PlusLiga: PGE Skra Bełchatów górą w starciu z MKS-em Będzin

Bełchatowianie przystępowali do tego spotkania w roli gości, jednak od początku meczu można było zauważyć, że na boisku czują się jak u siebie. Będzinianom brakowało argumentów do przeciwstawienia się zdeterminowanym  siatkarzom z Bełchatowa. Ostatecznie całe spotkanie padło łupem gości, którzy do hali Energia wrócą z trzema punktami. 

Mecz rozpoczął się od zepsutej zagrywki w wykonaniu będzinian. Wlazły wypchnął piłkę po bloku. Wlazły posłał dwa asy serwisowe z rzędu 1:4. Kłos zagrał ze środka. Sossenheimer popsuł swoją zagrywkę. Szalpuk został zablokowany na lewym skrzydle 7:11. Faryna zepsuł zagrywkę, piłka poleciała daleko w aut. Chwilę później już się nie pomylił. Sossenheimer skutecznie zaatakował z prawego skrzydła. Gunia zagrał ze środka. Szalpuk wepchnął przeciwnikom piłkę. Fornal nie zmieścił się z zagrywką w boisku. Kłos zagrał pewnie ze środka 15:22. Faryna zagrał z prawego skrzydła, chwilę później został zatrzymany. Sossenheimer obronił pierwszą piłkę setową. Seta, mocnym atakiem ze środka, zakończył Kłos. 

Drugi set rozpoczął się od dwóch asów Ebadipoura. Szybko zbudowali sobie czteropunktowe prowadzenie 0:4. Z drugiej linii zagrał przyjmujący PGE Skry Bełchatów. Szalpuk wykorzystał przechodzącą piłkę 2:9. Po przerwie pewnie zagrał z lewego skrzydła. Faryna zagrał po bloku. Sossenheimer posłał asa serwisowego, Ebadipur nie zdołał odebrać zagrywki. Jednak szybko zrehabilitował się za swój błąd atakiem ze skrzydła. Fornal efektownie zablokował Irańczyka 9:13. Szalpuk huknął z lewej flanki, chwilę później wykorzystał ręce blokujących do zdobycia kolejnego punktu. Wlazły uciekł spod bloku 12:17. Petković sprytnie wykręcił piłkę na prawym skrzydle. Superlak pewnie zagrał po prostej. Kochanowski efektownie zagrał ze środka. Będzinianie próbowali ratować swoją sytuacje jeszcze skutecznymi atakami ze skrzydła. Kłos jednak perfekcyjnie skończył krótką. Drugą partię zakończył środkowy ze Skry. 

Będzinianie mocno weszli w trzeciego seta i już na początku wyszli na dwupunktowe prowadzenie 5:3. Ebadipour strzelił z lewego skrzydła. Ratajczak posłał za to asa serwisowego. Szalpuk skończył kolejną kontrę. Bełchatowianie podkręcili swoją grę i wyszli na czteropunktowe prowadzenie. Z dobrej strony pokazał się Kochanowski. Wlazły raził swoimi atakami na skrzydle. Kochanowski dołożył od siebie asa serwisowego 8:14. Fornal zagrał pipe’a. Sossenheimer nie trafił z zagrywką w boisko. Gospodarze ustawili szczelny blok na bełchatowianach. Ebadipour zagrał z drugiej linii. Długą akcję rozstrzygnął na korzyść MKS-u Będzin Superlak 11:16. Petković został jednak zablokowany. Ostatecznie jednak zarówno Ebadipour, jak i Wlazły bawili się na boisku zdobywając kolejne punkty dla swojej drużyny i to PGE Skra Bełchatów mogła cieszyć się z dziewiątego zwycięstwa. 

MKS Będzin – PGE Skra Bełchatów 0:3 (17:25, 20:25, 18:25)

MKS Będzin: Pająk, Sossenheimer, Gunia, Faryna, Sobański, Ratajczak, Potera (libero) oraz Buczek, Superlak, Fornal, Schmidt.

PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Ebadipour, Kochanowski, Wlazły, Szalpuk, Kłos, Piechocki (libero) oraz Droszyński, Petković, Katić.

MVP: Mariusz Wlazły 

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna 

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*