PL: Podpromie szczęśliwe dla gospodarzy. Będzinianie pozbawieni złudzeń o wygranej

W kolejnym meczu czternastej kolejki PlusLigi siatkarze Andrzeja Kowala we własnej hali podejmowali drużynę z Będzina. Przyjezdni zeszli z parkietu przegrani a rzeszowianie oprócz awansu na piątą lokatę w tabeli nadal są w posiadaniu szansy gry w Pucharze Polski.

Mimo tego, że sobotnie, tuż przedświąteczne spotkanie w rzeszowskiej hali ”Podpromie” od pewnego prowadzenia rozpoczęli zawodnicy z Będzina, to ataki skrzydłowego Jakuba Jarosza doprowadziły do dwupunktowego prowadzenia gospodarzy (6:4). Następnie po stronie gości zapunktował Bartłomiej Grzechnik. Mimo zbliżonej punktacji obydwa zespoły nie odpuszczały i regularnie wymieniały się efektywnymi akcjami. Udana kontra siatkarzy Stelio DeRocco wprawdzie dała Będzinianom ”oczko” więcej, ale w momencie, kiedy w polu zagrywki pojawił się Bartłomiej Lemański, przyjezdni – mówiąc kolokwialnie – nie mięli już nic do powiedzenia (15:10). Tak wysokie prowadzenie pozwoliło rzeszowianom grać ”punkt za punkt”. Błąd w kontrze Jakuba Jarosza i punktowy serwis Mateusza Kowalskiego sprawiły, że przewaga ”pasów” wynosiła już zaledwie dwa punkty (16:14). Od tej chwili gra Będzinian ”padła”. Głównie było to podyktowane skuteczną grą rzeszowian. Na skrzydle ani razu nie pomylił się Jarosz, a w polu serwisowym brylował Lemański. Jeden z najwyższych siatkarzy na parkiecie bezproblemowo radził sobie także z blokami ataków z drugiej linii. W dużej mierze Ci dwaj zawodnicy doprowadzili do wygrania przez drużynę z Podkarpacia partii numer jeden.

Trzy akcje inaugurujące przedostatnią partię meczu padły łupem zawodników trenera, który walczy o posadę pierwszego szkoleniowca reprezentacji Polski (3:0). Do czteropunktowego, darmowego prowadzenia miejscowych doprowadziły błędy, które tak naprawdę nie powinny ujrzeć światła dziennego. Będzinianie popełnili błędy w ustawieniu (7:3). Za sprawą rozgrywającego Łukasza Kozuba, który ”czarował” na środku siatki efektywne uderzenia zakończył Marcin Waliński. Błędy w polu zagrywki Asseco Resovii doprowadziły do znacznego zbliżenia drużyny z Będzina (8:10). Jak się później okazało, ”gaf” w polu serwisowym nie zaliczała tylko drużyna miejscowa, ale także przyjezdni (12:12). Po udanej kontrze Rafaela Araujo o przerwę dla zespołu poprosił Andrzej Kowal. Po czasie na parkiecie królowała młodość. Punkt rzeszowianom serwisem dopisał Lemański. Następnie obijając blok przeciwników punkty ”kasował” Aleksander Śliwka (20:16). Wydawało się, że z czteropunktową przewagą faworyzowani gospodarze spokojnie poprowadzą grę, ale nie obyło się bez ”wojny nerwów”. Świetne serwisy dołożył Jakub Peszko i nagle doszło do remisu (20:20). W decydującej fazie seta akcję w kontrataku wyprowadzili i wygrali gospodarze. Atak Bartłomieja Lemańskiego zakończył drugą partię.

Biorąc pod uwagę udanie zakończoną poprzednią partię i wyraźnie ”nakręconych” rzeszowian można się zdziwić wynikiem otwierającym ostatniego seta. Po spektakularnym bloku na Jakubie Jaroszu zawodnicy z Będzina prowadzili trzema cennymi punktami (6:3). Udana obrona Mateusza Masłowskiego zaprocentowała na skrzydle, bowiem akcję zakończył Jarosz i Asseco Resovia odrobiła stratę (6:6). Następnie serwis dołożył Lemański. Niecałą minutę później uderzenie oraz ponownie zagrywka Lemańskiego doprowadziły do remisu (8:8). Przez kilka następnych chwil obydwa zespoły skupiały się na grze blokiem jednak żadna z nich nie do końca znajdowała receptę na przejęcie inicjatywy (14:14). Warto zwrócić uwagę, że zarówno gospodarze jak i siatkarze DeRocco źle prezentowali się w polu serwisowym co wyraźnie deprymowało zgromadzonych w rzeszowskiej hali ”Podpromie” kibiców (16:16). Skuteczna kontra Jakuba Jarosza dała ”Pasom” dwupunktowe prowadzenie (18:16). Następnie wprowadzony na boisko Marcin Możdżonek dołożył zagrywkę (22:18). W końcowej fazie trzeciej odsłony w antenkę atakiem uderzył Rafael Araujo. Błąd na siatce zaowocował piłka meczową. Rzeszowianie zatrzymując atak brazylijskiego atakującego, Rafaela Araujo zainkasowali pełną pulę punktów.

Asseco Resovia Rzeszów – MKS Będzin 3:0 (25:16, 25:21, 25:20)

MVP: Jakub Jarosz

Składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów: Lemański, Tichacek, Depowski, Jarosz, Śliwka, Masłowski (L), Możdżonek.

MKS Będzin: Waliński, Kozub, Klobucar, Kowalski, Grzechnik, Potera (L), Rodrigues

Autor: Anna Frankowska
Źródło: informacja własna

 

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*