PlusLiga: Zwycięstwo GKS-u Katowic w meczu z Zawierciem

Starcie między GKS-em Katowice a Aluronem Virtu CMC Zawierciem rozstrzygnęli na swoją korzyść podopieczni Dariusza Daszkiewicza, pokonując przeciwnika w czterech setach.

Mecz zainaugurowali gospodarze, zatrzymując na siatce Walińskiego (1:0). As serwisowy Jarosza powiększył prowadzenie GKS-u Katowic (6:3). Ekipa przyjezdnych miała problemy z pokonaniem niezwykle szczelnego bloku rywala, który uniemożliwiał jej kończenie ataków (12:9)Ferreira Szymura zdobyli punkty dla swoich drużyn (18:15). Jarosz wygrał starcie sam na sam z jednym z zawodników przeciwnej drużyny (19:16). Mocne zagrywki Dosanjha nie były łatwe do odebrania dla katowiczan (21:18). Set zakończył się zwycięstwem gospodarzy po ataku Szymury (25:20).

Na początku drugiej partii skuteczne ataki zapisali na swoje konta Kwasowski Nowakowski (2:1). Zepsuty serwis Jarosza utrzymał remis między drużynami (4:4). GKS Katowice z czasem wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie po bloku Nowakowskiego i błędach Walińskiego (13:9). Verhees zdobył punkt dla Aluronu Virtu CMC Zawiercia (15:12). Dwa błędy Ferreiry sprawiły, że przyjezdni już nie mieli szans na doprowadzenie do remisu (19:13). Szymura został zablokowany przez rywali (21:15). Kolejny set również zakończył się zwycięstwem katowiczan po efektownym bloku Zniszczoła (25:18).

Błąd Dosanjha dał katowiczanom dwupunktowe prowadzenie na początku trzeciego seta (3:1). Atak Boćka, który wykorzystał podanie od Masnego, dał prowadzenie Aluronowi Virtu CMC Zawierciu (8:10). Czarnowski z powodzeniem obił blok rywala (12:14). Kania zwiększył prowadzenie przyjezdnych, ale chwilę później akcja Kwasowskiego pozwoliła gospodarzom minimalnie zbliżyć się do przeciwnika (15:17). Nowakowski zdobył punkt ze środka siatki (19:20). Autowa zagrywka Jarosza dała piłkę setową przyjezdnym (22:24). Kania pokonał blok rywala i przedłużył rywalizację obu drużyn (23:25).

Czwartego seta rozpoczął Penchev, zapisując na swoje konto asa serwisowego (0:1). Piłka po ataku Boćka trafiła w siatkę, co doprowadziło do remisu między oboma zespołami (5:5). Jarosz i Firlej dali dwupunktowe prowadzenie katowiczanom (5:7). Kwasowski popełnił błąd w ataku (12:9). Szymura z powodzeniem zakończył akcję, wykorzystując dobre przyjęcie Wattena (16:13). Pojedynczy blok Firleja uniemożliwił rywalom zminimalizowanie strat (19:15). GKS Katowice wygrał całe starcie po tym, jak piłka uderzona przez Ferreirę, trafiła w aut po drugiej stronie boiska (25:18).

GKS Katowice – Aluron Virtu CMC Zawiercie 3:1 (25:20, 25:18, 23:25, 25:18)

GKS Katowice: Jarosz, Firlej, Zniszczoł, Nowakowski, Kwasowski, Szymura, Watten (libero) oraz Musiał, Fijałek

Aluron Virtu CMC Zawiercie: Waliński, Masny, Malinowski, Ferreira, Verhees, Czarnowki, Koga (libero) oraz Dosanjh, Bociek, Kania, Penchev, Andrzejewski

MVP: Jakub Jarosz

Autor: Karolina Żurawska
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*