TPP: Dobre widowisko mocnych zagrywek dla Trefla Gdańsk

PGE Skra Bełchatów podejmowała na swoim terenie Trefl Gdańsk. Świetny mecz, gdzie obie drużyny pokazały moc swoich zagrywek. Zimną krew w tym spotkaniu pokazali goście. Wydawało się, że to właśnie bełchatowianie wygrają to spotkanie, w którym już na samym początku radzili sobie niesamowicie. Jednak to Gdańsk obudził się w dobrym momencie i zgarnął przepustkę do półfinału.Wynik pierwszego seta otworzył efektywny as serwisowy Sandera (1:0). Chwilę później Trefl wyszedł na prowadzenie po skutecznym serwisie Wlazłego (2:3). Ponownie kolejny as, tym razem w wykonaniu Petkovicia (5:3). Dobra gra blokiem pozwoliła powiększyć przewagę nad gośćmi (9:4). Dzięki atakom Reicherta i Wlazłego „gdańskie lwy” nadrabiają wynik (9:6). Świetny atak Ebadipoura (14:9). Wlazły dołożył asa serwisowego (15:13). Dobra gra Urbanowicza i kolejny kosmiczny serwis Lipińskiego (16:15). Dwa asy w meczu wpadają na konto Ebadipoura i gra blokiem pozwaliła odskoczyć Skrze (20:15). Do końca seta Bełchatów już kontrolował grę, a skończył Petković dobrym atakiem (25:19).

Drugi set był rozpoczęła dobrze zaczęła Skra od efektywnego bloku (2:0). Sander dał mocno o sobie znać gościom (7:4). Drobne błędy gry gdańszczan, Janusz nie sięgnął piłki i Taylor to wykorzystuje (10:6). Dobre ataki Trefla pozwoliły nadgonić wynik (14:12). As serwisowy Reicherta i wynik już na korzyść gdańszczan (16:17). Lipiński jest nie do zatrzymania, dwa punktowe ataki (17:19). Dobra seria trwa, zafunkcjonował nieźle blok i Wlazły dołożył punkt (18:23). Petković kończy seta zepsutą zagrywką (20:25).

W trzecim secie do stanu (3:3) gra była równa. Lipiński dał popis asem serwisowym i znów dobra gra bloku gości (3:5). Janusz dokłada punkt z serwisu (5:8). Lipiński pomylił się i przekracza linię trzeciego metra (7:8). Znów as serwisowy, tym razem Bieniek (10:10). Do stanu (20:20) można było widzieć równą grę punkt za punkt dwóch świetnie grających drużyn. Oczywiście nie obeszło się bez dobrego serwisu. Po asie w tym momencie gry zaliczyli Wlazły i Sasak, gdzie ten drugi wszedł tylko na zmianę zadaniową. Gdańsk przejął inicjatywę, dobra gra blokiem i ponownie punkt z zagrywki zaliczył Lipiński (20:23). Skra już nie miała nic do powiedzenie, Wlazły kończy świetnym atakiem (22:25).

Czwarty set wyglądał jakby Trefl kontrolował wynik do końca. Początek podobny do poprzedniej partii (4:4). Świetnie atakujący Reichert i ponownie blok, daje prowadzenie gościom (4:7). Sander zaatakował i blok-aut (6:7). Wlazły atakuje przez skos, a Bieniek zostaje zablokowany (7:10). Dobra gra gdańszczan gubi Skrę. Wlazły to wykorzystał dobrym atakiem z pierwszej piłki (12:16). Dłuższa wymiana miała miejsce na boisku i Lipiński punktuje (13:18). Ponownie pokazuje się Sander w ataku (15:18). Zaleszczyk wszedł na podwyższenie bloku i zatrzymał Kłosa, do tego Wlazły zapunktował i Trefl powiększa przewagę (17:23). Kolejny w tym meczu as serwisowy, popisał się Petković, do tego ściana Skry (20:23). To jednak nie wybiło z rytmu gości i kończą grę blokiem (20:25).

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 1:3 (19:25, 20:25, 22:25, 20:25)

PGE Skra Bełchatów: Sander, Kłos, Bieniek, Petković, Ebadipour, Łomacz, Piechocki(L), Filipiak

Trefl Gdańsk: Lipiński, Wlazły, Janusz, Reichert, Crer, Urbanowicz, Olenderek(L), Sasak, Zaleszczyk

MVP: Bartłomiej Lipiński

Autor: Bartłomiej Niewczas
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*