Post Nowy projekt piłek Mikasa pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
fot. fivb.com
V200W ma doskonale wyważoną, 18-panelową aerodynamiczną konstrukcję, która poprawia ruch piłki i zapewnia graczom większą kontrolę. Dzięki lepszej widoczności nowa piłka do siatkówki halowej zoptymalizuje jakość gry i zmaksymalizuje emocje na boisku.
Nową piłę cechuje podwójna powierzchnia z mikrowłókien, która stabilizuje tor lotu piłki i tworzy dodatkową amortyzującą kontrolę. Funkcja antypoślizgowa zapobiega ześlizgiwaniu się powierzchni piłki podczas intensywnej gry.
V200W będzie oficjalną piłką do igrzysk w Tokio 2020. Mikasa podziela wizję FIVB na sportową innowację i wierzę, że nasze bieżące relacje będą rosły w siłę. – powiedział Ary Graca.
V200W zadebiutuje na Pucharze Świata w Piłce Siatkowej FIVB 2019 i zastąpi MVA200, który został po raz pierwszy użyty na Igrzyskach Olimpijskich 2008 w Pekinie.
Autor: Klaudia Zowczak
Źródło: fivb.com
Post Nowy projekt piłek Mikasa pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Ary Graca wyznaczył nowe cele FIVB pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
fot. fivb.com
Niezmiennie głównym celem federacji pozostanie uczynienie siatkówki sportem rodzinnym numer jeden. Ponadto Ary Graca nakreślił 11 celów strategicznych, które staną się podstawą inicjatyw FIVB.
Jednym z głównych celów jest przeniesienie siatkówki z pierwszej do drugiej grupy rankingu Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (IOC) do 2020 r. Kolejnym celem będzie zwiększenie różnorodności źródeł dochodów FIVB. Federacja zamierza również przejąć kontrolę nad produkcją oraz cyfrowymi treściami najważniejszych wydarzeń siatkarskich.
Jestem w połowie mandatu prezydenta. Tak wiele razem osiągnęliśmy. Jest jednak wiele więcej celów, które mogą być osiągnięte. Jesteśmy zdeterminowani, aby tak się stało.– powiedział Ary Graca.
Cieszę się, że cała rodzina siatkówki łączy wysiłki na rzecz rozwoju naszego sportu. Możemy osiągnąć te ambitne cele pracując ramię w ramię dla dobra siatkówki, działając jako jedność. – dodał prezydent FIVB.
11 strategicznych celów FIVB:
• Przeniesienie siatkówki z grupy 2 do grupy 1 w rankingu IOC do 2020 roku;
• Zwiększenie znaczenia siatkówki poprzez platformy cyfrowe, posiadanie 50 milionów zobowiązań do roku 2024;
• Zwiększenie liczby zintegrowanych odbiorców na kluczowych rynkach o 100% w 2020 roku;
• Zdobycie 4 nowych globalnych sponsorów do roku 2020, mając na celu 10 mln USD rocznie;
• Zwiększenie średniego rocznego dochodu FIVB z 31 milionów do 66 milionów do roku 2020 *
* średnia roczna
•Przeprowadzenie w 2018 r. konkurencyjnego, skutecznego i trwałego procesu przetargowego dla wszystkich głównych wydarzeń FIVB;
• Bezpośrednie zarządzanie produkcją treści przed, w trakcie i po wszystkich kluczowych wydarzeniach FIVB do 2019 roku;
• Dokładne obliczenie liczby licencjonowanych / amatorskich graczy do 2020 r. I zwiększenie tej liczby o 33% do 2024 r.
•Stanie się sportem numer jeden, który służy potrzebom rodziny poprzez rozwój społeczny i programy humanitarne;
•Wdrożenie najlepszych uniwersalnych standardów dobrego zarządzania i sprawdzenie, aby FIVB było w 100% zgodne do 2020 roku
• Uruchomienie siatkarskiego kanału OTT do 2018 roku i milion subskrybentów do 2024 roku.
W czasie obrad Kongres ogłosił również, że gospodarzem Mistrzostw Świata Mężczyzn 2022 będzie Rosja.
Autor: Klaudia Zowczak
Źródło: fivb.com
Post Ary Graca wyznaczył nowe cele FIVB pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Dwa oblicza Janka Nowakowskiego pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Seria po serii, czyli obecna sytuacja ONICO
Zaliczyli wymarzony początek, rozpoczynając sezon od zwycięstwa za trzy punkty (mecz z Cuprum Lubin) na własnej hali. Ich kolejnym rywalem była Asseco Resovia Rzeszów i jak się okazało, kolejny mecz, kolejne zwycięstwo. Następny w kolejce Aluron Virtu Warta Zawiercie również musiał uznać wyższość rywala. Wszystko, co dobre jednak szybko się kończy. Podczas ostatniego październikowego starcia dali się totalnie zdominować ekipie z Radomia, a kolejne spotkanie ze Stocznią Szczecin również okazało się pechowe.
„Muszę sobie teraz usiąść w szatni i się spokojnie nad tym zastanowić, bo na gorąco ciężko jest oceniać takie mecze, w których niby cały czas jest gdzieś tam mniej więcej równo, a w końcówce wszystko się rozjeżdża. Takie mecze bolą.” – powiedział Nowakowski, po przegranym z ekipą trenera Gogola meczu.
Czy to jest jakiś znak, że siła ONICO nieco zmalała? Z pewnością nie, a młody środkowy ma pewien pomysł, dlaczego tak jest: „Czy ja wiem, czy straciliśmy rozpęd? Graliśmy ostatnio z dwoma bardzo dobrymi zespołami i te mecze przegraliśmy. Zarówno Radom, jak i Szczecin są w tym sezonie bardzo mocne. Nie mówię, że my nie, ale jeszcze jesteśmy na takim etapie, gdzie musimy parę klocków sobie poukładać. Zagraliśmy zdecydowanie za słabo w zagrywce, przez co daliśmy przeciwnikowi bardzo dużo punktów.”

„Jesteś moją konkurencją na… w klubie”
Skład ONICO nico się w tym sezonie zmienił. Ekipa środkowych również je zaliczyła. Klub zmienił Sebastian Warda, natomiast jego miejsce zajął Graham Vigrass. Oprócz niego i Nowakowskiego w Warszawie został jeszcze ex-kapitan Wrona i Jakub Kowalczyk. To sprawia, że konkurencja o miejsce na boisku jest duża. Siatkarze jednak wierzą w wizję trenera Antigi, która płynnie zmienia się z meczu na mecz, co każdemu z nich daje szanse: „Na naszej pozycji mamy bardzo dużą rywalizację i na prawdę niuanse decydują o tym, który z nas gra. Zarówno Andrzej, jak i Graham grają bardzo dobrze, ale nie można powiedzieć, że Kuba, czy ja gramy gorzej. W meczu ze Stocznią Andrzej zagrał minimalnie gorzej w zagrywce. Stephane chciał ten element poprawić, dlatego wpuścił mnie na boisko.”.
Siatkówka to nie wszystko
Jak można się przekonać na portalach społecznościowych Nowakowski wielką miłością oprócz siatkówki darzy również… fotografię! I trzeba przyznać, jest w tym całkiem niezły. Jak się okazało nie jest to chwilowy etap, a raczej coś, do czego Janek wrócił po latach: „To jest pasja, którą mam od bardzo dawna, tylko teraz akurat znalazły się fajne miejsca i troszeczkę czasu. Mogę powiedzieć, że odkurzyłem aparat.”.
Jak przyznaje, priorytetem jest dla niego sport, ale trzeba czasem „wrócić na ziemię”: „Siatkówka jest generalnie czymś, co uwielbiam, ale trzeba mieć od tego jakąś małą odskocznię i w tym wypadku jest to fotografia i grafika komputerowa.”. Swoją pasją udało mu się już zarazić kolegę z ekipy,Jakuba Kowalczyka.
Częścią jego życia wydają się być również podróże, chociaż te ostatnimi czasy mają jeden kierunek – Szczecin, w którym spędza czas wraz ze swoją dziewczyną, również siatkarką, Martyną Grajber. „Ulubione miejsce to zdecydowanie to, gdzie trafiliśmy na mnóstwo food tracków, bo najedliśmy się za trzech. Ciężko mi, póki co oceniać to miasto. Jest z pewnością bardzo ładne. Byłem tutaj dwa weekendy i do tego czasu, który tutaj spędziłem nie mam żadnych zastrzeżeń.” – odpowiedział zapytany o to, jak ocenia Szczecin.
https://www.instagram.com/p/Borg5zaHwUJ/?utm_source=ig_web_button_share_sheet
Autor: Magdalena Żywicka, Pola Iwańczuk
Źródło: informacja własna / plusliga.pl
Post Dwa oblicza Janka Nowakowskiego pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post PL: Zwycięstwo Cuprum Lubin z MKS-em Będzin pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla lubinian. Już na samym początku objęli oni prowadzenie 3:0 po dwóch blokach Borucha. Przewaga gości powiększyła się po błędzie Buchowskiego (3:7), przez co do interwencji został zmuszony trener Vermeulen. Będzinianom udało się jednak odzyskać kontakt z rywalem dzięki dobrym zagraniom Williamsa (9:10). Nie trwało to jednak długo, ponieważ po bloku Gorzkiewicza Cuprum na nowo zaczęło budować swoją przewagę nad rywalem (11:15). Obie drużyny grały nierówno i nie potrafiły wyeliminować błędów, przez co MKS znów dopadł rywala po bloku na Wachniku (18:19). W końcówce seta błędu nie wystrzegł się Potera, którego złe przyjęcie wykorzystał Marcyniak, atakując z przechodzącej piłki. To dało pierwszy setball gościom (21:24). W kolejnej akcji jednak Patucha nie skończył ataku na czystej siatce, a kontrę wykorzystał Buchowski (23:24). Było bardzo blisko gry na przewagi, jednak w kluczowym momencie Kowalski zepsuł serwis (23:25) i Cuprum objęło prowadzenie 1:0 w spotkaniu.
Druga partia to również lepszy początek lubinian. Gospodarze mieli problemy z przyjęciem, przez co atakujący dostawali niedokładne piłki. Kiedy Peszko nie trafił w boisko (2:6), trener MKS-u poprosił o przerwę dla swojego zespołu. Cuprum jednak było lepsze od rywala w każdym elemencie, a do tego popełniało mniej błędów. Na drugiej przerwie technicznej na tablicy widniał wynik 11:16 po asie serwisowym Wachnika. Przy stanie 13:19 doszło do kontrowersyjnej sytuacji: będzinianie twierdzili, że piłka po ataku lubińskiego atakującego wylądowała poza boiskiem, lecz weryfikacja wskazała na co innego. Z tą decyzją nie mógł pogodzić się trener Vermeulen i wdał się w ostrą dyskusję z sędzią, za co został ukarany czerwoną kartką. Będzinianie byli całkowicie rozbici w tym secie, a jego kwintesencją był blok Borucha na Ratajczaku (14:25), po którym ze zwycięstwa w drugiej odsłonie mogło cieszyć się Cuprum, które objęło prowadzenie 2:0.
Będzinianie nabrali wiatru w żagle w trzeciej odsłonie, którą rozpoczęli od prowadzenia 4:2 po błędzie w ataku Grobelnego. Powaga powiększyła się po asie serwisowym Buchowskiego (9:6). Straty szybko zostały odrobione, kiedy podczas długiej wymiany będzinianie dotknęli siatki (11:10). MKS jednak wciąż pozostawał w grze dzięki dobrej grze Buchowskiego (15:12). Lubinianom w końcówce seta udało się jednak dogonić rywala po świetnym ataku Grobelnego (21:21). Będzinianie nie dali sobie jednak podciąć skrzydeł i po asie Ratajczaka (24:22) mieli pierwszą piłkę setową. Trzecią partię zakończył atakiem Williams (23:25), czym przedłużył mecz na co najmniej jeszcze jednego seta. Cuprum prowadziło, ale już tylko 2:1.
W czwartej odsłonie na początku obie drużyny grały punkt za punkt. W odrobinę lepszej sytuacji był MKS, który po bloku Kozuba na Yanagidzie objął prowadzenie 5:3. Chwilę później jednak po bloku Marcyniaka na Buchowskim był remis 7:7. W drugiej części seta to Cuprum przejęło inicjatywę i po świetnym bloku Gorzkiewicza na Peszce było już 12:16 dla gości. Wydawać by się mogło, że mecz zbliża się ku końcowi i to lubinianie zainkasują trzy punkty, jednak w ostatnich akcjach Grobelny nie przyjął zagrywki Williamsa i było już tylko 20:21. Wachnik jednak szybko pokazał rywalowi, że dziś nie mają szans na zwycięstwo i posłał taktyczną zagrywkę między dwóch zawodników, zdobywając tym samym 23 punkt dla swojej drużyny (20:23). Pierwszą piłkę meczową dla Cuprum dał Marcyniak, który zablokował Kowalskiego (20:24). Mecz zakończyło nieudane przebicie piłki na drugą stronę siatki przez Buchowskiego (21:25) i to Cuprum Lubin mogło cieszyć się ze zwycięstwa za trzy punkty w tym spotkaniu. MVP spotkania został wybrany Masahiro Yaganida.
MKS Będzin – Cuprum Lubin 1:3 (23:25; 14:25; 25:23; 21:25)
Cuprum: Grobelny, Gorzkiewicz, Boruch, Marcyniak, Wachnik, Yanagida, Gruszczyński (libero)
MKS Będzin: Kowalski ,Kozub, Williams, Buchowski, Ratajczak, Peszko, Potera (libero)
Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf. własna
Post PL: Zwycięstwo Cuprum Lubin z MKS-em Będzin pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post PL:Pewne zwycięstwo Cerradu Czarnych Radom pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Już od początku meczu Radomianie narzucili rywalowi swoje tempo gry. Dobrze rozpoczął Żaliński (2:3) oraz Żygałow, który swoją zagrywką rozbroił przyjęcie przeciwnika. Cerrad na pierwszej przerwie technicznej po jednym z takich serwisów prowadził 8:4. Prowadzenie gości powiększył Fornal (4:9), blokując w pojedynkę Malinowskiego. Radomianie nie spuszczali z tonu i wciąż utrzymywali bezpieczny dystans kilku punktów. Po świetnej obronie Fornala i udanej kontrze Żygałowa było już 7:14. Zawodnicy z Radomia w tym fragmencie meczu byli lepsi od rywala w każdym elemencie, a do tego gospodarze popełniali coraz więcej błędów, oddając punkty za darmo przeciwnikowi. W pierwszej odsłonie drużynie z Zawiercia nie udało się nawet nawiązać walki z Cerradem i pierwszy set padł łupem gości po efektownym ataku ze środka z drugiej linii młodego przyjmującego Fornala (13:25).
Drugi set lepiej zaczął się dla radomian, a duża w tym zasługa Żalińskiego, który oprócz dużego wachlarza zagrań w ataku, zaprezentował publiczności pojedynczy blok na Malinowskim (0:2). Chwilę później dołożył kolejny punkt serwisem (1:4), którego nie zdołał przyjąć japoński libero Koga. Zawiercianom udało się jednak szybko odrobić straty (4:4) po ataku Hubera w aut. Drużynie z Radomia udało się uzyskać dwupunktowe prowadzenie, jednak ekipa z Zawiercia wciąż trzymała rękę na pulsie i nie pozwoliła odskoczyć na większą liczbę oczek rywalowi. Po dobrym uderzeniu Gawryszewskiego ze środka w kontrze na tablicy wyników pojawił się remis 18:18. Przez moment gra toczyła się punkt za punkt i wydawało się, że Aluron może doprowadzić do wyrównanej końcówki, jednak doskonale zadziałała współpraca dwóch Słoweńców: Vincicia i Pajenka i po pewnym uderzeniu tego drugiego Radomianie znów mieli dwa oczka przewagi (19:21). Trener Lebedew próbował ratować sytuację zmianą zadaniową: na boisku za Masnego pojawił się Dosanjh aby podwyższyć blok, lecz nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu (21:23). Pierwszą piłkę setową radomianom dał ich atakujący Żygałow (22:24). Gospodarze jednak jeszcze się obronili (23:24), ale w kolejnej akcji Semeniuk zaserwował w aut (23:25) i tym samym Cerrad Czarni Radom objęli prowadzenie 2:0 w całym spotkaniu i mogli być pewni co najmniej jednego punktu.
Trzecia odsłona zaczęła się lepiej dla Aluronu, który po autowej zagrywce Żygałowa prowadził z Cerradem 5:3. Radomianie jednak nie pozwolili długo cieszyć się z prowadzenia gospodarzom i po kontrze Żalińskiego było już 8:8. Trener Jurajskich Rycerzy próbował zmienić coś w grze swoich podopiecznych: na boisku pojawił się Bociek za Malinowskiego. Radomianie jednak odskoczyli rywalowi na trzy punkty (11:14) kiedy w polu zagrywki pojawił się Żygałow. Radomscy zawodnicy nie oddali już przejętej inicjatywy i z każdą kolejną akcją powiększali tylko swoją przewagę nad rywalem, który nie miał nic do powiedzenia w tym pojedynku. Piłkę meczową drużynie gości dał blok Żalińskiego i Pajenka, a całe spotkanie skończył rosyjski atakujący (19:25). Cerrad Czarni Radom wygrali z Aluron Vitru Zawiercie 3:0 i od czterech spotkań są niepokonani, a po tym spotkaniu zajmują drugie miejsce a tabeli PlusLigi z 12 punktami na koncie. Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany
Aluron Virtu Warta Zawiercie – Cerrad Czarni Radom 0:3 (13:25, 23:25, 19:25)
Aluron Virtu Warta: Bartosz Gawryszewski, Mateusz Malinowski, Michał Masny, Kamil Semeniuk, Łukasz Swodczyk, Marcin Waliński – Taichiro Koga (libero) oraz Grzegorz Bociek, Arshdeep Dosanjh, Marcin Kania, Krzysztof Rejno, Michał Żuk.
Cerrad Czarni: Tomasz Fornal, Norbert Huber, Alen Pajenk, Dejan Vincic, Wojciech Żaliński, Maksym Żygałow – Michał Ruciak (libero) oraz Kacper Wasilewski.
MVP spotkania: Maxim Żygałow
Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf. własna
Post PL:Pewne zwycięstwo Cerradu Czarnych Radom pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Znane są wyniki losowania grup Ligi Mistrzyń i Ligi Mistrzów pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Składy grup Ligi Mistrzów:
Grupa A
Zenit Kazań
Halkbank Ankara
Knack Roeselare
PAOK Saloniki lub United Volleys Frankfurt
Grupa B
Cucine Lube Civitanova
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
VK ČEZ Karlovarsko
Azimut Modena
Grupa C
Zenit Sankt Petersburg
VfB Friedrichshafen
ACH Volley Lublana
Chaumont VB 52 lub Vojvodina Nowy Sad
Grupa D
PGE Skra Bełchatów
Berlin Recycling Volleys
Greenyard Maaseik
Trefl Gdańsk
Grupa E
Sir Safety Conad Perugia Sir Sicoma Colussi Perugia
Arkas Izmir
Tours VB
Dynamo Moskwa
Składy grup Ligi Mistrzyń:
Grupa A:
VakifBank Stambuł
Beziers VB
Maritza Płowdiw
CS Volei Alba Blaj/Allianz MTV Stuttgart
Grupa B:
Eczacibasi Vitra Stambuł
Dynamo Kazań
Hämeenlinna Urałoczka
Jekaterynburg
Grupa C:
Igor Gorgonzola Novara
RC Cannes
Minczanka Mińsk
Grot Budowlani Łódź/ASPTT Miluza
Grupa D:
Imoco Volley Conegliano
ŁKS Commercecon Łódź
Schweriner SC
Savino Del Bene Scandicci
Grupa E:
Dynamo Moskwa
Chemik Police
CSM Bukareszt
Fenerbahce Stambuł
Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna
Post Znane są wyniki losowania grup Ligi Mistrzyń i Ligi Mistrzów pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Łódź gospodarzem Mistrzostw Europy kobiet pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Mistrzostwa Europy kobiet 2019, odbędą się aż w czterech państwach. Jednym z nich jest właśnie Polska. Podczas gali ogłoszono miasto – gospodarza. Została nim Łódź. Mecze odbywać się będą w Atlas Arenie. Nie jest jednak wykluczone, że te bez udziału Polek, zostaną rozegrane w Sport Arenie im. Józefa Żylińskiego.
– Te nieco mniej atrakcyjne mecze bez udziału Polek mogą zostać przeniesione do Łódź Sport Areny im. Józefa Żylińskiego. Taki wariant również jest brany pod uwagę – powiedział Marek Kondraciuk, dyrektor Wydziału Sportu Urzędu Miasta Łodzi.
W imprezie wezmą udział 24 reprezentacje. Zostaną podzielone na cztery grupy. Każda grupa rozegra swoje mecze w innym państwie. Oprócz Polski turniej odbędzie się w Turcji (Ankara), Węgrzech (Budapeszt) oraz Słowacji (Bratysława). Mistrzostwa odbędą się n przełomie sierpnia i września 2019 roku.
Autor: Julia Białasik
Źródło: Instagram.com/polskasiatkowka_official
Post Łódź gospodarzem Mistrzostw Europy kobiet pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Problemy z wypłatami w Stoczni Szczecin pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Projekt Stoczni to niewątpliwe ogromne wyzwanie finansowe. Klub ściągnął do siebie czołowych siatkarzy z całego świata jednak w ostatnich dniach pojawiły się niepokojące informacje o tym, że zawodnikom niewypłacone zostały jeszcze pieniądze. Jak na razie siatkarze wykazują się cierpliwością i ze spokojem czekają na wypłaty. Władze klubu zapewniają, że problem szybko zostanie rozwiązany a zaległości niezwłocznie uregulowane.
Bardzo szybko na dochodzące ze Szczecina informacje zareagowali przedstawiciele zagranicznych klubów. Wiele z nich już wyraziło swoje zainteresowanie zawodnikami. Mówi się między innymi o tym, że jeden z rosyjskich gigantów chętnie widziałby u siebie, prezentującego niezwykle wysoki poziom, Bartosza Kurka.
Pozostaje nadzieja, że włodarze klubu wywiążą się ze swoich zobowiązań i szybko wypłacą zaległości gdyż w przeciwnym razie projekt Stocznia Szczecin może się gwałtownie załamać, co niewątpliwie byłoby wielką stratą dla PlusLigi.
Autor: Paulina Modzelewska
Źródło: polsatsport.pl/ opracowanie własne
Post Problemy z wypłatami w Stoczni Szczecin pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Asseco Resovia ma nowego trenera pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Georghe Cretu został pierwszym trenerem klubu Asseco Resovia Rzeszów. Władze klubu wierzą, że zmiana trenera da zespołowi nowy impuls do działania i przyniesie satysfakcjonujące wyniki. Jak na razie rzeszowianie przegrali wszystkie cztery mecze i zdobyli tylko jeden punkt. Zajmują dopiero trzynaste miejsce w tabeli PlusLigi. Nowy trener będzie również odpowiedzialny za dobór swoich nowych współpracowników. Klub informuje, że data konferencji prasowej z udziałem nowego trenera zostanie ogłoszona już niebawem.
Autor: Julia Białasik
Źródło: assecoresovia.pl
Post Asseco Resovia ma nowego trenera pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post PL: Pierwsza ligowa wygrana Indykpolu AZS Olsztyn w sezonie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Mecz lepiej otworzyli siatkarze z Będzina – po ataku Adriana Buchowskiego prowadzili 5:3. Gospodarzom udało się doprowadzić do remisu i walka toczyła się przez moment punkt za punkt, jednak ich rywale ponownie wypracowali przewagę, tym razem trzypunktową (10:13). Po przerwie wziętej na żądanie trenera Roberto Santilliego nadeszło odrodzenie olsztynian – ich pogoń za będzińskim przeciwnikiem zakończyła się pomyślnie, a pierwszego seta wygrali na przewagi (26:24) po nie lada emocjach.
W drugiej partii walka toczyła się punkt za punkt. W szeregi Indykpolu AZS Olsztyn wkradły się jednak błędy, przez które w pewnym momencie tracili już nawet cztery „oczka” (10:14 po ataku Jakuba Peszki). Poczynione przez trenera Santilliego zmiany oraz błysk Sebastiana Wardy i Miłosza Zniszczoła w bloku pomogły nie tylko wyrównać stan rywalizacji w secie, ale także obudzić nadzieję na zwycięstwo (21:20). As serwisowy Marcela Luxa zaś dał gospodarzom piłkę setową (24:21). Owa nadzieja ostatecznie nie okazała się złudna – zawodnicy z Warmii wygrali do 23.
Niepowodzenie w poprzednich odsłonach nieco odbijało się na podopiecznych trenera Gido Vermeulena – już na początku trzeciego seta tracili do rywala cztery (1:5), a następnie pięć punktów (3:8). Będzinianie mieli na koncie coraz więcej pomyłek – Jakub Peszko i Jake Langlois zgaśli w ataku, zaś akademicy z Olsztyna byli – głównie za sprawą Miłosza Zniszczoła i Jana Hadravy – na fali i w rezultacie na tablicy wyników pojawił się wynik 12:5. Rafał Faryna próbował swoimi bardzo dobrymi zagrywkami pobudzić drużynę z Będzina do walki, jednak starania okazały się bezskuteczne, bowiem Hadrava i Marcel Lux nie pozwolili przeciwnikom na wiele, dzięki czemu olsztynianie mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w tym sezonie (25:15).
Indykpol AZS Olsztyn – MKS Będzin 3:0 (26:24, 25:23, 25:15)
MVP: Jan Hadrava
Składy drużyn:
Indykpol AZS Olsztyn: Kapelus, Woicki, Zniszczoł, Warda, Hadrava, Lux, Żurek (libero) oraz Gil, Kańczok
MKS Będzin: Kozub, Williams, Ratajczak, Buchowski, Grzechnik, Langlois, Potera (libero) oraz Kowalski, Faryna, Peszko
Autor: Martyna Ostrowska
Źródło: informacja własna
Post PL: Pierwsza ligowa wygrana Indykpolu AZS Olsztyn w sezonie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>