Post Liga Mistrzów: Druga wygrana Jastrzębskiego Węgla pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Pierwszy punkt w meczu zdobyli przyjezdni, kiedy to udało im się zatrzymać atak Fromma (0:1). Jastrzębski Węgiel wyszedł na dwupunktowe prowadzenie po skutecznych blokach Fornala i Vigrassa (5:3). Peeters zbyt mocno uderzył piłkę, która trafiła w aut po drugiej stronie boiska (9:4). Przewaga jastrzębian cały czas się powiększała, dzięki dobrej współpracy Kampy i Konarskiego (14:7). Popiwczak nie miał problemu z odbieraniem mocnych ataków przeciwnika (17:13). Premierowy set zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy z ośmiopunktową przewagą nad rywalem (25:17).

Kvalen przegrał starcie sam na sam z Fornalem na początku drugiej odsłony meczu (3:1). Przez pewien czas między drużynami trwała walka punkt za punkt (8:8). Fromm i Konarski dali prowadzenie jastrzębianom dzięki skutecznym atakom (15:10). Mocne zagrywki Semeniuka sprawiły, że Greenyard Maaseik odrobił część strat (16:14). Wejście na boisko Ruska wzmocniło przyjęcie gospodarzy (19:17). Jastrzębski Węgiel miał piłkę setową po tym, jak Nielsen zepsuł zagrywkę (24:20). Polski zespół wygrał kolejnego seta dzięki udanej akcji Fromma (25:20).
Trzecią partię zainaugurował udany atak Fornala (1:0). Błąd Vigrassa doprowadził do tego, że zawodnicy Greenyard Maaseik odrobili straty i wyrównali wynik (5:5). Później jednak się zrehabilitował, z powodzeniem kończąc akcję (11:10). Błędy Fromma w polu serwisowym uniemożliwiły jastrzębianom wypracowanie sobie przewagi (16:16). Dwa ataki Fornala dały jego drużynie prowadzenie (18:16). W końcówce seta Jastrzębski Węgiel jeszcze bardziej oddalił się od rywala (22:19). Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy po asie serwisowym Buckiego (25:21).
Jastrzębski Węgiel – Greenyard Maaseik 3:0 (25:17, 25:20, 25:21)
Jastrzębski Węgiel: Kampa, Fornal, Fromm, Vigrass, Gladyr, Konarski, Popiwczak (libero) oraz Depowski, Rusek, Bucki
Greenyard Maaseik: Zimmermann, Kvalen, Maan, Aganits, Semeniuk, Wójcik, Dronkers (libero) oraz Peeters, Folguera, Kindt, Janssen, Thys, Nielsen
Autor: Karolina Żurawska
Źródło: informacja własna
Post Liga Mistrzów: Druga wygrana Jastrzębskiego Węgla pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Puchar CEV: Awans zespołu Fabiana Drzyzgi do 1/8 finału pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Rewanżowy mecz rozpoczął się od walki punkt za punkt między drużynami. Z czasem francuska drużyna wyszła na prowadzenie. Gospodarze powiększyli swoją przewagę przy stanie 13:8, kiedy to zdobyli pięć punktów z rzędu. Inauguracyjna partia meczu zakończyła się zwycięstwem Chaumont VB 52 (25:16).
Już na początku drugiego seta Chaumont VB 52 odskoczył na kilka punktów. Pozwoliły mu na to liczne błędy, popełniane przez zawodników Lokomotiwu Nowosybirsk. W końcówce przyjezdnym udało się minimalnie odrobić straty, ale nie wystarczyło to, aby doprowadzić do remisu w meczu. Ostatecznie tę odsłonę również rozstrzygnęli na swoją korzyść gospodarze (25:19).
Trzecia partia nie różniła się niczym od dwóch poprzednich. Zawodnicy francuskiego zespołu dominowali w każdym elemencie gry. Lokomotiw Nowosybirsk nie był w stanie zatrzymać rywali, którzy coraz bardziej powiększali swoje prowadzenie. Ten set, a zarazem cały mecz zakończył się pewnym zwycięstwem drużyny Chaumont VB 52 (25:20).
Dodatkowo obie drużyny rozegrały na koniec złotego seta, który zakończył się zwycięstwem Lokomotiwu Nowosybirsk (12:15).
Fabian Drzyzga prowadził grę swojej drużyny we wszystkich setach.
Chaumont VB 52 – Lokomotiw Nowosybirsk 3:0 (25:16, 25:19, 25:20)
Następny mecz Lokomotiw Nowosybirsk rozegra 23 grudnia 2019 roku o godz. 13:00 z drużyną Jenisej Krasnojarsk.
Autor: Karolina Żurawska
Źródło: lokovolley.com
Post Puchar CEV: Awans zespołu Fabiana Drzyzgi do 1/8 finału pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post SuperLiga: Zwycięstwo Fabiana Drzyzgi nad Dynamo-LO pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Na początku meczu Lokomotiw Nowosybirsk zdobył pięć punktów z rzędu, ale gospodarzom udało się wyrównać do stanu 9:9. Przez krótki czas trwała wyrównana walka między oboma zespołami. Z czasem jednak przyjezdni zaczęli coraz bardziej powiększać swoją przewagę. Pierwszy set zakończył się zwycięstwem Lokomotiwu Nowosybirsk (19:25).
Drugi set był bardzo wyrównany, drużyny na zmianę zdobywały i traciły niewielką przewagę. Przy stanie 10:10 zawodnicy z Nowosybirska wypracowali sobie dwupunktowe prowadzenie. Dynamo-LO miał kilka szans, aby wyrównać wynik, ale przyjezdni skutecznie im to uniemożliwiali. Ta partia meczu również zakończyła się wygraną Lokomotiwu Nowosybirsk (21:25).
Kolejna odsłona rywalizacji rozpoczęła, się podobnie jak poprzednia, od walki punkt za punkt. Dopiero przy stanie 8:9 przyjezdni odskoczyli na kilka punktów. Zawodnikom z Dynamo-LO udało się w końcówce odrobić część strat, ale ostatecznie trzeciego seta, jak i cały mecz rozstrzygnęli na swoją korzyść zawodnicy Lokomotiwu Nowosybirsk (23:25).
Dynamo-LO – Lokomotiw Nowosybirsk 0:3 (19:25, 21:25, 23:25)
Fabian Drzyzga prowadził grę swojej drużyny w pierwszych dwóch setach.
Następny mecz Lokomotiw Nowosybirsk rozegra 18 grudnia 2019 roku o godz. 20:00 z drużyną Chaumont VB 52 w ramach Pucharu CEV.
Autor: Karolina Żurawska
Źródło: lokovolley.com
Post SuperLiga: Zwycięstwo Fabiana Drzyzgi nad Dynamo-LO pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post SuperLiga: Porażka drużyny Muzaja na wyjeździe pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Fakieł Nowy Urengoj już na samym początku meczu wypracował sobie kilkupunktową przewagę. Zawodnicy Gazprom-Jugry Surgut wyrównali do stanu 11:11. Chwilę później zdobyli trzy punkty z rzędu, z czasem uzyskując coraz większe prowadzenie w końcówce seta. Ostatecznie premierowa partia zakończyła się pewnym zwycięstwem drużyny z Surgutu (18:25).
Drugi set był bardziej wyrównany. Żadnej z ekip przez dłuższy czas nie udawało się wypracować większej przewagi. W pewnym momencie Gazprom-Jugra Surgut zdobył pięć punktów pod rząd. Przyjezdni nie byli jednak w stanie wykorzystać osiągniętej przewagi. Ta odsłona zakończyła się zwycięstwem drużyny Fakieł Nowy Urengoj (25:18).
Kolejna partia meczu rozpoczęła się od prowadzenia gospodarzy. Liczne błędy zawodników z Surgutu uniemożliwiały im podjęcie równorzędnej walki z przeciwnikiem, do którego tracili już siedem punktów przy stanie 10:17. W końcówce udało im się jednak odrobić część strat, ale to Fakieł Nowy Urengoj mógł cieszyć się ze zwycięstwa w trzecim secie (25:21).
Na początku czwartej odsłony Gazprom-Jugra Surgut wypracował sobie dwupunktową przewagę. Gospodarze jednak wyrównali do stanu 10:10. Z czasem powiększyli swoje prowadzenie, którego nie oddali już do końca trwania meczu. Zakończył on się zwycięstwem drużyny gospodarzy, którzy górowali nad przeciwnikiem aż sześcioma punktami (25:19).
Fakieł Nowy Urengoj – Gazprom-Jugra Surgut 3:1 (18:25, 25:18, 25:21, 25:19)
Maciej Muzaj pojawił się na boisku we wszystkich czterech setach, zdobywając 18 punktów przy 50% skuteczności w ataku.
Następny mecz Gazprom-Jugra Surgut rozegra 21 grudnia 2019 roku o godz. 14:00 z Biełogorje Biełgorod.
Autor: Karolina Żurawska
Źródło: gazprom-ugra.ru
Post SuperLiga: Porażka drużyny Muzaja na wyjeździe pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post PlusLiga: Zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla nad drużyną z Katowic pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Na inaugurację meczu Konarski mocnym atakiem pokonał katowicki blok (1:1). Przez długi czas trwała walka punkt za punkt między drużynami, z minimalną przewagą przyjezdnych po nieudanej akcji Fornala (3:4). W obronie wysoką skuteczność prezentował Fromm (12:9). As Szymury pozwolił katowiczanom wyrównać po tym, jak rywalom udało się osiągnąć dwupunktową przewagę (15:15). Firlej zatrzymał jednego z zawodników Jastrzębskiego Węgla (18:19). W końcówce, dzięki punktowej zagrywce Kwasowskiego, GKS Katowice wygrało premierową partię meczu (20:25).

Na początku drugiego seta punkt atakiem zdobył Szymura (1:1). Jarosz przegrał starcie z podwójnym blokiem rywala (4:3). Piłka po uderzeniu Konarskiego trafiła w aut, co pozwoliło zawodnikom GKS-u Katowic doprowadzić do wyrównania (10:10). Nowakowski zdobył punkt ze środka siatki (16:16). Konarski popełnił błąd w polu serwisowym, co umożliwiło katowiczanom wypracowanie sobie minimalnej przewagi (19:20). Niedokładne rozegranie Kampy powiększyło prowadzenie przyjezdnych (19:22). GKS Katowice wygrało również drugiego seta po akcji Szymury (21:25).
Fromm został zablokowany krótko po rozpoczęciu kolejnej partii meczu (1:1). Vigrass powiększył prowadzenie Jastrzębskiego Węgla po akcji ze środka siatki (6:4). Mocne zagrywki Konarskiego sprawiały rywalom sporo problemów (12:8). Depowski skierował piłkę w boisko przeciwnika, wykorzystując podanie od Kampy (15:11). Dobra współpraca Szymury i Kwasowskiego na chwilę zdezorientowała jastrzębian (17:15). Fornal skutecznym atakiem zdobył punkt dla Jastrzębskiego Węgla (22:17). Set zakończył się zwycięstwem gospodarzy po akcji Depowskiego (25:20).

Vigrass wygrał starcie sam na sam z Nowakowskim po prawej stronie siatki (1:0). Chwilę później Jarosz również mógł cieszyć się z pokonania bloku przeciwnika (3:2). Zniszczoł doprowadził do remisu między zespołami (9:9). Błąd Firleja w ataku dał prowadzenie zawodnikom z Jastrzębia-Zdroju (15:13). Kwasowski zapisał na swoje konto asa serwisowego (16:17). Depowski nie był w stanie odebrać piki, posłanej w jego stronę przez Zniszczoła (18:19). Ostatecznie ta odsłona zakończyła się zwycięstwem Jastrzębskiego Węgla po skutecznej zagrywce Buckiego (25:20).
Tie-break rozpoczął sie od wyrównanej walki, punkty dla swoich drużyn zdobyli Fornal i Jarosz (3:3). Jastrzębianie wyszli na prowadzenie po bloku na Depowskim i autowej zagrywce Szymury (7:5). Ataki Konarskiego były trudne do odebrania dla przyjezdnych, co pozwoliło Jastrzębskiemu Węglowi powiększyć swoją przewagę (10:6). Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy po nieudanej akcji Kwasowskiego (15:10).
Jastrzębski Węgiel – GKS Katowice 3:2 (20:25, 21:25, 25:20, 25:20, 15:10)
Jastrzębski Węgiel: Fromm, Konarski, Vigrass, Kampa, Gladyr, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Depowski, Lyneel, Szalacha
GKS Katowice: Nowakowski, Zniszczoł, Firlej, Szymura, Jarosz, Kwasowski, Watten (libero) oraz Buchowski, Musiał
MVP: Tomasz Fornal
Autor: Karolina Żurawska
Źródło: informacja własna
Post PlusLiga: Zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla nad drużyną z Katowic pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Liga Mistrzów: Jastrzębski Węgiel pokonał Halkbank Ankarę pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>W mecz lepiej weszli zawodnicy Halkbanku Ankary, którzy wypracowali sobie dwupunktową przewagę (2:4). Dużo problemów jednak sprawiały przyjezdnym mocne zagrywki Fromma (7:4). Szalacha zapisał na swoje konto asa serwisowego, co pozwoliło jastrzębianom powiększyć swoje prowadzenie nad przeciwnikiem (9:5). Zawodnicy tureckiego zespołu nie byli w stanie przebić się przez szczelny blok drużyny przeciwnej (15:8). Bucki mocnym atakiem zdobył kolejny punkt dla Jastrzębskiego Węgla (21:12). Premierowa partia zakończyła się zasłużonym zwycięstwem jastrzębian (25:17).

Kolejnego seta zainaugurował mocny atak Vigrassa (1:0). Toy wygrał starcie z blokiem rywala i zdobył pierwszy punkt dla swojej drużyny (3:1). Bucki nie miał problemów z kończeniem akcji, co przełożyło się na wysokie prowadzenie gospodarzy (12:8). Niezwykle skuteczny był Bayram, który pojawił się na boisku na początku tej partii (17:13). Piłkę setową dla gospodarzy wywalczył Fromm, blokując jednego z zawodników Halkbanku Ankary (25:17). Drugą odsłonę meczu również rozstrzygnęli na swoją korzyść zawodnicy Jastrzębskiego Węgla po ataku Szalachy (25:17).
Trzecia partia rozpoczęła się od wyrównanej walki między zawodnikami obu zespołów (4:5). Skuteczne ataki Vigrassa, Fromma i Buckiego pozwoliły jastrzębianom wypracować sobie trzypunktową przewagę (11:9). Bayram przegrał starcie z polskim blokiem, a chwilę później w tej samej sytuacji znalazł się Toy (13:9, 14:10). Mocne zagrywki Fromma nie były łatwe do odebrania dla rywali (17:11). Pierwszy punkt dla swojej drużyny zdobył Hain, z powodzeniem kończąc akcję (22:16). Szalacha dał Jastrzębskiemu Węglowi zwycięstwo w tej odsłonie, a zarazem w całym meczu (25:21).
Jastrzębski Węgiel – Halkbank Ankara 3:0 (25:17, 25:17, 25:21)
Jastrzębski Węgiel: Kampa, Bucki, Szalacha, Vigrass, Fornal, Fromm, Popiwczak (libero) oraz Hain
Halkbank Ankara: Gokgoz, Aydın, Capkinoglu, Seganov, Toy, Bahow, Yesilbudak (libero) oraz Bayram, Cam
Autor: Karolina Żurawska
Źródło: informacja własna
Post Liga Mistrzów: Jastrzębski Węgiel pokonał Halkbank Ankarę pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post SuperLiga: Pierwsza wygrana Drzyzgi w Pucharze CEV pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>
Początek pierwszego seta był bardzo wyrównany, obie drużyny na zmianę traciły i zdobywały przewagę. Przy stanie 14:13 Lokomotiw Nowosybirsk wywalczył sobie trzypunktowe prowadzenie, którego nie oddał już do końca trwania tej odsłony meczu, a z czasem nawet je powiększył. Chaumont VB 52 odrobił część strat, ale ostatecznie premierowa partia zakończyła się zwycięstwem rosyjskiego zespołu (25:22).
Druga odsłona rozpoczęła się od pewnego prowadzenia siatkarzy Lokomotiwu Nowosybirsk, którzy w pewnym momencie odskoczyli od rywala na pięć punktów, a później powiększyli przewagę o następne kilka oczek. Liczne błędy francuskiego zespołu sprawiły, że rywale dominowali w każdym elemencie gry. Ten set również zakończył się zwycięstwem siatkarzy z Nowosybirska (25:13).
Na inaugurację trzeciej partii Lokomotiw Nowosybirsk wypracował sobie kilkupunktową przewagę, Chaumont VB 52 przez większą część seta cały czas musiał gonić wynik. Przy stanie 17:11 francuski zespół zdobył cztery punkty z rzędu i częściowo zminimalizował straty. W końcówce wynik rozstrzygnęli na swoją korzyść siatkarze Lokomotiwu Nowosybirsk, którzy mogli się cieszyć ze zwycięstwa w całym meczu (25:20).
Lokomotiw Nowosybirsk – Chaumont VB 52 3:0 (25:22, 25:13, 25:20)
Fabian Drzyzga wyszedł na boisko w pierwszej szóstce, ale w trzecim secie został zmieniony przez Konstantina Abaeva.
Następny mecz Lokomotiw Nowosybirsk rozegra 14 grudnia 2019 roku o godz. 18:00 z zespołem Dynamo-LO.
Autor: Karolina Żurawska
Źródło: lokovolley.com
Post SuperLiga: Pierwsza wygrana Drzyzgi w Pucharze CEV pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Liga Mistrzów: Porażka VERVY Warszawa Orlen Paliwa w 2. kolejce pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Mecz zainaugurował skuteczny atak Udrysa, który zdobył pierwszy punkt dla swojej drużyny (0:1). Chwilę później gospodarze wyszli na trzypunktowe prowadzenie po akcjach Oliveiry i Honore’a (10:7). Zawodnicy obu drużyn popełniali jednak wiele błędów w polu zagrywki (12:9). Niemoc warszawskiej drużyny przełamał Kwolek, ale rywale cały czas utrzymywali pewną przewagę (20:16). Benfica Lizbona odpowiadała mocnymi atakami Gaspara (21:16). W końcówce Nowakowskiemu udało się zablokować Wohlfahrtstattera, ale ostatecznie to gospodarze mogli cieszyć się ze zwycięstwa w pierwszym secie (25:19).
Na początku drugiej partii lizbończycy szybko wyszli na prowadzenie (3:0). Straty zespołu z Warszawy nieznacznie zminimalizował Grobelny (5:3). Blok Udrysa i atak Kwolka doprowadziły do wyrównania między drużynami (6:6). Wohlfahrtstatter zapisał na swoje konto asa serwisowego (16:12). Po stronie przyjezdnych najbardziej skuteczny był Udrys, którego ataki nie były łatwe do odebrania dla przeciwników (20:14). Oliveira z powodzeniem obił warszawski blok (21:14). Kolejnego seta również rozstrzygnęli na swoją korzyść zawodnicy Benficy Lizbony po autowym ataku Nowakowskiego (25:17).

Trzecia partia rozpoczęła się od walki punkt za punkt, Verva Warszawa Orlen Paliwa podjęła równorzędną walkę z przeciwnikiem (4:4). Akcja Aleixo sprawiła, że Benfica Lizbona jednak wyszła na prowadzenie (10:7). Warszawscy przyjmujący nie byli w stanie odbić piłki po mocnym ataku Gaspara (15:16). Król, który wszedł na boisko z kwadratu dla rezerwowych z powodzeniem skończył akcję (15:17). Pod koniec warszawianie mieli problemy ze skutecznością w polu serwisowym, ale dzięki Brizardowi wywalczyli przewagę (19:21). Nieudany serw Oliveiry sprawił, że drużyna z Warszawy wygrała tę partię i przedłużyła losy rywalizacji (22:25).
Czwarty set rozpoczął się od przewagi przyjezdnych, dzięki dobrym zagrywkom Króla (2:5). Niemal bezbłędny w ataku po stronie przeciwnej był Gaspar (7:7). Tillie wygrał starcie z pojedynczym blokiem rywala (14:12). Warszawianie mieli problemy z zatrzymaniem mocnych ataków Gaspara i Oliveiry, a chwilę później Kwolek nie był w stanie skończyć akcji (18:15). Honore powiększył przewagę lizbończyków w decydującej części tej odsłony starcia (22:18). Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem siatkarzy Benficy Lizbony po błędzie serwisowym Wrony (25:21).
Benfica Lizbona – VERVA Warszawa Orlen Paliwa 3:1 (25:19, 25:17, 22:25, 25:21)
Benfica Lizbona: Oliveira, Wohlfahrtstatter, Gaspar, Honore, Violas, Aleixo, Cassa (libero) oraz Simoes
VERVA Warszawa Orlen Paliwa: Kozłowski, Udrys, Kowalczyk, Nowakowski, Kwolek, Grobelny, Jaglarski (libero) oraz Wojtaszek, Brizard, Tillie, Niemiec, Król, Wrona
Autor: Karolina Żurawska
Źródło: informacja własna
Post Liga Mistrzów: Porażka VERVY Warszawa Orlen Paliwa w 2. kolejce pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post PlusLiga: Zwycięstwo Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w Gdańsku pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Pierwszy punkt premierowej partii meczu zapisali na swoje konto gospodarze, którym udało się zablokować Semeniuka (1:0). Chwilę później wyszli na kilkupunktowe prowadzenie po skutecznych akcjach Halaby i Filipiaka (4:1). Kędzierzynianie wyrównali wynik po tym, jak piłka po serwisie Grzyba trafiła w aut (5:5). Wiśniewski zdobył punkt dla swojej drużyny ze środka siatki (15:14). Semeniuk nie miał problemów z odbieraniem mocnych ataków Halaby (18:18). W końcówce przyjezdni wyszli na prowadzenie po asie serwisowym Smitha (20:22). Set zakończył się wygraną Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle po błędzie Halaby w ataku (23:25).

Na początku kolejnej odsłony Baroti wygrał starcie z gdańskim blokiem (2:1). Dwa punkty z rzędu zdobył Filipiak, powiększając przewagę Trefla Gdańsk na rywalem (6:2). Wiśniewski zapisał na swoje konto asa serwisowego (10:9). Po chwili gdańszczanie odpowiedzieli punktową zagrywką Crera (12:9). Śliwka nie radził sobie z odbieraniem mocnych ataków przeciwnika (15:11). Semeniuk skutecznie wykorzystał podanie od Toniutti’ego i skończył akcję (19:16). Gospodarze doprowadzili do wyrównania stanu meczu po autowej zagrywce Śliwki (25:19).

Kolejna partia meczu również rozpoczęła się od pewnego prowadzenia gdańszczan (4:1). Na środku siatki dobrze spisywał się Grzyb (6:4). Mocny atak Śliwki pozwolił kędzierzynianom doprowadzić do remisu (9:9). Baroti skutecznie obił blok przeciwnika (14:12). Błędy Filipiaka w ataku znów pozwoliły ZAKSIE odrobić część strat (18:18). W końcówce Trefl Gdańsk wypracował sobie dwupunktową przewagę po udanej akcji Crera (20:22). Między drużynami doszło do gry na przewagi (24:24). Ostatecznie ten zacięty pojedynek zakończył się zwycięstwem zawodników z Kędzierzyna-Koźla (34:36).
Czwartą odsłonę zainaugurowały mocne ataki Halaby, które sprawiały problemy kędzierzyńskim przyjmującym (3:4). Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wyszła na pewne prowadzenie dzięki zagrywkom Śliwki (5:10). Z czasem zawodnicy Trefla Gdańsk zaczęli popełniać błędy, co sprawiło, że przyjezdni stanęli przed szansą zakończenia starcia w czterech setach (8:15). Semeniuk zapisał na swoje konto asa serwisowego (8:17). Dobra dyspozycja Semeniuka uniemożliwiała gospodarzom odrobienie nawet części strat (11:20). Ostatnia partia meczu zakończyła się zwycięstwem przyjezdnych po nieudanej zagrywce Jakubiszaka (17:25).
Trefl Gdańsk – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (23:25, 25:19, 34:36, 17:25)
Trefl Gdańsk: Crer, Grzyb, Halaba, Schott, Janusz, Filipiak, Olenderek (libero) oraz Sasak, Kozub, Mordyl, Jakubiszak
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Wiśniewski, Smith, Śliwka, Toniutti, Semeniuk, Baroti, Zatorski (libero)
MVP: Aleksander Śliwka
Autor: Karolina Żurawska
Źródło: informacja własna
Post PlusLiga: Zwycięstwo Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w Gdańsku pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Marek Kardos selekcjonerem reprezentacji Słowacji pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Marek Kardos zastąpił na tym stanowisku Andreja Kavarika, pod którego wodzą Słowakom nie udało się awansować do fazy pucharowej Mistrzostw Europy 2017 i 2019.
Swoją siatkarską karierę rozgrywający rozpoczął w 1993 roku w zespole VKP Bratysława. W latach 1998-2001 bronił barw takich klubów, jak: Volley Club Nicea, VKP Petrochema Dubova i Matador Puchov. Na parkietach PlusLigi zadebiutował w sezonie 2001/2002 jako zawodnik Mostostalu Azoty Kędzierzyna-Koźle. Z zespołem tym dwa razy świętował triumf w Mistrzostwach Polski (2002, 2003), a także dotarł do Final Four Ligi Mistrzów w 2002 i 2003 roku. W latach 2004-2008 reprezentował barwy francuskiego klubu, Volley Club Rennes. Do Polski powrócił w 2009 roku, kiedy to przez jeden sezon był rozgrywającym AZS-u Częstochowy.
Kardos ma na swoim koncie 130 występów w reprezentacji Słowacji. Dwa razy brał udział w Mistrzostwach Europy (1997, 2001).
Karierę trenerską Marek Kardos rozpoczął jako szkoleniowiec AZS-u Częstochowy w 2010 roku. Dwa lata później poprowadził częstochowski klub do zwycięstwa w Pucharze Challenge. W latach 2013-2015 był asystentem Flavio Gulinelli’ego, szkoleniowca reprezentacji Słowacji.
Autor: Karolina Żurawska
Źródło: polsatsport.pl/inf. własna
Fot: cev.eu
Post Marek Kardos selekcjonerem reprezentacji Słowacji pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>