Wojciech Sobala: Cieszymy się, że przyjechała z nami tak duża grupa kibiców

We wczorajszym spotkaniu ćwierćfinałowym Jastrzębski Węgiel pokonał w Gdyni zespół Trefla Gdańsk w czterech partiach. Jastrzębianie doprowadzili tym samym do remisu w stanie rywalizacji do dwóch zwycięstw. Chwilę na rozmowę po wygranym meczu poświęcił nam środkowy Wojciech Sobala.

Volley Flash: W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym to zespół Trefla Gdańsk był górą, czego Wam zabrakło w tym meczu?

Wojciech Sobala: Według mnie tak naprawdę w tym spotkaniu były niewielkie różnice, tak samo jak dzisiaj tutaj. W trzecim secie mieliśmy piłkę w powietrzu i zadecydowały dosłownie centymetry przekroczenia linii w ataku Maćka Muzaja, a dalej by ten set się toczył, nie wiemy jakby się to zakończyło. Na pewno między nami jest niewielka różnica, a to świadczy o tym, że te mecze są wyrównane, tak było też w rundzie zasadniczej, jak i teraz.

Przyjechaliście tutaj po przegranym spotkaniu, na pewno myśleliście o tym, żeby wygrać dwa mecze tutaj i wywalczyć możliwość wystąpienia w półfinale.

Przyjechaliśmy tutaj przede wszystkim żeby dobrze zagrać ten mecz. Chcieliśmy po prostu móc powalczyć, bo wiemy, że jeżeli nie wyjdziemy z dobrym nastawieniem na boisko to tak naprawdę nie mamy szans w rywalizacji z Treflem. To jest bardzo dobry zespół, który w tym roku wygrał Puchar Polski, jest bardzo mocny przeciwnik, więc my na pewno go szanujemy. Z tego powodu też trzeba było się bardzo zmobilizować na dzisiejsze spotkanie.

Dzisiejsze spotkanie również rozpoczęliście od przegranej parti, jednak kolejne już należały do Was.

Według mnie nie było w tym pierwszym secie dużego problemu z naszej strony, ponieważ przegraliśmy tego seta do 23, więc tak naprawdę to była niewielka zaliczka. Straciliśmy jeden set, ale w tym wypadku na szczęście to o niczym nie decyduje, chodzi tylko o wygrany cały mecz. Jakbyśmy wygrali dzisiaj 3:2 to też by to nie stanowiło problemu.

Jakie elementy Waszej gry zadecydowały o Waszym zwycięstwie?

Na pewno dobra obrona, nie mieliśmy za dużo punktowych bloków, mieliśmy parę wybloków, ale mieliśmy dużo dobrych obron, które dawały nam szanse na kontry i tam zdobywaliśmy punkty.

Na dzisiejszy mecz przyjechała z Wami duża grupa kibiców, czujesz ich wsparcie na boisku?

Cieszymy się, że przyjechała z nami tak duża grupa kibiców, która zostanie do jutra. Ja jednak grając na boisku nie słyszę ich niestety, dopiero po meczy tak naprawdę zdałem sobie sprawę jak dużo ich jest. Na tyle jestem zawsze skupiony na meczu, że nie widzę ich do końca i nie słyszę. Dla nas było to ważne, że kibice z nami przyjechali, niektórym to wsparcie z ich strony pomogą.

Kolejne spotkanie z zespołem z Gdańska gracie już jutro, czujecie się z tym gorzej, że decydujący mecz gracie na wyjeździe?

Bardzo cieszymy się, że jest z nami tak liczna grupa kibiców i jest to dla nas duże wsparcie. To, że gramy na wyjeździe po części może być dla nas dobre, ponieważ wszystkie takie sprawy organizacyjne mamy z głowy, bo jesteśmy w hotelu, gdzie mamy wszystko zapewnione, nie musimy się niczym przejmować.

Przed sezonem sądziłeś, że zajmiesz z drużyną miejsce w pierwszej szóstce i będziecie walczyć o półfinał?

My chcieliśmy walczyć o play-offy, chcieliśmy się znaleźć w pierwszej szóstce. Znaleźliśmy się na szczęście w niej, zakończyło się wszystko tak, że to my tutaj gramy. Co do tego czy nam się należało czy nie, nie będę się wypowiadał. To jest siatkówka, każdy miał swoje okazje, ale to my się tutaj znaleźliśmy i bardzo sie z tego cieszymy.

Dziękuję za rozmowę.
Dla volleyflash.pl rozmawiała Angelika Golubek.

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*