PlusLiga: Zwycięstwo VERVY Warszawa ORLEN Paliwa po tie-breaku

W ramach 22. kolejki w ORLEN Arenie w Płocku spotkały się drużyny VERVY Warszawa ORLEN Paliwa oraz GKS-u Katowice. Ekipy te grały ze sobą w 9. kolejce, a lepsi okazali się wtedy goście z Warszawy, którzy wygrali 3:2. W tym meczu również rozgrywanych było pięć setów i po raz kolejny lepsi okazali się zawodnicy ze stolicy.

Po równym początku pierwszego seta (4:4, 6:6), dobra zagrywka Szymury pozwoliła GKS-owi wyjść na dwupunktowe prowadzenie (6:8). Po chwili błąd w ataku Tilliego powiększył stratę jego zespołu do trzech (7:10), a następnie do czterech (8:12) oczek. Aby przerwać skuteczną grę gości, trener Anastasi poprosił o czas. As Jarosza sprawił, że różnica punktowa wynosiła pięć punktów (11:16), a trener z Warszawy ponownie wziął czas. Po nim strata VERVY zmalała do trzech punktów (13:16, 15:18), a błąd w ustawieniu Katowic zmniejszył ich prowadzenie do dwóch (16:18), a następnie jednego punktu (17:18). W końcówce jednak, goście ponownie wyszli na wysokie prowadzenie i nie oddali go do końca seta (19:25).

GKS już na początku drugiego seta wyszedł na prowadzenie (1:3, 3:5, 4:8), a trener Anastasi szybko poprosił o czas. Po nim jednak wciąż utrzymywała się czteropunktowa strata do drużyny z Katowic (8:12). Błędy w atakach Udrysa doprowadziły do jego zejścia z boiska i wprowadzenia Jana Króla oraz Igora Grobelnego. To jednak nie zachwiało gry gości z Katowic, których przewaga wciąż wynosiła cztery- lub pięć punktów (10:14, 12:17). As serwisowy Jarosza powiększył stratę VERVY do ośmiu oczek (12:20). Set zakończył skuteczny atak Kwasowskiego (17:25).

W trzecim secie to VERVA szybko wyszła na prowadzenie (5:2, 8:4), a dużą rolę odegrał w tym Bartosz Kwolek. Po czasie na żądanie trenera Daszkiewicza, GKS odrobił trzy punkty (10:9). Dwa asy serwisowe Kwolka ponownie wyprowadziły jednak gospodarzy na czteropunktowe prowadzenie (15:11), a dobra zagrywka Piotra Nowakowskiego powiększyły je do sześciu oczek (18:12). W końcówce strata GKS-u zmniejszyła się (21:18), ale dwa pojedyncze bloki Piotra Nowakowskiego ponownie dały pięć punktów zaliczki VERVIE (23:18). Druga partia skończyła się błędem na zagrywce Katowic.

Po wyrównanym początku (4:4, 7:7) dobra zagrywka Niemca pozwoliła VERVIE wyjść na dwupunktowe prowadzenie (11:9). Potrójny blok gospodarzy podwyższył ich prowadzenie do czterech punktów (13:9) i takie prowadzenie utrzymywało się przez większość seta (16:12, 20:16). W końcówce GKS odrobił dwa punkty (21:19), a trener Anastasi poprosił o czas. Dobra zagrywka Jarosza doprowadziła do zmniejszenia starty jego zespołu do jednego punktu (22:21), a potrójny blok GKS-u wyrównał stan seta (23:23). Set zakończył jednak skuteczny atak Udrysa.

Tiea- breaka otworzyły dwie punktowe zagrywki Niemca (2:0), a trener Daszkiewicz szybko poprosił o pierwszy czas. Po nim utrzymywało się dwupunktowe prowadzenie gospodarzy (4:2, 6:4, 8:6). Po zmianie stron, skuteczny blok Zniszczoła, doprowadził do remisu po 8, a punktowa zagrywka Szymury wyprowadziła gości na prowadzenie (8:9). Prowadzenie szybko się jednak zmieniło za sprawą skutecznego bloku Brizarda (10:9), a po chwili kolejnego bloku Niemca (11:9). Błąd na zagrywce Kwasowskiego dał Warszawianom pierwszą piłkę meczową  (14:12), a skuteczny atak Kwolka zakończył seta oraz cały mecz 3:2.

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa – GKS Katowice 3:2 (19:25, 17:25, 25:21, 25:23, 15:13)

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa: Kwolek, Brizard, Wrona, Nowakowski, Tillie, Udrys, Wojtaszek (l) oraz Król, Grobelny, Niemiec, Kozłowski, Jaglarski

GKS Katowice: Nowakowski, Zniszczoł, Firlej, Jarosz, Szymura, Kwasowski, Watten (l) oraz Gregorowicz (l), Musiał, Fijałek, Buchowski, Kohut

MVP: Piotr Nowakowski

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*