Aleksander Śliwka: Na Gdańsk wszystko już będzie idealnie

Polska pokonała wczoraj reprezentację Serbii 3:1. Choć nie można uznać tego meczu za spektakularny, to z pewnością wszystkim kibicom, zgromadzonym w krakowskiej Tauron Arenie, przysporzył wielu emocji. Dzisiaj Polacy zagrają z Brazylią, a w sobotę z Finlandią. 

To zwycięstwa budują naszą drużynę

Siatkarze zwracają uwagę na to, jak ważne są zwycięstwa, nawet te w pozornie mało istotnych turniejach. Aleksander Śliwka doskonale zdaje sobie sprawę, że wygrane mecze budują drużynę i jej pewność. Zawodnik podkreśla także, że czuje rezerwy w grze polskiej drużyny, a najwyższa forma powinna przyjść na najważniejszy turniej, który już za tydzień. – Przede wszystkim zwycięstwa budują pewność siebie i tak też jest w tym przypadku. Do tej pory mecze sparingowe wygrywamy. Także atmosfera, takie czucie siebie i pewność siebie, jest coraz większa. Mamy nadzieję, że mamy jeszcze trochę rezerw w naszej grze i na pewno będziemy to analizować. Na pewno sztab szkoleniowy pracuje nad tym, żeby wychwycić rzeczy, w których możemy być jeszcze lepsi i na Gdańsk wszystko już będzie idealnie. wspomina przyjmujący reprezentacji Polski. 

Grunt to podnieść się po porażce i grać dalej 

Choć mecz wygrali Polacy, drużyna przeciwna także zagrała bardzo dobre spotkanie. Śliwka zaznacza, że nie wszystko do końca zależy od nich samych. Serbowie pokazali się z dobrej strony w kilku ważnych aspektach siatkarskiego grania. Cieszy go jednak fakt, że Polacy potrafili podnieść się po porażce i ostatecznie mecz został rozegrany na ich korzyść. – Oczywiście chcieliśmy wygrać to spotkanie jak najszybciej i podkreślić to zwycięstwo udanym trzecim setem, ale taki jest sport, taka jest też siatkówka. Gra się do końca, Serbowie powalczyli i zagrali bardzo dobrze w końcówce. Aleksander Atanasijević zagrał parę dobrych zagrywek, w końcówce nam uciekli i już było ciężko. Natomiast cieszy na pewno reakcja nasza, na tego przegranego seta, bo w czwartym graliśmy już lepiej i dowieźliśmy zwycięstwo do końca. – dodaje Śliwka. 

Serbia to naprawdę klasowy przeciwnik

Dawid Konarski natomiast wymienił słabe punkty polskiej reprezentacji, które zadecydowały o przegranej w jednym secie. – Powinniśmy myślę, tak grając, jak dwa pierwsze sety, zamknąć to w trzech setach, ale gdzieś w pewnym momencie stanęliśmy, przestaliśmy kończyć swoje ataki, zagrywka też była dużo gorsza, no i w konsekwencji przegraliśmy. Nie mając gdzieś zagrywki, samym atakiem i przejściem po zagrywce rywala no ciężko wygrać z takim rywalem jakim jest Serbia. Aczkolwiek myślę, że te dwa pierwsze sety lepsze od tych dwóch następnych. – wyjaśnia atakujący
Zwrócił także uwagę, że dzisiejszy mecz był zupełnie inny, niż ten w Opolu. – Na pewno Serbia postawiła dużo wyżej poprzeczkę niż Holendrzy, bo Holendrzy zagrali dwa słabe spotkania i nie wiedzieliśmy do końca na czym stoimy, bo wygrywaliśmy dosyć gładko. Dzisiaj już była ta weryfikacja dużo cięższa i poznaliśmy ją, ale te dwa ostatnie sety mogliśmy grać lepiej. – dodaje atakujący. 

Jesteśmy już praktycznie gotowi na Gdańsk

Konarski zauważa, że choć nie zostało dużo czasu do decydujących spotkań w Gdańsku, to Polska jest w stanie dobrze się przygotować. – Mamy ostatnie trzy mecze, żeby wszystko dograć, żeby sprawdzić różne warianty i być bliżej tym składem, takim którym zaczniemy eliminacje. To są nasze ostatnie, dwa mecze jeszcze zostały przed turniejem w Gdańsku i myślę, że to wystarczy. – mówi pełny nadziei atakujący. 

To był już ostatni dzwonek na wybór czternastki

Dużo ostatnio mówiło się o wyborze Heynena. Przed Memoriałem Wagnera, trener Polaków zamknął skład i wybrał czternastkę, która pojedzie też do Gdańska. Zabrakło w niej miejsca dla Bednorza i Kochanowskiego. Jak się okazuje, decyzja w żaden sposób nie wpłynęła na atmosferę w zespole, za to zaowocowała w innych kwestiach. – Atmosfera była dobra, ale to pomaga gdzieś tam między sobą w różnych ustawieniach, bo tak jak wszyscy widzimy, o gdzieś mamy te rotacje dosyć duże, dodatkowy zawodnik na treningach to jest jeszcze więcej rotacji. Tego czasu nie ma już zbyt dużo, im mniejsza grupa, tym wiemy już kto na czym może się skoncentrować i w tej ścisłej czternastce już spokojnie, beż żadnego ciśnienia, kto pojedzie, kto nie pojedzie. Już wiemy wszystko, jak to ma wyglądać i teraz ta czternastka może już pracować. – zaznacza Konarski.

Po pierwszym dwumeczu, pierwsza w tabeli jest Brazylia, jednak Polska zajmuje drugą lokatę. Dzisiaj między tymi zespołami dojdzie do konfrontacji. Zapowiada się ciekawe widowisko, a bilety na to spotkanie zostały całkowicie wyprzedane. 

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna

 

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*