W meczu drugiej kolejki PlusLigi, który odbywał się w Częstochowie, zmierzyła się drużyna miejscowego AZSu z siatkarzami Jastrzębskiego Węgla. W spotkaniu bez straty seta triumfowali przyjezdni.
AZS Częstochowa: T.Kowalski, Polański, Wawrzyńczyk, Moroz, Szalacha, Adamajtis, Buniak, Szymura, Grebeniuk, Janus, Szlubowski, Buczek, libero: A.Kowalski, Ociepka.
Jastrzębski Węgiel: Strzeżek, Muzaj, Kosok, Gil, Boruch, Tauzinsky, Ernastowicz, Derocco, Kampa, Sobala, Hidalgo Oliva, Bachmatiuk, libero: Popiwczak, Gdowski.
Pierwszy set był bardzo dobrze zaczęty przez Jastrzębian, którzy w kilka chwil prowadzili 4:0. Premierowy punkt dla Częstochowian zdobył Rafał Szymura, ale już moment później skutecznie zaatakował Maciej Muzaj (5:1). W dalszej części nastąpiła seria zepsutych zagrywek po obu stronach siatki (11:5). Kilkoma udanymi atakami popisał się Maciej Muzaj i doprowadził do stanu 14:7. Nastąpił przestój w grze AZSu, który został przerwany punktem zdobytym przez Rafała Szymurę, a chwilę później gospodarze blokują Macieja Muza. Do końca seta Częstochowianie nie potrafią odrobić strat, a Jastrzębianie nie obniżają postawionej poprzeczki. Kontrę po palach rywali skończył Hidalgo Oliva i tym samym pierwsza partia dobiega końca (25:16).
Pierwsze dwa punkty kolejnego seta padły łupem gospodarzy (0:2), a później Rafał Szymura na zamianę z Maciejem Muzajem punktowali dla swoich drużyn. Swoją cegiełkę dołożyli również Hidalgo Oliva i Hidalgo Silva (4:4). Serią punktów popisali się Jastrzębianie, którzy prowadzili trzema oczkami (8:5). Do remisu na szczęście dla gospodarzy doprowadził Szalacha, który trafił serwisem Hidalgo Olivę (8:8). Nic to im jednak nie daje, ponieważ skuteczni znów są przyjezdni i zmuszają oni Michała Bąkiewicza do poproszenia o przerwę (12:9). Druga połowa seta to pogoń AZSu za przeciwnikami. Mogłoby się wydawać, że Częstochowianie są w stanie jeszcze powalczyć o wygraną dzięki dwóm skutecznym blokom (21:20), ale nie pozwala na to bardzo dobrze grający dziś Maciej Muzaj, który kończy seta (25:22).
Trzeci set to walka „punkt za punkt” do stanu 6:5. Później rozpędzeni siatkarze Jastrzębskiego Węgla zdobywają 5 oczek z rzędu, a dobrą passę przełamuje dopiero Szalacha (11:6). Niedługo później Jastrzębianie znów zdobywają serię do swojego punktowego dorobku i są coraz bliżej wygrania tego spotkania (15:7). Piłkę meczową gościom daje Grzegorz Kosok, a w następnej akcji skutecznie ustawiony blok zatrzymuje gospodarzy i przyjezdni wygrywają to spotkanie nie straciwszy seta.
Po dwóch kolejkach AZS Częstochowa pozostaje bez punktów, natomiast Jastrzębski Węgiel na swoim koncie ma już ich 5. MVP meczu został wybrany Lukas Kampa.
AZS Częstochowa – Jastrzębski Węgiel 0:3 (16:25, 22:25, 16:25)
Autor: Karolina Bąkowicz
Źródło: inf. własna

