PlusLiga: Katowiczanie nie zdołali złamać ekipy z Kędzierzyna-Koźla

W Kędzierzynie-Koźlu gospodarze podjęli ekipę z Katowic. Pomimo drobnych problemów w drugim secie ostatecznie udało im się wygrać całe spotkanie za trzy punkty. 

Już na początku seta asem popisał się Semeniuk. Śliwka za to dodał od siebie kiwkę, która pozwoliła gospodarzom wyjść na spore prowadzenie. Szymański nie radził sobie z kończeniem akcji, co tylko pogrążało katowiczan. Kochanowski mocno odrzucił od siatki swoich rywali, dzięki czemu kędzierzynianie mogli spokojnie kończyć kolejne piłki. Kwasowski posłał piłkę w siatkę. Śliwka zagrał technicznie z lewego skrzydła. Kwasowski nie poradził sobie z atakiem z drugiej linii. Semeniuk skończył seta atakiem z lewej strony. 

Katowiczanie rozpoczęli od dwóch udanych akcji. Nowakowski zablokował Kochanowskiego. Buchowski za to przytrzymał Śliwkę 0:4. Śliwka nie trafił z atakiem w boisko. Z lewego skrzydła zagrał Łukasik, a z prawego Kaczmarek, który wcisnął piłkę Kwasowskiemu. Śliwka wypchnął piłkę po palcach rywali 6:9. Ze środka punkt zdobyli goście. Jarosz pewnie kończył ataki. Katowiczanie bez problemu w tej partii kończyli pierwsze akcje, co przełożyło się na czteropunktowe prowadzenie. Zniszczoł przestrzelił zagrywkę. Jarosz skończył sytuacyjną piłkę. Śliwka zaserwował w siatkę 16:19. Jarosz także popełnił błąd na zagrywce. Kwasowski wypchnął piłkę po bloku. Walkę na siatce wygrała ekipa z Kędzierzyna. Nowakowski zagrał pewnie ze środka. Kaczmarek zagrał mocno i daleko. Po chwili siatkarz idealnie trafił w 9. metr. Katowiczanie mieli piłki setowe w górze, ale ostatecznie górą także i w tej partii okazali się gospodarze.

Kaczmarek zagrał mocno z prawego skrzydła. Nowakowski zagrał mocno ze środka. Jarosz splasował piłkę i wykorzystał dziurę w bloku. Łukasik zagrał skutecznie z lewego skrzydła. Firlej zepsuł zagrywkę. Taki sam błąd popełnił Rejno. Śliwka wykorzystał ręce blokujących do zdobycia punktu. Kochanowski lekko zagrał ze środka. Śliwka posłał serwis poza boisko. Kaczmarek nie wykorzystał szansy i posłał piłkę poza boisko. Katowiczanie próbowali ratować się jeszcze atakami z lewego skrzydła. Prokopczuk nie zdołał obronić ataku, piłka przeleciała mu przez palce. Ostatecznie cały mecz wygrała ekipa z Kędzierzyna-Koźla, która nadal pozostaje jedyną niepokonaną drużyną w PlusLidze.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – GKS Katowice 3:0 (25:16, 26:24, 25:16)

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Śliwka, Kaczmarek, Kochanowski, Semeniuk, Toniutti, Rejno, Zatorski (libero) oraz Staszewski, Kluth, Prokopczuk, Łukasik, Banach (libero)

GKS Katowice: Jarosz, Zniszczoł, Kwasowski, Firlej, Nowakowski, Szymański, Watten (libero) oraz Buchowski, Musiał, Nowosielski, Drzazga, Kohut, Stolc, Ogórek (libero)

MVP: Łukasz Kaczmarek

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna  

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*