PlusLiga: Radom z pierwszym zwycięstwem

W ostatnim meczu 3. Kolejki doszło do pojedynku drużyn,  które walczą o pierwsze zwycięstwo. Po pięciosetowym pojedynku lepsi okazali się gospodarze i to oni zapisali na swoim koncie pierwsze zwycięstwo.

Mecz rozpoczął się od zagrywki Visły i autowego ataku ze środka Pajenka. Potem drużyna z Bydgoszczy zaczęła wypracowywać sobie przewagę. Na początku wynosiła ona trzy punkty (5:8), ale szybko zaczęła się powiększać (9:14). Było to spowodowane między innymi bardzo dobrą zagrywką Kalembki. Gdy przewaga osiągnęła pięć punktów trener gospodarzy wziął czas, a potem dokonał podwójnej zmiany. Na boisku pojawił się Filip oraz Vincic. Doprowadziło to do zmniejszenia przewagi gości do trzech punktów (12:15). Szybko jednak przewaga znowu wzrosła do pięciu punktów, tym razem za sprawą dobrej zagrywki Gałązki (15:20). Piłka setowa dla gości była skutkiem błędu na zagrywce Pajenka, a set zakończył się zagrywką w siatkę Butryna.

Początek drugiego seta należał do Kędzierskiego, który wykonał trzy zagrywki, które utrudniły gościom wyprowadzenie pierwszej akcji oraz asa serwisowego. Szybko doszło więc do zmiany przyjmującego w Viśle. Na boisku, za Quiroge pojawił się Jakub Peszko. Niemoc drużyny z Bydgoszczy przełamał skutecznym atakiem dopiero Stern (6:1). Kolejną serie dobrych zagrywek w drużynie z Radomia zapewnił Protopsaltis (17:10).  Dopiero jego błąd w polu serwisowym zapewnił przejście w drużynie z Bydgoszczy. Przewaga jednak się nie zmniejszała. Radom prowadził 17:12, 19:13, 23:17. Tak jak w poprzednim secie błąd na zagrywce dał piłkę setową, którą od razu wykorzystał Protopsaltis.

Trzeci set rozpoczął się od długiej akcji wygranej blokiem przez drużynę z Bydgoszczy. Zwiastowało to wyrównaną walkę na początku seta. Gra toczyła się punkt za punkt, a długie akcje były przeplatane błędami na zagrywce (6:6, 8:9). Dobra gra zawodników z Bydgoszczy pozwoliła im wyjść na trzy punktowe prowadzenie (8:11, 13:10). Spowodowało to zmianę po pozycji atakującego w drużynie z Radomia. Za Butryna na boisku pojawił się Michał Filip, którego skuteczny atak oraz dobra zagrywka pozwoliły zmniejszyć prowadzenie do jednego punktu (13:14). Visła jednak szybko ponownie wyszła na czteropunktowe prowadzenie (13:17). Trener Prygiel został więc zmuszony do wykonania kolejnej zmiany na pozycji. Tym razem Kędzierski został zmieniony przez Vincica. To jednak nie pomogło, ponieważ przewaga gości wzrosła do sześciu punktów (14:20). Dopiero samej końcówce Radomianie zaczęli odrabiać straty (19:24, 24:23), jednak to goście zdobyli ostatni punkt w tym secie.

Długa akcja na początku czwartego seta została zakończona błędem Visły. Kolejne akcje były grane punkt za punkt (3:3, 4:5). Przy stanie 7:5 o czas poprosił trener Visły – Przemysław Michalczyk. Nie przyniosło to jednak oczekiwanego rezultatu, ponieważ gospodarze wyszli na czteropunktowe prowadzenie, które utrzymywało się przez większą część seta (10:6, 12:8, 13:9, 15:11,17:13, 20:16). Ten dystans utrzymywał się za sprawą dobrych akcji, które przeplatały się z błędami oraz niedokładnymi zagraniami Visły Bydgoszcz. W końcówce przewaga osiągnęła pięć punktów, a udany blok Cerradu zapewnił im piłkę setową (24:18), którą wykorzystał Damian Boruch.

Tie – break rozpoczął się od prowadzenia Cerradu 3:1, potem 5:2. Visła jednak szybko doprowadziła do wyrównania po 5, a po chwili sama wyszła na prowadzenie 7:6. Podczas zmiany stron goście dalej prowadzili jednym punktem (8:7). Skuteczne ataki drużyny z Radomia oraz błędy gości doprowadziły do dwupunktowego prowadzenia gospodarzy (11:9). Szybko doszło jednak do wyrównania po 12, a po chwili do prowadzenia Visły 13:12. As serwisowy Propsaltisa dał 14 punkt drużynie z Radomia, która miała pierwszą piłkę meczową. Nie została ona wykorzystana a piąta partia grana była na przewagi (15:15). Radomianie wykorzystali jednak drugą piłkę meczową i ostatecznie wygrali 17:15. MVP meczu został Wojciech Włodarczyk.

Cerrad Enea Czarni RadomBKS Visła Bydgoszcz 3:2 (21:25, 25:17, 23:25, 25:19, 17:15)

Cerrad Enea Czarni Radom: Pajenk, Kędzierski, Grzechnik, Protopsaltis, Włodarczyk, Butryn, Ruciak (l) oraz Vincic, Filip, Masłowski (l), Grzechnik, Firszt, Boruch

BKS Visła Bydgoszcz: Gałązka, Stern, Kalembka, Quiroga, Gil, Urbanowicz,  Szymura (l) oraz Woch, Gryc, Peszko,

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: opracowanie własne:

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*