PlusLiga: Trzecia porażka Asseco Resovii Rzeszów

Asseco Resovia Rzeszów wciąż nie jest w stanie wejść w rytm meczowy. Dziś przegrała trzecie z rzędu spotkanie, tym razem z Indykpolem AZS Olsztyn 1:3.

Pierwszą partię rozpoczęło prowadzenie Indykpolu (4:6). Seyed mocno zaatakował ze środka, powiększając prowadzenie zespołu z Olsztyna (10:7). Rzeszowianie zaczęli odrabiać straty i po skutecznym bloku zbliżyli się do rywali na jeden punkt (10:11). Dzięki udanej akcji Żalińskiego Indykpol odzyskał prowadzenie (15:11). Gospodarze jednak zdołali ponownie się zbliżyć. Przez chwilę toczyła się wyrównana walka, ale rzeszowianie zaczęli popełniać błędy. Marechal zepsuł zagrywkę, dając olsztynianom cztery punkty przewagi (21:17). Resovia starała się jeszcze walczyć. Bartman i Hoag jednak zawiedli w ataku, a Kosok nie obronił piłki, co dało gościom piłkę setową (24:19). Set zakończył błąd dotknięcia siatki popełniony przez Bartmana 25:20. 

Drugą partię rozpoczęło prowadzenie Resovii (4:2). Krulicki skutecznie zaatakował ze środka, powiększając prowadzenie gospodarzy (7:4). Rzeszowianom udało się przez chwilę utrzymać prowadzenie, ale siatkarze z Olsztyna zaczęli prezentować się lepiej. Poręba atakiem z przechodzącej piłki doprowadził do remisu (12:12). Przez dłuższy czas gra toczyła się punkt za punkt. W końcu Andringa i Hadrava wysnunęli się na pozycje liderów w ekipie olsztynian, skutecznie punktując (21:17). Rzeszowianie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych siatkarzy Indykpolu. Żalinski potężnym atakiem zakończył drugi set 25:20. 

Trzeci set rozpoczęła czerwona kartka dla Woickiego, która dała Asseco Resovii dwupunktowe prowadzenie (3:1). Rzeszowianie zdołali odskoczyć rywalom na trzy punkty, ale Indykpol szybko odrobił straty po udanym ataku Poręby z przechodzącej piłki (6:5). Resovia była jednak w tej partii znacznie bardziej zdeterminowana. Świetnie w ataku spisywał się Bartman, a Buszek dołożył punktową zagrywkę, co dało zespołowi z Rzeszowa czteropunktowe prowadzenie (12:8). Żalaiński zdołał ponownie doprowadzić do remisu (12:12), ale Resovia nadal była w lepszej dyspozycji. Kosok udanie zaatakował ze środka, a Komenda postawił skuteczny blok i gospodarze odzyskali cztery punkty przewagi (20:16). Po chwili Bartman zapewnił swojej drużynie piłkę setową (24:21), a w następnej akcji udaną kiwką zakończył set 25:21.

Początek czwartej partii był równie nerwowy. Tym razem czerwoną kartkę otrzymał Kosok, co dało prowadzenie Indykpolowi (4:2). Doskonałe ataki Hadravy pozwoliły zespołowi z Olsztyna utrzymać dwupunktową przewagę (8:6), jednak Resovia zaczęła odrabiać straty. Bartman zaatakował po bloku w aut i drużyna z Rzeszowa wysunęła się na prowadzenie (10:9). Od tego momentu gra bardzo się wyrównała. W końcu jednak Indykpol przejął inicjatywę. W polu zagrywki pojawił się Seyed, którego serwisy znacznie utrudniły rzeszowianom wyprowadzenie skutecznej akcji. Po zablokowaniu Buszka Indykpol miał już cztery punkty przewagi (18:14). Przewaga olsztynian powiększyła się jeszcze po skutecznej akcji Hadravy (21:16). Asseco Resovia nie dała rady przedłużyć losów spotkania. Ostatecznie fatalne zagranie Kosoka zakończyło spotkanie na korzyść Indykpolu AZS Olsztyn 25:19.

Asseco Resovia Rzeszów – Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (20:25, 20:25, 25:21, 19:25)

Asseco Resovia Rzeszów: Krulicki, Kosok, Shoji, Hoag, Bartman, Marechal, Mariański (libero) oraz Komenda, Buszek, Możdżonek, Schulz

Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Andringa, Woicki, Poręba, Żalinski, Seyed, Żurek (libero)

MVP: Jan Hadrava

Autor: Aleksandra Tyczkowska
Źródło: Informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*