Post PL: ZAKSA umacnia się na pozycji lidera pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Wyjściowe składy:
BBTS Bielsko-Biała: Storozhylov, Siek, Vemić, Lipiński, Grzechnik, Janeczek, Koziura (L)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Pająk, Konarski, Bieniek, Czarnowski, Buszek, Tillie, Zatorski (L)
Przebieg spotkania:
Premierowa odsłona spotkania w pełni należała do gości, którzy już od początku pokazali, kto rządzi na boisku (1:6, 6:11). Kędzierzynianie wykorzystywali kontrataki i zagrali lepiej w polu serwisowym.
Bezpośrednie punkty z zagrywki zdobyli m.in. Grzegorz Pająk i Mateusz Bieniek. W końcowej części pierwszego seta emocji było niewiele więcej – ZAKSA utrzymywała wysoką przewagę, nie dając rywalom szans na zbliżenie się do wyniku (8:18, 10:20). Bartłomiej Grzechnik zdobył pod koniec dwa oczka atakując ze środka, lecz kędzierzynianie odnieśli pewne zwycięstwo w pierwszej partii, kończąc ją atakiem Rafała Buszka (15:25).
Drugi set rozpoczął się zupełnie inaczej i miał inny przebieg. Od początku obie drużyny walczyły punkt za punkt i gra była wyrównana po obu stronach siatki (3:3, 4:6). Kędzierzynianie wyszli na prowadzenie, zdobywając 4 punkty z rzędu – udany atak Mateusza Bieńka, następnie punktowa zagrywka środkowego ZAKSY, blok i atak Patryka Czarnowskiego. Można więc powiedzieć, że środkowi drużyny z Opolszczyzny znakomicie spisali się w tej części seta (5:10). Mistrzowie Polski utrzymywali prowadzenie, mimo starań gospodarzy (10:13, 11:16). W drużynie z Bielska-Białej kilka oczek zdobył Krzysztof Modzelewski, lecz nie było to wystarczające, aby nawet zbliżyć się na remisowy wynik (13:17). W końcówce drugiego seta kędzierzynianie popracowali blokiem. Ostatnie oczko powędrowało na konto podopiecznych Ferdinando De Giorgiego po błędzie w ataku Krzysztofa Modzelewskiego (17:25).
W trzeciej odsłonie kędzierzynianie również
dość szybko wyszli na prowadzenie po skutecznym bloku i piłce przechodzącej wykorzystanej przez Patryka Czarnowskiego (2:6). Bielszczanie jednak nie dawali za wygraną i zbliżyli się do rywali na jedno oczko różnicy po autowej zagrywce Grzegorza Pająka, bloku Krzysztofa Modzelewskiego, a następnie Pawła Gryca (14:15). Zdenerwowani goście nie dali jednak szans przeciwnikom w końcowej części seta, gdzie zdecydowanie dominowali nad rywalem. Świetnie spisał się w końcówce Kevin Tillie, który zdobywał punkty atakiem oraz dwukrotnie zablokował bielszczan. Mistrzowie Polski dali popis w bloku, dwa ostatnie punkty zdobywając tym elementem (15:25).
Statystyki
W całym meczu ZAKSA zdobyła aż 10 punktów blokiem. Po cztery oczka w tym elemencie zapisali na swoim koncie Kevin Tillie oraz Patryk Czarnowski. Goście z Kędzierzyna posłali rywalom 6 asów serwisowych, a bielszczanie nie zdobyli ani jednego punktu z pola serwisowego. Najwięcej punktów zdobył Dawid Konarski (14 pkt), a w drużynie BBTS-u – Krzysztof Modzelewski (9 pkt).
BBTS Bielsko-Biała – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (15:25, 17:25, 15:25)
MVP: Patryk Czarnowski
Autor: Katarzyna Mac
Źródło: inf. własna, statystyki – plusliga.pl
Post PL: ZAKSA umacnia się na pozycji lidera pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Ferdinando De Giorgi: W drodze na szczyt nie ma skrótów pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Obecny trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle ma już za sobą rozmowę z władzami PZPS, którym przedstawił proponowany plan pracy z reprezentacją Polski siatkarzy. W rozmowie z Polsatem Sport włoski szkoleniowiec podkreśla, że nie chciałby zdradzać szczegółów, ale poruszonych zostało sporo kwestii i wiele spraw zostało dogłębnie przedyskutowanych. – Moje spotkanie trwało trzy godziny i był to czas intensywnych rozmów i wymiany poglądów. Jestem wciąż związany umową z ZAKSĄ, a przed władzami związku jeszcze kolejne spotkania. Przez szacunek do działaczy wolę szczegóły pozostawić dla siebie – komentuje De Giorgi.
Zapytany o to, jaki potencjał widzi w drużynie reprezentacji Polski, szkoleniowiec ZAKSY odpowiada: Reprezentacja ma możliwości rozwoju tego pokolenia i ewentualnej zmiany w kolejnych latach. Potencjał w Polsce jest i musi być on poparty odpowiednią pracą – twierdzi Włoch.
Trener, który poprowadził w ubiegłym sezonie kędzierzynian do zdobycia złotych medali PlusLigi uważa, że najważniejsza jest ciężka praca i nic nie przychodzi łatwo. Według niego do osiągnięcia zamierzonego celu nie ma drogi na skróty, trzeba cały czas wspinać się na szczyt, pokonując po drodze wszystkie przeszkody – Jest kilka dróg, które prowadzą na szczyt, ale nie ma skrótów, ułatwień. Jakość pracy jest niezwykle ważna. Nie zawsze liczy się ilość, a jakość. To ona robi później różnicę – kończy trener mistrzów Polski.
Autor: Katarzyna Mac
Źródło: opracowanie własne na podstawie polsatsport.pl
Post Ferdinando De Giorgi: W drodze na szczyt nie ma skrótów pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post PL: Radomianie wygrywają z Cuprum Lubin pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt (2:2, 6:6, 8:8). Na dwupunktowe prowadzenie wyszli siatkarze Cuprum Lubin po dwóch błędach popełnionych przez gości, ale radomianie dogonili rywali i po ataku Davida Smitha ze środka ponownie był remis (10:10). Tym razem Czarni Radom wyszli na prowadzenie, ale lubinianie zremisowali (13:13). Po asie serwisowym Keitha Puparta przewaga była po stronie gospodarzy. Utrzymywali ją przez kolejne akcje, lecz po zepsutej zagrywce Roberta Tähta i wykorzystanym przez radomian kontrataku na tablicy ponownie zagościł remis (18:18). Od tej pory obie drużyny walczyły punkt za punkt i walka była bardzo zacięta aż do ostatnich piłek premierowej odsłony. W końcówce więcej szczęścia było po stronie radomian, którzy po udanym ataku Davida Smitha ze środka i ataku w aut Łukasza Kaczmarka wygrali pierwszą partię (26:28).

Druga partia rozpoczęła się zupełnie inaczej niż poprzednia – od początku na prowadzenie wyszli gospodarze, którzy utrzymywali swoją przewagę przez kolejne akcje (6:3, 11:8). Rywale zbliżyli się na jeden punkt różnicy po ataku Tomasza Fornala i błędzie dotknięcia siatki po stronie Cuprum (13:12), lecz lubinianie odskoczyli na większą przewagę po świetnych atakach Roberta Tähta i Dawida Guni ze środka (16:13). Goście nie zdołali zatrzymać dobrze grających w tej partii podopiecznych Gheorghe’a Crețu, którzy utrzymali swoją dobrą grę w końcówce i wygrali drugą partię (25:23).
Trzecia odsłona rozpoczęła się od
wyrównanej walki (5:5, 10:10). W środkowej części seta na prowadzenie wyszli radomianie, jednak Cuprum ponownie doprowadziło do remisu (15:15). Sytuacja powtórzyła się w końcówce, lecz walka była bardziej zacięta i żadna z ekip nie zamierzała składać broni do ostatniej piłki (21:21, 24:24). Kiwka Łukasza Kaczmarka dała piłkę setową gospodarzom, lecz ci nie wykorzystali jej. Ostatecznie po ataku Bartłomieja Bołądzia z prawego skrzydła i kolejnym ataku Tomasza Fornala goście byli górą w trzecim secie (29:31).
Czwarta partia również rozpoczęła się od wyrównanej gry na początku, lecz szybko prowadzenie objęli radomianie (6:10). Po ataku Roberta Tähta, błędzie nieczystego odbicia po stronie gości i nieudanym ataku Bartka Bołądzia lubinianie doprowadzili do remisu (15:15). Podopieczni Roberta Prygla ponownie wyszli jednak na prowadzenie. Bardzo dobrze spisywał się środkowy radomskiej ekipy, David Smith. W końcówce dały o sobie znać skuteczne bloki Cerradu Czarnych Radom, a ostatni punkt zdobył udanym atakiem Tomasz Fornal (23:25).
Cuprum Lubin – Cerrad Czarni Radom 1:3 (26:28, 25:23, 29:31, 23:25)
MVP: David Smith
Autor: Katarzyna Mac
Źródło: inf. własna
Post PL: Radomianie wygrywają z Cuprum Lubin pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post EEVZA: W pierwszym dniu mistrzostw szybka wygrana Polaków z Estonią! pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
W pierwszym dniu turnieju EEVZA Polacy pokonali pewnie Estończyków, Białorusini wygrali z Łotyszami, a Rosjanie byli lepsi od Ukraińców.
Biało-czerwoni odnieśli zdecydowane zwycięstwo nad reprezentacją Estonii, którą pokonali w trzech setach. W pierwszej i drugiej odsłonie Polacy zdecydowanie lepiej radzili sobie w bloku niż ich przeciwnicy, czym udało się zaskoczyć rywala i zdobyć aż 8 cennych oczek w tym elemencie. Patryk Cichosz i Filip Roque De Oliviera zdobyli najwięcej punktów blokiem. W pierwszym secie bardzo dobrze spisali się również Jakub Baranowski i Karol Urbanowicz. W drugiej i trzeciej partii Kuba Baranowski podtrzymał dobrą dyspozycję, a ponadto biało-czerwoni dobrze spisali się w przyjęciu i ataku. Podopieczni Artura Łozy nie mieli większych problemów z pokonaniem Estończyków, którzy popełnili sporo błędów i nie grali najlepiej. W drużynie Estonii najwięcej punktów zdobył kapitan zespołu, Mart Tammeaur.
źródło: pzps.pl
Jutro Polacy zmierzą się z Rosjanami. Przypomnijmy, że turniej na Łotwie jest pierwszą rundą eliminacji do Mistrzostw Europy do 17 lat, które rozegrane zostaną w lipcu 2017 roku. Awans uzyska zwycięzca. Zespoły z drugiego i trzeciego miejsca zagrają w kwietniu w barażach.
Polska – Estonia 3:0 (25:19, 25:22, 25:18)
Łotwa – Białoruś 1:3 (25:22, 16:25, 20:25, 19:25)
Rosja – Ukraina 3:0 (25:19, 25:17, 25:20)
Autor: Katarzyna Mac
Źródło: opracowanie własne na podstawie pzps.pl
Post EEVZA: W pierwszym dniu mistrzostw szybka wygrana Polaków z Estonią! pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Świąteczna paczka podczas meczu Chemika Police z BKS Aluprofem Bielsko-Biała pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Pierwsza część udziału Chemika miała miejsce w miniony piątek, kiedy to mistrzynie Polski rozegrały towarzyskie spotkanie ze sztabem szkoleniowym w gimnazjum nr 3 w Policach. Szczegóły TUTAJ.
Akcja będzie mieć swoją kontynuację w najbliższą niedzielę, podczas meczu z BKS Aluprofem PROFI CREDIT Bielsko-Biała. Drużyna Chemika zachęca wszystkich kibiców, którzy chcą pomóc potrzebującym z Polic, o przyniesienie prowiantu (długoterminowych produktów, z odległą datą utraty ważności).
Wszystkie produkty przyniesione przez kibiców zostaną zebrane przez wolontariuszy przy wejściu głównym i przekazane potrzebującym z Polic.
Niedzielny mecz Chemik – Bielsko rozpocznie się o godzinie 14:45 w Azoty Arenie.
Źródło: inf. prasowa
Post Świąteczna paczka podczas meczu Chemika Police z BKS Aluprofem Bielsko-Biała pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Świąteczna paczka w Policach pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Jako pierwszy punkt zaplanowano spotkanie z piłkarzami Pogoni Szczecin. Kolejny na liście był przyjazd mistrzyń Polski.
Moment kulminacyjny to sparingowy set, który zawodniczki Chemika rozegrały ze sztabem szkoleniowym drużyny. Zacięta rywalizacja trwała do ostatnich punktów, jednak doświadczanie przesądziło i to policzanki wygrały 25:22.
W drugim secie sztab zmierzył się z kibicami Chemika. Rywalizacja była jeszcze bardziej zacięta, na przewagi zwyciężyli sympatycy klubu z Polic.
– Fajna zabawa, mogliśmy spróbować swoich sił na boisku zarówno przeciwko mistrzyniom Polski, jak i naszym kibicom, którzy pokazali, że w siatkówkę grać potrafią. Najważniejszy był szczytny cel, czyli pomoc potrzebującym ludziom z Polic. W tym roku zebrane pieniądze i datki przekazane zostaną dla ludzi starszych i samotnych matek z Polic, dlatego cieszymy się, że mogliśmy dołożyć swoją cegiełkę – mówi Radosław Anioł, dyrektor zarządzający Chemika Police.
Po zakończeniu spotkania mistrzynie Polski spotkały się z kibicami, porozmawiały i rozdały autografy. Zrobiły również „zrzutkę” i dołączyły się do pomocy potrzebującym ludziom z Polic.

Źródło: inf. prasowa
Post Świąteczna paczka w Policach pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Hiszpańscy specjaliści zadbają o Mateusza Mikę pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Pomimo braku kontuzji, tuż po meczu z Cerradem Czarnymi Radom przyjmujący LOTOSU Trefla Gdańsk udał się do Włoch na serię specjalistycznych zabiegów, które mają pomóc w regeneracji jego kolan. Klub dołożył wszelkich starań, by umożliwić mistrzowi świata konsultacje i zabiegi u światowej sławy lekarzy. Co istotne, kuracja ta nie zakłóci przygotowań Miki do kolejnych spotkań w PlusLidze.

Mateusz Mika to nie tylko filar zespołu LOTOSU Trefla, ale też bardzo ważny zawodnik dla reprezentacji Polski. Troska o zdrowie jego stawów, a szczególnie mocno obciążanych w ostatnich sezonach kolan, jest więc dla gdańskiego klubu priorytetem. Dlatego też sztab szkoleniowy i medyczny żółto-czarnych dołożył wszelkich starań, by poddać go specjalnej kuracji pod okiem hiszpańskich doktorów. Działania te nie są związane z żadnym nowym urazem zawodnika, mogą zaś wydatnie przyczynić się do przyspieszenia i zwiększenia efektywności regeneracji stawów Mateusza.
Od dzisiaj do wtorku Mika poddany
zostanie we Włoszech serii czterech zabiegów. O jego kolana zatroszczą się hiszpańscy lekarze, pod których opieką znajdują lub znajdowały się wcześniej m.in. piłkarskie zespoły Villarreal CF i Udinese, znani futboliści (m.in. Daniel Carrico, Mikel Arteta, Roque Santa Cruz, Vicente, Adriano, Raul Tamudo), topowi tenisiści i tenisistki (Svetlana Kuznetsova, Tamira Paszek, Alejandro Falla) czy były wicemistrz olimpijski w siatkówce plażowej, Pablo Herrera. Co najważniejsze, regeneracja po kuracji bazującej na jonoforezie może potrwać zaledwie dwie doby, co nie wykluczy udziału Mateusza Miki w kolejnym spotkaniu ligowym, w którym LOTOS Trefl na wyjeździe zmierzy się z Jastrzębskim Węglem.
Źródło: inf. prasowa
Post Hiszpańscy specjaliści zadbają o Mateusza Mikę pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post PL: Trzysetowe zwycięstwo mistrzów Polski w Olsztynie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Składy wyjściowe:
Indykpol AZS Olsztyn: Miłosz Zniszczoł, Adrian Buchowski, Ezequiel Palacios, Jan Hadrava, Daniel Pliński, Paweł Woicki, Michał Żurek (L)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Rafał Buszek, Łukasz Wiśniewski, Dawid Konarski, Sam Deroo, Mateusz Bieniek, Benjamin Toniutti, Paweł Zatorski (L)
Przebieg spotkania:
Pierwszy punkt zdobył Dawid Konarski skutecznym atakiem z prawego skrzydła. Mateusz Bieniek zepsuł zagrywkę, a Sam Deroo skończył atak po kilku próbach po stronie ZAKSY (1:2). Po błędzie Łukasza Wiśniewskiego olsztynianie zremisowali (3:3), lecz po chwili z prawego ataku skończył atak Sam Deroo. Gra toczyła się punkt za punkt i była wyrównana po obu stronach siatki (6:6). Miłosz Zniszczoł posłał asa serwisowego (7:6), lecz Rafał Buszek odpowiedział mocnym atakiem z lewego skrzydła (7:7). Już od początku pierwsze
go seta można było zauważyć sporo błędów w polu serwisowym w obu drużynach. Dawid Konarski nie skończył ataku, lecz poprawił się w kolejnej akcji (11:12), a Miłosz Zniszczoł posłał piłkę w aut po ataku na środku siatki (11:13). Goście utrzymywali przewagę, choć po bloku olsztynian różnica zmalała do jednego oczka (14:15). Po skorzystaniu z przechodzącej piłki przez Sama Deroo przewaga ZAKSY wzrosła do trzech punktów (14:17). Ezequiel Palacios popełnił błąd dotknięcia siatki, co kosztowało jego drużynę utratę kolejnego oczka (15:19). Kolejne akcje to atak ze środka Daniela Plińskiego i dwie zepsute zagrywki po obu stronach siatki (18:20). Adrian Buchowski posłał piłkę w aut przy ataku z lewego skrzydła (18:21), a w końcówce olsztynianie popełnili kolejny błąd w tym elemencie. As serwisowy Łukasza Wiśniewskiego dał kędzierzynianom pierwszą piłkę setową, a gospodarze pomogli im wygrać partię błędem Miłosza Zniszczoła w ataku (19:25).
Drugą partię otworzył odgwizdany błąd piłki rzuconej po stronie olsztynian (0:1). Kędzierzynianie szybko wyszli na prowadzenie (2:4), lecz Jan Hadrava skończył atak z prawego skrzydła, a po chwili Adrian Buchowski wykorzystał sporną piłkę nad siatką (4:4). Goście jednak wzięli się w garść i przewaga ponownie była po ich stronie (5:8, 6:9). Olsztynianie nie zdołali odrobić strat, a oprócz tego popełniali mnóstwo błędów, które ich rywale wykorzystywali i zamieniali na punkty dla siebie (6:11, 6:13). Na boisku po stronie gospodarzy pojawił się Aleksander Śliwka. Dawid Konarski zdobywał kolejne oczka dla ZAKSY, a błąd dotknięcia siatki popełnił Hidde Boswinkel (8:15), który w kolejnych akcjach został dwukrotnie zatrzymany blokiem kędzierzynian (10:19). W końcowej części drugiej partii kędzierzynianie utrzymywali wypracowaną wysoką przewagę. Po zepsutej zagrywce Kochanowskiego ZAKSA miała w górze piłkę setową, a partia zakończyła się atakiem Rafała Buszka z drugiej linii (16:25).
Trzecia odsłona rozpoczęła się od walki punkt za punkt, lecz kędzierzynianie szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie (4:7). Na parkiecie po stronie olsztynian pojawił się Wojciech Włodarczyk, który nie grał w dwóch poprzednich partiach. Gospodarze zablokowali
rywali, lecz po chwili atakiem ze środka odpowiedział Mateusz Bieniek (6:9), którego dobra zagrywka pozwoliła Łukaszowi Wiśniewskiemu na wykorzystanie piłki przechodzącej (6:11). ZAKSA utrzymywała koncentrację i nie pozwoliła przeciwnikom na doprowadzenie do remisu, utrzymując w miarę bezpieczną przewagę (9:13). Dawid Konarski przedarł się przez podwójny blok olsztynian na prawym skrzydle, a Łukasz Wiśniewski posłał dwie swoje „wiśnióweczki” prosto w pole rywali (11:16). Podwójnym blokiem kędzierzynianie zatrzymali Jana Hadravę (11:17). W końcówce seta olsztynianie walczyli ile sił, zbliżyli się na dwa oczka różnicy do rywali, lecz nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. W drużynie z Kędzierzyna-Koźla na boisku pojawił się Kevin Tillie, który wrócił do treningów i gry po kontuzji kolana. Ostatnie akcje meczu to blok-aut po kontrataku Dawida Konarskiego i atak ze środka Mateusza Bieńka (21:25).
» Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (19:25, 16:25, 21:25)
MVP: Dawid Konarski
Autor: Katarzyna Mac
Źródło: inf. własna
Post PL: Trzysetowe zwycięstwo mistrzów Polski w Olsztynie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post 14-osobowa reprezentacja Polski na mistrzostwa EEVZA pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Biało-czerwoni zagrają kolejno z Estonią, Rosją, Łotwą, Białorusią i Ukrainą.
Polski zespół odleci na Łotwę 22 listopada. Do tego czasu będzie przygotowywać się w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich COS w Spale. Od 13 do 16 listopada odbywały się tam konsultacje kadry w tej kategorii wiekowej, na które przyjechało 24 zawodników. Z tej grupy trener Łoza wybrał czternastkę.
Turniej na Łotwie będzie również pierwszą rundą eliminacji do mistrzostw Europy do 17 lat, które rozegrane zostaną w lipcu 2017 roku. Awans uzyska zwycięzca. Zespoły z drugiego i trzeciego miejsca zagrają w kwietniu w barażach.
Trenerzy kadry U-17 Artur Łoza i Ariel Fijoł związani są z Siatkarskimi Ośrodkami Szkolnymi. Pierwszy z nich jest koordynatorem w województwie podkarpackim, a drugi pracuje w Gdańsku. Statystykiem-trenerem wspomagającym kadry U-17 został Tomasz Wątorek, trener kadetów Effectora Kielce.
Kadra na konsultacje w Spale została wyłoniona na podstawie gry i sprawdzianów zawodników w tegorocznym Turnieju Nadzieli Olimpijskich w Spale. Pierwsze odbyły się w październiku. Drugie miały miejsce 13-16 listopada. Z tej grupy została wyłoniona reprezentacja kraju.
Skład reprezentacji U-17 na Mistrzostwa EEVZA:
Michał Nowakowski
Filip Roque De Oliviera
Patryk Cichosz
Jakub Baranowski
Jakub Strulak
Jakub Durski
Jakub Dereń
Sebastian Kwiatkowski
Szymon Trojański
Karol Urbanowicz
Borys Leppert
Jakub Czerwiński
Jakub Jaruzal
Michał Bielecki
Autor: Katarzyna Mac
Źródło: inf. prasowa
Post 14-osobowa reprezentacja Polski na mistrzostwa EEVZA pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Jakub Popiwczak: Mocne zespoły muszą wygrywać ze wszystkimi, nie tylko z czołówką pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Na pewno nie był to porywający mecz dla kibiców czy dla mediów. Nie graliśmy dzisiaj takiej siatkówki, o jakiej byśmy marzyli. Zdobyliśmy natomiast trzy punkty i to się w tej sytuacji liczy najbardziej – komentuje spotkanie z Espadonem libero jastrzębian, Jakub Popiwczak. – Staraliśmy się skupić na swojej grze. Tak, jak pierwszego seta zaczęliśmy w miarę dobrze, tak później zaczęły się pojawiać problemy i trochę chaosu w naszej grze. Espadon potrafił to wykorzystać, szczególnie w drugim secie – zauważył Kuba.
Widać było, że zawodnikom z Jastrzębia pomogła dziesięciominutowa przerwy między setami, po której wyszli na boisko dużo bardziej skoncentrowani. – Podczas tej dziesięciominutowej przerwy rozmawialiśmy, że powinniśmy przede wszystkim wrócić do swojej gry. Jeżeli zagramy na swoim optymalnym poziomie, takim jak prezentowaliśmy w poprzedniej części sezonu, będzie dobrze. Okazało się, że wrzuciliśmy ten trochę wyższy bieg i wygraliśmy – powiedział libero ekipy z Jastrzębia – Zdroju.
Kuba podkreśla również, że o wygranych meczach z czołowymi ekipami PlusLigi powinni już zapomnieć i skupić się na kolejnych przeciwnikach. Młody libero nie był do końca zadowolony z poziomu wczorajszego spotkania, ale twierdzi, że najważniejsze są zdobyte punkty. – Ostatnie trzy mecze z górą tabeli mieliśmy bardzo dobre. Wszyscy są zadowoleni, bo wygraliśmy dwa mecze z czołową trójką. Powinniśmy o tym jednak już dawno zapomnieć. Musimy punktować w takich meczach, jak dzisiaj, gdzie może nie graliśmy jakiejś wybitnej siatkówki, ale zdobyliśmy trzy punkty i to jest najważniejsze. Po tym się poznaje te najmocniejsze zespoły, że grają dobrze nie tylko z tymi z góry tabeli, ale potrafią wygrywać też przy trochę gorszej jakości gry z tymi teoretycznie słabszymi – kończy Jakub.
Najlepszym zawodnikiem wczorajszego
meczu wybrany został środkowy Jastrzębskiego Węgla – Damian Boruch. Zawodnik jest już myślami przy kolejnych spotkaniach, które jastrzębianie rozegrają u siebie – Nie czuliśmy, że gramy z ostatnią drużyną w tabeli. Tutaj każdy może wygrać, wszystko może się zdarzyć. Mamy świetną serię i to oczywiście buduje. Teraz mamy dwa trudne mecze u siebie – Gdańsk i Lubin. Obie drużyny potrafią grać dobrą siatkówkę.
Rozmawiała: Pola Iwańczuk
Opracowanie: Katarzyna Mac
Źródło: inf. własna
Post Jakub Popiwczak: Mocne zespoły muszą wygrywać ze wszystkimi, nie tylko z czołówką pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>