Rafał Buszek: Najważniejsze jest dla nas to, że mamy pierwsze miejsce

Wczorajsze spotkanie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z pewnością zapamięta na długo. Starcie z PGE Skrą Bełchatów było nie tylko ostatnim meczem w tym roku, ale także 15 wygranym przez mistrza, co oznacza, że Nowy Rok rozpoczną bez porażki w tym sezonie. Atakujący ZAKSY, Rafał Buszek odpowiedział na kilka naszych pytań o meczu oraz reprezentacji.

Magdalena Żywicka, volleyflash.pl: To było wasze piętnaste spotkanie, oprócz tego braliście udział w Klubowych Mistrzostwach Świata, no i wciąż walczycie w Lidze Mistrzów. To bardzo pracowity sezon dla was.
Rafał Buszek: No całkiem dużo tych spotkań. W szczególności w grudniu, ale jesteśmy zadowoleni z tego roku, jaki był siatkarsko.

W zeszłym sezonie, w tej części fazy grupowej mieliście już kilka porażek na koncie. Teraz, póki co, same zwycięstwa. Czy to jest jakiś malutki znak, że pozostanie tak już do końca?
RB: Na pewno będzie bardzo ciężko, bo wiadomo, jaki jest sport i każdy kolejny przeciwnik będzie chciał z nami wygrać, żeby przerwać tę zwycięską passę, także my się cieszymy, z tego, że kończymy rok kalendarzowy bez porażki w PlusLidze. Najważniejsze jest dla nas to, że mamy to pierwsze miejsce. Mamy już przewagę punktową, więc nie musimy za bardzo patrzeć na punkty, tylko grać swoją siatkówkę.

Kolejny mecz gracie z beniaminkiem, pierwsze starcie z nimi na otwarcie sezonu wygraliście bez problemu, no ale Aluron (Virtu Warta Zawiercie) pokazuje powoli, na co go stać i zaczyna wyłapywać te zwycięstwa. Pewnie mają w planie przełamać waszą passę.
RB: Dokładnie. Myślę, że każdy przeciwnik, z jakim będziemy grać, czy to beniaminek, czy jakakolwiek inna drużyna, będzie chciała z nami wygrać, no bo teraz ci, którzy z nami wygrają, będą tymi, którzy nas przełamali, także na pewno będzie głośno.

Klubowe Mistrzostwa Świata nie były najlepsze w waszym wykonaniu, ale teraz patrząc na chłodno i z dystansu, mając na to trochę inne spojrzenie, co było powodem porażki? Te tie-breaki, które rozegraliście?
RB: Jak popatrzymy, na to jakie drużyny mieliśmy w grupie, no to łatwo zauważyć, że nie byliśmy faworytem. Z takimi zespołami, najlepszymi na świecie, ciężko jest wygrywać wszystkie spotkania. My cieszymy się z tego, że wygraliśmy z bardzo mocną drużyną z Iranu i graliśmy praktycznie jak równy z równym z mistrzami Włoch. Wiadomo, że te trzecie spotkanie troszkę nam nie poszło, ale broniąca tytułu Sada Cruzeiro to nie są chłopaki do bicia, tylko trzeba zagrać na bardzo wysokim poziomie, żeby z nimi wygrać. Te Klubowe Mistrzostwa Świata była dla nas na pewno bardzo fajnym wydarzeniem, ta możliwość sprawdzenia się z najlepszymi drużynami na świecie, z najlepszymi zawodnikami, dlatego cieszymy się, że mogliśmy grać z nimi.

Teraz macie Ligę Mistrzów, która zaczęła się dla was dobrze. Ostatni raz podium było 15 lat temu. Może teraz warto coś powtórzyć, tylko stanąć trochę wyżej.
RB: Na razie nie myślimy o tym, tylko skupiamy się na najbliższych spotkaniach. W Lidze Mistrzów musimy zagrać dużo meczów, żeby wyjść z grupy i awansować do Final Four. Przed nami w dalszym ciągu PlusLiga i Puchar Polski, także będziemy się skupiać na tych pojedynczych spotkaniach.

Korzystając z okazji, pozwól, że zapytam o reprezentację, o której jest teraz głośno ze względu na wybór trenera. Czy zwolnienie De Giorgi było dobrą decyzją według Ciebie?
RB: Nie chciałbym się jakoś specjalnie wypowiadać na ten temat. Raczej nie powinno być tak, że po jednym sezonie zwalnia się trenera, ale wiadomo, że ktoś o tym decyduje i to, że nie udały się Mistrzostwa Europy, tym bardziej w Polsce, pewnie wpłynęły na decyzję władz, no ale zobaczymy, kto będzie nowym szkoleniowcem.

Dziękuję bardzo, gratuluję oraz życzę szczęśliwego Nowego Roku.
RB: Bardzo dziękuję i również życzę wam wszystkiego dobrego.

Rozmawiała: Magdalena Żywicka, volleyflash.pl

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*