Podsumowanie II kolejki PlusLigi

Za nami druga kolejka siatkarskiej Plusligi. Podobnie jak w pierwszej odsłonie nowego sezonu, nie zabrakło niespodzianek.

Oto wyniki poszczególnych spotkań:

BBTS Bielsko-Biała – AZS Politechnika Warszawska 3:1

AZS Częstochowa – Jastrzębski Węgiel 0:3

Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1

Cerrad Czarni Radom – Asseco Resovia Rzeszów 0:3

Effector Kielce – PGE Skra Bełchatów 1:3

Lotos Trefl Gdańsk – Transfer Bydgoszcz 3:1

Do pierwszej niespodzianki doszło w hali w Bielsku-Białej. Podopieczni trenera Janusza Bułkowskiego po niezbyt udanym początku wzięli się za odrabianie strat, wygrywając drugą partię 25:21. Akademicy z Warszawy nie dawali za wygraną. Set trzeci i czwarty toczyły się na przewagi, ale ostatecznie warszawianie musieli uznać wyższość beniaminka Plusligi. MVP spotkania: Maciej Fijałek.

Jastrzębski Węgiel puścił w niepamięć porażkę z zeszłego tygodnia z AZS-em Olsztyn i w Częstochowie pewnie pokonał miejscową drużynę 3:0. Michał Łasko i spółka nie pozostawili złudzeń i pokazali, kto dominuje na parkiecie. Za MVP tego meczu został uznany: Michał Masny.

Świadkami niespodzianki byli także kibice w olsztyńskiej hali Urania, gdzie gospodarze pokonali wicemistrza Polski – ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Olsztynianie przystąpili do meczu bardzo skoncentrowani. Jednak kiedy osiągnęli prowadzenie 2:0 w setach, coś w ich grze się zacięło i w trzeciej partii ulegli kędzierzynianom 17:25. W czwartej odsłonie drużyny walczyły punkt za punkt; w końcówce gra toczyła się na przewagi. Ostatecznie olsztynianie, niesieni dopingiem przez swoich kibiców, zwyciężyli 34:32 i cały mecz zakończył się wynikiem 3:1. MVP: Grzegorz Szymański.

Niespodzianki za to nie było w Radomiu. Asseco Resovia bez straty seta pokonała innego beniaminka – Cerrad Czarnych Radom. Podopieczni Roberta Prygla dzielnie stawiali opór rzeszowianom, ale w końcówkach setów przeważało doświadczenie mistrzów kraju, którzy zabierają trzy punkty na Podkarpacie. MVP spotkania: Krzysztof Ignaczak.

W hali Legionów w Kielcach miejscowy Effector podejmował siedmiokrotnego mistrza Polski – PGE Skrę Bełchatów. Trener bełchatowian, Miguel Falasca dokonał zmian w składzie w porównaniu z ostatnim spotkaniem. W miejsce Wojciecha Włodarczyka i Karola Kłosa na boisku pojawili się Samuel Tuia i Andrzej Wrona. Goście szybko objęli prowadzenie 2:0 w setach, ale kielczanie nie poddali się i w trzeciej partii wręcz zdemolowali Skrę, wygrywając 25:14. Na zespół z Bełchatowa ta porażka podziałała mobilizująco, bo czwartą partię wygrali do 16, tym samym kończąc to spotkanie. MVP meczu: Stephane Antiga.

W ostatnim spotkaniu zmierzyły się ze sobą Lotos Trefl Gdańsk i Transfer Bydgoszcz. Oba zespoły popełniały błędy, ale ostatecznie lepsi okazali się gdańszczanie, którzy popełnili ich mniej. Jedynie w trzecim secie zespół z Bydgoszczy okazał się na tyle groźny, by wygrać tę partię 25:16. W czwartej odsłonie, po zaciętej końcówce, zespół z Wybrzeża przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę, kończąc to spotkanie wynikiem 3:1. Wśród gospodarzy najskuteczniejszym zawodnikiem był Jakub Jarosz, który otrzymał statuetkę MVP.

Już na początku sezonu widać, że poziom jest niezwykle wyrównany, a to zwiastuje nam sporo emocji. Bo przecież emocje, zwroty akcji – to coś, co kochamy niemal w każdym sporcie.  

Autor: Anna Gacioch
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*