Stephane Antiga: Teraz moje serce bije wyłącznie dla reprezentacji Kanady

Stephane Antiga nie tak dawno zdobywał z Polakami mistrzostwo świata, a w niedzielę stanie po przeciwnej stronie barykady, prowadząc reprezentację Kanady. 

– Jest zupełnie inaczej, ale również jestem bardzo zadowolony. Minął już miesiąc mojej pracy z Kanadyjczykami. Sporo czasu spędziłem tam na miejscu i widziałem wielu siatkarzy, którzy pracują nie tylko z pierwszą drużyną, ale także z drugą i na poziomie juniorskim. Nie ma tam profesjonalnej ligi, a selekcji jakoś trzeba dokonać. Żeby znaleźć siatkarskie talenty, trzeba organizować zgrupowania dla zawodników i podczas nich wybierać tych najlepszych – opowiada Francuz o swoich początkach pracy przy reprezentacji Kanady. 

Nie od dziś wiadomo, że siatkówka w kraju Klonowego Liścia nie jest tak popularna jak w Polsce, więc trenerowi Antidze powinno się łatwiej pracować. – Dużo mniej czasu spędza się na rozmowach z dziennikarzami. A całkiem poważnie, na razie nie mogę mówić o otoczce związanej z występami reprezentacji. Mogę natomiast powiedzieć, że sami siatkarze mają w sobie ogromną motywację. Dla nich marzeniem jest zagrać w profesjonalnej lidze, na przykład w Polsce. Wiedzą, że będzie to możliwe tylko wtedy, gdy osiągną odpowiedni poziom gry, gdy dadzą z siebie wszystko, na treningach i podczas meczów. Nie tylko zresztą zawodnicy tak myślą, ale także wszyscy inni ludzie, którzy współpracują z kadrą. – mówi. Również presja nie powinna dokuczać Francuzowi w pracy z siatkarzami, bo oczekiwania nie są tak wysokie. – Nawet jeśli siatkówka nie jest tam popularna, wszyscy jesteśmy bardzo ambitnymi ludźmi i każdy stara się wykonywać swoją prace dobrze – tak ja i sztab szkoleniowy, jak i zawodnicy. Pracujemy równie ciężko, jak miało to miejsce w Polsce.

Póki co Kanadyjczycy walczą w I dywizji Ligi Światowej, a celem jest między innymi awans do Final Six. – W tym roku Kanada walczy w I Dywizji Ligi Światowej, więc czeka nas wielkie wyzwanie. Cel mamy podobny, jak pozostałe zespoły – awansować do Final Six. Potem jeszcze będziemy próbowali wygrać mistrzostwo Ameryki Północnej (NORCECA), co reprezentacji Kanady udało się tylko raz. Jeśli nie zdołamy tego dokonać, nie będzie takiej „katastrofy” jak byłaby w Polsce, ale my sami będziemy bardzo niezadowoleni – dodaje szkoleniowiec. 

Już w ten weekend w Warnie reprezentacja Kanady spotka się z Polską i będzie to pierwszy taki moment, gdy trener Antiga stanie po drugiej stronie siatki. – Bardzo się cieszę na tę konfrontację, choć nie ukrywam, że wolałbym zagrać w Polsce, bo nigdzie indziej nie ma tak fantastycznej atmosfery podczas meczów. Ale to tyle sentymentów. Teraz moje serce bije wyłącznie dla reprezentacji Kanady. Kiedy Polska gra z Brazylią, to oczywiście kibicuję biało-czerwonym, ale gdy Polacy staną naprzeciw Kanady, wybór będzie tylko jeden.

Autor: Marta Kicińska
Źródło: plusliga.pl

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*