Wokół parkietu – Nowy system rozgrywek Plusligi

W sezonie 2015/16 system rozgrywek ulegnie zmianie. Władze polskiej siatkówki postanowiły wprowadzić tę zmianę w porozumieniu z klubami Plusligi. Przyczyną zmiany są Igrzyska Olimpijskie i ew. turnieje kwalifikacyjne. Wszystkim zależy na jak najlepszym wyniku na tej imprezie, więc postanowiono skrócić sezon ligowy, aby pomóc reprezentacji.

Nowy system, tak jak poprzedni, składa się dwóch z faz: zasadniczej i play-off. Ta pierwsza w ogóle się nie zmieni, więc każdy zespół PlusLigi rozegra w niej 26 spotkań. Natomiast postanowiono zmniejszyć ilość spotkań w decydującej części sezonu. W najbliższym sezonie nie będzie spotkań ćwierćfinałowych i półfinałowych. Od razu po zakończeniu fazy zasadniczej zespoły powalczą o pozycje w klasyfikacji końcowej. 1. i 2. drużyna zagrają o mistrzostwo, a 3. i 4. o brązowy medal. Ta rywalizacja będzie toczyć się do 3 zwycięstw. Reszta miejsc zostanie wyłoniona w ten sam sposób, jednak te zespoły będą rywalizowały do 2 wygranych meczów.

Pomysł zwiększa znaczenie fazy zasadniczej, czyli będzie promował zespoły grające równo przez cały sezon. Uważam, że to jest dobry pomysł i w tym właśnie kierunku powinna zmierzać siatkówka. Jeżeli spojrzymy na tegoroczną tabelę i założymy, że poziom PlusLigi w przyszłym sezonie będzie podobny, to aby zagrać o mistrzostwo kraju, trzeba będzie wygrać 22 z 26 spotkań.

Następnym krokiem mogłoby być usunięcie fazy play-off. Ten pomysł ma na pewno wielu przeciwników, jednak liga właśnie na tym polega, że gra się każdy z każdym i najlepszy zostaje mistrzem. System, w którym przegrany żegna się z turniejem to tak zwany „puchar”. PlusLiga w ciągu 4 lat mogłaby liczyć nawet 18 zespołów i jej poziom wcale by nie spadł. Wtedy zakończenie mistrzostw kraju po fazie zasadniczej byłoby dobrym pomysłem. Na pewno nie zabrakłoby emocji, spójrzcie jak niewiele dzieliło w poprzednim sezonie Skrę i Resovię.

Z drugiej strony, wiem, że wielu z Was ten pomysł się nie spodoba, bo play-off są zdecydowanie bardziej emocjonujące. W nich oglądamy najlepsze zespoły rywalizujące ze sobą w bezpośrednich meczach. Kolejnym argumentem, trudnym do pokonania jest atrakcyjność dla sponsorów. W dzisiejszym świecie niemal wszystkim rządzą pieniądze i jeżeli sponsorzy będą chcieli oglądać fazę play-off to nikt nie będzie w stanie tego zmienić. Ciekawostką jest jednak fakt, że sponsorzy dużo więcej niż na siatkówkę płacą na piłkę nożną, a w niej nie ma systemu pucharowego ukrytego pod nazwą ligi (wyjątkiem jest Liga Mistrzów, ale to nie jest rywalizacja o mistrzostwo kraju). W związku z tym to może nie okazać się problemem.

Kolejnym argumentem za usunięciem fazy play-off byłaby możliwość zwiększenia zespołów rywalizujących w PlusLidze, bo terminarz nie byłby tak napięty. W 1. lidze występują zespoły, które z powodzeniem rywalizowałyby z PlusLigowymi drużynami. Przykładami na to są drużyny, które już dołączyły do najwyższej klasy rozgrywkowej po zamknięciu ligi, czyli Czarni Radom i Cuprum Lubin.

Zmiana systemu rozgrywek w przyszłym sezonie jest krokiem w stronę zlikwidowania fazy play-off. Wątpliwe jest, aby władze polskiej ligi postanowiły ją usunąć, jednak czy nie byłby to dobry pomysł? Chcielibyście, aby faza play-off decydowała o mistrzostwie i drużyna, która zajmie odległe miejsce po sezonie zasadniczym, bo celowo grała drugim składem została mistrzem? A może wolicie, żeby drużyna przykładająca się do każdego spotkania i walcząca na całego w każdym spotkaniu nim została?

Autor: Marcin Krutczenko
Źródło: Opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*