PlusLiga: PGE Skra Bełchatów w trzech setach pokonała zespół z Bydgoszczy

PGE Skra Bełchatów przystępowała do tego spotkania w roli faworyta. Ostatecznie to oni zgarnęli trzy punkty, jednak nie był to tak łatwy mecz, jakby się mogło wydawać. Jedynie w drugim secie było widać, że to zespół z Bełchatowa kontroluje sytuację, natomiast w trzecim nawiązała się już równorzędna walka pomiędzy tymi drużynami. 

Mecz w Bydgoszczy rozpoczął się od wyrównanej gry obu drużyn. Wlazły kończył piłki na pełnym zasięgu.  Bełchatowianie szybko zbudowali sobie trzypunktowe prowadzenie. Kalembka walczył po stronie bydgoszczan. Łomacz posłał asa serwisowego 8:12. Ebadipour wygrał z potrójnym blokiem. Szalpuk minął blok gospodarzy. Stern zagrał skutecznie na prawym skrzydle. Petković ustawił blok, a Ebadipour po raz kolejny zagrał na lewym skrzydle. Szalpuk zaatakował po bloku. Sternowi udało się przytrzymać irańskiego przyjmującego. Bydgoszczanie ustawili kolejny blok. Piłka po ataku gospodarzy wylądowała na linii. Seta zakończył Kłos. 

Bełchatowianie rozpoczęli od mocnego ataku. Wlazły wypchnął piłkę po bloku zespołu z Bydgoszczy, ale chwilę później zepsuł serwis. Kalembka posłał punktową zagrywkę 4:4. Ebadipour przegrał walkę na siatce. Wlazły zagrał piłkę po bloku gospodarzy. Stern został zatrzymany przez bełchatowian 8:12. PGE Skra Bełchatów bardzo szybko wypracowała sobie sześciopunktową przewagę. Kochanowski zagrał ze środka. Gałązka został zatrzymany, a następnie Kochanowski wbił zespołowi z Bydgoszczy gwoździa. Szalpuk zagrał z drugiej linii, chwilę później dodał jeszcze asa serwisowego 10:20. Stern popsuł swój serwis. Orczyk zagrał z lewego skrzydła. Peszko przedarł się przez podwójny blok Bełchatowa. Set ponownie rozstrzygnął się na korzyść PGE Skry Bełchatów. 

Zespół z Bydgoszczy wypracował sobie dwupunktową przewagę już na początku seta 4:2. Lipiński popełnił błąd w ataku. Kłos w kapitalny sposób wybronił piłkę. Szalpuk agresywnie zagrał z lewego skrzydła. Peszko zagrał po skosie. Orczyk został zatrzymany przez Sterna. Kłos ustawił szczelny blok 9:9. Peszko nie poradził sobie z atakiem z drugiej linii. Orczyk zepsuł swoją zagrywkę. Zespół z Bydgoszczy posłał za to asa serwisowego, chwilę później jednak popełnił błąd w tym elemencie 14:14. Szalpuk trafił piłką w sam środek boiska. Wlazły skończył długą akcję. Szalpuk posłał asa serwisowego. Bardzo długą akcję zakończył kapitan bełchatowskiego zespołu. Kłos zagrał krótką 18:20. Kalembka zepsuł swoją zagrywkę. Stern zagrał agresywnie na skrzydle. Gałązka posłał punktową zagrywkę 23:23. Po przerwie jednak zepsuł serwis. Kochanowski zagrał ze środka. Peszko zagrał na prawym skrzydle, chwilę później zepsuł serwis. Droszyński także nie popisał się w polu serwisowym. Wlazły przełamał blok gospodarzy, a chwilę później skończył skończył arcytrudną piłkę. Mecz zakończył się autowym atakiem zespołu z Bydgoszczy. 

BKS Visła Bydgoszcz – PGE Skra Bełchatów 0:3 (19:25, 15:25, 27:29)

BKS Visła Bydgoszcz: Gałązka, Stern, Kalembka, Quiroga, Gil, Urbanowicz, Szymura (libero) oraz Peszko, Gryc, Cieślik, Lipiński

PGE Skra Bełchatów: Ebadipour, Szalpuk, Łomacz, Kłos, Kochanowski, Wlazły, Piechocki (libero) oraz Petković, Droszyński, Orczyk

MVP: Mariusz Wlazły 

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*