: Trzy punkt na koncie ekipy z Bydgoszczy pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/pl-trzy-punkt-na-koncie-ekipy-z-bydgoszczy/feed/ 0
PL: PGE Skra w trzech setach pokonała ONICO Warszawę http://volleyflash.pl/pl-pge-skra-w-trzech-setach-pokonala-onico-warszawe/ http://volleyflash.pl/pl-pge-skra-w-trzech-setach-pokonala-onico-warszawe/#respond Sat, 17 Nov 2018 15:38:36 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70278 W ósmej kolejce PlusLigi w hali „Energia” w Bełchatowie PGE Skra podjęła ONICO Warszawę. Gospodarze […]

Post PL: PGE Skra w trzech setach pokonała ONICO Warszawę pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
W ósmej kolejce PlusLigi w hali „Energia” w Bełchatowie PGE Skra podjęła ONICO Warszawę. Gospodarze pewnie pokonali ekipę ze stolicy 3:0 i dopisali na swoje konto kolejne trzy punkty.

Pierwszą partię od skutecznego ataku rozpoczął Szalpuk. Początkowa faza seta była wyrównana, po bloku bełchatowian na Kwolku był remis 3:3. ONICO nie udało się przebić piłki na drugą stronę i gospodarze objęli dwupunktowe prowadzenie 6:4. Artur Szalpuk pojedynczym blokiem zatrzymał Kwolka dając swojej drużynie przewagę 8:5. Gra ekipy z Bełchatowa zaczęła się nakręcać. Bezpośrednim punktem z zagrywki Ebadipour powiększył przewagę Skry do stanu 9:5. Po przedłużonej akcji ONICO zdobyła ósmy punkt zmniejszając prowadzenie gospodarzy do dwóch punktów (10:8). Artur Szalpuk popisał się serią dobrych zagrywek a po szczelnym, podwójnym bloku bełchatowianie prowadzili już 15:10. Po świetnym ataku w kontrze Ebadipoura PGE Skra doprowadziła do stanu 17:12. W decydującą fazę seta gospodarze wchodzili z wysoką przewagą. Po ataku Ebadipoura z drugiej linii Skra prowadziła pięcioma punktami (19:14). Po dobrym ataku Łukasika ONICO nieco zmniejszyła przewagę przeciwników do stanu 20:17. Łukasik popisał się świetną, punktową zagrywką doprowadzając do stanu 22:21. Ostatecznie to Skra miała piłkę setową, którą wykorzystali kończąc seta punktowym blokiem (25:21).

Drugi set dobrze rozpoczął się dla drużyny gospodarzy. Po świetnej serii zagrywek Jakuba Kochanowskiego bełchatowianie prowadzili już 5:1. Ekipa z Warszawy nieco odrobiła straty punktowe doprowadzając po ataku Łukasika do stanu 5:3. Skra nie dała jednak gościom zniwelować swojego prowadzenia ponownie odskakując na cztery punkty (7:3). Po błędach własnych po stronie Skry ONICO ponownie zbliżyła się do przeciwników na dwa punkty (8:6). Na podwójnym bloku skończył Ebadipour doprowadzając do stanu 11:8. Z krótkiej piłki skutecznym atakiem popisał się Andrzej Wrona jednak gospodarze cały czas utrzymywali kilkupunktową przewagę (13:10). Gra bełchatowian straciła nieco na jakości, po dobrym uderzeniu Kwolka z drugiej linii drużyna z Warszawy zbliżyła się do gospodarzy na jeden punkt (16:15). Po dobrej zagrywce Łomacza i kiwce Szalpuka Skra odzyskała wysokie prowadzenie (20:16). W kluczowej fazie seta PGE Skra utrzymała koncentrację, prowadząc po ataku Szalpuka 22:18. Dzięki atakowi Teppana po bloku w aut gospodarze mieli piłkę setową, ostatecznie wygrywając podobnie jak w pierwszym secie 25:21.

Trzecią partię od skutecznego ataku ze środka rozpoczął Kochanowski. Podobnie jak w dwóch poprzednich setach tak i w trzecim gospodarze szybko wysunęli się na prowadzenie (5:3). Po świetnym, pojedynczym bloku Kochanowskiego na Kwolku i skończonym atakach Teppana prowadzenie bełchatowian wynosiło aż 10:4. Gra ONICO całkowicie się załamała, nie byli w stanie znaleźć odpowiedzi na dobrą grę przeciwników. Po skutecznym ataku Ebadipoura warszawianie przegrywali 11:4. Po przedłużonej akcji bełchatowianie zdobyli kolejny punkt blokiem doprowadzając do stanu 13:7. Dobrym atakiem do prostej popisał się Artur Szalpuk zwiększając przewagę Skry do stanu 14:8. Siatkarze z Warszawy byli całkowicie rozbici. Do dobrej gry Skry ONICO dołożyła błędy własne. Janikowski zepsuł zagrywkę a chwilę potem nie przyjął serwisu Teppana (16:9). Dobrym, technicznym zagraniem popisał się Ebadipour (18:12). W decydującej fazie seta podobnie jak i w całym meczu to PGE Skra była cały czas na prowadzeniu. Po skutecznym ataku Teppana po bloku w aut i mocnym uderzeniu Szalpuka bełchatowianie prowadzili 21:16. Po błędzie własnym Skry ONICO zdobyła punkt jednak chwilę później Vigrass zepsuł zagrywkę dając gospodarzom piłkę meczową. Ostatecznie po dobrym ataku Ebadipoura PGE Skra wygrała seta 25:20 i całe spotkanie 3:0.

PGE Skra Bełchatów –  ONIO Warszawa 3:0 (25:21, 25:21, 25:20)

PGE Skra Bełchatów: Teppan, Kłos, Kochanowski, Ebadipour, Szalpuk, Łomacz, Piechocki (libero)
ONICO Warszawa: Kwolek, Brizard, Łukasik, Wrona, Vigrass, Araujo Rodriguez, Wojtaszek (libero)

 MVP: Milad Ebadipour

Autor: Paulina Modzelewska
Źródło: Opracowanie własne

Post PL: PGE Skra w trzech setach pokonała ONICO Warszawę pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/pl-pge-skra-w-trzech-setach-pokonala-onico-warszawe/feed/ 0