PlusLiga: Wymęczone zwycięstwo PGE Skry Bełchatów z GKS-em Katowice

PGE Skra Bełchatów po pięciosetowym boju wygrała z GKS-em Katowice 3:2. Jest to drugie zwycięstwo bełchatowian w tym sezonie.

Początek pierwszego seta był bardzo wyrównany (10:10). Obie drużyny jednak popełniały sporo błędów w polu zagrywki. W końcu po nieudanym przyjęciu Ebadipoura na dwupunktowe prowadzenie wyszła drużyna z Katowic (12:10). Irański przyjmujący naprawił swój błąd i po dwóch udanych atakach z lewego skrzydła doprowadził do remisu (13:13), ale siatkarze GKS-u Katowice ponownie odskoczyli po ataku ze środka Nowakowskiego i zablokowaniu Kłosa (13:16). Katowiczanie powiększyli prowadzenie po skutecznej akcji Jarosza, zostawiając w tyle zawodników Skry, którzy nie prezentowali już tak dobrej gry jak na początku spotkania (16:20). Po świetnej akcji Nowakowskiego GKS Katowice zyskał piłkę setową (24:19). Partię zakończył autowy atak Ebadipoura 25:19. 

Drugi set również rozpoczął się od bardzo wyrównanej gry obydwu zespołów (5:5). Skra wyszła na jednopunktowe prowadzenie, które utrzymywała przez dłuższy czas, ale zawodnicy GKS-u cały wciąż trzymali się bardzo blisko rywali. W końcu Szalpuk udanym atakiem powiększył przewagę gospodarzy do dwóch punktów (12:10). Skuteczna gra w ataku Buchowskiego i Szymury ponownie doprowadziła do remisu (15:15). Ebadipour został zablokowany przez Szymurę i na prowadzenie wysunęła się ekipa gości (16:15). Źle dograna piłka po stronie bełchatowian zwiększyła przewagę zespołu z Katowic (19:17). Finezyjne zagranie Łomacza z Wlazłym doprowadziło do remisu (21:21). Udana akcja atakującego Skry zapewniła gospodarzom piłkę setową (24:23). GKS Katowice nie zamierzał się poddać. Zniszczoł doprowadził do gry na przewagi, ale set po walce padł łupem PGE SKry Bełchatów 26:24.

Trzecią partię rozpoczął remis (6:6). Zablokowany został Katić i zespół z Katowic wyszedł na prowadzenie (9:7). Dwa punkty z rzędu zdobyte przez Szalpuka pozwoliły osiągnąć prowadzenie PGE Skrze Bełchatów (11:10). Gra ponownie się wyrównała. Drużyna gości zdołała zatrzymać Wlazłego, a Nowakowski skutecznie zaatakował ze środka, dając prowadzenie GKS-owi (17:16). Zniszczoł skuteczną grą na środku siatki powiększył przewagę swojego zespołu (20:18). Świetna akcja GKS-u zakończona kolejnym punktem ze Nowakowskiego dała katowiczanom piłkę setową (24:22). Set zakończył as serwisowy po stronie GKS-u Katowice 25:22.

Czwartą odsłonę spotkania otworzyło prowadzenie bełchatowian (3:2). Jarosz nie trafił w boisko, a Szymura został zatrzymany blokiem i przewaga Skry powiększyła się do trzech punktów (6:3). Siatkarze z Bełchatowa zaczęli prezentować się coraz lepiej. Kłos zablokował Zniszczoła, a po chwili powstrzymany został atak Buchowskiego, co znacznie powiększyło prowadzenie gospodarzy (11:5). Dwa asy serwisowe Musiała pozwoliły katowiczanom zbliżyć się nieco do rywali (12:8). Od tego momentu gra GKS-u ponownie nabrała tempa. Po kilku udanych akcjach goście odrobili straty (13:12). Szalpuk jednak skutecznym atakiem pozwolił swojej drużynie ponownie zdobyć trzy punkty przewagi (15:12). Katić skutecznie obił blok, co znacznie przybliżyło gospodarzy do zwycięstwa w secie (20:15). Nieskuteczna kontra katowiczan zapewniła PGE Skrze Bełchatów piłkę setową (24:18). Set zakończył udany atak Szalpuka z drugiej linii 25:19.

W tie-breaku od początku lepiej prezentowała się drużyna z Bełchatowa, prowadząc 5:2. Błąd w ataku Jarosza i skuteczny atak Wlazłego powiększyły prowadzenie gospodarzy do pięciu punktów (9:4). Katowiczanie jednak zaczęli odrabiać straty. Świetny atak Szymury w kontrataku sprawił, że dystans GKS-u do Skry zmniejszył się do jednego punktu (10:9). Końcówka spotkania była bardzo zacięta. Kochanowski zaatakował ze środka, zapewniając swojej drużynie piłkę meczową (14:13). Mecz zakończył kontratak Wlazłego 16:14.

PGE Skra Bełchatów – GKS Katowice 3:2 (19:25, 26:24, 22:25, 25:19, 16:14)

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Kłos, Kochanowski, Ebadipour, Szalpuk, Łomacz, Piechocki (libero) oraz Petković, Droszyński, Katić

GKS Katowice: Nowakowski, Zniszczoł, Firlej, Jarosz, Buchowski, Szymura, Watten (libero) oraz Drzazga, Firlej, Musiał

MVP: Mariusz Wlazły

Autor: Aleksandra Tyczkowska
Źródło: siatkówka.gkskatowice.eu

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*