Robert Prygiel: Trzeci set zaważył na tym, że wygraliśmy całe spotkanie

W dniu wczorajszym siatkarze Cerradu Czarnych Radom zwyciężyli w meczu z Chemikiem Bydgoszcz. To piąte zwycięstwo Wojskowych, które jednak nie przyszło im z łatwością. „Byliśmy przekonani, że zwycięstwo może nas bardzo dużo kosztować” – mówił po spotkaniu szkoleniowiec radomian, Robert Prygiel.

Mecz był pełen wyrównanej walki, która w ważnych momentach przechylała szalę zwycięstwa na korzyść przyjezdnych. Mimo kompletu punktów, które zapisali na swoim koncie wielokrotnie musieli stawić czoła dobrej grze bydgoszczan. „Wiedziałem, że to będzie bardzo ciężki mecz i nie jestem zaskoczony. To dla nas cenne zwycięstwo. Proszę mi wierzyć, to nie jest kurtuazja – byliśmy przekonani, że zwycięstwo może nas bardzo dużo kosztować, a nawet możemy przegrać i to się potwierdziło. Na szczęście niuanse zadecydowały o tym, że my wygraliśmy trzeciego seta, potem mentalnie byliśmy lepsi w czwartym secie i przełożyliśmy to na dyspozycję na parkiecie” – mówił po końcowym gwizdku trener Cerradu Czarnych Radom, Robert Prygiel.

Po zwycięstwie gospodarzy w drugim secie niewiele brakowało, aby ich łupem padła także kolejna partia. Dopiero końcówka, zaciętego czwartego seta zadecydowała o tym, że to radomianie osiągnęli zwycięstwo. Nie wiadomo jakby się potoczył mecz, gdybyśmy przegrali trzeciego seta, ale mam wrażenie, że mogło być 1:3 dla Bydgoszczy. Ta trzecia partia była cały czas wyrównana i w końcówce osiągnęliśmy dwupunktową przewagę i doprowadziliśmy ją do końca. Analizując to, co się wydarzyło, to w mojej opinii ten trzeci set zaważył na tym, że wygraliśmy całe spotkanie – dodał Robert Prygiel.

Przed przyjazdem do Bydgoszczy radomianie mieli na swoim koncie już cztery wygrane. Ich wczorajszy rywal ugrał jedynie dwa zwycięstwa, a po ostatnich meczu kontuzji dostał jeden z kluczowych zawodników, Nikola Kovacevic. Trener Cerradu Czarnych Radom uważa, że to korzystnie wpłynęło na mentalność jego drużyny. „Mieliśmy fajną serię czterech zwycięstw bez straty seta przed tym spotkaniem. Chemik miał trzy mecze przegrane i gdzieś w podświadomości zawodników to siedzi. Uprzedzaliśmy, że to nie będzie łatwy mecz, bo przeciwnik nie miał nic do stracenia i do tego ta kontuzja Kovacevicia mogła nas w jakiś sposób rozluźnić, że zespół bez bardzo ważnego zawodnika będzie jeszcze łatwiejszym przeciwnikiem. Dla mnie jako trenera jest bardzo cenne to, że wróciliśmy do dobrej gry w trakcie meczu. W tamtym sezonie zdarzało się tak, że jak ktoś nas złamał, to nie potrafiliśmy się podnieść. Tym razem było inaczej” – zakończył Prygiel.

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*