Siatkarze, których pasją jest muzyka

Jaki byłby świat bez muzyki? Zapewne nudny i bezbarwny. Takie byłyby też widowiska siatkarskie, gdyby zabrakło na nich muzyki, bo kto obecnie wyobrażałby sobie ciszę na halach podczas siatkarskich meczów, nawet podczas tych najmniej emocjonujących. Muzyka jest obecna w naszym życiu i na nas oddziałuje, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy, jednak są również tacy, którzy żyją muzyką, a wśród nich są i siatkarze.

Część z nich angażuje się muzycznie, inni w ten sposób spędzają czas wolny, a pozostała część z nich, choć może nie posiada talentu, bez muzyki żyć nie potrafi. Nie mamy pod żadnym pozorem na myśli wokalnych eksperymentów, kiedy raz na któreś święta Bożego Narodzenia lub z innej okazji niektórzy zawodnicy starają się śpiewać, a takie akcje, mimo iż są całkiem sympatyczne, służą raczej do rozbawienia kibiców, a nie poważnego słuchania. Nie chodzi nam również o rytmy disco obecne w szatniach, chociaż nie zaprzeczymy, na pewno na jakiś sposób naładowują zawodników pozytywną energią. Niektórzy siatkarze zajmują się muzyką bardziej poważnie, jest to ich pasja i starają się tę pasję mniej lub bardziej rozwijać lub realizować. Dzisiaj przedstawimy wam właśnie tę część siatkarskiego świata, oto niektórzy z nich!

Siatkarzem, który prawdopodobnie najpoważniej i najprofesjonalniej podchodzi do kwestii muzyki jest Earvin N’Gapeth. Siatkarz Azimut Modeny znany jest nie tylko z gorącego temperamentu, ale przede wszystkim ze zjawiskowej gry, przez co zresztą nie przez przypadek nazywany jest Monsieur Magique. Ngapeth ma też swoją drugą twarz, w środowisku muzycznym znany jest jako raper Klima. W 2010 roku nagrał nawet swój pierwszy i jak na razie jedyny album Klimatizason. Jego zamiłowanie do rapu rozpoczęło się w wieku 14 lat, dokładnie wtedy, co Earvin zaczął grać w siatkówkę. Francuski przyjmujący nagrywa niezbyt często, ale zawsze ze swoimi kuplami z centrum Trois Cités w Poitiers, z którego pochodzi.

Ponieważ reprezentacja Francji ma sporo fanów również w Polsce, to z pewnością znana jest tym kibicom piosenka Earvina Team Yavbou, która stała się swoistym hymnem trójkolorowych. Zresztą nie będzie to niespodzianką, iż część swojej twórczości Earvin poświęca właśnie siatkówce. Gościnnie w utworze śpiewa Wallace, którym tak naprawdę jest inny z francuskich reprezentantów – Mory Sidibé.

Środkowy reprezentacji Włoch i Sir Safety Conad Perugii Simone Buti nie nagrywa i nie tworzy profesjonalnie, tak jak Earvin N’Gapeth, ale gra na keyboardzie i gitarze akustycznej. Poza tym, nim w pełni poświęcił się siatkówce, grał niegdyś w zespole muzycznym, z którym często występował w pubach. Simone Buti to z pewnością miłośnik i znawca muzyki – Słucham po trochu każdej muzyki, ale ta, która najbardziej mi się podoba to rock z lat 70, Deep Purple, Led Zeppelin. Ale również i włoscy artyści jak Battisti, Bennato, Ligabue, Vasco Rossi…

Spośród polskich siatkarzy największym pasjonatem muzyki jest Mateusz Mika. Przyjmujący Lotosu Trefl Gdańsk uwielbia grać na gitarze i gdyby nie został siatkarzem, wybrałby karierę muzyczną. Sam przyznaje, że gra jedynie amatorsko dla samego siebie i nie jest to muzyka znana ze stacji radiowych. Duży wzrost ma w tej pasji swoje dobre strony, Mateusz twierdzi, że na koncertach nikt nigdy nie zasłania mu widoku.’

Podobnie jak Mika, muzyką nieprofesjonalnie zajmują się Maxwell Holt i John Gordon Perrin. Ci, co obserwują tę dwójkę siatkarzy z Ameryki Północnej na chociażby Instagramie, bez zastanowienia stwierdzą, że również oni kochają muzykę. Granie na gitarze to dla obojga ich pasja i rozrywka w czasie wolnym. Niedawno Perrin podzielił się nawet kolędą na swoim profilu.

https://www.instagram.com/p/BOC2etjB9-B/?taken-by=gordperrin&hl=en

Max Holt natomiast całkiem nieźle radzi sobie wokalnie, a w tym roku miał nawet okazję po raz pierwszy wystąpić przed niewielką publicznością w swoim rodzinnym mieście Cincinnati.

https://www.instagram.com/p/_SMaEsOWm8/?taken-by=maxwellholt&hl=en

Muzyką poniekąd zajmują się również Luca Vettori i Matteo Piano. Siatkarze Modeny prowadzą internetowe radio Brodo di becchi, w którym prezentują swoją ulubioną muzykę, często bardzo wyjątkową, której nie można usłyszeć w zwykłym radiu. Poza tym sam Earvin N’Gapeth gościł niegdyś w ich radiu, a Vettori i Piano zapowiedzieli już, że ich amerykański przyjaciel z drużyny, Max Holt, prędzej czy później również do nich zawita. Cóż, nieoficjalnie można też przyznać Modenie tytuł najbardziej muzykalnej siatkarskiej drużyny.

Wielkim fanem rocka jest natomiast Lucas Saatkamp. Brazylijski środkowy, co prawda nie potrafi grać perfekcyjnie na gitarze i nie ma talentu wokalnego, bo jak twierdzi śpiewa tylko pod prysznicem, ale uwielbia słuchać dobrej muzyki i chodzić na koncerty rockowe, co jego fani bez problemu zauważą na jego profilach mediów społecznościowych.

Autor: Anna Biernacka
Źródło: inf. własna, rue89.nouvelobs.com, instagram.com, wyborcza.pl, oregional.com.br, globo.com, Corriere dello sport

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*