PlusLiga: Kędzierzynianie pokonują VERVĘ Warszawa Orlen Paliwa w meczu ostatniej kolejki

W meczu ostatniej, 26. kolejki PlusLigi lider tabeli Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała z VERVĄ Warszawa Orlen Paliwa, nie oddając rywalom nawet seta. ZAKSA grała w mocno rezerwowym składzie, a Nikola Grbić często rotował swoimi siatkarzami. Warszawianie musieli grać bez Michała Superlaka i Damiana Wojtaszka, którego zastępował Bartosz Kwolek.

Na początku pierwszego seta dużą skutecznością w ataku wykazywał się Jan Król. Dzięki błędom Aleksandra Śliwki w ataku oraz atakom Króla warszawianie uzyskali na początku seta przewagę (2:5). Benjamin Toniutti wprowadził dobrze do gry Bartłomieja Klutha, którego ataki pozwoliły kędzierzynianom zmniejszyć straty (6:7). Już po chwili po przejściu linii końcowej boiska przez Trinidada de Haro przy zagrywce, na tablicy wyników widniał już remis (8:8). Po zablokowaniu warszawian przez Jakuba Kochanowskiego oraz dwóch atakach Śliwki z drugiej linii, kędzierzynianie zaczęli wchodzić na swój poziom i odskakiwać od rywali (14:11). Z dobrej strony w zespole VERVY Warszawa zaprezentował się pod koniec Artur Szalpuk, który przy nienajlepszym przyjęciu był często wykorzystywany przez rozgrywającego (18:17). ZAKSA nie pozwoliła, jednak gościom przejąć inicjatywy i już po chwili po bloku Kamila Semeniuka na Królu i ataku Klutha była ponownie na kilkupunktowym prowadzeniu (22:19). Seta zakończyła zepsuta zagrywka Andrzeja Wrony (25:20).

Drugiego seta ZAKSA zaczęła z mocno przemieszanym składem co, jednak nie zmieniło jej gry. Dobrze wprowadził się do gry Dominik Depowski, który dwoma skutecznymi atakami dał swojej drużynie przewagę (5:2). Od kolegi nie odstawali dwaj środkowi. David Smith zdobył punkt z krótkiej, a po przerwie dla Andrei Anastasiego, Krzysztof Rejno posłał asa serwisowego (7:2). Gospodarze zdołali utrzymywać tą przewagę w kolejnych akcjach (10:6). W ataku nadal nie zawodził Kluth, a na środku siatki krótką wykorzystał Rejno (13:6). W kolejnych akcjach kędzierzynianie utrzymywali swoją przewagę za sprawą małej ilości błędów własnych (16:11). Dobra gra na ataku Rejny na środku siatki i Śliwki z Depowskim na lewym skrzydle dała szansę na utrzymywanie przez cały set przewagi. Pojedyncze krótkie Wrony czy błąd Depowskiego w ataku nie pozwoliły zbliżyć się gościom do ZAKSY (19:14). Ponownie z dobrej strony pokazywał się Depowski w dwóch atakach z drugiej linii (21:15). Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle nie mogli przez kilka akcji dopełnić dzieła i zwyciężyć w tym secie. Punktowy atak i blok Kowalczyka na Śliwce oraz as serwisowy Grobelnego dały, jednak warszawianom tylko odroczenie wyroku. Ostatecznie po przerwie dla Nikoli Grbicia, Grobelny zepsuł zagrywkę co zakończyło drugą odsłonę meczu (25:20).

Początek trzeciego seta to wyrównana gra obu zespołów (5:5). Z obu stron atakujący robili dużą pracę dla swoich zespołów (9:10). Zepsuta zagrywka Klutha i as serwisowy Szalpuka dały VERV-ie Warszawa dwa punkty przewagi (11:13). Już po chwili błąd Króla w ataku i spokojna gra Klutha w ofensywie pozwoliła kędzierzynianom wyrównać stan meczu (13:13). Kolejne akcje to gra punkt za punkt przy niewielkiej ilości błędów obu drużyn (16:16). Bardzo dobrze na środku prezentował się w ataku Rejno, którego skuteczność była bardzo wysoka. Po drugiej stronie siatki w ofensywie nieźle grali zarówno Grobelny jak i Król (19:19). Pomimo, że cały set drużyny grały punkt za punkt, jednak pod koniec seta doświadczenie ZAKSY wzięło górę. Ataki Depowskiego i Śliwki oraz autowe uderzenie Grobelnego pozwoliły gospodarzom uzyskać przewagę pod koniec seta (24:21). Ostatecznie mecz zakończył atak Śliwki (25:22).

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – VERVA Warszawa Orlen Paliwa 3:0 (25:20, 25:20, 25:22)

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Kochanowski, Rejno, Toniutti, Staszewski, Kluth, Śliwka, Semeniuk, Smith, Depowski, Prokpoczuk, Zawalski, Zatorski (L), Banach (L)

VERVA Warszawa Orlen Paliwa: Kowalczyk, Król, Trinidad de Haro, Wrona, Nowakowski, Grobelny, M. Kozłowski, Szalpuk, Fornal, M. Kozłowski, Kwolek (L)

MVP: Krzysztof Rejno

Autor: Dawid Kozioł
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*