PlusLiga: Indykpol AZS Olsztyn wygrał na wyjeździe z BKS-em Visłą Bydgoszcz

W Bydgoszczy miejscowa BKS Visła zagrała z drużyną Indykpolu AZS Olsztyn. Gospodarze przed spotkaniem nie wygrali jeszcze żadnego meczu w lidze. Natomiast goście grali do tej pory bardzo dobrze i przed tym pojedynkiem wygrali sześć z ośmiu spotkań. Spotkanie było emocjonujące, a mniej błędów popełnili zawodnicy z Olsztyna i oni wygrali 3:2.

Mecz rozpoczął się od niepewnej gry w ataku obu zespołów. Toncek Stern oraz Mateusz Mika posłali ataki w aut (3:3). Po świetnych obronach i wykorzystanych kontrach przez Wojciecha Żalińskiego, Seyeda Mousaviego oraz Jana Hadravę, drużyna gości prowadziła czterema punktami (4:8). Gospodarze zaczęli powoli odrabiać straty. Najpierw odrobili oczko po błędzie Jana Hadravy (10:13), a potem po bloku Janusza Gałązki i skończonym kontrataku Jakuba Urbanowicza było już 12:13. Remis na tablicy widniał po bloku Piotra Lipińskiego (15:15). Po błędzie technicznym Pawła Pietraszki, zespół BKS-u Visły wyszedł na prowadzenie 17:16. W końcówce gospodarze fantastycznie zagrali blokiem, zdobyli trzy punkty w tym elemencie, dokładniej dwa Tomasz Kalembka i jeden Jakub Urbanowicz (22:19). BKS Visła utrzymała prowadzenie i wygrała pierwszego seta 25:22.

Początek drugiej partii był bardzo podobny do seta pierwszego. Dwa razy siatkę dotknął Toncek Stern (2:4). Później świetnym blokiem popisał się Seyed Mousavi (4:7). Następnie znowu błędy popełnili gospodarze. Najpierw w aut posłał piłkę Jakub Urbanowicz, a dalej zespół popełnił błąd ustawienia (4:10). Siatkarze Indykpolu AZS utrzymywali przewagę kilku punktów. Obie drużyny całkiem nieźle serwowały, punkty zdobyli Tomasz Kalembka (6:12) oraz Toncek Stern (10:15). Po asie serwisowym Seyeda Mousaviego było 11:19. W końcówce goście zdobyli punkty blokami: Piotr Pietraszko i Wojciech Żaliński (14:24). Gospodarze odrobili część strat po zagrywkach Tomasza Kalembki, jednak przegrali seta wyraźnie 18:25.

Trzeci set wyglądał bardzo podobnie do poprzednich odsłon spotkania. Gospodarze mieli problem ze skończeniem pierwszej akcji, co wykorzystywali goście (2:4). Po bloku Wojciecha Żalińskiego było już (4:8). Jakub Urbanowicz wykorzystał przechodzącą piłkę, a w bloku znowu świetnie spisywał się Tomasz Kalembka i przewaga stopniała (7:8). Dalej trwała dość wyrównana gra (10:11, 12:13). Prowadzenie Indykpolu AZS zwiększyło się po skutecznym bloku Jana Hadravy (13:17) oraz Seyeda Mousaviego (16:21). Końcówka rozegrana została z dużą ilością błędów własnych, jednak nie zaważyły już one na wyniku i gracze z Olsztyna wygrali 20:25 i prowadzili 1:2.

Kolejna partia rozpoczęła się od błędu w ataku Jakuba Peszki (1:2). Po blokach Jana Hadravy oraz Seyeda Mousaviego przewaga wzrosła do trzech punktów (3:6). Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Jan Hadrava (7:11). Goście odrobili część strat po bloku Jakuba Urbanowicza (10:12). Kontrę wykorzystał Jan Hadrava (10:14). Dalej utrzymywało się prowadzenie gości czterema punktami (12:16, 16:20). Końcówka jednak należała do siatkarzy z Bydgoszczy. Wykorzystali oni błędy rywali w ataku i zagrywce. Piłkę w aut posłał Mateusz Mika (19:20). Doszło do gry na przewagi, olszynianie mieli trzy piłki meczowe, ale popsute zagrywki zemściły się na nich. Dwa bloki, Tomasz Kalembki i Jakuba Urbanowicza, zadecydowały, iż bydgoszczanie doprowadzili do tie-breaka (27:25).

Ostatni set rozpoczął się od gry punkt za punkt (3:4). Kontrę wykorzystał Jan Hadrava (4:6). Po bloku Pawła Pietraszki przewaga wzrosła do trzech punktów (6:9). Piłkę w aut posłał Paweł Woch (7:12). Mecz zakończył as serwisowy Jana Hadravy. Indykpol AZS wygrał seta 15:8 i cały mecz 3:2.

MVP spotkania został Seyed Mousavi.

BKS Visła Bydgoszcz – Indykpol AZS Olsztyn 2:3 (25:22, 18:25, 20:25, 27:25, 8:15)

BKS Visła Bydgoszcz: Piotr Lipiński, Kamil Szymura, Radosław Gil, Dawid Woch, Gonzalo Quiroga, Jakub Peszko, Jakub Urbanowicz, Janusz Gałązka, Paweł Gryc, Tomasz Kalembka, Toncek Stern.

Indykpol AZS Olsztyn: Michał Żurek, Paweł Woicki, Dawid Sokołowski, Jan Hadrava, Mateusz Mika, Mateusz Poręba, Paweł Pietraszko, Robbert Andringa, Seyed Mousavi, Wojciech Żaliński.

Autor: Kacper Wojciechowski
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*