V.Premier League: Kolejna wygrana zespołu Kubiaka!

W drugim spotkaniu ligi japońskiej Panasonic Panthers z Michałem Kubiakiem w składzie pewnie wygrywa z drużyną Toray Arrows 3:0. Wprawdzie Kubiak i spółka mieli niewielkie problemy w trzeciej partii, ostateczny wynik pokazuje jednak siłę i spokój Panter w rozstrzyganiu końcówek meczów na swoją korzyść.

Pierwszego seta pewniej rozpoczął zespół Toray Arrows, który już w pierwszych minutach spotkania wysunął się na prowadzenie 3:0. Drużyna Kapitana Reprezentacji Polski szybko odrobiła jednak straty doprowadzając do wyrównania wyniku na 3:3 po skutecznych atakach Otake oraz dobrej grze w bloku. Asa serwisowego dołożył również Michał Kubiak. Kolejne minuty to wyrównana gra obu zespołów z jednopunktowym prowadzeniem Toray przy stanie seta 8:7. Pantery zdecydowanie gorzej w dniu dzisiejszym radzą sobie w zagrywce mając na swoim koncie już 5 błędów w tym elemencie gry. W miarę upływu seta podopieczni Mauricio Paesa  uspokajają grę aby ostatecznie wysunąć się na prowadzenie 18:14 po efektownym bloku Kapitana biało-czerwonych. Końcówka pierwszego seta to zdecydowana dominacja Panasonic Panthers, które przy pięciopunktowej przewadze pewnie zmierzają do wygrania tej partii (20:15). Pierwszy set kończy się wygraną Panasonic Panthers wynikiem 25:19. W pierwszym secie z dobrej strony pokazał się Kubiak grając skutecznie w ataku i bloku.

Drugą partię otwiera drużyna Panasonic Panthers od prowadzenia 2:0 po dwóch skutecznych atakach z lewego skrzydła w wykonaniu Michała Kubiaka. Kolejne minuty to jednak gra punkt za punkt obu zespołów oraz wyrównanie wyniku seta na 3:3. W miarę upływu partii, przewaga Panter rośnie i podobnie jak w pierwszej odsłonie meczu zespół z Osaki przejmuje inicjatywę i prowadzi 5:8 po dobrej grze w przyjęciu piłki. Decydujące momenty gry to dobrze prowadzona gra Panasonic Panthers oraz przewaga 15:8.  Pantery zdobywają kolejno cztery punkty po skutecznych atakach Kubiaka oraz Fukatsu. Rywale wprawdzie odrabiają punkty między innymi zdobywając asa serwisowego, jednak to Kubiak i spółka pewnie zmierzają po wygraną w secie drugim (21:16). Ostatecznie partia ta pada łupem zespołu Michała Kubiaka (25:17). Panasonic Panthers prowadzą już 2:0.

Trzeciego seta otwiera zespół Toray Arrows obejmując dwupunktowe prowadzenie. W miarę upływu czasu gra staje się jednak wyrównana i Panasonic Panthers doprowadzają do wyrównania wyniku na 5:5. Mimo, że siatkarze Toray popełniają kolejne błędy w polu zagrywki nie przeszkadza im to w utrzymaniu przewagi punktowej (11:8). Pantery wprawdzie punktują po kiwce Kubiaka i ataku Fukuzawy nie wystarcza to jednak aby doprowadzić do wyrównania wyniku. Dalsza część seta to spokojna gra Toray oraz cztery oczka przewagi w decydującym momencie gry (19:15). Końcówka partii to pościg Panter, które serią zdobytych punktów odrabiają stratę do rywala i doprowadzają do wyrównania wyniku 20:20 po zagraniu ze środka przez Shirasawe. Zespół Michała Kubiaka po raz kolejny pokazuje swoją siłę w końcówce spotkania i skutecznie finiszuje po efektownej obroie Otake i ataku Fukuzawy pokonując Toray Arrows 25:22 i tym samym wygrywa całe spotkanie 3:0. Kolejny  raz siłą Panasonic Panthers okazało się przyjęcie zagrywki, które przełożyło się na zdobycie ponad 70% punktów w całym spotkaniu.

Cały mecz w składzie Panasonic Panthers rozegrał Michał Kubiak. Kapitan reprezentacji polski uzyskał prawie 54% skuteczności w przyjęciu piłki oraz 61% w ataku. Kubiak został najlepiej punktującym zawodnikiem meczu zdobywając 20 punktów, w tym trzy blokiem i jeden z pola zagrywki. Dobre zawody zagrał również Tatsuya Fukuzawa, który dobrze spisał się w ataku (15 punktów) i przyjęciu (50% skuteczności).

 Panasonic Panthers – Toray Arrows 3:0 (25:19, 25:17,  25:22)

W innych rozegranych w dniu dzisiejszym spotkaniach Vc Nagano Tridents pokonuje Oita Miyoshi Weiss Adler 3:0 a Toyoda Gosei Trefuerza ze stratą jednej partii ogrywa Osaka Blazers Sakai (3:1). Swój mecz wygrywa także zespół JTEKT Stings pokonując w trzech setach FC Tokyo.

Autor: Dagmara Kistela
Źródło: info. własna, vleague.jp

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*