Puchar Świata: Zwycięstwa faworytów

Po dwudniowej przerwie i przeniesieniu do Hiroszimy siatkarze wznowili Puchar Świata. Dziś lepsi okazali się Kanadyjczycy, którym punkt urwała Tunezja, Włosi po łatwym meczu z Egiptem, Brazylijczycy, którzy dalej są niepokonani, Polacy po ciekawym meczu z Rosją, Amerykanie po starciu z Iranem oraz Japończycy po szybkim meczu z Australią.

Tunezja z pierwszym punktem

W pierwszym meczu w Hiroszimie zmierzyły się drużyny z Tunezji oraz Kanady. Faworyt tego spotkania był oczywisty, jednak przebieg meczu tego nie pokazał. Pierwszy set był wyrównany. Gdy jedna z drużyn wychodziła na większe prowadzenie, druga ją doganiała. W takiej walce lepsi okazali się Kanadyjczycy. W drugim secie już od początku na prowadzeniu była Tunezja. Pięciopunktową przewagę, którą wypracowali w połowie seta doprowadzili do jego końca. W trzecim secie zawodnicy z Afryki osiągnęli wysokie prowadzenie jednak tym razem nie udało się go utrzymać do końca, co skutkowało przegraną na przewagi. Czwarty set przypominał drugi. Tunezja wypracowała przewagę, którą doprowadziła do końca. Tie – break był wyrównany. Zawodnicy Kanady pokazali jednak swoje doświadczenie oraz dobrą grę i ostatecznie pokonali Tunezyjczyków.

Tunezja – Kanada 2:3 (20:25, 25:20, 27:29, 25:20, 12:15)

Tunezja: Nagga, Moalla, Miladi, Mosly, Mbareki, Slimene, Bongui, Ayech, Miladi, Jerbi, Hmissi

Kanada: Vernon-Evans, Van Berkel, Marshall, Demyanenko, Maar, Keturakis, Barnes, Hoag, Derocco, Walsh

Pewne zwycięstwo Włochów

W kolejnym spotkaniu mierzyły się drużyny z Włoch i Egiptu. W pierwszym secie Włosi wypracowali sobie przewagę już na początku seta. W połowie Egipcjanie dogonili wynik, ale Włosi nie dali za wygraną i wygrali tego seta. W kolejnej partii to Egipcjanie prowadzili prawie do końca seta. Dopiero w końcówce reprezentanci Włoch dogonili wynik i wygrali seta. Trzeci set był cały czas pod kontrolą Włochów, którzy ostateczni mogli dopisać sobie po tym meczu kolejne trzy punkty.

Włochy – Egipt 3:0 (25:19, 25:21, 25:22)

Włochy: Kooy, Nelli, Cavuto, Candellaro, Piano, Sbertoli, Balaso

Egipt: Shafik, Seoudy, Ewais, Abdelhay, Omar, Hassan, Masoud, Abdalla, Mohamed, Bekhit, Hassan, Seliman

Brazylia znowu niepokonana

Trzeci mecz dnia był rozgrywany między niepokonaną jeszcze Brazylią oraz Argentyną. Dwa pierwsze sety meczu miały podobny przebieg. Brazylijczycy już na początku seta wypracowywali sobie przewagę, którą potem tylko powiększali i wygrywali do 19. W trzecim secie role się jednak odwróciły i to Argentyna wyszła na prowadzenie. Dopiero od stanu po 16 gra była wyrównana i ostatecznie rozgrywana na przewagi. Lepsi w tym secie jak i całym meczu okazali się Brazylijczycy.

Argentyna – Brazylia 0:3 (19:25, 19:25, 24:26)

Argentyna: Lima, Palacios, Franchi, Ramos, Loser, Johansen, Giraudo, Sanchez, Vicentin

Brazylia: Souza, Leal, Lucarelli, Lucas, Flavio, Bruno, Felipe, Isac, Mauricio, Fernando, Thales

Niełatwa wygrana Polaków

Mecz Polaków z Rosjanami zapowiadał się interesująco, ponieważ nie można było przewidzieć kto wygra. Skutkowało to ciekawym meczem, w którym ostateczni lepsi okazali się biało-czerwoni. Więcej o tym meczu TUTAJ.

Polska – Rosja 3:0 (25:27, 25:21, 25:18, 25:22)

Polska: Leon, Kurek, Śliwka, Bieniek, Drzyzga, Kochanowski, Kłos, Muzaj, Kwolek, Komenda, Szalpuk, Wojtaszek, Kubiak, Zatorski

Rosja: Voronkov, Podlesnykh, Iakovlev, Philippov, Kruglov, Zemchenok, Vlasov, Grankin, Semyshev, Kovalev, Andreev, Surmachevskiy, Golubev

Czwarta porażka Iranu

W meczu USA z Iranem przewidywanym zwycięzcą była reprezentacja Stanów Zjednoczonych. W pierwszym secie to właśnie oni wypracowali sobie przewagę, którą doprowadzili do końca partii. Do połowy drugiego seta mogliśmy jednak obserwować wyrównaną walkę. Dopiero po drugiej przerwie technicznej na prowadzenie wyszedł Iran i to on okazał się lepszy w tym secie. Trzeci set do pewnego momentu też był wyrównany. W połowie partii amerykańscy siatkarze zaczęli tworzyć przewagę, która pozwoliła im wygrać tego seta. Czwarta partia była pokazem gry USA, a Iran nie mógł przeciwstawić się doskonałej grze przeciwnika i ostatecznie w tym secie udało im się zdobyć tylko 12 punktów, a w całym meczu tylko jednego seta.

USA – Iran 3:1 (25:18, 22:25, 25:18, 25:12)

USA: Russell, Anderson, Holt, Muagututia, Smith, Christenson, Stahl, Defalco, Patch, Saeta, Tuaniga, Shoji

Iran: Ghafour, Gholami, Ebadipour, Mojarad, Esfandiar, Fayazi, Hazratpourtalatappeh, Moazzen, Karimisouchelmaei

Zwycięstwo gospodarzy

Ostatni mecz tego dnia był rozgrywany między drużynami gospodarzy oraz Australii. Faworytem spotkania była Japonia co udało się potwierdzić podczas meczu. W pierwszym secie gospodarze na początku wypracowali sobie przewagę, której nie oddali do końca partii. Drugi set był do końca wyrównany, a lepsi okazali się zawodnicy z Australii. W trzecim secie po raz kolejny lepsi byli Japończycy, którzy znowu wypracowali przewagę już na początku partii. Ostatecznie lepsi w całym meczu okazali się gospodarze i zapisali na swoim koncie kolejne trzy punkty.

Japonia – Australia 3:0 (25:17, 25:22, 25:22)

Japonia: Ishikawa, Nishida, Yanagida, Takahashi, Onodera, Otake, Sekita, Fujii, Fukuzawa, Yamamoto

Australia: Williams, Richards, Dosanjh, Staples, Passier, Sanderson, Mote, Perry

Aktualna tabela po szóstym dniu zmagań

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: FIVB

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*