Aktualności – Volley Flash http://volleyflash.pl portal o siatkówce Wed, 21 Nov 2018 21:37:13 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 http://volleyflash.pl/wp-content/uploads/2015/03/cropped-VolleyFlash-logo-1-32x32.png Aktualności – Volley Flash http://volleyflash.pl 32 32 LM: Wygrane zespołów Bołądzia i Leona http://volleyflash.pl/lm-wygrane-zespolow-boladzia-leona/ http://volleyflash.pl/lm-wygrane-zespolow-boladzia-leona/#respond Wed, 21 Nov 2018 21:37:13 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70522 W dzisiejszym dniu zmagań w Lidze Mistrzów zwycięstwa odniosły drużyny Tours VB, Zenitu Kazań, ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, VfB […]

Post LM: Wygrane zespołów Bołądzia i Leona pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
W dzisiejszym dniu zmagań w Lidze Mistrzów zwycięstwa odniosły drużyny Tours VB, Zenitu Kazań, ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, VfB Friedrichshafen oraz Sir Safety Perugia. W zespole niemieckim i włoskim z wygranych cieszyć się mogli nasi rodacy Bartosz Bołądź oraz Wilfredo Leon.

Trzy punkty na koncie Tours VB 

Zespół Arkasu Izmir przyjął dziś 38% zagrywek pozytywnie, a 19% – perfekcyjnie. Najwięcej punktów – 13 zdobył Taht.


Tours VB może pochwalić się 55% pozytywnym przyjęciem oraz 18% perfekcyjnym. 20 punktów dla zespołu zdobył Egleskalns.

Arkas Izmir – Tours VB 0:3 (20:25, 23:25, 19:25)

Arkas Izmir: Bravo, Cengiz, Cevik, Ergul, Gulmezoglu, Kaya, Koc, Lagumdzija A., Lagundumdzija M., Matič, Mert, Radke, Sikar, Taht

Tours VB: Capet, Egleskalns, Henno, Husaj, Chinenyeze, Nevot, Nicole, Stahl, Terjomenko, Trinidad, van Rekom, Wounembaina

Szybkie zwycięstwo Zenitu Kazań

W drużynie Zenitu Kazań najwięcej punktów zdobył Surmachevskiy, który na swoim koncie zapisał 12 oczek. Cały zespół zdobył 11 punktów blokiem, miał 54% pozytywnego przyjęcia, a 28% perfekcyjnego.

Zespół United Volleys Frankfurt miał 36% pozytywnego przyjęcia, a 15% perfekcyjnego. Drużyna zdobyła 2 punkty blokiem, a najlepiej punktującym zawodnikiem okazał się Karlitzek, który na swoim koncie zapisał 10 oczek.

Zenit Kazań – United Volleys Frankfurt 3:0 (25:18, 25:17, 25:13)

Zenit Kazań: Alekno, Butko, Anderson, Surmachevskiy, N’Gapeth, Spiridonov, Volvić, Lichośerstov, Kononov, Samojlenko, Alexejev, Michajlov, Krotkov, Verbov

United Volleys Frankfurt: Maris, Kocian, L. Karlitzek, M. Karlitzek, Schwarz, Kostopoulos, Henning, Escher, Van Berkel, Syftestad, Mrdak, Zenger

Pewna wygrana ZAKSY

Najlepiej punktującymi w zespole ZAKSY Kędzierzyn-Koźle okazali się Kaczmarek i Deroo, zawodnicy zdobyli po 16 oczek w dzisiejszym spotkaniu. Drużyna może pochwalić się 44% pozytywnym przyjęciem oraz 21% perfekcyjnym odbiorem zagrywki i 11 punktami zdobytymi blokiem. Siatkarze ZAKSY zapisali na swoim koncie 4 asy serwisowe.

Zmrhal okazał się liderem zespołu VK ČEZ Karlovarsko, siatkarz ten zdobył 10 punktów w dzisiejszym spotkaniu. Drużyna z Czech miała aż 45% pozytywnego przyjęcia, a 21% perfekcyjnego.

Więcej o tym spotkaniu możecie przeczytać tutaj.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – VK ČEZ Karlovarsko 3:0 (25:16, 25:16, 25:17)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Deroo, Sacharewicz, Kaczmarek, Śliwka, Wiśniewski, Zatorski, Koppers, Kalembka

VK ČEZ Karlovarsko: O’dea, Hudecek, Patocka, Van Harlem, Rejlek, Zmrhal, Pfeffer, Dzavonorok, Penrose, Vasina, Beer

Zwycięstwo zespołu Bołądzia

Protopsaltis zdobył 15 punktów dla VfB Friedrichshafen i tym samym był najlepiej punktującym zawodnikiem zespołu. Bołądź w dzisiejszym meczu na swoim koncie zapisał 12 oczek. Drużyna z Niemiec może pochwalić się 50% pozytywnym przyjęciem i 4 asami serwisowymi.


Najlepiej punktującym zawodnikiem w zespole ACH Volley Lublana okazał się Polujan, który zdobył 16 punktów. Drużyna 39% zagrywek przyjęła pozytywnie, a 18% perfekcyjnie.

VfB Friedrichshafen – ACH Volley Lublana 3:0 (36:34, 25:19, 25:15)

VfB Friedrichshafen: Bołądź,   Collin, Gunthor, Janouch, Kruger, Malescha, Petráš, Protopsaltis, Sossenheimer, Spath-Westerholt, Steuerwald, Takvam

ACH Volley Lublana: Brulec, Dirlič, Kovačič, Mantha, Okroglič, Pavlovič, Plesko, Pokersnik, Polujan, Pruič, Satler, Videčnik, Vilmanovič

Zwycięstwo Perugii z Leonem na czele

Leon i Atanasijević zdobyli po 18 punków w zespole Sir Safety Perugia i to oni okazali się najlepiej punktującymi zawodnikami. Drużyna może pochwalić się 44% pozytywnym przyjęciem i 3 asami serwisowymi.


19 oczek dla drużyny Dynomo Moskwa zdobył Kooy. Zespół w dzisiejszym spotkaniu miał 32% pozytywnego przyjęcia i 15% perfekcyjnego.

Sir Safety Perugia – Dynamo Moskwa 3:0 (25:23, 27:25, 25:21)

Sir Safety Perugia: Piccinelli, Ricci, Hoogendoorn, Della Lunga, Seif, Leon, Lanza, Galassi, Atanasijević, De Cecco, Podrasčanin – Colaci

Dynamo Moskwa: Vlasov, Ostapenko, Grankin, Kovaljov, Běrežko, Markin, Kooy, Ščerbinin, Kruglov, Bezrukov, Čančikov, Jeremin

Autor: Angelika Golubek
Źródło: cev.lu

Post LM: Wygrane zespołów Bołądzia i Leona pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/lm-wygrane-zespolow-boladzia-leona/feed/ 0
LM: Pierwsze zwycięstwo ZAKSY http://volleyflash.pl/lm-pierwsze-zwyciestwo-zaksy/ http://volleyflash.pl/lm-pierwsze-zwyciestwo-zaksy/#respond Wed, 21 Nov 2018 19:23:03 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70502 Dzisiaj swoje zmagania w Lidze Mistrzów rozpoczęła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Polski klub pokonał mistrzów Czech, drużynę […]

Post LM: Pierwsze zwycięstwo ZAKSY pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Dzisiaj swoje zmagania w Lidze Mistrzów rozpoczęła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Polski klub pokonał mistrzów Czech, drużynę VK ČEZ Karlovarsko w trzech setach, a całe spotkanie trwało tylko trochę ponad godzinę. 

Spotkanie od dobrego ataku z lewego skrzydła rozpoczęli zawodnicy z Czech 0:1Zmrhal zdobył punkt  bezpośrednio z zagrywki, a tym samym drużyna VK ČEZ Karlovarsko prowadziła 1:3. Kędzierzynianie zdobyli punkt blokiem doprowadzając do remisu 3:3.  Po asie serwisowym Deroo na tablicy widniał wynik 7:5. Śliwka popisał się efektownym atakiem z lewego skrzydła 10:8. Zawodnicy ZAKSY skutecznie zablokowali rywali wypracowując czteropunktową przewagę 14:10. Deroo zdobył kolejny punkt bezpośrednio z zagrywki 16:11. Po kolejnym znakomitym ataku Śliwki kędzierzynianie prowadzili 19:14Rejlek pomylił się w polu serwisowym, a tym samym jego zespół tracił do rywali sześć oczek 21:15. Wiśniewski zaatakował ze środka kończąc pierwszą partię 25:16.

Drugi set rozpoczął się atakiem w aut Wiśniewskiego 0:1. Po asie serwisowym Kaczmarka kędzierzynianie prowadzili już 5:2. Deroo popisał się świetnym atakiem z lewego skrzydła, a na tablicy widniał wynik 8:4. Zawodnicy polskiego zespołu zablokowali Rejlka utrzymując czteropunktowe prowadzenie 10:6. Po kolejnym dobrym ataku Kaczmarka ZAKSA prowadziła 12:7Sacharewicz świetnie zaatakował ze środka 13:8. Zawodnicy z Czech zdobyli punkt blokiem, ale wciąż tracili do rywali sześć oczek 16:10. Śliwka zapisał kolejny punkt na swoim koncie, tym razem zaatakował z szóstej strefy 19:11. Po skutecznym ataku Deroo było 22:12. Seta swoim atakiem zakończył Kaczmarek 25:16.

W trzeciej odsłonie gospodarze wypracowali szybko dwupunktową przewagę 4:2. Po ataku Deroo kędzierzynianie prowadzili 5:3. Zawodnikom z Czech udało się jednak doprowadzić do remisu 6:6 po zablokowaniu Kaczmarka. Świetnym atakiem popisał się Śliwka 9:8. Siatkarze ZAKSY zdobyli punkt blokiem, a na tablicy widniał wynik 10:8Penrose skutecznie zaatakował ze skrzydła, ale jego zespół tracił do rywali już trzy punkty 14:11Deroo zapisał kolejny punkt na swoim koncie 17:13Wiśniewski zaatakował z przesuniętej krótkiej 18:14. Po ataku Sacharewicza było już 21:16. Wiśniewski zaatakował ze środka, a kędzierzynianie wygrali tego seta 25:17 i całe spotkanie 3:0

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – VK ČEZ Karlovarsko 3:0 (25:16, 25:16, 25:17)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Deroo, Sacharewicz, Kaczmarek, Śliwka, Wiśniewski, Zatorski, Koppers, Kalembka

VK ČEZ Karlovarsko: O’dea, Hudecek, Patocka, Van Harlem, Rejlek, Zmrhal, Pfeffer, Dzavonorok, Penrose, Vasina, Beer

Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf. własna

Post LM: Pierwsze zwycięstwo ZAKSY pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/lm-pierwsze-zwyciestwo-zaksy/feed/ 0
Siatkarze otrzymają premie za MŚ. Projekt ustawy został przyjęty przez Rząd http://volleyflash.pl/siatkarze-otrzymaja-premie-za-ms-projekt-ustawy-zostal-przyjety-przez-rzad/ http://volleyflash.pl/siatkarze-otrzymaja-premie-za-ms-projekt-ustawy-zostal-przyjety-przez-rzad/#respond Tue, 20 Nov 2018 20:14:35 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70500 W połowie października premier Mateusz Morawiecki złożył obietnicę dodatkowego dofinansowania siatkówki oraz pieniężnego uhonorowania zawodników, […]

Post Siatkarze otrzymają premie za MŚ. Projekt ustawy został przyjęty przez Rząd pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
W połowie października premier Mateusz Morawiecki złożył obietnicę dodatkowego dofinansowania siatkówki oraz pieniężnego uhonorowania zawodników, którzy z końcem września obronili tytuł mistrzów świata. Rząd zmienił ustawę, dzięki której możliwe będzie wywiązanie się z danego słowa.

„Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o Radzie Ministrów oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów” – taka informacja widnieje na stronie internetowej, premier.gov.pl

Zgodnie z projektem, który został przyjęty w dniu dzisiejszym od 1 stycznia 2019 roku premier będzie mógł przyznawać nagrody za wybitne osiągnięcia sportowe, naukowe czy artystyczne. Do tej pory takie uprawnienia leżały jedynie po stronie ministrów kierujących działami administracji rządowej.

Premia, którą będzie mógł obdarowywać premier ma być zwolniona od podatku dochodowego od osób fizycznych.

Zmiana w ustawie została wprowadzona ze względu na obietnicę, którą w październiku premier Mateusz Morawiecki złożył siatkarskiej reprezentacji Polski tuż po tym, jak ta obroniła tytuł mistrza świata. Wówczas mowa była o dofinansowaniu polskiej siatkówki, a kwota miała wynieść 15 milionów złotych (wliczono w nią nagrody za zdobycie mistrzostwa).

„To nie jest tak, że Mateusz Morawiecki obiecał pieniądze, których nie może dać. Poprzedni rząd tą możliwość premierowi zlikwidował, bo kiedyś prezes rady ministrów mógł przyznawać nagrody. Premie zostaną wypłacone. Związek złożył wniosek zgodnie z procedurami, a na radzie ministrów temat zostanie załatwiony. Premier będzie miał możliwość wypłaty zgodnie z przepisami” – powiedział minister sportu i turystyki Witold Bańka w rozmowie z RMF FM.

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: premier.gov.pl

Post Siatkarze otrzymają premie za MŚ. Projekt ustawy został przyjęty przez Rząd pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/siatkarze-otrzymaja-premie-za-ms-projekt-ustawy-zostal-przyjety-przez-rzad/feed/ 0
LM: W starciu polskich ekip lepsi bełchatowianie http://volleyflash.pl/lm-w-starciu-polskich-ekip-lepsi-belchatowianie/ http://volleyflash.pl/lm-w-starciu-polskich-ekip-lepsi-belchatowianie/#respond Tue, 20 Nov 2018 19:23:25 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70495 Dzisiejszy pojedynek w Lidze Mistrzów dla polskich kibiców siatkówki był ucztą. Swoje siły mierzyli ze […]

Post LM: W starciu polskich ekip lepsi bełchatowianie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Dzisiejszy pojedynek w Lidze Mistrzów dla polskich kibiców siatkówki był ucztą. Swoje siły mierzyli ze sobą zawodnicy PGE Skry Bełchatów oraz Trefla Gdańsk. Najwięcej emocji wzbudziła druga partia, która choć pełna błędów zakończyła się dopiero po długiej walce na przewagi.

Spotkanie rozpoczęło się od dużej ilości zepsutych zagrywek, a po pomyłce w tym elemencie Milada Ebadipoura było 4:5. W dalszej grze obie ekipy skutecznie spisywały się w ataku, toczyła się wyrównana walka. Mocna kontra w wykonaniu Karola Kłosa wyrównała wynik seta (8:8). Żadna z ekip nie potrafiła wyjść na choćby dwupunktowe prowadzenie. Dopiero kolejna zepsuta zagrywka po stronie bełchatowian i błąd w ataku Mariusza Wlazłego dały gdańszczanom zapas punktowy (14:18). Roberto Piazza nie czekał na dalszy rozwój wydarzeń i wezwał swoich zawodników na rozmowę. Nie wybiło to z rytmu graczy z Pomorza, który spokojnie zbliżali się do zwycięstwa w tej partii. Kontra ze środka Piotra Nowakowskiego wysunęła ich na pięciopunktową przewagę (15:20). Od kiedy Artur Szalpuk znalazł dziurę w bloku rywala, jego drużynie udało się zniwelować straty (18:21). Dobra dyspozycja tego zawodnika dawała bełchatowianom nadzieję na odwrócenie losów seta, jednak czujność gdańszczan im na to nie pozwoliła. Ostatnia akcja w partii należała do Patryka Niemca, który zaskoczył przeciwnika efektownym atakiem (21:25).

W kolejnej odsłonie goście szybko uzyskali trzy punkty na plusie (7:10). Czas, o który poprosił szkoleniowiec PGE Skry Bełchatów przyniósł oczekiwany skutek i mistrzowie Polski zbliżyli się do przeciwnika, a podwójny blok wyrównał wynik (10:10). Od tej pory gra toczyła się niemalże punkt za punkt. Skuteczne zagranie Grzegorza Łomacza, które zakończyło się atakiem ze środka Davida Fiela dało kolejny remis (14:14). Znów żadna z ekip nie mogła wypracować znaczącej przewagi. Dopiero po błędzie w ofensywie Macieja Muzaja, który sprytnie wykorzystał kapitan bełchatowian, ekipa gospodarzy zanotowała na swoim koncie dwa „oczka” więcej od rywala (18:16). Po chwili przerwy w zawodników z Pomorza weszły nowe siły. Zaczęli posyłać w pole przeciwnika jeszcze mocniejsze piłki, co wkrótce poskutkowało odrobieniem strat (20:20). Sprawcą tego stanu rzeczy był Piotr Nowakowski, który zapunktował na środku. Wszystko wskazywało na to, że walka w decydującej fazie partii będzie emocjonująca. Siatkarzom zarówno jednej, jak i drugiej drużyny udzielał się stres, skutkiem czego mogliśmy obserwować zepsute zagrywki. Wkrótce zaczęły się też pomyłki w atakach. Autowa kontra Karola Kłosa spowodowała, że na tablicy pojawił się wynik 26:27. Błędy po obu stronach siatki nie miały końca. Drużyny nawzajem wymieniały się zepsutymi piłkami, zakończenie partii było trudne. Ostatecznie, po bardzo długim pojedynku zwyciężyli bełchatowianie, po zerwanym ataku Rubena Schotta (35:33).

Od wymiany punkt za punkt rozpoczęła się kolejna partia (1:1). W szybkim tempie gospodarze wypracowali trzy „oczka” przewagi, dzięki dobrej grze w ofensywie Karola Kłosa (5:2). Szkoleniowiec Trefla Gdańsk starał się wpłynąć na swoich zawodników, co chwilę później pozwoliło im cieszyć się z wyrównania stanu seta (6:6). Bełchatowianie poprawili się w ataku, dodatkowo asem serwisowym popisał się Mariusz Wlazły (14:11). Coraz więcej błędów gdańszczanie popełniali w ofensywie. Mocne zagrywki kapitana Skry nie pomagały w odrobieniu strat. Mistrzowie Polski nie mieli zamiaru zwalniać tempa. Wciąż popisywali się skutecznymi akcjami na siatce, a ich przewaga rosła (17:13). Goście nie potrafili odczytać gry przeciwnika. Kłopoty w ofensywie, których nadal nie mogli się ustrzec, w łatwy sposób pozwalały bełchatowianom zapisywać kolejne punkty na własnym koncie. Atak bez bloku w aut w wykonaniu Szymona Jakubiszaka dał już sporą przewagę gospodarzom (21:16). Ostatnia piłka w secie należała do Rubbena Schotta, który posłał zagrywkę w siatkę (25:19).

Czwarta odsłona rozpoczęła się od potrójnego bloku gdańszczan (0:1). Trudne zagrywki Mariusza Wlazłego były nie do przyjęcia dla ekipy gości (4:2). Coraz więcej pojawiających się błędów w przyjęciu po stronie gdańszczan zdeterminowały ich szkoleniowca do poproszenia o czas przy stanie 8:4. Po wznowieniu gry goście starali się zbliżyć do przeciwnika, ale rozpędzeni siatkarze z Bełchatowa skutecznie im to utrudniali. Świetny atak z szóstej strefy Artura Szalpuka zaskoczył przeciwnika do tego stopnia, że ten nie zdążył ustawić bloku (10:6). Chwilę później gdańszczanie poprawili nieco swoją dyspozycję w ofensywie, dzięki czemu straty zostały niemal całkowicie zniwelowane. Kiwka Marcina Janusza zmniejszyła prowadzenie mistrza Polski do jednego „oczka” (11:10), a potrójny blok ustawiony na Arturze Szalpuku doprowadził do remisu (12:12). Zdawać się mogło, że od tej pory gra będzie wyrównana, jednak bełchatowianie szybko wypracowali sobie kolejne „oczka” przewagi. Efektowne zagrywki Karola Kłosa ustanowiły stan seta na 19:14. Goście postanowili nie zrażać się i wziąć się do pracy. Udało im się zatrzymać na siatce kapitana rywali, chwilę później ich blok powstrzymał innego zawodnika PGE Skry (19:18). Seria gdańszczan zaniepokoiła szkoleniowca gospodarzy. Przerwa nie wybiła jednak z rytmu ekipy przeciwnej, która poczuła, że może odnieść zwycięstwo w partii. Po skutecznym ataku Macieja Muzaja na tablicy pojawił się wynik 19:20. W końcowej fazie seta toczyła się wyrównana gra. Zwyciężyli w niej podopieczni Roberto Piazzy (26:24).

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 3:1 (21:25, 35:33, 25:19, 26:24)

PGE Skra Bełchatów: Grzegorz Łomacz, Mariusz Wlazły, Karol Kłos, David Fiel, Milad Ebadipour, Artur Szalpuk, Kacper Piechocki (libero) oraz Robert Milczarek (libero), Renee Teppan, Kamil Droszyński, Piotr Orczyk

Trefl Gdańsk: Piotr Nowakowski, Marcin Janusz, Patryk Niemiec, Nikola Mijailović, Maciej Muzaj, Ruben Schott, Maciej Olenderek (libero) oraz Szymon Jakubiszak, Miłosz Hebda

MVP: Karol Kłos

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: informacja własna

Post LM: W starciu polskich ekip lepsi bełchatowianie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/lm-w-starciu-polskich-ekip-lepsi-belchatowianie/feed/ 0
LM: Pierwsze mecze polskich drużyn http://volleyflash.pl/lm-pierwsze-mecze-polskich-druzyn/ http://volleyflash.pl/lm-pierwsze-mecze-polskich-druzyn/#respond Tue, 20 Nov 2018 15:32:07 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70492 Pierwsze zmagania w fazie grupowej Ligi Mistrzów rozpoczyna już dzisiaj PGE Skra Bełchatów i Trefl […]

Post LM: Pierwsze mecze polskich drużyn pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Pierwsze zmagania w fazie grupowej Ligi Mistrzów rozpoczyna już dzisiaj PGE Skra Bełchatów i Trefl Gdańsk. W żeńskiej Lidze Mistrzyń swój mecz rozegra ŁKS Commercecon Łódź.

Do grupy D męskich rozgrywek trafiły dwie polskie drużyny – Skra Bełchatów oraz Trefl Gdańsk – które zmierzą się dzisiaj ze sobą w bełchatowskiej Hali „Energii” o godzinie 18. W dodatku,  rywalami obu zespołów są także Berlin Recycling Volleys i Greenyard Maaseik. W tym sezonie drużyny Roberto Piazzy oraz Andrei Anastasiego zmierzyły się ze sobą dwa razy: w spotkaniu ligowym (3:2) oraz Superpucharze Polski (3:0). Ponadto, obydwa mecze zostały wygrane przez Skrę Bełchatów.

Pierwszym przeciwnikiem ŁKS-u Commerceconu Łódź w rozgrywkach Ligi Mistrzyń będzie niemiecka drużyna SSC Palmberg Schwerin. Podopieczne trenera Michała Maska podejmą zatem rywalki na własnej hali o 20:30. W następnych meczach polskie siatkarki zagrają przeciwko włoskim klubom: Savino Del Bene Scandicci oraz Imoco Volley Conegliano z Joanną Wołosz.

Autor: Katarzyna Dybińska
Źródło: inf. własna

Post LM: Pierwsze mecze polskich drużyn pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/lm-pierwsze-mecze-polskich-druzyn/feed/ 0
Świetna gra IBB Polonii Londyn http://volleyflash.pl/swietna-gra-ibb-polonii-londyn/ http://volleyflash.pl/swietna-gra-ibb-polonii-londyn/#respond Tue, 20 Nov 2018 14:04:12 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70486 Trwa dobra passa IBB Polonii Londyn. W ostatniej kolejce zespół ten pokonał Wessex 3:0 (25:18, […]

Post Świetna gra IBB Polonii Londyn pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Trwa dobra passa IBB Polonii Londyn. W ostatniej kolejce zespół ten pokonał Wessex 3:0 (25:18, 25:18, 25:14). Londyńczycy w sześciu rozegranych spotkaniach odnieśli sześć zwycięstw.

To był najlepszy mecz w naszym wykonaniu od początku sezonu. Od pierwszej piłki pewnie czuliśmy się na boisku, narzuciliśmy rytm gry rywalowi i konsekwentnie do końca kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Potrafiliśmy się mocno skoncentrować i tę koncentrację utrzymać, co zaprocentowało we wszystkich setach. Cała drużyna spisała się świetnie, a najlepszym jej ogniwem okazał się atakujący Ivanov Andrea. – skomentował Dominik Żmuda, II asystent trenera IBB Polonii Londyn. – Z optymizmem patrzymy ku sobocie. Jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia zakładanych celów. Chcemy teraz skoncentrować się na najbliższym przeciwniku i dobrze przygotować się do meczu. Mamy nadzieję, że zaprezentujemy ciekawe widowisko dla kibiców i dopiszemy kolejne trzy punkty do ligowej tabeli. – dodał Żmuda.

Kolejne spotkanie IBB Polonia Londyn rozegra również u siebie. W najbliższą sobotę, 24 listopada w Brentford Fountain Leisure Centre stołeczny klub zmierzy się z Malory Eagles. Mecz rozpocznie się o godzinie 16:30 czasu lokalnego, a fani siatkówki będą mogli go obejrzeć na żywo w hali oraz online.

Źródło: Informacja prasowa

Post Świetna gra IBB Polonii Londyn pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/swietna-gra-ibb-polonii-londyn/feed/ 0
PZPS wydał oświadczenie w sprawie nieprawidłowości podczas MŚ 2014 http://volleyflash.pl/pzps-wydal-oswiadczenie-w-sprawie-nieprawidlowosci-podczas-ms-2014/ http://volleyflash.pl/pzps-wydal-oswiadczenie-w-sprawie-nieprawidlowosci-podczas-ms-2014/#respond Tue, 20 Nov 2018 14:04:01 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70488 Od czterech lat toczą się działania prokuratury, które dotyczą nieprawidłowości przy organizacji Mistrzostw Świata w […]

Post PZPS wydał oświadczenie w sprawie nieprawidłowości podczas MŚ 2014 pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Od czterech lat toczą się działania prokuratury, które dotyczą nieprawidłowości przy organizacji Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014, gdzie PZPS ma status poszkodowanego. W świetle najnowszych doniesień PZPZ wystosował oświadczenie:

Wbrew informacjom przekazanym przez niektóre media zatrzymania osób w dniu wczorajszym nie dotyczą zarzutów korupcyjnych, nie ma też mowy o wielomilionowych stratach Związku. PZPS w związku z organizacją MŚ 2014 odnotował znaczący zysk.

Podana w mediach kwota 7,6 mln nie jest domniemaną szkodą PZPS. Jest to całkowita wartość usług związanych z organizacją MŚ 2014 zrealizowanych przez firmy reprezentowane przez osoby zatrzymane w dniu wczorajszym. Federacja dostarczyła prokuraturze dowody wykonania powyższych usług. PZPS w roku 2015 zlecił renomowanej, międzynarodowej firmie doradczej audyt kosztów organizacji Mistrzostw Świata 2014, w wyniku którego nie stwierdzono wówczas żadnych znamion popełnienia przestępstwa podczas organizacji MŚ 2014. Wykazano w nim wątpliwości wyłącznie w stosunku do jednego spośród zatrzymanych dostawców w wysokości około 130 tys. złotych, co daje kwotę na poziomie 1,3 tys. na każdy ze 103 zorganizowanych meczów turnieju.

PZPS oświadcza, że wszystkie zamówione świadczenia były uzasadnione merytorycznie i dotyczyły elementów niezbędnych do organizacji Mistrzostw Świata 2014 takie jak oprawa muzyczna meczów i wydarzeń towarzyszących, budowa infrastruktury boiska i promocja wydarzeń.

Wszelkie żądane przez prokuraturę materiały były i są przekazywane na bieżąco. Ostatnie dokumenty dotyczące sprawy zostały przekazane w dniu wczorajszym. PZPS w pełni współpracuje i deklaruje całkowitą gotowość do dalszego współdziałania z prokuraturą w celu jak najszybszego wyjaśnienia wszystkich okoliczności związanych z organizacją MŚ 2014.

Prowadzone od czterech lat działania prokuratury, w żaden sposób nie wpływają na bieżące funkcjonowanie Związku, o czym może świadczyć np. obroniony w tym roku tytuł Mistrzów Świata przez męską reprezentację.

Nie mniej jednak PZPZ podkreśla, że w chwili obecnej prowadzi działania, które umożliwią organizację wydarzeń sportowych takich jak Mistrzostwa Europy Kobiet w 2019 roku czy też ubieganie się o prawa do organizacji w przyszłym roku Turnieju Kwalifikacji Olimpijskich, a także kolejnych wydarzeń mistrzowskich o zasięgu światowym do roku 2026 włącznie.

Źródło: Informacja prasowa

Post PZPS wydał oświadczenie w sprawie nieprawidłowości podczas MŚ 2014 pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/pzps-wydal-oswiadczenie-w-sprawie-nieprawidlowosci-podczas-ms-2014/feed/ 0
Piotr Matela: Uczulałem przed trzecią partią, że będzie ona najtrudniejsza http://volleyflash.pl/piotr-matela-uczulalem-przed-trzecia-partia-ze-bedzie-ona-najtrudniejsza/ http://volleyflash.pl/piotr-matela-uczulalem-przed-trzecia-partia-ze-bedzie-ona-najtrudniejsza/#respond Mon, 19 Nov 2018 22:47:14 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70475 W niedzielny wieczór zawodniczki Pałacu Bydgoszcz wygrały swoje pierwsze spotkanie w tegorocznej lidze. Siatkarki z […]

Post Piotr Matela: Uczulałem przed trzecią partią, że będzie ona najtrudniejsza pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
W niedzielny wieczór zawodniczki Pałacu Bydgoszcz wygrały swoje pierwsze spotkanie w tegorocznej lidze. Siatkarki z Grodu nad Brdą miały szansę na zakończenie meczu w trzech odsłonach, jednak ostatecznie zeszły z parkietu po pięciu setach. Szkoleniowiec Pałacu Bydgoszcz, Piotr Matela w rozmowie z dziennikarzami nie ukrywał zadowolenia ze zwycięstwa swoich podopiecznych.

Początek spotkania z drużyną Enea PTPS Piła w wykonaniu bydgoskich siatkarek był dobry. Dwie partie Pałacanki rozstrzygnęły na swoją korzyść, dzięki czemu już w trzeciej odsłonie mogły zakończyć całe spotkanie. Tak się jednak nie stało. „Nie wiem co zmieniło się od trzeciego seta, bo tak naprawdę Piła nie zagrała nic, co sprawiałoby nam nie wiadomo jaką trudność. Myślę, że puściła głowa, puściła koncentracja na początku trzeciego seta” – mówił po końcowym gwizdku trener bydgoskiej ekipy, Piotr Matela.

Nauczyciel drużyny Pałacu Bydgoszcz przyznał, że spodziewał się trudności w trzecim secie. „Uczulałem przed trzecią partią, że będzie ona najtrudniejsza, bo zbyt dobrze poszły dwa pierwsze sety. To, co powiedziałem niestety się sprawdziło”.

Mało brakowało, a spotkanie z drużyną z Piły zakończyłoby się wynikiem korzystnym dla gości. W decydującej, piątej odsłonie bydgoszczanki zachowały jednak zimną krew, a także koncentrację i zapisały na swoim koncie cenne dwa punkty. Piotr Matela przyznał, że spotkanie mogło mieć swój finał już wcześniej, ale z racji tego, że nie należało ono do łatwych, zwycięstwo w tie-breaku również jest zadowalające. „Cieszę się, że wygraliśmy ten mecz, bo był wbrew pozorom bardzo ciężki. Tym bardziej, że mieliśmy świadomość, że Piła to jest drużyna, której jeśli poda się rękę, to będzie problem. My tą rękę podaliśmy, ale brawa dla dziewczyn za to, że w tym najważniejszym secie zebrały się i zagrały tak, jak graliśmy pierwsze dwa sety. Ten mecz powinien być za 3 punkty. Nie jest – trudno. Ciesze się, że wygraliśmy i wyszliśmy z trudnej sytuacji”.

Najbliższe spotkanie na własnym terenie Pałac Bydgoszcz rozegra 28 listopada z BKS Profi Credit Bielsko Biała. Nieco wcześniej, bo 24 listopada zespół wybierze się do Kalisza, gdzie podejmie miejscową drużynę Energa MKS. Obie ekipy dotychczas zdobyły nieco więcej punktów niż Pałacanki. Sytuacja zawodniczek z Grodu nad Brdą może być tym trudniejsza, że po kontuzji Tamary Gałuchy zespół musi radzić sobie bez nominalnej atakującej. Na chwilę obecną miejsce nieobecnej koleżanki zajęła dotychczasowa przyjmująca, Patrycja Polak-Balmas. „Dla nas żaden mecz nie jest łatwy. Tym bardziej, że jesteśmy w sytuacji, gdzie nie mamy nominalnej atakującej na ten moment. Mam świadomość, że na przykład Patrycji Polak, która nie jest nominalną atakującą jest ciężko czasem z prawego skrzydła skończyć piłkę sytuacyjną, ale w takiej sytuacji też trzeba sobie radzić. Nie zmienia to faktu, że oczekuje od zespołu, że będzie walczył do ostatniej piłki i o każdą piłkę” – zakończył Piotr Matela.

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: informacja własna/foto: kspalac.bydgoszcz.pl

Post Piotr Matela: Uczulałem przed trzecią partią, że będzie ona najtrudniejsza pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/piotr-matela-uczulalem-przed-trzecia-partia-ze-bedzie-ona-najtrudniejsza/feed/ 0
Patrycja Polak-Balmas: W piątej partii pokazałyśmy, że jesteśmy lepsze http://volleyflash.pl/patrycja-polak-balmas-w-piatej-partii-pokazalysmy-ze-jestesmy-lepsze/ http://volleyflash.pl/patrycja-polak-balmas-w-piatej-partii-pokazalysmy-ze-jestesmy-lepsze/#respond Mon, 19 Nov 2018 21:42:16 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70468 Siatkarki Pałacu Bydgoszcz odniosły wczoraj swoje pierwsze zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach Ligi Siatkówki Kobiet. Mimo, […]

Post Patrycja Polak-Balmas: W piątej partii pokazałyśmy, że jesteśmy lepsze pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Siatkarki Pałacu Bydgoszcz odniosły wczoraj swoje pierwsze zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach Ligi Siatkówki Kobiet. Mimo, że spotkanie mogło zakończyć się już w trzech partiach, zawodniczki pokonały ekipę Enea PTPS Piła dopiero w piątym secie. Po końcowym gwizdku spotkanie komentowała Patrycja Polak-Balmas, MVP wczorajszego meczu.

Od początku spotkania bydgoszczanki radziły sobie bardzo dobrze. Premierową odsłonę udało im się rozstrzygnąć z dużym zapasem punktowym (25:15), a drugi set wygrały z nie gorszym wynikiem, 25:20. Kolejne dwie odsłony spotkania nie były już tak kolorowe i mało brakowało a sprawdziłoby się stare, siatkarskie powiedzenie „Kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3”. „Myślę, że powinnyśmy ten mecz skończyć w trzech setach, bo te dwa pierwsze wyglądały naprawdę dobrze. W trzecim wkradła się chyba dekoncentracja, popełniłyśmy za dużo błędów. Potem to pociągnęło czwartego seta, ale całe szczęście, że ogarnęłyśmy się i w tej piątej partii pokazałyśmy, że jesteśmy lepsze” – komentowała na gorąco Patrycja Polak-Balmas.

W trzeciej odsłonie zawodniczki z Piły szybko postarały się o przejęcie inicjatywy, z czym wyraźnie nie radziły sobie bydgoszczanki. „Wdarła się niepewność i stąd ta nasza trochę słabsza gra, ale na szczęście wyszłyśmy z tego cało” – mówiła o sytuacji Patrycja Polak-Balmas.

Całe spotkanie nie należało do łatwych i trudno wskazać element, który mógłby zadecydować o tym, że szala zwycięstwa przeszła na stronę Pałacu. Wczorajsza MVP uważa jednak, że gra zespołu wyglądała lepiej, niż do tej pory. „W pierwszych dwóch setach atakowałyśmy z bardzo dużą skutecznością i myślę, że możemy być z tego zadowolone. Lepiej niż w poprzednich meczach funkcjonował też nasz system blok-obrona”.

Warto wspomnieć, że Patrycja Balmas-Polak to przyjmująca, która została przemianowana na atakującą po tym, jak Tamara Gałucha doznała kontuzji. Mimo, że siatkarka dopiero uczy się funkcjonowania na nowej pozycji, trzeba przyznać, że statuetka dla najlepszej zawodniczki we wczorajszym spotkaniu dowodzi, że idzie jej to całkiem nieźle. „Atak to nie jest moja pozycja i dopiero trenuje od momentu, kiedy nasza nominalna atakująca przestała trenować. Nie jest to dla mnie łatwe, ale mam nadzieję, że wychodzę z tego obronną ręka” – zakończyła Patrycja Polak-Balmas.

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: informacja własna/foto: kspalac.bydgoszcz.pl

Post Patrycja Polak-Balmas: W piątej partii pokazałyśmy, że jesteśmy lepsze pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/patrycja-polak-balmas-w-piatej-partii-pokazalysmy-ze-jestesmy-lepsze/feed/ 0
PL: W Sosnowcu nie zabrakło napięcia http://volleyflash.pl/pl-w-sosnowcu-nie-zabraklo-napiecia/ http://volleyflash.pl/pl-w-sosnowcu-nie-zabraklo-napiecia/#respond Mon, 19 Nov 2018 20:00:48 +0000 http://volleyflash.pl/?p=70461 Mimo, że między MKS-em Będzin, a Aluronem Virtu Wartą Zawiercie w tabeli jest spora przepaść […]

Post PL: W Sosnowcu nie zabrakło napięcia pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
Mimo, że między MKS-em Będzin, a Aluronem Virtu Wartą Zawiercie w tabeli jest spora przepaść punktowa, dzisiejsze spotkanie było niezwykle wyrównane. Zwycięzcę wyłonił dopiero piąty set, który zadecydował o wygranej Aluronu i podziale „oczek” między dwie drużyny.

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki (3:3), ale po pomyłkach Grzegorza Boćka i Kamila Semeniuka będzinianie zaczęli odskakiwać (10:7). Bardzo dobrze spisywali się gospodarze na siatce, co wyraźnie wybiło z rytmu gości (13:10), którzy popełniali coraz więcej błędów własnych. Zawodnicy MKS-u Będzin wykorzystywali sytuację i zapisywali na swoim koncie kolejne efektowne akcje. Po punktowym ataku Lincolna Williamsa na tablicy pojawił się wynik 17:12. Po stronie przyjezdnych skuteczny był Marcin Waliński, a w decydującej fazie seta Grzegorz Bociek rozbił będziński blok (20:16). Było to jednak za mało na powstrzymanie rozpędzonych gospodarzy. Po zepsutej zagrywce zawodnika Zawiercia, ekipa trenera Gido Vermeulena zwyciężyła w premierowej odsłonie (25:20).

W drugiej partii to przyjezdni szybko uzyskali prowadzenie. As serwisowy Michała Masnego dał im trzy „oczka” na plusie (6:9). Bardzo dobra dyspozycja zawiercian w ofensywie zaniepokoiła Gido Vermeulena, który wezwał swoich podopiecznych na krótką rozmowę przy stanie 9:12. Po powrocie na boisko gospodarze wzięli sprawy w swoje ręce i prawie całkowicie zniwelowali straty. Pojedynczy blok Adriana Buchowskiego zbliżył będzinian do rywala (15:16). Przyjezdni nie mieli zamiaru łatwo oddać przewagi, którą wypracowali na początku partii. Nadal nie zwalniali ręki przy ataku, skutkiem czego po kontrze Marcina Walińskiego znów odskoczyli na trzy punkty (16:19). Gospodarze nie potrafili odczytać gry rywala, mieli problemy z odbiorem trudnych piłek. W ostatniej fazie seta asem serwisowym popisał się Kamil Semeniuk, a chwilęźniej znów w ataku triumfował Marcin Waliński (18:22). Ostatnia akcja w partii należała do Grzegorza Boćka (21:25).

W trzeciej odsłonie gra była od początku wyrównana (4:4), a żadna z ekip nie mogła utrzymać choćby dwupunktowego prowadzenia. Po stronie gospodarzy dobrze funkcjonowała zagrywka, która niejednokrotnie zaskakiwała przeciwnika. Po punktowym serwisie Łukasza Kozuba na tablicy pojawił się wynik 11:9. Przewaga będzinian nie trwała długo. Skuteczne akcje w ataku Bartosza Gawryszewskiego, a chwilęźniej Grzegorza Boćka wyrównały stan seta (15:15). Seria pomyłek po stronie gospodarzy zmusiła ich szkoleniowca do wzięcia czasu. Chwila przerwy przyniosła oczekiwany rezultat. Po punktowej kontrze Adriana Buchowskiego stan partii ponownie się wyrównał (17:17). Przyjezdni coraz częściej popisywali się skutecznością w bloku, a dodatkowo seria udanych akcji w ataku i w polu serwisowym Kamila Semeniuka pozwoliła im ponownie wyjść przed szereg (19:22). Gospodarze nie zdołali już dogonić przeciwnika i musieli pogodzić się z przegraną w kolejnym secie. Zakończył go błąd w zagrywce popełniony przez Tomasza Kowalskiego (21:25).

Czwarty set rozpoczął się od kilkupunktowej przewagi gospodarzy (4:1). Głównymi sprawcami tego stanu rzeczy byli Lincon Williams oraz Jake Langlois. Po serii udanych akcji w ofensywie ze strony będzinian, przyszła pora na błędy w zagrywce zarówno w ich ekipie, jak i u przeciwnika (8:5). Kiedy dwa asy serwisowe wylądowały w polu przyjezdnych, Mark Lebedew postanowił interweniować i wprowadzić zmianę w składzie (13:10). Mimo starań gości zbliżenie się do przeciwnika nie było łatwym zadaniem. Mocne ataki sprawiały zawiercianom sporo kłopotów,a blok dołożony przez Jakuba Peszko komplikował sytuację drużyny przyjezdnej (18:13). Rozmowy, które przeprowadzał z zawodnikami trener i skończone piłki w wykonaniu Grzegorza Boćka nie wystarczały, aby zbliżyć się do rywala (19:15). Gospodarze spokojnie zbliżali się do zwycięstwa. Końcówka partii była nerwowa, a zawodnicy dawali się ponieść emocjom i dyskutowali z sędziami. Ostatni punkt w czwartym secie dla swojej drużyny zdobył Lincoln Williams (25:20).

Od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęli tie-break przyjezdni (1:3). Gospodarze nie mogli poradzić sobie na siatce i przy zmianie stron był wynik 6:9. Zawodnicy czuli na sobie wagę tej partii, starali się nawzajem wyprowadzić siebie z równowagi biorąc challenge. Niedługo później obie ekipy zmarnowały swoje zagrywki, jednak nadal prowadzili zawiercianie (8:11). Mogliśmy obserwować mocne piłki zarówno po jednej, jak i drugiej stronie boiska, jednak nadal w korzystniejszej sytuacji pozostawali goście. Po skutecznym ataku Grzegorza Boćka ekipa z Zawiercia ugrała piłkę setową (12:14). Jeszcze przed zakończeniem spotkania atakujący gości starł się pod siatką z Langloisem. Po tym, jak Michał Masny włączył się do rozmowy sędzia ukarał zarówno jego, jak i Amerykanina żółtymi kartkami. Zdenerwowany całą sytuacją Grzegorz Bociek posłał w pole rywala mocną piłkę, której gospodarze w żaden sposób nie byli w stanie wybronić (12:15).

MKS Będzin – Aluron Virtu Warta Zawiercie 2:3 (25:20, 21:25, 21:25, 25:20, 12:15)

MKS Będzin: Jakub Peszko, Lincoln Williams, Artur Ratajczak, Mateusz Kowalski, Łukasz Kozub, Adrian Buchowski, Michał Potera (libero), Rafał Faryna, Jan Fornal, Tomasz Kowalski, Jake Langlois, Szymon Gregorowicz

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Grzegorz Bociek, Krzysztof Rejno, Marcin Waliński, Kamil Semeniuk, Bartosz Gawryszewski, Michał Masny, Taichiro Koga (libero) oraz Mateusz Malinowski, Arshdeep Dosanjh, Michał Żuk, Marcin Kania

MVP: Bartosz Gawryszewski

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: informacja własna

Post PL: W Sosnowcu nie zabrakło napięcia pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.

]]>
http://volleyflash.pl/pl-w-sosnowcu-nie-zabraklo-napiecia/feed/ 0