Post LM: Srećko Lisinac: W ostatnich tygodniach nasza gra się bardzo poprawiła pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>– W trzecim kolejnym sezonie zagramy z tym zespołem w Lidze Mistrzów. Myślę, że teraz są mocniejsi niż w ostatnich latach. Oprócz Zenitu Kazań to drugi faworyt do wygrania tej edycji rozgrywek. To jednak nic nie oznacza. Myślę, że w ostatnich tygodniach nasza gra się bardzo poprawiła i mamy prawo myśleć o awansie do kolejnej rundy – powiedział Srećko Lisinac.
– Trafiliśmy chyba na najmocniejszego sportowo przeciwnika. Wiemy, jaką wartość prezentuje ten zespół, ale będziemy walczyć. To drużyna, która gra jak na razie najlepszą siatkówkę, przynajmniej w Europie podsumował Krzysztof Stelmach.
– Wierzę, że w pierwszym meczu u nas wygramy i pojedziemy do Włoch z atutem zwycięstwa. To bardzo silny przeciwnik, ale my też jesteśmy silni. W tej konfrontacji szczególne znaczenie będzie miała zagrywka, oba zespoły prezentują się w tym elemencie porównywalnie – stwierdził statystyk Robert Kaźmierczak.
Pierwsze mecze play-off Ligi Mistrzów odbędą się 14-16 marca, zaś spotkania rewanżowe tydzień później.
Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf własna, skra.pl
Post LM: Srećko Lisinac: W ostatnich tygodniach nasza gra się bardzo poprawiła pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post LM: Znamy pary I rundy fazy play-off pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w I rundzie fazy play-off zmierzy się z Biełogorie Biełgorod, Asseco Resovia Rzeszów z drużyną Azimut Modena, a PGE Skra Bełchatów z Cucine Lube Civitanova. Pierwsze mecze play-off Ligi Mistrzów odbędą się 14-16 marca, zaś spotkania rewanżowe tydzień później.
Pary I rundy fazy play-off Ligi Mistrzów:
Arkas Izmir – Dynamo Moskwa
Istanbul BBSK – Berlin Recycling Volleys
Asseco Resovia Rzeszów – Azimut Modena
PGE Skra Bełchatów – Cucine Lube Civitanova
Biełogorie Biełgorod – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
Knack Roeselare – Zenit Kazań
Jeżeli PGE Skra Bełchatów i Asseco Resovia Rzeszów pokonają swoich przeciwników to w 1/3 finału będą musiały walczyć ze sobą o awans do kolejnej fazy. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jeśli wygra z Biełogorie Biełgorod w 1/3 finału zagra z wygraną drużyną z pary Knack Roeselare – Zenit Kazań.
Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf własna
Post LM: Znamy pary I rundy fazy play-off pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post LM: Losowanie fazy play-off Ligi Mistrzów pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Do fazy play-off Ligi Mistrzów zakwalifikowało się 12 ekip. Zenit Kazań jako jedyna drużyna nie doznała porażki w fazie grupowej. Cztery inne zespoły ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Cucine Lube Civitanova, Azimut Modena oraz Sir Sicoma Colussi Perugia wygrały po pięć spotkań i na swoim koncie miały po jednej przegranej. Z drugich miejsc do play off awansowali Dynamo Moskwa, Berlin Recycling Volleys, Arkas Izmir, PGE Skra Bełchatów i Biełogorie Biełgorod, a z trzecich z najlepszym bilansem Knack Roeselare, Asseco Resovia Rzeszów i Stambuł BBSK.
Siatkarze Sir Sicoma Colussi Perugia nie wystąpią w fazie play-off. Mają oni zapewniony udział w półfinale, ponieważ ich zespół jest gospodarzem turnieju finałowego. Final Four Ligi Mistrzów odbędzie się w Rzymie w dniach 29-30 kwietnia 2017 roku.
Play-off odbywać się będzie w dwóch rundach (play-off 12 oraz play-off 6). CEV podała kryteria, którymi będzie się kierować przy losowaniu:
Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf. własna, pzps.pl, plusliga.pl
Post LM: Losowanie fazy play-off Ligi Mistrzów pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post LM, grupa E: Zwycięstwo zespołu z Perugii pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Sir Sicoma Colussi Perugia – Halkbank Ankara 3:1 (23:25, 25:18, 25:20, 25:16)
Sir Sicoma Colussi Perugia: Ivan Zaytsev, Aaron Russell, Aleksnadar Atanasijević, Luciano De Cecco, Emanuele Birarelli, Marko Podrascanin, Andrea Bari (libero) oraz Federico Tosi (libero), Dore Della Lunga, Alessandro Franceschini, Velizar Chernokozev
Halkbank Ankara: Luiz Felipe Fonteles, Dejan Vincić, Ivam Miljković, Dick Kooy, Emre Batur, Faik Samed Gunes, Hasan Yesilbudak (libero) oraz Caner Dengin (libero), Kemal Kayhan, Olieg Achrem, Mustafa Ramazanoglu
Pierwszy punkt w spotkaniu na swoim koncie zapisali gospodarze po ataku ze środka Marko Podrascanina 1:0. Po skutecznym bloku Ivana Zaytseva na tablicy prowadzili już 3:0. Z lewego skrzydła zaatakował Aleksandar Atanasijević i mieli pięć „oczek” przewagi 5:0. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Luciano De Cecco 6:2. W polu zgarywki pomylił się Ivan Zaytsev 8:4. Skutecznie ze środka zaatakował Faik Samed Gunes 9:5. Po asie serwisowym Dick Kooya drużyna z Ankary traciła już tylko jeden punkt do rywali 10:9. Po chwile goście doprowadzili do remisu 10:10. Siatkarze Halkbanku Ankara zablokowali atak Zaytseva 12:12. Skutecznym atakiem popisał się Ivan Milijkovic 14:14. W aut zaserwował Aleksandar Atanasijevć 16:16. W polu zagrywki pomylił się Luciano De Cecco 19:20. Zespół gości zablokował atak rywali i prowadził już 20:22. Seta swoim atakiem zakończył Luiz Felipe Fonteles 23:25.
W drugiej partii pierwszy punkt zdobył Aleksandar Atanasijević 1:0. W polu zagrywki pomylił się Luciano De Cecco, a na tablicy widniał wynik 2:2. Świetnym atakiem popisał się Faik Samed Gunes 4:4. Z pipe’a zaatakował Dick Kooy 7:7. Po ataku Aaarona Russella było 8:8. Ze skrzydła zaatakował Ivan Milijkovic 9:9. W polu zagrywki pomylił się Luiz Felipe Fonteles 10:9. Po ataku Aleksandara Atanasijevica gospodarze prowadzili już 13:9. Z pipe’a skutecznie zaatakował Aaaron Russell 14:10. Mimo świetnego ataku Dick Kooya goście tracili do rywali aż pięć punktów 16:11. Kolejny punkt na swoim koncie zapisał Marko Podrascanin 17:11. Z prawego skrzydła świetnie zaatakował Aleksanadr Atanasijević, a jego drużyna miała już siedem punktów przewagi 19:12. Po ataku Luiza Felipe Fontelesa na tablicy widniał wynik 21:14. Po ataku Ivana Milijkovica goście tracili do rywali sześć punktów 22:16. Zagrywkę zepsuł jeden z siatkarzy gości i to gospodarze wygrali tą partię 25:18.
Po ataki z pipe’a Aarona Russella na tablicy widniał wynik 1:1. Ze skrzydła skutecznie zaatakował Aleksandar Atanasijević 3:3. Po kolejnym ataku tego samego zawodnika drużyna gości wyszła na prowadzenie 5:4. W siatkę zaserwował Aaron Russell 6:7. Swoją zagrywkę popsuł też Faik Samed Gunes 7:7. Skutecznym atakiem popisał się Ivan Zaytsev 9:8. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Luciano De Cecco i jego zespół prowadził już 10:8. Gospodarze zablokowali rywali 11:8. Z lewego skrzydła zaatakował Dick Kooy 12:10. Z pipe’a zaatakował Ivan Zaytsev 14:11. Zespół z Ankary zablokował atak rywali 15:14. Po ataku Luiza Felipe Fontelesa na tablicy widniał wynik 16:15. Po ataku Marko Podrascanina drużyna Sir Sicoma Colussi Perugia prowadziła 19:16. Z prawego skrzydła skutecznie zaatakował Aleksandar Atanasijevic 20:17. Skutecznie z pipe’a zaatakował Aaron Russell i jego ekipa miała cztery punkty przewagi 22:18. Tą partię swoim atakiem zakończył Ivan Zaytsev 25:20.
Pierwszy punkt w czwartej partii zdobyli gospodarze po kiwce Luciano De Cecco 1:0. Po ataku Ivana Milijkovica na tablicy widniał wynik 3:2. Świetnie kiwnął Aaron Russell, a jego drużyna prowadziła już 5:2. Po ataku tego samego zawodnika gospodarze dalej utrzymywali swoją trzypunktową przwagę 6:3. Z krótkiej zaatakował Simone Buti 8:5. W siatkę zaserwował Luiz Felipe Fonteles i jego zespół tracił do rywali pięć punktów 12:7. W aut zaatakował Dick Kooy 14:7. Po ataku Marko Podrascanina gospodarze prowadzili już 15:7. W siatkę zaatakował Aleksandar Atanasijević 16:9. W polu zagrywki pomylił się Ivan Milijkovic 17:10. Siatkarze Sir Sicoma Colussi Perugia zdobyli kolejny punkt blokiem i prowadzili już 19:10. Świetnie zaatakował Velizar Chernokozev 20:11. Po ataku Ivana Zaytseva na tablicy widniał wynik 21:13. W aut zaatakował Luiz Felipe Fonteles 23:13. W aut zaserwował ten sam zawodnik, a zespół Sir Sicoma Colussi Perugia wygrał tego seta 25:16 i całe spotkanie 3:1.
Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf. własna
Post LM, grupa E: Zwycięstwo zespołu z Perugii pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Tomasz Fornal: Mamy nadzieję, że atmosfera na hali dopisze pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Volley Flash: Niestety dzisiaj wygraliście tylko pierwszą partię, kolejne padły łupem gospodarzy. Co o tym zadecydowało?
Tomasz Fornal: W drugim secie myślę, że ta przerwa wybiła nas z rytmu. Był remis chyba 11:11, a potem nasza gra już się posypała w tej partii. Potem jak prowadziliśmy 23:20 coś się zacięło. Nie mogliśmy przyjąć. Próbowaliśmy zmienić libero, ale i z jego pomocą przegraliśmy.
Kolejne spotkanie zagracie z Cuprumem Lubin, który w tym sezonie prezentuje się bardzo dobrze. Czego spodziewacie się po tym spotkaniu?
T.F.: Mamy nadzieję, że atmosfera na hali dopisze, a my będziemy walczyć by wygrać. Będziemy walczyć o te 3 punkty, bo nie ukrywam, że przydałyby się nam w tej sytuacji w jakiej aktualnie jesteśmy.
Jeszcze w ubiegłym sezonie grałeś i uczyłeś się w Spale, a obecnie występujesz w PlusLidze. Była to dla Ciebie duża zmiana?
T.F.: No na pewno tak. Życie w Spale jest specyficzne. Szkoła, treningi i to jest monotonne, ale lubiłem to. Mimo wszystko jakbym mógł to podjąłbym taką samą decyzję. Na pewno granie i mieszkanie w Radomiu bardzo się różni od tamtego życia. Mieszkam sam w mieszkaniu, muszę sobie sam ugotować, posprzątać, zadbać o siebie i tak wykształca się samodzielność w człowieku.
Czujesz odpowiedzialność, presję związaną z występami w pierwszej szóstce?
T.F.: Nie, chyba żadnej presji ani odpowiedzialności nie odczuwam. Zdaję sobie sprawę, że jak zagram słabszy mecz to nie zawali mi się życie ani ze światem nic złego się nie stanie, bo każdemu zdarzają się słabsze mecze. Ja się staram żeby mieć ich jak najmniej i dawać z siebie wszystko na boisku.
Długo zajęła Ci aklimatyzacja w nowym zespole?
T.F.: Nie miałem z tym problemu w ogóle. Atmosfera w drużynie jest fantastyczna, czy sztab, czy ludzie z zarządu, czy chłopaki z drużyny naprawdę przyjęli nas ciepło z Kubą gdy wróciliśmy po mistrzostwach i nie mam na co narzekać, bo naprawdę jest super.
Jak układa Ci się współpraca z trenerem w klubie?
T.F.: Bardzo dobrze. Nie mam prawa narzekać, bo gram w tej podstawowej szóstce. Spędziłem bardzo dużą ilość czasu ze wszystkich meczy już na boisku i tak naprawdę mogę się z tego cieszyć. W skali szkolnej ocenę mogę dać 6.
Jak Ci się mieszka w Radomiu?
T.F.: Jakoś się mieszka (śmiech). Ja tak naprawdę znam drogi do jakiś sklepów, na halę, siłownię i to wszystko. Dużą ilość czasu spędzamy na hali, więc jak jestem w domu to odpoczywam, czy siedzę na telefonie i tak naprawdę to wszystko, nic więcej. Nie zwiedzałem, nie urządzałem jakiś większych podróży po Radomiu.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Angelika Golubek, volleyflash.pl
Post Tomasz Fornal: Mamy nadzieję, że atmosfera na hali dopisze pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post PL: Pewna wygrana zespołu z Będzina pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>MKS Będzin – AZS Częstochowa 3:1 (27:29, 25:19, 25:14, 25:10)
MVP: Marcin Waliński
MKS Będzin: Marcin Waliński, Artur Ratajczak, Jonah Seif, Krzysztof Rejno, Zlatan Yordanov, Rafael Araujo, Michał Potera (libero) oraz Mateusz Piotrowski, Kyle Russell, Mateusz Kowalski
AZS Częstochowa: Tomasz Kowalski, Mykoła Moroz, Bartosz Buniak, Rafał Szymura, Oleksandr Grebeniuk, Bartłomiej Janus, Adam Kowalski (libero) oraz Łukasz Polański, Adrian Szlubowski, Konrad Buczek, Kamil Ociepka
Pierwszy punkt w spotkaniu zdobył Buniak 0:1. W polu zagrywki pomylił się Araujo, a na tablicy widniał wynik 2:2. Po ataku Grebeniuka częstochowianie prowadzili już 2:4. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Moroz i goście powiększyli przewagę 2:7. Marcin Waliński popełnił błąd w ataku 3:8. Z krótkiej skutecznie zaatakował Janus 4:9. Po ataku z lewego skrzydła Grebeniuka zespół z Częstochowy prowadził 7:11. Siatkarz AZS-u dotknął siatki 10:13. Skutecznie z lewego skrzydła zaatakował Szymura 11:15. Araujo zaatakował w aut, a jego drużyna traciła do rywali pięć punktów 12:17. Kolejny punkt w spotkaniu zdobył Moroz 14:18. Grebeniuk popełnił błąd w ataku 16:19. Z krótkiej zaatakował Rejno, a będzinianom brakowało do wyrównania już tylko dwóch punktów 17:19. Gospodarze zablokowali rywali tym samym doprowadzając do remisu 19:19. Po ataku z szóstej strefy Walińskiego było już 21:20. Po ataku Grebeniuka na tablicy widniał wynik 23:22. Będzinianie zablokowali atak Moroza 24:22. Marcin Waliński zaatakował w aut 24:24. Artur Ratajczak pomylił się w ataku 26:27. Buniak zablokował Piotrowskiego i częstochowianie wygrali tą partię 27:29.
Zlatan Yordanov zdobył pierwszy punkt w drugim secie 1:0. Buniak popełnił błąd w polu zagrywki, a na tablicy widniał wynik 2:1. Po ataku Moroza było już 3:2. Z prawego skrzydła zaatakował Piotrowski 4:2. Seif skutecznie kiwnął 5:3. Janus zablokował Piotrowskiego 6:4. Po ataku Yordanova było już 7:5. Po kolejnym ataku Moroza częstochowianie tracili do rywali dwa punkty 8:6. Będzinianie skutecznie zablokowali rywali i prowadzili 10:6. Gospodarze zablokowali atak Grebeniuka 11:6. Moroz zaserwował w aut 12:7. Krzysztof Rejno zaatakował ze środka 13:8. Grebeniuk zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki 13:10. Marcin Waliński zaatakował po skosie 14:11. Po asie serwisowym Krzysztofa Rejno było już 15:11. Mimo skutecznego ataku Szymury, częstochowianie tracili do rywali cztery punkty 16:12. Zlatan Yordanov zaatakował z szóstej strefy 17:13. Artur Ratajczak zaatakował skutecznie z krótkiej 18:14. Szymura pomylił się w ataku 19:15. Siatkarz AZS-u dotknął siatki, a będzinianie prowadzili 20:16. Po ataku Yordanova na tablicy widniał wynik 22:17. Piotrowski został zablokowany 24:19. Tego seta swoją kiwką zakończył Seif 25:19.
Trzecią partię od asa serwisowego rozpoczął Artur Ratajczak 1:0. Po ataku Araujo Rodriguesa było już 2:1. Krzysztof Rejno skutecznie zaatakował ze środka, a na tablicy widniał wynik 3:2. Seif kiwnął zdobywając punkt dla swojej drużyny 4:3. Z krótkiej zaatakował Ratajczak 5:4. Seif zaserwował w aut 6:5. Po ataku Araujo Rodriguesa będzinianie prowadzili 9:5. Ze środka skutecznie zaatakował Buniak 10:7. Moroz pomylił się w ataku 12:7. Z lewego skrzydła kolejny punkt zdobył Buniak 12:9. Przechodzącą piłkę wykorzystał Artur Ratajczak 14:9. W polu zagrywki pomylił się Grebeniuk 15:10. Skutecznie zaatakował Szymura i zapisał na swoim koncie kolejny zdobyty punkt 15:12. Będzinianie zablokowali atak Moroza 17:12. Kowalski popełnił błąd podwójnego odbicia 19:12. Po ataku Araujo Rodriguesa z prawego skrzydła było już 20:12. Pewnym atakiem popisał się Grebeniuk 20:13. Po prostej zaatakował Zlatan Yordanov 21:13. Po kolejnym ataku tego zawodnika na tablicy widniał wynik 23:13. Marcin Waliński zdobył punkt po ataku z szóstej strefy 24:14. W ostatniej akcji tej partii będzinianie zablokowali Szlubowskiego i wygrali 25:14.
Pierwszy punkt w tym secie będzinianie zapisali na swoim koncie po ataku w aut Szymury 1:0. Marcin Waliński zaatakował skutecznie z drugiej linii 2:1. Zlatan Yordanov pomylił się w polu serwisowym 3:2. Po kiwce Seifa gospodarze prowadzili już 4:2. Po ataku Artura Ratjaczaka przewaga będzinian powiększyła się do czterech punktów 6:2. Krzysztof Rejno zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki 7:2. Będzinianie zablokowali atak rywali 9:3. Po ataku Marcina Walińskiego gospodarze mieli już siedem punktów przewagi 10:3. Polański pomylił się w polu zagrywki 11:4. Szymura skutecznie zaatakował z szóstej strefy 12:6. Yordanov zablokował Szlubowskiego 14:6. Araujo Rodrigues zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki 15:6. Po kolejnych asach serwisowych tego zawodnika było już 18:6. Skutecznie ze środka zaatakował Buniak 18:7. Po ataku Seifa na tablicy widniał wynik 20:7. Kowalski popełnił błąd rozegrania 21:7. Seif zablokował rywala 22:7. W polu serwisowym pomylił się Szlubowski 23:8. Po kolejnym ataku Marcina Walińskiego było już 24:10. Seta asem serwisowym zakończył Seif 25:10, a całe spotkanie wygrali będzinianie 3:1.
Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf. własna, plusliga.pl, lajfy.com
Post PL: Pewna wygrana zespołu z Będzina pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post PL: Podział punktów w Olsztynie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Indykpol AZS Olsztyn – MKS Będzin 3:2 (24:26, 19:25, 25:13, 25:13, 15:9)
MVP: Daniel Pliński
Indykpol AZS Olsztyn: Jan Hadrava, Daniel Pliński, Jakub Kochanowski, Aleksander Śliwka, Paweł Woicki, Wojciech Włodarczyk, Michał Żurek (libero) oraz Hidde Boswinkel, Ezequiel Palacios, Adrian Buchowski
MKS Będzin: Marcin Waliński, Artur Ratajczak, Araujo Rodrigues, Jonah Seif, Krzysztof Rejno, Zlatan Yordanov, Michał Potera (libero) oraz Łukasz Kozub, Kyle Russell
Pierwszy punkt w spotkaniu zdobył Jan Hadrava 1:0. Po skutecznym ataku w kontrze Aleksandra Śliwki było już 3:1. Ze środka zaatakował Daniel Pliński, a olsztynianie prowadzili 4:2. Po ataku Jakuba Kochanowskiego na tablicy widniał wynik 5:3. Araujo Rodrigues pomylił się w polu zagrywki 6:5. Zlatan Yordanov swoim skutecznym atakiem doprowadził do remisu 6:6. Jan Hadrava zaserwował w siatkę 8:8. Olsztynianie zablokowali atak rywali 9:8. W ataku pomylił się Araujo Rodrigues i gospodarze prowadzili już 11:9. Z lewego skrzydła zaatakował Zlatan Yordanov 11:10. Siatki dotknął Jakub Kochanowski, a będzinianie doprowadzili do remisu 11:11. Po trzecim z rzędu skutecznym ataku Aleksandra Śliwki jego zespół wypracował trzypunktową przewagę 14:11. Ze środka zaatakował Krzysztofa Rejno 15:13. Po ataku z przesuniętej krótkiej Jakuba Kochanowskiego było już 16:13. Po ataku Daniela Plińskiego na tablicy widniał wynik 17:14. W polu zagrywki pomylił się Jan Hadrava 18:15. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Wojciech Włodarczyk, a jego drużyna prowadziła już 20:15. Araujo Rodrigues skutecznie zablokował atak rywali 21:18. Jan Hardava nadepnął na linię trzeciego metra 21:20. Zlatan Yordanov swoim atakiem doprowadził do remisu 21:21. Po jego kolejnym ataku było już 22:23. Po ataku Jana Hadravy na tablicy widniał wynik 24:24. Seta swoim atakiem zakończył Araujo Rodrigues 24:26.
Pierwszy punkt w drugiej partii zdobył Artur Ratajczak 0:1. Po ataku Jana Hadravy na tablicy widniał wynik 2:2. W aut zaatakował Zlatan Yordanov 3:2. Będzinianie zablokowali atak Hadravy 3:4. Olsztynianie zdobyli punkt blokiem 5:4. W ataku pomylił się Wojciech Włodarczyk 5:6. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Araujo Rodrigues, a zespół gości prowadził już 5:7. Po skutecznym ataku Marcina Walińskiego było już 6:8. Ze środka zaatakował Jakub Kochanowski 7:9. Będzinianie zablokowali Jana Hadravę i prowadzili już 7:11. W polu zagrywki pomylił się Kochanowski 8:12. Boswinkel zaserwował w aut 9:13. Po dwóch skutecznych atakach Aleksandra Śliwki goście mieli już tylko dwa punkty przewagi 12:14. Paweł Woicki popełnił błąd w polu zagrywki 13:16. W siatkę wpadł Aleksander Śliwka,a będzinianie powiększali przewagę 13:17. W ataku pomylił się Araujo Rodrigues 14:18, ale potem ten sam zawodnik zdobył punkt dla swojej drużyny 14:19. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Krzysztof Rejno 14:21. Ze środka skutecznie zaatakował Jakub Kochanowski 15:21. Błąd w ataku popełnił Marcin Waliński 16:21. Punkt dla gości zdobył Jonah Seif 16:22. Z krótkiej zaatakował Daniel Pliński 17:23. Siatki dotknął Artur Ratajczak 19:24. Seta swoim atakiem zakończył Zlatan Yordanoc 19:25.
Pierwszy punkt w trzeciej partii zdobył Wojciech Włodarczyk 1:0. Po ataku Araujo Rodriguesa na tablicy widniał wynik 2:1. Marcin Waliński dotknął siatki, a olsztynianie prowadzili już 4:1. Z lewego skrzydła w aut zaatakował Wojciech Włodarczyk 4:3. Po kolejnej pomyłce tego zawodnika będzinianie doprowadzili do remisu 4:4. Gospodarze zablokowali atak Zlatana Yordanova, a tym samym uzyskali dwupunktową przewagę 6:4. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Wojciech Włodarczyk 7:4. W polu serwisowym pomylił się Artur Ratajczak 8:5. Skutecznie zaatakował Araujo Rodrigues 8:6, niestety chwilę później ten sam zawodnik popełnił błąd w ataku, a olsztynianie prowadzili 10:6. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Aleksander Śliwka 12:7. Po ataku ze środka Jakuba Kochanowskiego było już 13:8. Świetnie zaatakował Wojciech Włodarczyk 15:8. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Kochanowski 17:8. Olsztynianie zablokowali atak rywali i tym samym prowadzili 18:8. Po ataku Wojciecha Włodarczyka na tablicy widniał wynik 19:9. Daniel Pliński zaatakował z przechodzącej piłki 20:9. Po ataku Araujo Rodrigues jego drużyna przegrywała 21:11. Ze środka skutecznie zaatakował Jakub Kochanowski 23:13. Seta zakończył asem serwisowym Paweł Woicki 25:13.
Od punktowego bloku czwartą partię rozpoczęli będzinianie 0:1. W aut zaserwował Jakub Kochanowski 1:2. Po skutecznym ataku Jana Hadravy na tablicy widniał wynik 2:2. Ze środka zaatakował Daniel Pliński 4:3. Wojciech Włodarczyk pomylił się w polu zagrywki 4:4. Po ataku Aleksandra Śliwki było już 5:4. Olsztynianie zablokowali dwa razy z rzędu rywali i prowadzili 7:4. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Daniel Pliński 9:4. Ze środka skutecznie zaatakował Jakub Kochanowski 10:5. W aut zaatakował Zlatan Yordanov 11:5. Błąd rozegrania popełnił Łukasz Kozub 12:5. Dobrym atakiem popisał się Marcin Waliński 12:6. Po skutecznym ataku Wojciech Włodarczyka olsztynianie mieli siedmiopunktową przewagę 14:7. W polu zagrywki pomylił się Kyle Russell 15:8. Jan Hadrava zdobył bezpośredni punkt ze swojego serwisu 16:8. Ze środka zaatakował Daniel Pliński, a na tablicy widniał wynik 17:9. Po ataku w aut Artura Ratajczaka było już 18:9. Skutecznie zaatakował Wojciech Włodarczyk 19:9. Błąd rozegrania popełnił Paweł Woicki 19:11. Po ataku Jana Hadravy olsztynianie prowadzili 21:11. W siatkę zaserwował Daniel Pliński 21:12. Dawid Woch pomylił się w swoim ataku 23:13. W aut zaatakował Mateusz Piotrowski, a tym samym tą odsłonę spotkanie wygrali gospodarze 25:13.
Pierwszy punkt w tie-breaku na sowim koncie zapisali olsztynianie 1:0. Marcin Waliński zaatakował w aut 2:0. Daniel Pliński skutecznie zaatakował ze środka 3:1. W ataku pomylił się Waliński i gospodarze prowadzili 4:1. Będzinianie zablokowali rywali 4:3. Skutecznie zaatakował Wojciech Włodarczyk 5:3. Po ataku Aleksandra Śliwki olsztynianie prowadzili 6:4. Yordanov przekroczył linię środkową 8:4. Araujo Rodrigues pomylił się w polu zagrywki, a na tablicy widniał wynik 9:5. W aut z pipe’a zaatakował Marcin Waliński, a gospodarze powiększali swoją przewagę 10:5. Olsztynianie zablokowali atak przeciwników 11:5. Po ataku Aleksandra Śliwki było już 12:6. Skutecznie zaatakował Wojciech Włodarczyk 13:7. Błąd w ataku popełnił Śliwka 14:9. Włodarczyk swoim atakiem zakończył tego seta 15:9, a całe spotkanie jego drużyna wygrała 3:2.
Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf. własna, lajfy.com, plusliga.pl
Post PL: Podział punktów w Olsztynie pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post PL: Przełamanie drużyny z Częstochowy pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>BBTS Bielsko – Biała – AZS Częstochowa 1:3 (23:25, 25:19, 18:25, 22:25)
MVP: Bartosz Buniak
BBTS Bielsko – Biała: Mariusz Gaca, Bartłomiej Grzechnik, Dmitry Storozhylov, Bartosz Janeczek, Bartłomiej Lipiński, Kamil Kwasowski, Łukasz Koziura (libero) oraz Przemysław Czauderna (libero), Wojciech Siek, Paweł Gryc, Milos Vemić, Adam Bartos
AZS Częstochowa: Tomasz Kowalski, Mykoła Moroz, Bartosz Buniak, Rafał Szymura, Oleksandr Grebeniuk, Bartłomiej Janus, Adam Kowalski (libero) oraz Łukasz Polański, Adrian Szlubowski, Konrad Buczek
Pierwszy punkt w spotkaniu po ataku Bartłomieja Lipińskiego zdobyli gospodarze, a po chwili prowadzili już 3:1. Mimo dwóch udanych akcji drużyna z Częstochowy przegrywała 5:4. Po dobrej kiwce Storozhylova zespół BBTS-u Bielsko – Biała utrzymywał dwupunktową przewagę 7:5. Siatkarze AZS-u doprowadzili do remisu 7:7 blokując atak Lipińskiego. Ze środka skutecznie zaatakował Bartłomiej Grzechnik 9:8. Bartosz Buniak popisał się dobrym blokiem 9:10. Błąd w polu zagrywki popełnił Bartosz Janeczek 10:11. Po ataku ze skrzydła Bartłomieja Lipińskiego częstochowianie prowadzili 12:13. Po kolejnym udanym bloku drużyny z Częstochowy na tablicy widniał wynik 12:15. Po ataku Bartosza Janeczka było już 14:16. Bartłomiej Lipiński zaserwował w siatkę 14:17. Oleksandr Grebeniuk zaatakował z prawego skrzydła 15:18. Bartosz Buniak skończył atak ze środka, a jego zespół utrzymywał bezpieczną przewagę 17:19. Kolejnym świętym atakiem popisał się Grebeniuk 18:20. Drużyna BBTS-u Bielsko – Biała zablokowała rywali, a tym samym gospodarze doprowadzili do remisu 20:20. Rafał Szymura popisał się dobrym atakiem po bloku 21:22. Bartłomiej Lipiński popsuł zagrywkę i częstochowianie wygrali tą partię 23:25.
Pierwszy punkt w drugim secie zdobył Bartłomiej Lipiński 1:0. Grebeniuk popisał się skutecznym atakiem 1:1. Po ataku Bartosza Buniaka częstochowianie prowadzili już 2:4. Lipiński popełnił błąd w polu zagrywki, a na tablicy widniał wynik 4:5. Szymura zablokował atak rywali 5:7. Kamil Kwasowski zdobył punkt po ataku ze skrzydła 6:8. Ten sam zawodnik zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki i doprowadził do remisu 8:8. Bartosz Janeczek został zablokowany przed drużynę z Częstochowy 11:11. Bartłomiej Lipiński zdobył kolejny punkt dla swojej drużyny 12:11. Po kolejnym ataku tego zawodnika gospodarze prowadzili 14:11. Oleksandr Grebeniuk zaatakował ze skrzydła 14:12. Dmitrij Storozhylov zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki 16:12. Po ataku Bartosza Buniaka goście nadal tracili do rywali trzy „oczka” 17:14. Rafał Szymura zaatakował w aut 19:14. Kamil Kwasowski zaatakował ze skrzydła, a jego drużyna prowadziła 20:15. Siatkarze BBTS-u popełnili błąd w przyjęciu 21:19. Bielszczanie zdobyli kolejny punkt blokiem 22:19. Błąd w ataku popełnił Oleksandr Grebeniuk 24:19. Kiwką drugą odsłonę spotkania skończył Storozhylov 25:19.
Trzecią partię lepiej rozpoczęli goście, którzy po chwili prowadzili już 0:2. Po ataku Mariusza Gacy na tablicy widniał wynik 1:2. Po ataku Rafała Szymury było już 1:4. Bielszczanie zdobyli kolejny punkt blokiem 3:4. Moroz popełnił błąd w polu zagrywki, a gospodarze doprowadzili do remisu 4:4. Mariusz Gaca popsuł serwis, a na tablicy widniał wynik 5:6. Po ataku Bartłomieja Lipińskiego było 6:6. Siatkarz BBTS-u Bielsko – Biała popełnił błąd podwójnego odbicia 6:8. Bartosz Janeczek zaatakował z lewego skrzydła 7:10. Ten sam zawodnik został potem zatrzymany blokiem 7:13. Moroz skutecznie kiwnął z drugiej piłki 8:14. Siatkarze drużyny gospodarze zablokowali atak Oleksandra Grebeniuka 10:14. Ten zawodnik popisał się później świetnym atakiem, a jego drużyna prowadziła już 11:16. Moroz psuje zagrywkę 12:17. Bartosz Buniak zdobył kolejny punkt dla swojej drużyny 13:18. Bartosz Janeczek popełnił błąd w ataku 13:19. Adam Bartos skutecznie zaatakował z prawego skrzydła, ale jego drużyna wciąć traciła do rywali kilka punktów 14:19. Ten sam siatkarz popsuł potem zagrywkę 16:22. W ataku pomylił się Kamil Kwasowski 18:24. Dobrym atakiem popisał się Bartosz Janeczek, a na tablicy widniał wynik 18:24. Tą partię swoim atakiem po skosie skończył Oleksandr Grebeniuk 18:25.
Czwarty set rozpoczął się od wyrównanej gry obu drużyn 2:2. Po ataku Oleksandra Grebeniuka na tablicy widniał wynik 3:3. Wojciech skutecznie zaatakował ze środka i bielszczanie prowadzili 4:3. Paweł Gryc popisał się skutecznym atakiem 5:4. Oleksandr Grebeniuk zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki 5:6. Po ataku Adama Bartosa był remis 7:7. Rafał Szymura skończył atak z pipe’a 7:8. Zespół z Częstochowy popełnił błąd ustawienia 9:8. Kolejnym świetnym atakiem popisał się Oleksandr Grebeniuk 9:9. Vemic zablokował Grebeniuka 11:10. Rafał Szymura zaatakował w aut, a bielszczanie prowadzili już 12:10. Gospodarze zdobyli kolejny punkt blokiem 15:11. Polański zapisał na swoim koncie skuteczny pojedynczy blok 15:13. Paweł Gryc skutecznie zaatakował ze skrzydła 16:13. Bielszczanie popełnili kolejny błąd w polu zagrywki 16:14. Mariusz Gaca swoim znakomitym atakiem doprowadził do remisu 16:16. Szymura zaatakował z pipe’a i częstochowianie wyszli na prowadzenie 16:17. Gryc zaatakował aut 16:18. Po skutecznym ataku Moroza było już 16:20. Po kolejnym ataku tego zawodnika było już 17:21. Kowalski popełnił błąd podwójnego odbicia 19:22. Bartosz Buniak zaatakował ze środka 20:24. Tego seta swoim atakiem zakończył Oleksandr Grebeniuk 22:25, a całe spotkanie drużyna z Częstochowy wygrała 22:25.
Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf. własna, plusliga.pl, lajfy.com
Post PL: Przełamanie drużyny z Częstochowy pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post LM, grupa C: Zenit Kazań wciąż niepokonany pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Paris Volley – Zenit Kazań 0:3 (19:25, 21:25, 20:25)
Paris Volley: Nuno Miguel Araujo Inheiro, Kamil Baranek, Roland Gergye, Kevin Kaba, Franco Willian Cargnin Paese, Ardo Kreek, Taichiro Koga (libero) oraz Thiago Sens, Dimitri Walgenwitz
Zenit Kazań: Evgeny Sivozhelez, Wilfredo Leon, Artem Volvich, Alexander Butko, Alexander Gutsalyuk, Maxim Mikhailov, Teodor Salparov (libero) oraz Igor Kobzar, Denis Zemchenok
Pierwszy punkt w spotkaniu zdobył po ataku z pipe’a Wilfredo Leon 0:1. Po ataku Kamila Baranka na tablicy widniał wynik 1:2. Drużyna Paris Volley zablokowała atak Wilfredo Leona 3:2. Franco Paese zaatakował w aut i Zenit Kazań prowadził 3:4. Błąd w przyjęciu popełnili gospodarze, a drużyna z Rosja miała już trzy punkty przewagi 3:6. Maxim Mikhailov zaserwował w siatkę 5:7. Franco Paese pomylił się w ataku, a jego zespół tracił do rywali dwa „oczka” 7:9. Po asie serwisowym Artema Volvicha było już 7:12. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Butko 8:15. Wilfredo Leon zaatakował w aut, a na tablicy widniał wynik 10:16. Po skutecznym ataku z prawego skrzydła Maxima Mikhailova Zenit Kazań prowadził 12:18. Drużyna z Rosji zablokowała atak Franco Paese 12:20. Gergye zaatakował ze skrzydła, jednak mimo to jego zespół przegrywał 14:22. Po ataku ze środka Alexandra Gutsalyuka było już 15:23. Pierwszą partię swoim atakiem zakończył Wilfredo Leon 19:25.
Drugiego seta od błędu rozpoczął zespół Paris Volley 0:1. Drużyna z Francji zablokowała tak Alexandra Gutsalyuka i prowadziła 3:2. Ze skrzydła zaatakował Franco Paese 4:3. Po kolejnym ataku tego samego zawodnika było już 5:4. Ze środka skutecznie zaatakował Artem Volvich, a na tablicy widniał wynik 5:5. Wilfredo Leon zapisał kolejny punkt na swoim koncie 6:7. Roland Gergye pomylił się w polu zagrywki 7:8. Zespół Paris Volley zablokował Eugeniya Sivozheleza 9:8. Alexander Gutsalyuk zaatakował ze środka 10:10. Po ataku z prawego skrzydła Kamila Baranka 11:11. Franco Paese dotknął siatki, a Zenit Kazań prowadził 11:12. Zenit Kazań zdobył kolejny punkt blokiem i klub z Rosji wypracował kilkupunktową przewagę 11:14. Alexander Gutsalyuk zaserwował w aut, ale jego drużyna prowadziła nadal trzema punktami 12:15. Franco Paese pomylił się w polu zagrywki 15:17. Roland Gergye zaatakował skutecznie ze skrzydła 15:19. Po ataku ze środka Alexandra Gutsalyuka było już 18:21. Franco Paese popełnił błąd w ataku i Zenit Kazań utrzymywał bezpieczną przewagę 19:23. Drugiego seta swoim atakiem zakończył Maxim Mikhailov 21:25.
Od błędu w ataku trzecią partię rozpoczął Alexander Gutsalyuk 1:0. Po ataku Franco Paese na tablicy widniał wynik 2:1. Roland Gergye zaatakował ze skrzydła i zespół Paris Volley prowadził 3:1. Do remisu doprowadził Artem Volvich 3:3. Po ataku Wilfredo Leona było 4:5. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Franco Paese 6:5. Ze środka skutecznie zaatakował Artem Volvich 7:7. Błąd podwójnego odbicia popełnił jeden z graczy drużyny z Paryża 8:8. Z lewego skrzydła zaatakował Maxim Mikhailov, a na tablicy widniał wynik 9:9. Franco Paese zdobył kolejny punkt, a jego drużyna prowadziła 12:10. Błąd w ataku popełnił Wilfredo Leon, a jego drużyna traciła do rywali cztery punkty 14:10. Siatkarze Zenitu Kazań zablokowali atak rywali 14:12. Franco Paese zaserwował w siatkę 15:14. Po ataku Maxima Mikhailova na tablicy widniał wynik 16:15. Ten sam zawodnik doprowadził do remisu 16:16. Po ataku Wilfredo Leona zespół Zenitu Kazań prowadził 16:17. Skutecznie kiwnął Butko 17:18. Kolejny punkt blokiem zdobyli zawodnicy drużyny z Rosji i wypracowali dwupunktową przewagę 17:19. Baranek zaserwował w aut 19:23. Seta swoim atakiem zakończył Wilfredo Leon 20:25, a jego drużyna wygrała to spotkanie 0:3.
Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf. własna
Post LM, grupa C: Zenit Kazań wciąż niepokonany pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Post Miłosz Hebda: Na pewno był to mecz walki pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>Sobotni pojedynek był trudny dla obu zespołów, które chciały pokazać się z jak najlepszej strony po ostatnich przegranych meczach. Miłosz Hebda podkreślił, że to spotkanie było specyficzne dla obydwu stron, a w gdańskiej drużynie zdarzyło się wiele przestojów, w tym ten decydujący w tie – breaku – Na pewno był to mecz walki, taki trochę szarpany. Gra szarpana z jednej i z drugiej strony. Wydaje mi się, że my złapaliśmy trochę niepotrzebnych przestojów, a tie – break to był już totalny przestój – skomentował. Przyjmujący podkreślał, że kluczowa w wygranej PGE Skry Bełchatów była zagrywka – Dobrze zagrywali, trzeba im przyznać, a my mieliśmy problem z utrzymaniem tej zagrywki. Wydaje mi się, że nikt nam nie może zarzucić, że nie walczyliśmy. Włożyliśmy w ten mecz wszystko, co mamy, ale to jest Skra Bełchatów – powiedział. Miłosz Hebda był wdzięczny kibicom, którzy licznie przybyli w sobotę na Ergo Arenę – Dużo ludzi dziś przyszło, fajnie, że Bełchatów tutaj przyjechał i nie zlał nas do zera, bo byłoby szkoda. Chcieliśmy się pokazać po tym co się ostatnio stało z dobrej strony naszym kibicom, którzy dzisiaj dopisali, za co im bardzo dziękujemy i było super. Mamy nadzieję, że są zadowoleni z samego widowiska, bo zwycięstwa nie ma, ale myślę, że można się cieszyć z takiej naszej gry.
W sobotę gdańszczanie przegrali po raz kolejny po tie – breaku. Michał Masny mówił, że poruszył już ten temat z trenerem – Dwa punkty byśmy wzięli ciemno. Właśnie rozmawiałem z trenerem i to jest już chyba czwarty, czy piąty tie-break, po którym mówimy, że szkoda, że mogliśmy wygrać, teraz to już denerwuje, że to szkoda ciągle tam figuruje – skomentował. Rozgrywający podkreślał, że o przegranej w czwartej partii zadecydowały błędy w zagrywce – W czwartym secie przestaliśmy zagrywać, dużo serwisów psuliśmy i myślę, ze to był taki główny powód porażki w tym secie – powiedział. w tie- breaku natomiast LOTOS Trefl Gdańsk zaciął się w jednym ustawieniu – Potem w tie-breaku zacięliśmy się w jednym ustawieniu, następnie goniliśmy, jednak Bełchatów ponownie pomógł sobie zagrywką no i się skończyło – mówił Masny – Było to jedno ustawienie, w którym mogliśmy skończył kilka piłek, inaczej zagrać, niestety popełnialiśmy błędy i z takim zespołem jak Skra ciężko się później gra – dokończył.
Miłosz Hebda mówił, że mecz z Espadonem nie był zły w wykonaniu jego zespołu, jednak nie udało im się tam urwać nawet jednego punktu – Ciężko mi ocenić ten mecz z Espadonem. Nie zagraliśmy tam złego spotkania. Dziwnie jest mówić, że przegraliśmy z nimi nie ugrywając nawet punktu. Naprawdę nie zagraliśmy takiego dramatu, by nie zdobyć tam punktu. Szczecin był lepszy i wygrał 3:1. Super mecz zagrał Bartek Kluth. Trochę nie mieliśmy też szczęścia w challengach, nie trafiliśmy żadnego. Moim zdaniem sędziowie nie pomogli i nie chcę o tym mówić. Takie jest życie, taki jest sport – skomentował. Przyjmujący cieszy się z powrotu Mateusza Miki na boisko, który jest bardzo ważny dla zespołu – Mikuś powoli wraca, wiadomo nie jest mu łatwo, bo co chwilę go coś trapi, coś go boli, ale walczy. Mikuś to Mikuś, cieszymy się. Ja się cieszę podwójnie, bo jesteśmy w bardzo bliskich relacjach i cieszę się jak on gra. Oby jak najdłużej, oby bez kontuzji – podkreślał Hebda. W kolejnej kolejce gdańszczanie zagrają z ONICO AZS Politechniką Warszawską – Moim zdaniem to będzie bardzo ciężki mecz w Warszawie. Nie będzie łatwo na 100 %, będzie ciężko. Nie wiem czy oni grali już w tej kolejce, ale ostatnio wygrali z Bełchatowem. W poniedziałek bodajże grają z Częstochową, więc mogą to pociągnąć i będą na fali. Będą chcieli nas ograć. Tak jak zawsze jedziemy powalczyć, jedziemy po zwycięstwo, a co będzie to będzie. Będzie dobrze, bo fajnie by było (śmiech).
Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf. własna
Post Miłosz Hebda: Na pewno był to mecz walki pojawił się poraz pierwszy w Volley Flash.
]]>