Puchar Polski: Zwycięstwo Trefla Gdańsk po pięciosetowym boju

Ćwierćfinał Pucharu Polski rozegrały zespoły Jastrzębskiego Węgla oraz Trefla Gdańsk. Po bardzo emocjonującym meczu, lepsi w Jastrzębiu okazali się goście, którzy wygrali mecz w pięciu setach. Gdańsczanie awansowali do półfinału rozgrywek.

Mecz zaczął się od asa serwisowego Lukasa Kampy. Po bloku Christiana Fromma, jastrzębianie prowadzili 4:2. Bezpośrednio zza dziewiątego metra punkt zdobył Ruben Schott (7:7). Po ataku w siatkę Pawła Halaby i punkcie z zagrywki Michała Szalachy, gospodarze wyszli na prowadzenie trzema punktami (12:9). Straty zostały odrobione po kolejnym świetnym serwisie Pawła Halaby (12:11), jednak jastrzębianie popisali się serią pięciu punktów zdobytych z rzędu. Było to możliwe dzięki błędom gości: atak autowy Bartosza Filipiaka oraz uderzenie w siatkę Marcina Janusza (17:11). Dalej siatkarze Jastrzębskiego utrzymywali przewagę (18:13, 21:16). Seta zakończył Jurij Gladyr punktowym blokiem (25:18).

Początek drugiego seta był dosyć wyrównaną grą od samego początku (2:2, 4:4). Po dwóch atakach autowych Bartosza Filipiaka, Jastrzębski prowadził 8:5. Dalej obie drużyny toczyły walkę punkt za punkt (14:11, 18:15). Gdy wydawało się, iż gospodarze mają mecz pod kontrolą, gdańszczanie popisali się świetnymi zagrywkami:, a dokładniej Kewin Sasak oraz Wojciech Grzyb (22:22). Po bloku Bartłomieja Mordyla, Trefl wyszedł na prowadzenie 23:24. Gracze z Gdańska nie wykorzystali jednak piłki setowej. Za to jastrzębianie skończyli kontrę, a partię zakończyli asem serwisowym Dawida Konarskiego (26:24).

Kolejny set był ponownie zacięty (5:5, 9:9). Goście odskoczyli na cztery punkty po atakach autowych Dawida Konarskiego oraz Michała Szalachy (11:15). Ta zaliczka wystarczyła podopiecznym Michała Winiarskiego na spokojną grę. Bardzo dobrze serwowali Bartosz Filipiak oraz Wojciech Grzyb. Set pewnie wygrany 25:20 przez Trefl.

Czwarta partia rozpoczęła się od nokautu. Gracze z Gdańska zdobyli siedem punktów z rzędu. Znaczenie miały tutaj świetne zagrywki Rubena Schotta, zdobył dwa punkty bezpośrednio z zagrywki. Ta seria ustawiła całkowicie tego seta. Podopieczni Slobodana Kovaca nie byli w stanie podnieść się po tym, nie podjęli nawet walki, by powalczyć o partię. W końcówce nieco roztrwonili przewagę siatkarze Trefla, głównie po błędach własnych (odbicie w antenkę Marcina Janusza i atak w aut Pawła Halaby). 25:20 wygrali seta goście.

Początek tie-breaka był bardzo wyrównany i nerwowy w wykonaniu obu zespołów (5:5). Gospodarze wyszli na prowadzenie po wykorzystanych kontrach Dawida Konarskiego (8:6). Po kolejnej skończonej kontrze i bloku Dawida Konarskiego było już 12:8. Już wydawało się, że mecz zakończy się pomyślnie dla gospodarzy, jednak w pole serwisowe wszedł Bartosz Filipiak. Jego zagrywki odrzuciły jastrzębian od siatki i nie kończyli oni swojej pierwszej akcji (13:11). W końcówce Michał Winiarski ściągnął rozgrywającego, by podwyższyć blok i tą zmianą wywalczył sobie wygraną w meczu. Dzięki wyblokowanej piłce przez Kewina Sasaka oraz jego punktowemu blokowi, Trefl zdobył kolejne cztery punkty i wygrał partię 15:13 i cały mecz 3:2.

Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk 3:2 (25:18, 26:24, 20:25, 20:25, 13:15)

Jastrzębski Węgiel: Popiwczak, Kampa, Fromm, Konarski, Lyneel, Gladyr, Szalacha, Fornal, Bucki, Vigrass, Depowski.

Trefl Gdańsk: Janusz, Mordyl, Filipiak, Sasak, Halaba, Schott, Jakubiszak, Grzyb, Janikowski, Urbanowicz, Olenderek,

MVP: Bartosz Filipak

Autor: Kacper Wojciechowski
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*