Jastrzębski Węgiel zorganizował mecz towarzyski Australia-Iran, który odbył się 21 maja w miejscowej Hali Widowiskowo-Sportowej. Był to jeden ze sprawdzianów dla drużyny Marka Lebedewa, która przebywa na zgrupowaniu w Jastrzębiu-Zdroju.
Australia – Iran 1:3 (25:11, 21:25, 17:25, 20:25). Dodatkowy set: 15:11.
Australia: Roberts, Passier, Peacock, O’dea, Richards, Carroll, Perry (libero) oraz Walker, Dosanjh, Graham, Moeller, Lipscombe.
Iran: Ebadipour, Marouf, Ghaemi, Seyed, A. Gholami, Ghafour, Marandi (libero) oraz Nazari, Salafzoun, M. Gholami, Faezi, Manavi, Vadi, Ghara, Heydari.
W pierwszej partii Australijczycy dzięki świetnym serwisom Travisa Passiera i Jordana Richardsa szybko zbudowali sobie przewagę, która w pewnym momencie wynosiła już dwanaście punktów (22:10) i ostatecznie wygrali 25:11. W drugim secie Irańczycy, którzy dzień wcześniej grali z reprezentacją Polski w katowickim Spodku, znacząco poprawili swoją grę, przede wszystkim w bloku i nie pozwolili dogonić się rywalowi, zwyciężając 25:21 po ataku Amira Ghafoura. Reprezentanci Iranu trzecią odsłonę meczu rozpoczęli od prowadzenia 5:0, a po serii zagrywek Farhada Ghaemiego na tablicy widniał wynik 14:8. „Kangury” próbowały jeszcze odrobić straty (15:18), jednak podopieczni Igora Kolakovicia triumfowali do 17. W czwartej partii Mark Lebedew zdecydował się na kilka zmian – na parkiecie pojawili się Beau Graham oraz Samuel Walker. Skuteczne akcje Ebadipoura oraz Ghafoura nie pozwoliły jednak na rozwinięcie skrzydeł siatkarzom z Antypodów, którzy przegrali 20:25 i całe spotkanie 1:3. Trenerzy obu reprezentacji umówili się ponadto na rozegranie dodatkowego piątego seta, którego Australijczycy wygrali do 11.
– Jestem umiarkowanie zadowolony z dzisiejszego meczu. Zrobiliśmy krok do przodu w porównaniu do dwóch pierwszych wyjazdowych sparingów z Czechami. W drużynie był dobry „duch”, a w naszej grze więcej luzu. Cieszę się, że przyszło dziś tylu ludzi na mecz. Dziękuję wszystkim fanom, a szczególnie dziękuję Klubowi Kibica Jastrzębskiego Węgla, który dopingował także kadrę Australii – powiedział po meczu Mark Lebedew.
– Cieszę się za każdym razem, kiedy przyjeżdżam do Polski, bo tutaj siatkówka jest ważnym sportem, cieszącym się wielką popularnością. W jastrzębskiej hali również grało się dzisiaj bardzo przyjemnie – podkreślił Igor Kolaković, który przed laty miał okazję odwiedzić Jastrzębie-Zdrój jako szkoleniowiec ACH Volley Bled.
Autor: Martyna Ostrowska
Źródło: opracowanie własne na podstawie jastrzebskiwegiel.pl

